Jump to content

Edit History

Piotrekm13

Piotrekm13

Jakoś tak się nie obejrzałem a listopad się skończył, potem grudzień i mamy już nowy rok, a relacji jakoś nie przybywa... 

No więc trza się spiąć i coś napisać. Szybciej czas do wiosny zleci... ;)

Dzień szósty - czwartek.

Mamy na dzisiaj zaklepany zamek w Niedzicy, ale dopiero po południu. Jako, że nie mamy całego lata urlopu więc trzeba czas do południa również wykorzystać. Pamiętałem, że kiedyś @adamkwiatek wrzucał zdjęcia spod skałki na przełomie Białki. To całkiem niedaleko więc jedziemy. "Mały" wniebowzięty, bo w końcu się pochlapie w wodzie.

Ogólnie miejsce nie jest jakoś rozreklamowane i trzeba trochę poszukać jak dojechać i gdzie zaparkować. Są dwa parkingi, prawie że na polu, oba płatne. Od parkingu trzeba przejść kilkaset metrów małymi ścieżkami. Można wejść na ciekawą skałkę, ale ze względu, że nie wzięliśmy dobrych butów, tylko bardziej plażowe, to nie wchodziliśmy.  Po drodze można zachaczyć o małą ale trochę zaśmieconą jaskinię, oraz ciekawą grotę/wyżłobienie w skale. Nie wiem czemu ale mam wrażenie że kojarzę ją z Janosika. Szukałem informacji i wiem że w okolicy były kręcone jakieś sceny ale nic konkretnego na temat nie znalazłem. Poniżej ta grota. Wydaje mi się że były jakieś ujęcia jak kilku zbójników siedziało w tym zagłębieniu skały.

 

20210812_122157.thumb.jpg.784a839b23cdb3257343529877aafe06.jpg

 

Nad rzeczką było już trochę ludzi, a przynajmniej więcej niż by się mogło wydawać po drodze. Większość jednak się opalała a tylko nieliczni się kąpali. Po chwili już było wiadomo o co chodzi. Woda była lodowata, więc "mały" znów był nie pocieszony bo pomoczył tylko nogi. Ja trochę popływałem i zauważyłem ciekawe zjawisko. Białka jest ogólnie bardzo płytka, ale w miejscu pod skałką, kawałek w dół rzeki,osiąga około 2,5 metra. Dodatkowo jak odpłynąłem kilkanaście metrów "pod prąd" w kierunku wypłycenia i stanąłem tam, to silny prąd i tak nie dał stanąć sztywno na dnie tylko zepchnął mnie z powrotem na głębie. Ostrzeżenie tutaj dla rodziców z dziećmi, bo dzieci chlapiące się w wodzie po kolana mogą przez chwile nieuwagi zostać zepchnięte na to głębokie miejsce. 

20210812_123849.thumb.jpg.1ca5123881bfa345b56e95bce1185da2.jpg

 

received_2882402788740596.thumb.jpeg.ffcdc8f6eed1dff8d92bd3b08d027937.jpeg

 

Ogólnie to spędziliśmy może kilkadziesiąt minut nad rzeką, i wracaliśmy na kemping. Trzeba było coś zjeść, wypić kawę i jedziemy do Niedzicy. Tam pod zamkiem tłumy. Parking przy zamku pełny, a wolne miejsca dopiero na parkingu kilkaset metrów dalej. Ostatecznie udało sie zaparkować i ok. 10 minut przed czasem byliśmy w kolejce do wejścia. A tam niespodzianka - tylko w maseczkach. A maseczki - w samochodzie. A kto pobiegnie???

No więc pierwsze kilka minut zwiedzania, zamiast skupiać się na atrakcjach zamku to wycierałem się chusteczkami z potu, po przebieżce sprintem do samochodu.

Sam zamek nie oferuje jak dla mnie wielkich atrakcji, i najciekawsze są widoki z górnych tarasów, gdzie widać zalew. Jest do zwiedzania kilka komnat z obrazami, starymi meblami, itp. Poniżej widok z zamku na zaporę, oraz z zapory na zamek:

20210812_154940.thumb.jpg.1909424948c2ae1d6122dbfb8e289bf8.jpg

 

 

20210812_164333.thumb.jpg.c332a8cc012661b0f0c3826de356bb67.jpg

 

Na zaporze jest ciekawa atrakcja, to znaczy trójwymiarowe malowidło, pokazujące jak by zarwaną posadzkę na zaporze. W rzeczywistości malowidło jest mocno wyblaknięte oraz wytarte przez buty turystów i ciężko cokolwiek zobaczyć. Z tego względu nie udało się zrobić żadnego fajnego zdjęcia, ale wrzucam zdjęcie z netu, aby pokazać jak to kiedyś wyglądało. Należało by się teraz przemalowanie całości aby poprawić efekt.

image.png.af1b7e4034373c9110b26c220329150f.png

Na ten dzień to było wszystko. Po drodzę tylko jeszcze zatrzymywaliśmy się w kilku miejscach aby wyłapać ciekawe widoki na zalew. Ładne widoki są podczas zjazdu z Falsztyna w kierunku Frydmana, ale trochę ciężko się tam zatrzymać aby nie utrudniać ruchu. Trzeba mocno "wciskać" się samochodem w małe zjazdy na pola. Tutaj też nie mam zdjęcia, którym warto by było się pochwalić, ale warto w tym miejscu zatrzymać się i popatrzeć. 

 

Piotrekm13

Piotrekm13

Jakoś tak się nie obejrzałem a listopad się skończył, potem grudzień i mamy już nowy rok, a relacji jakoś nie przybywa... 

No więc trza się spiąć i coś napisać. Szybciej czas do wiosny zleci... ;)

Dzień szósty - piątek.

Mamy na dzisiaj zaklepany zamek w Niedzicy, ale dopiero po południu. Jako, że nie mamy całego lata urlopu więc trzeba czas do południa również wykorzystać. Pamiętałem, że kiedyś @adamkwiatek wrzucał zdjęcia spod skałki na przełomie Białki. To całkiem niedaleko więc jedziemy. "Mały" wniebowzięty, bo w końcu się pochlapie w wodzie.

Ogólnie miejsce nie jest jakoś rozreklamowane i trzeba trochę poszukać jak dojechać i gdzie zaparkować. Są dwa parkingi, prawie że na polu, oba płatne. Od parkingu trzeba przejść kilkaset metrów małymi ścieżkami. Można wejść na ciekawą skałkę, ale ze względu, że nie wzięliśmy dobrych butów, tylko bardziej plażowe, to nie wchodziliśmy.  Po drodze można zachaczyć o małą ale trochę zaśmieconą jaskinię, oraz ciekawą grotę/wyżłobienie w skale. Nie wiem czemu ale mam wrażenie że kojarzę ją z Janosika. Szukałem informacji i wiem że w okolicy były kręcone jakieś sceny ale nic konkretnego na temat nie znalazłem. Poniżej ta grota. Wydaje mi się że były jakieś ujęcia jak kilku zbójników siedziało w tym zagłębieniu skały.

 

20210812_122157.thumb.jpg.784a839b23cdb3257343529877aafe06.jpg

 

Nad rzeczką było już trochę ludzi, a przynajmniej więcej niż by się mogło wydawać po drodze. Większość jednak się opalała a tylko nieliczni się kąpali. Po chwili już było wiadomo o co chodzi. Woda była lodowata, więc "mały" znów był nie pocieszony bo pomoczył tylko nogi. Ja trochę popływałem i zauważyłem ciekawe zjawisko. Białka jest ogólnie bardzo płytka, ale w miejscu pod skałką, kawałek w dół rzeki,osiąga około 2,5 metra. Dodatkowo jak odpłynąłem kilkanaście metrów "pod prąd" w kierunku wypłycenia i stanąłem tam, to silny prąd i tak nie dał stanąć sztywno na dnie tylko zepchnął mnie z powrotem na głębie. Ostrzeżenie tutaj dla rodziców z dziećmi, bo dzieci chlapiące się w wodzie po kolana mogą przez chwile nieuwagi zostać zepchnięte na to głębokie miejsce. 

20210812_123849.thumb.jpg.1ca5123881bfa345b56e95bce1185da2.jpg

 

received_2882402788740596.thumb.jpeg.ffcdc8f6eed1dff8d92bd3b08d027937.jpeg

 

Ogólnie to spędziliśmy może kilkadziesiąt minut nad rzeką, i wracaliśmy na kemping. Trzeba było coś zjeść, wypić kawę i jedziemy do Niedzicy. Tam pod zamkiem tłumy. Parking przy zamku pełny, a wolne miejsca dopiero na parkingu kilkaset metrów dalej. Ostatecznie udało sie zaparkować i ok. 10 minut przed czasem byliśmy w kolejce do wejścia. A tam niespodzianka - tylko w maseczkach. A maseczki - w samochodzie. A kto pobiegnie???

No więc pierwsze kilka minut zwiedzania, zamiast skupiać się na atrakcjach zamku to wycierałem się chusteczkami z potu, po przebieżce sprintem do samochodu.

Sam zamek nie oferuje jak dla mnie wielkich atrakcji, i najciekawsze są widoki z górnych tarasów, gdzie widać zalew. Jest do zwiedzania kilka komnat z obrazami, starymi meblami, itp. Poniżej widok z zamku na zaporę, oraz z zapory na zamek:

20210812_154940.thumb.jpg.1909424948c2ae1d6122dbfb8e289bf8.jpg

 

 

20210812_164333.thumb.jpg.c332a8cc012661b0f0c3826de356bb67.jpg

 

Na zaporze jest ciekawa atrakcja, to znaczy trójwymiarowe malowidło, pokazujące jak by zarwaną posadzkę na zaporze. W rzeczywistości malowidło jest mocno wyblaknięte oraz wytarte przez buty turystów i ciężko cokolwiek zobaczyć. Z tego względu nie udało się zrobić żadnego fajnego zdjęcia, ale wrzucam zdjęcie z netu, aby pokazać jak to kiedyś wyglądało. Należało by się teraz przemalowanie całości aby poprawić efekt.

image.png.af1b7e4034373c9110b26c220329150f.png

Na ten dzień to było wszystko. Po drodzę tylko jeszcze zatrzymywaliśmy się w kilku miejscach aby wyłapać ciekawe widoki na zalew. Ładne widoki są podczas zjazdu z Falsztyna w kierunku Frydmana, ale trochę ciężko się tam zatrzymać aby nie utrudniać ruchu. Trzeba mocno "wciskać" się samochodem w małe zjazdy na pola. Tutaj też nie mam zdjęcia, którym warto by było się pochwalić, ale warto w tym miejscu zatrzymać się i popatrzeć. 

 

×
×
  • Create New...