Jump to content
Commander

CB radio. Czy jeszcze warto.

Recommended Posts

peja76
16 minut temu, Suzu4x4 napisał:

ja piszę w dużym uproszczeniu żeby było w miarę jasne dla kolegów dla których zysk energetyczny anteny , polaryzacja , charakterystyka promieniowania i tłumienie wiązki  bocznej mogą być pojęciami mocno obcymi.

ale generalnie zgadzam się z powyższym :yes:

co do ALANA 87 również.

po prostu używany 87 kosztował wtedy połowę tego co używany Jackson  o Lincolnie to jak pisałem powyżej mogłem co najwyżej pomarzyć ;)

nie mniej jednak z całej mojej radiowej przygody najmilej wspominam tamte czasy.

Alan 87 i dipol rozwieszony pomiędzy drzewami.

Kuba a to czasami ty tak nie przeszkadzałeś kiedyś w Wrocławiu i 24h wyzywałeś wszystkich na CB  :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Suzu4x4
Teraz, peja76 napisał:

Kuba a to czasami ty tak nie przeszkadzałeś kiedyś w Wrocławiu i 24h wyzywałeś wszystkich na CB  :>

skąd Ci przyszła taka myśl :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
Teraz, Suzu4x4 napisał:

skąd Ci przyszła taka myśl :rolleyes:

Tak jakoś mnie naszła :), co to był za oszołom, jest on jeszcze czy złamali mu ta antenę :policja:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Suzu4x4
1 minutę temu, peja76 napisał:

Tak jakoś mnie naszła :), co to był za oszołom, jest on jeszcze czy złamali mu ta antenę :policja:

rozumiem że chodzi Ci o tego  :

(UWAGA POD LINKAMI DO YT NIECENZURALNE SŁOWNICTWO)

radiooperator

albo o tego:

radiooperator 2

NIE to nie ja zakłócałem .

Ale miło wiedzieć jakie masz o mnie mniemanie ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
15 minut temu, Suzu4x4 napisał:

NIE to nie ja zakłócałem .

Ale miło wiedzieć jakie masz o mnie mniemanie ;)

 

Kuba już nie bądż taki delikatny, to miało być w formie żartu:rolleyes: jak cię urażiło to przepraszam.

Co to był za oszołom, czy on czasami nie powrócił bo jakoś w grudniu jechałem i chyba znowu coś takiego było słychać.

Edited by peja76 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski
48 minut temu, Suzu4x4 napisał:

po prostu używany 87 kosztował wtedy połowę tego co używany Jackson  o Lincolnie to jak pisałem powyżej mogłem co najwyżej pomarzyć ;)

nie mniej jednak z całej mojej radiowej przygody najmilej wspominam tamte czasy.

Alan 87 i dipol rozwieszony pomiędzy drzewami.

Dokładnie tak - Jackson był bardzo dobrym ale mocno drogim radiem a na  Lolka ciułałem nawet nie wiem ile :)
Na kokardkach zaczynałem bardzo podobnie - też na A87 i dipolu bo na patyk kasy brakło :)
Trudno by mi było powiedzieć która łączność była najfajniejsza - być może moja córka gdy w czasach prawie przedkomórkowych witała mnie już gdzieś pod Brzeskiem gdy wracałem zryty ze wschodu, może polscy misjonarze rozsiani po świecie, może oficer-radio polskiego statku na Atlantyku któremu udało mi sie złożyć życzenia  jako WS/WS, może któryś z kierowców których nocą prowadziłem przez Kraków a dziś nawet nie pamiętam imienia - może jeszcze inna...   po prostu nie wiem - wiem natomiast że nie mierzyłem tego odległością przebytą przez falę radiową
Ale czasy też wspominam bardzo miło :)

 

30 minut temu, peja76 napisał:

Kuba a to czasami ty tak nie przeszkadzałeś kiedyś w Wrocławiu i 24h wyzywałeś wszystkich na CB  :>

Absolutnie nie posądzam Suzu4x4 ale faktycznie pamiętam kupe lat temu był we Wrocku taki ktoś  - mocna, dobrze słyszalna stacja, nie pamiętam już ksywki chyba "Konik-Wrocław" ale nie dam głowy
Z tego co mi chłopaki mówili  miał jakieś okresowe zaburzenia psychiczne - czasem gadał normalnie i chyba nawet prowadził ale jak mu odwaliło to dzisiejszy bluzg driverów wysiada :) 

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Suzu4x4
2 godziny temu, smok_wawelski napisał:

Dokładnie tak - Jackson był bardzo dobrym ale mocno drogim radiem a na  Lolka ciułałem nawet nie wiem ile :)
Na kokardkach zaczynałem bardzo podobnie - też na A87 i dipolu bo na patyk kasy brakło :)
Trudno by mi było powiedzieć która łączność była najfajniejsza - być może moja córka gdy w czasach prawie przedkomórkowych witała mnie już gdzieś pod Brzeskiem gdy wracałem zryty ze wschodu, może polscy misjonarze rozsiani po świecie, może oficer-radio polskiego statku na Atlantyku któremu udało mi sie złożyć życzenia  jako WS/WS, może któryś z kierowców których nocą prowadziłem przez Kraków a dziś nawet nie pamiętam imienia - może jeszcze inna...   po prostu nie wiem - wiem natomiast że nie mierzyłem tego odległością przebytą przez falę radiową
Ale czasy też wspominam bardzo miło

Ponadto A87 miał jeszcze jedną niepodważalną zaletę. "3x w lewo"

schodził tam gdzie żaden Jackson (dopiero w końcówce produkcji były 6-bandowe) ani Lincoln zejść nie mógł :-]

co w czasach jak nie było internetów, komórek, czatów  i fejsbóków miało niebagatelne znaczenie, na CB wówczas oprócz DX tętniło życie towarzyskie

a mając 87 można było pójść z koleżanką  "na trzeci w dziurę trzy razy w lewo w dolną wstęgę "

jako ojciec córki zapewne nie raz się pieniłeś jak słyszałaś na 28 "ogólne dla dziewczyn" :brawo:

2 godziny temu, smok_wawelski napisał:

Absolutnie nie posądzam Suzu4x4 ale faktycznie pamiętam kupe lat temu był we Wrocku taki ktoś  - mocna, dobrze słyszalna stacja, nie pamiętam już ksywki chyba "Konik-Wrocław" ale nie dam głowy
Z tego co mi chłopaki mówili  miał jakieś okresowe zaburzenia psychiczne - czasem gadał normalnie i chyba nawet prowadził ale jak mu odwaliło to dzisiejszy bluzg driverów wysiada :) 

 

tych zakłócaczy na przestrzeni lat było wielu różnych, niektórzy są do dziś.

Między innymi dla tego jak ktoś  pyta czy warto dziś kupić CB radio do użytku na #19 zdecydowanie mówię STANOWCZO NIE  ;)

Edited by Suzu4x4 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski
3 godziny temu, Suzu4x4 napisał:

Ponadto A87 miał jeszcze jedną niepodważalną zaletę. "3x w lewo"

Bo ja wiem czy to zaleta - no miał tylko po co iść niżej niż 26.285 tam praktycznie niewiele się działo

 

3 godziny temu, Suzu4x4 napisał:

jako ojciec córki zapewne nie raz się pieniłeś jak słyszałaś na 28 "ogólne dla dziewczyn" :brawo:

A wiesz że nawet nie  bo córka jak zaczynała to była jeszcze w wieku nie bardzo do podrywu :) a i już wtedy praktycznie na podstawie nie gadała, albo na EE  albo w okolicy naszego monitora 26,865.   Z młodą i radiem to w ogóle jaja były bo ja jej nawet specjalnie nie ciągnąłem do radia ani nie szkoliłem - łaziła po chałupie podpatrywała podsłuchiwała - sama pierwszą "daleką"  zrobiła na Harym i dipolu w AM  było to raptem 40km ale uchachana  była jak małpa z bateryjki, uwierzyła w swoje możliwości, wessało ja w radio  i poszła ostro jak przecinak do przodu - miała smarkula wtedy 7 czy 8 lat jakoś tak początek podstawówki :) 
Mając ok  10 lat miała już sporo kumpeli radiowych na całym świecie  a nadawała iście w stylu jak SP z 1-ką  no przy mnie to się trochę czaiła ale raz mnie nie wykapowała że słucham - dorwała się do Lolka i myślała że mam swoje małe radio w aucie a ja miałem  Jacksona kumpeli do przetestowania - normalnie buty mi spadły jak usłyszałem z jakim przejęciem i w jakim super stylu  Młoda prowadzi łączności - pełny szacun i czapki z głów - gadali mi co prawda nieraz kumple że Młoda sobie nieźle radzi ale nie myślałem ze aż tak :)
Duża część WS to ludzie z okolicy Wadowic w naszej grupie mieliśmy tradycje ze okolicznościówki robiliśmy gdy JanPaweł II przybywał do Polski  druga tradycja to były bardzo sympatyczne okolicznościówki Bożonarodzeniowe WS/WS czyli Wolni Strzelcy życzą  Wesołych Świąt Polonusom na świecie -  Młoda też w tym trochę uczestniczyła  :)  Synusia zaś radio na chwilę łapło ale dość szybko mu przeszło -  nie każdego to bierze 

Kiedyś to nie ją ale ona chciała radiowych chłopaków  podrywać - Bruno co go ląd w stopy parzył z kumplem przyjechali kursantki z Iskry w okolicach Kraka poodwiedzać ugadaliśmy się na spota że zawołają z radia w aucie jak będą lecieć z powrotem przez Kraka miałem Młodą tez zabrać no ale chłopakom jakoś takoś z tymi kursantkami zeszło no i   niestety nie udało się nam spotkać,  była wściekła i niepocieszona bo warowała przy radiu niczym wytrawny nasłuchowiec PARu tak  strasznie ich w galówkach MarWoju chciała zobaczyć gdyż  czasem na krótkiej odbitej z nimi gadała no i kolega SBR295 dostał bana u Młodej  :) Jak miała z 15-16 to nawet na chamskiej 19tce dawała sobie radę - czasem jak sie wkurzyła to łapła w aucie za gruchę i  tak driverom dopierniczyła ze piety szło - dziś pani magister jednak ani nie poszła w KF i nie chwyta się CB radia :) 

Generalnie te nasze wspominki można by podsumować krótko   - CB to fajna sprawa i warto się w to pobawić ale jednak  w pełni podzielam @Suzu4x4 Twoje zdanie - na bank nie na 19-tce,  - jeśli ktoś liźnie tylko 19tki niewątpliwie będzie miał z reguły tylko niesmak chamstwa i mocno niepełny obraz CB radia i fajnej przygody dającej dużo radochy  a i pewnie w KF też nie pójdzie.  Wiec może i dobrze że pogadaliśmy tu o tym i Koledzy będą wiedzieć że CB to cos więcej a nie tylko jazgot i panienki latające jak przecinki na #19 :) 

73! z JN99xx wszystkim  radiowcom  :) 

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio

A ja mam znajomych co przez CB się poznali i są do teraz dobrym małżeństwem... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregor887
14 godzin temu, smok_wawelski napisał:

Amen Grzesiek  - będę jednak przekorny i tak Cię zapytam:   a jakie to jest stare, selektywne  i dobre  - jakiś Kenio lampówka  może być albo coś z lampowej militarki

Dawno temu w telewizji było lansowane takie hasło -  "Wszystko w kuchni ci się uda, gdy kupujesz sprzęt Kenwooda". Po co komu w kuchni lampówka :lol:. Rozmawiamy o sprzęcie dla początkujących. Miałem takie. DNT Carat. Stabo też były podobno niezłe, ale nie znam. Wszystkie radia z tamtych lat, które miały nabitą niemiecką gapę, bez problemów przechodziły badania w PIR. Dlatego będę obstawać przy swoim: lepiej kupić niegrzebaną używkę ze starych dobrych czasów, niż choćby najnowszego chinola. Jakby nie było CB to już relikt, nie mieszajmy pojęć.

 

15 godzin temu, smok_wawelski napisał:

Z poczciwością A87 też nie bardzo się bym zgodził poza jego ceną w porównaniu może nawet nie do Lolka ale żeby pozostać w tej samej klasie to weźmy porównajmy do Jacksona,    - jako seria  A87  to było dość szerokie radio i sporo trzeba było z nim powalczyć żeby go  zawęzić - po krótkim czasie używania lunąłem A87 coby somsiady mnie nie zlinczowały - na biwaku tak, w mobilu tak ale na bazę A87 jest dla mnie mocno kontrowersyjny.

Zdało mie się, że temat był założony pod kątem karawaningu... Miałem Jacksona w aucie 3 dni. Brak automatyki dyskwalifikuje to radio do mobila. Zamieniłem na SS3900 i odetchnąłem. Alan 87 to bliźniacze radio, taki ichni trojaczek. Potem przez 20 lat z górą ( aż do kradzieży z włamaniem) był Lafayette Typhoon II.

Carat był pierwszy,  długo na mobilu. Aż któregoś dnia na 28 kanale zagrzmiał devet alfa tango jedna dve pet. Zrobił wywołanie i poszedł na jakiś monitor. Poszukałem, popytałem, a potem to już poszłooo...

Share this post


Link to post
Share on other sites
lbuster
18 godzin temu, Suzu4x4 napisał:

NIE to nie ja zakłócałem .

W sumie głos podobny :D

A tak na poważnie, to chyba w każdym mieście znajdzie się jakiś lokalny debil (to i tak bardzo delikatne słowo ;) ). Swego czasu, jak jeździłem z CB w mieście, to były okresy, że codziennie taki jeden się produkował z małym zasięgiem (zawsze w tym samym miejscu jak wracałem z pracy). Na szczęście bez przekleństw.

Edited by lbuster (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski
8 godzin temu, Gregor887 napisał:

Dlatego będę obstawać przy swoim: lepiej kupić niegrzebaną używkę ze starych dobrych czasów,

OK - ja tego bynajmniej nie kwestionuje, co więcej zgadzam się z tym - tylko po prostu takich radii jest już bardzo mało na rynku wtórnym

 

8 godzin temu, Gregor887 napisał:

Zdało mie się, że temat był założony pod kątem karawaningu... Miałem Jacksona w aucie 3 dni. Brak automatyki dyskwalifikuje to radio do mobila.  Zamieniłem na SS3900 i odetchnąłem

Wg mnie to najpierw trzeba by zdefiniować co znaczy  "zastosowanie karawaningowe" :)  wg mnie to trzeba przyjąć że albo radio ma mi robić za antymiśka i zapewnić dorywczą łączność jak się jedzie w 2 budy i tu dla mnie jest odpowiedź prosta  - CB radio nie bardzo ma tu sens  lepszy będzie  Yanosik i 2x PMRki czy walkie talkie jak kto woli.    A jak już koniecznie ktoś chce radio   max 200zł - tyle starczy na radio i antenę do tych celów oraz  dodatkowo taki ktos powinien liczyć się z tym co zastane na 19tce
A tak na marginesie  - ile przekraczacie z buda ? czy aby na pewno ten antymiś jest Wam tak bardzo potrzebny i uzasadniony ?   

Owszem zanegowałem Kolegę @jarekvolvo ale to nie całkiem tak mozna odbierać jako całkowitą negację i mam nadzieje Jarek że tak mnie zrozumiałeś  - u Ciebie  są inne uwarunkowania niż ulopowo czy weekendowo karawaningowe  - latasz  busem na co dzień,  w tym założeniu CB może jeszcze nawet dziś mieć sens i być przydatne i uzasadnione choć syfne na 19tce pozwala uniknąć troche przykrych spotkań na które możesz być bardziej narażony niż ktoś kto jeździ z przyczepa raz na miesiąc - ta róznica właśnie zwiększa zasadność CB .
Ale dobra wracamy do "karawaningowego zastosowania" 
Przecież również  "karawaningowym zastosowaniem"  może być to ze radio służy jw antymiskowo i do łaczności z kumplem wlokącym druga bude  + chcemy pobawić  się np. na kempingu w DX  czy popróbować pogadać sobie z lokalnymi stacjami - wtedy odpowiedź jest dla mnie równie prosta jak poprzednio ale inna  - nie kupuje PMRek a kupuje porządne CB i porządną antenę ale na to trzeba już wydać dużo więcej 

Wróćmy jeszcze na moment do SS3900 i automatyki i popatrzmy na nia własnie z perspektywy auta  - pomału Grzesiek - 1sze pytanie  o której "ciotce" piszesz i o jakiej automatyce - nie wiem czemu zwane "ciotką"  SS3900 ma być super w aucie a Jacon ma tu być nieodpowiedni - przecież  SS3900 to proste dość radio i poza paroma prostymi filtrami nic specjalnego nie miało, z kolei jeśli piszesz o SS3900 EFT to  wg mnie właśnie radio z cyfrowym wyświetlaczem absolutnie nie nadaje się do auta. W aucie jadąc  i tak lecisz z gałą na macanego wiec nawet wyświetlacza kanałów nie trzeba 

Jackson moim zdaniem jak najbardziej na mobila ale ma sens tylko  w/w drugiej rozszerzonej opcji karawaningowej - może być i za antymiśka i do ambitniejszej zabawy - wada do auta - owszem ma takową bo  jest dość duży ale operowanie gałą kanałów z dobrym zaskokiem jest dużo wygodniejsze niż ustawianie częstotliwości np. w Lincolnie, operowanie RF Gainem czy Squelchem też mi nigdy nie sprawiało problemu na macanego - no może jedynie Fine może sprawiać trochę problem ale mi to w Jacksonie kompletnie nie robiło też problemu

Tak nawiasem pisząc  o automatyce - owszem automatyka, filtry, inne wodotryski tak ale nie takie jak w radiach klasy popularnej i koniecznie wyłączalne,  gałą  zrobisz pod siebie tak jak chcesz a automatyka nawet w radiach ze średniej półki tego nie zrobi.   
Ok zejdźmy teraz już na całkiem małe radia mobilowe z podstawową 40-tka  - czy tutaj automatyka ? - to dobre pytanie 
Przykładem dupianej automatyki może być właśnie mobilowe super malutkie i bardzo fajne radio nawet powiedziałbym że z ciut ponad średniej półki jakim był Harry bez nazwy wersji a później jako wersja  Classic - jeszcze później urodził się mu młodszy brat z podobno cudowną automatyką blokady szumów i zakłóceń czyli  Harry ASC - kto używał obu wie o czym piszę. Owo ASC nie było niczym innym jak tzw. bramką szumu i ok ale to właśnie jest rola Squelcha zatem było niejako autoamatyczny Squelchem z jakimś tam jeszcze miernym innym filtrem - i wsio super tyle że 19tka jest AM a w AM bardziej jest potrzebny dobry płynny RF Gain niż Squelch która zasadniczo przeznaczony jest dla FM i tu rzeczywiście robi dobrą robotę.
We wcześniejszych wersjach Harrego  RF Gain i Squelch działały znakomicie w młodszym bracie ASC to była totalna porażka jego regulacja była słaba, - albo wyłączałeś i słyszałeś cały śmietnik albo włączałeś i słyszałeś g...no.   No dobra ktoś zaraz mnie zgasi że przecież Harry ASC miał RF Gaina - uprzedzę to - tak tak łaskawcy od Presidenta w łaskawości swej zostawili Harremu tę gałę tyle że nie działało to tak dobrze jak w stary Harrym bo radio podporządkowano pod ASC.  Tak samo było z opisywanym wcześniej prze ze mnie TTI770 - młodsi bracia bardziej rozwinięci o wodotryski nie byli lepsi a wręcz gorsi. 
I tu Grzegorz ma rację że dobre stare jest nie tylko wino i skrzypce ale radio też :) 

 

 

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregor887
15 godzin temu, smok_wawelski napisał:

Wg mnie to najpierw trzeba by zdefiniować co znaczy  "zastosowanie karawaningowe" :)  wg mnie to trzeba przyjąć że albo radio ma mi robić za antymiśka i zapewnić dorywczą łączność jak się jedzie w 2 budy i tu dla mnie jest odpowiedź prosta  - CB radio nie bardzo ma tu sens  lepszy będzie  Yanosik i 2x PMRki czy walkie talkie jak kto woli. 

Który Yanosik powie Ci "kolego nie pchaj się tam, bo nie ma miejsca, żeby zawrócić"?  Który Yanosik da Ci taką radochę z raportu o stanie drogi do Grójca?

 

16 godzin temu, smok_wawelski napisał:

Wróćmy jeszcze na moment do SS3900 i automatyki i popatrzmy na nia własnie z perspektywy auta  - pomału Grzesiek - 1sze pytanie  o której "ciotce" piszesz i o jakiej automatyce - nie wiem czemu zwane "ciotką"  SS3900 ma być super w aucie a Jacon ma tu być nieodpowiedni - przecież  SS3900 to proste dość radio i poza paroma prostymi filtrami nic specjalnego nie miało, z kolei jeśli piszesz o SS3900 EFT to  wg mnie właśnie radio z cyfrowym wyświetlaczem absolutnie nie nadaje się do auta. W aucie jadąc  i tak lecisz z gałą na macanego wiec nawet wyświetlacza kanałów nie trzeba 

Napisałem SS3900 bo chodziło mi o SS3900. Trojaczki - czyli w/w, Lafayette Typhoon, Supercheetach/Alan87. Nie grzebię w radiach, miałem na myśli gałkologię. Automatyka to takie cuś, co w mobilu bardzo pomaga. Jackson - słuchasz w nocy dalekiej stacji, radio rozkręcone. Nagle z bliska ktoś Ci mówi " hamuj bo dziura". Walisz w tą dziurę, bo radio się zatkało i nic nie zrozumiałeś. To jest dla mnie automatyka, którą pozostałe wymienione mają. RFgain, ANL czy NB być musi i to jest standard przy tak zaśmieconym powietrzu. I dlatego Jackson do dużego ruchu w eterze i w mobilu niechętnie.

Cały czas mówię o sprzętach ćwierćwiekowych.

Prawie 10 lat jeździłem z Typhoonem zamontowanym pod siedzeniem i jakoś dawałem radę  ze zmianą częstotliwości. W jednym aucie przycisk nadawania miałem w gałce zmiany biegów, a mikrofon na pałąku wychodzącym ze słupka przy górnym mocowaniu pasów :) .

 

Micro para ti.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...