Jump to content
Zulos

Narty w Polsce 2021/2022

Recommended Posts

Dioblik
6 godzin temu, janekorka napisał:

 

Witam Was Serdecznie. Maarec  co do instruktora to najmłodszy musi poczekać, bo starszemu trzeba będzie wykupić lekcje. Wszystko rozchodzi się o kasę. Narty to i tak jest dla mnie duży wydatek i prawie na zasadzie zastaw się a postaw się. Sam dojazd plus koszty karnetów to wydatek rzędu 250-350zł. 

Suzu4x4, świetny weekendowy wyjazd, zdjęcia rewelka.

Ja w sobotę wieczorem pojechałem na Przełęcz Salmopolską. Przespałem się i rano w niedzielę z dwoma znajomymi ruszyliśmy na nartach biegowych drogą stołówką do schroniska pod Baranią Górą. Ciężko było, szlak nieprzetarty, a śniegu było chyba około 30cm. Jak wyruszyliśmy o 6.30 przy świetle czołówek to wróciliśmy po piętnastej. Jednak warto było😁. Zmęczenie do dziś odczuwam. W sumie tam i z powrotem wyszło około 30km

W poniedziałek 24 stycznia całą rodziną pojechaliśmy na parę godzin do Murzasichle na narty zjazdowe. Żona i Krzysiu jeździli razem a ja z Szymkiem z szelkami asekuracyjnymi. Muszę powiedzieć, że fajną sprawa. Robimy postępy i coraz dłuższe zjazdy😁. Z Szymkiem tylko parę zjechałem bo zimno było i wróciliśmy do ciepłego kampervana. Później przyszła żona z Krzysiem , a ja na pół godzinki na stok . Żona w tym czasie odgrzała mięsko przyszykowane w domu. Cieszyłem się głupi bateryjką , że nasz kampervan nam tak fajnie służy. Przy tylu osobach w środku to Webasto spisuje się rewelacyjnie. Jest w miejscu, gdzie nikomu nie przeszkadza i daje miłe ciepło- wentylator rozprowadza je po kampervanie. 

Na razie kończę, bo te dwa dni mnie trochę zmęczyły.

Pozdrawiam

 

 

IMG-20220123-WA0018.jpg

IMG_20220123_071133.jpg

IMG_20220123_134725.jpg

IMG_20220123_075531.jpg

IMG_20220123_084627.jpg

IMG_20220123_124034.jpg

IMG_20220123_124032.jpg

IMG_20220123_134719.jpg

IMG_20220123_153821.jpg

IMG_20220123_153831.jpg

IMG_20220123_154928.jpg

IMG_20220124_190823.jpg

IMG_20220124_163548.jpg

  Czytając Twoje posty widać, że Żyjesz!

Share this post


Link to post
Share on other sites
miloszb

Cześć,
Gdzie można bezpiecznie stanąć w Jakuszycach? bo ten duży parking należący do biegu piastów ma znak z zakazem parkowania w nocy. Czy w grę wchodzą tylko te mniejsze parkingi pół kilometra przed polaną? To w zasadzie takie większe zatoczki.
Z góry dzięki za odpowiedź.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Dioblik, niby nic nadzwyczajnego, ale mam postanowienie, aby aktywniej żyć. Jak patrzę na znajomych w moim wieku i młodszych to ja na ich tle zdziadziałem. Nadszedł moment aby cos z tym zrobić. W końcu jestem wuefistą i to do czegoś zobowiazuje:lol:. Chciałbym aby campervaning pomagał mi w realizacji różnych sportowo-rekreacyjnych przedsięwzięć, a nie żebym przez posiadanie domku na kółkach zaszywał się w jego wnętrzu. Ten wypad na biegówki to tak naprawdę mógłby się odbyć zwykłą osobówką, tak jak tysiace ludzi to robi. Jednak fajnie było wyjechać wieczorkiem dzień wcześniej, przespać się na przełęczy, rano nie ma pośpiechu, znajomy jak przyjechał zastukał do drzwi, zero pośpiechu. Super sprawa. Wyprawa była naprawdę męcząca jak dla mnie, jeszcze pisząc to czuję ból w udach od wysoko stawianych nóg w tym głębokim śniegu. Gdy wróciłem do auta, to zjadłem coś , napiłem się ciepłej herbaty i zamiast jechać od razu do domu to się położyłem spać aby odpocząć. Jakie to było fajne, zero pośpiechu, cieszyłem się po prostu chwilą. Miałem iść na 18.00 do kościoła w Szczyrku, ale zaspałem:D, dobrze , że była jeszcze o 20.00 w Szczyrku, to podjechałem, zaparkowałem na parkingu przy skoczni narciarskiej. Do kościoła trzeba było pójść nie wyobrażam sobie niedzieli bez tego elementu. Jak tak patrzę na moje prawie już 45 letnie życie , to już tyle momentów w nim było, że bez wiary ni jak by było. Ja często wybierałem i wybieram się na jakieś wyprawy sam, ale jakoś nigdy nie czułem się samotny. Jest to taki czas , gdzie mogę przemysleć wiele spraw , wyciszyć się. Zawsze czuję , że Ktoś jest ze mną ( mam na myśli Boga). Jeszcze jak widzę piękno przyrody to człowiek się jakoś uduchawia bardziej. Gdy przesadzę z wysiłkiem lub za długa trasa i człowiek resztkami sił wlecze się do mety to ile razy błaga Boga o siły do ukończenia danego wyjazdu. Wtedy zdaję sobie sprawę jak niewiele człowiekowi potrzeba , a jakie czasami ma wymagania. Przepraszam  za tą osobistą dygresję, ale nie mogłem sie od niej powstrzymać. 

Tak wiec Panowie i Panie trzeba korzystać z życia każdy na swój sposób, bo nie wiadomo, kiedy przyjdzie kres naszej wędrówki ziemskiej. Nie ma co marzeń odkładać na później bo może się okazać , że potem to nie będzie sił lub chęci aby cokolwiek zwariowanego zrobić.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dioblik
4 godziny temu, janekorka napisał:

Dioblik, niby nic nadzwyczajnego, ale mam postanowienie, aby aktywniej żyć. Jak patrzę na znajomych w moim wieku i młodszych to ja na ich tle zdziadziałem. Nadszedł moment aby cos z tym zrobić. W końcu jestem wuefistą i to do czegoś zobowiazuje:lol:. Chciałbym aby campervaning pomagał mi w realizacji różnych sportowo-rekreacyjnych przedsięwzięć, a nie żebym przez posiadanie domku na kółkach zaszywał się w jego wnętrzu. Ten wypad na biegówki to tak naprawdę mógłby się odbyć zwykłą osobówką, tak jak tysiace ludzi to robi. Jednak fajnie było wyjechać wieczorkiem dzień wcześniej, przespać się na przełęczy, rano nie ma pośpiechu, znajomy jak przyjechał zastukał do drzwi, zero pośpiechu. Super sprawa. Wyprawa była naprawdę męcząca jak dla mnie, jeszcze pisząc to czuję ból w udach od wysoko stawianych nóg w tym głębokim śniegu. Gdy wróciłem do auta, to zjadłem coś , napiłem się ciepłej herbaty i zamiast jechać od razu do domu to się położyłem spać aby odpocząć. Jakie to było fajne, zero pośpiechu, cieszyłem się po prostu chwilą. Miałem iść na 18.00 do kościoła w Szczyrku, ale zaspałem:D, dobrze , że była jeszcze o 20.00 w Szczyrku, to podjechałem, zaparkowałem na parkingu przy skoczni narciarskiej. Do kościoła trzeba było pójść nie wyobrażam sobie niedzieli bez tego elementu. Jak tak patrzę na moje prawie już 45 letnie życie , to już tyle momentów w nim było, że bez wiary ni jak by było. Ja często wybierałem i wybieram się na jakieś wyprawy sam, ale jakoś nigdy nie czułem się samotny. Jest to taki czas , gdzie mogę przemysleć wiele spraw , wyciszyć się. Zawsze czuję , że Ktoś jest ze mną ( mam na myśli Boga). Jeszcze jak widzę piękno przyrody to człowiek się jakoś uduchawia bardziej. Gdy przesadzę z wysiłkiem lub za długa trasa i człowiek resztkami sił wlecze się do mety to ile razy błaga Boga o siły do ukończenia danego wyjazdu. Wtedy zdaję sobie sprawę jak niewiele człowiekowi potrzeba , a jakie czasami ma wymagania. Przepraszam  za tą osobistą dygresję, ale nie mogłem sie od niej powstrzymać. 

Tak wiec Panowie i Panie trzeba korzystać z życia każdy na swój sposób, bo nie wiadomo, kiedy przyjdzie kres naszej wędrówki ziemskiej. Nie ma co marzeń odkładać na później bo może się okazać , że potem to nie będzie sił lub chęci aby cokolwiek zwariowanego zrobić.

Pozdrawiam

Pisząc, że "Żyjesz" własnie to miałem na myśli... Wielu z nas tylko oddycha podtrzymując funkcje życiowe. Natomiast Ty Żyjesz! Dawno zauważyłem, że w Twoich postach jest energia . Uważam, że masz potencjał aby "zapalać" innych. Myślę, że spotka Cię wiele fajnych przygód , czego bardzo życzę! 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio

zgadzam się w 100%  :D 

4 godziny temu, miloszb napisał:

Cześć,
Gdzie można bezpiecznie stanąć w Jakuszycach? bo ten duży parking należący do biegu piastów ma znak z zakazem parkowania w nocy. Czy w grę wchodzą tylko te mniejsze parkingi pół kilometra przed polaną? To w zasadzie takie większe zatoczki.
Z góry dzięki za odpowiedź.

Pod hotelem Biathlon była taka kartka...ale nie wiem czy to nadal jest aktualne...

 

20211112_102139.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
miloszb

Pod hotelem Biathlon była taka kartka...ale nie wiem czy to nadal jest aktualne...
 
20211112_102139.thumb.jpg.b467aec24e47649c2ac2125ab82fa3f2.jpg

Dzięki, przetestuję a nawet zadzwonię dopytac.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
miloszb

Dzwoniłem, miejsce i cena aktualne.
Będę testowal od przyszłej niedzieli.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Focus
10 minut temu, miloszb napisał:

Dzwoniłem, miejsce i cena aktualne.
Będę testowal od przyszłej niedzieli.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Poza możliwością postoju jest dostęp do wody, zrzutu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prusiak
7 godzin temu, janekorka napisał:

Przepraszam  za tą osobistą dygresję, ale nie mogłem sie od niej powstrzymać.

Tu nie ma za co przepraszać. To wspaniałe świadectwo, które udowadnia, że z Bogiem to i kamperowanie jest git  ;) 

Też się jaram swoim kamperowaniem, ale Tobie to teraz aż zazdroszczę :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Suzu4x4
W dniu 24.01.2022 o 14:19, bozka napisał:

Czy w Czarnej dalej można wykupić wejście do prądu za 50 zł na ostatniej górnej półce parkingu dolnego? .2 lata temu było to możliwe.

ja niestety nie pomogę, nie zwróciłem uwagi ponieważ nie korzystamy z zewnętrznego prądu.

Jak będę następny raz to dam znać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Dioblik, czy jest jakaś energia w tych moich relacjach to trudno mi się do tego ustosunkować. Marzy mi się taki karawaning jak wielu z Was uprawia, ale to ciężko wcielić w życie. Tak jak to już kiedyś zostało określone mój karawaning  to dziading karawaning. Wiele razy zastanawiałem się , czy pisać tu na forum czy dać sobie na wstrzymanie, jednak pomyślałem sobie , "a co mi tam" , napiszę tak dla przeciwwagi o karawaningu w uboższej wersji😁. Myślę , że osób takich jak ja jest setki, tylko nie każdy się wywnętrznia tak jak ja. Co jest fajne tu na forum to przez te parę lat co już zaglądam, fajnie jest poznać cześć z Was najpierw wirtualnie a czasami w realu. Moje wyjazdy są takie na ostatnią chwilę i nie zawsze mogę się z kimś z Was umówić i spotkać choćbym chciał. 

2 godziny temu, Prusiak napisał:

Tu nie ma za co przepraszać. To wspaniałe świadectwo, które udowadnia, że z Bogiem to i kamperowanie jest git  ;) 

Też się jaram swoim kamperowaniem, ale Tobie to teraz aż zazdroszczę :D 

Prusiak, czasami mam coś takiego, że piszę o takich sprawach. Wiem, że Ktoś może pomyśleć, że ale ten gościu nawiedzony, jednak wydaje mi się , że każdy z nas ma takie momenty, że gdzieś tam w duszy podziękuje Bogu za to co posiada, szczęśliwie spędzony urlop z najbliższymi. Niedawno za sprawą Suzu4x4 i wielu jeszcze innych osób zostałem obdarowany webastem. Radość moja wielka, prezent działa i grzeje, ale myślę, że osoby, które zrobiły zrzutę też z tego gestu mają radochę, że poprawili komfort cieplny i bezpieczeństwo jednemu z forumowiczów. Gdzieś ten dobry uczynek będzie im zapisany😁

Cholerka, trochę się rozpisałem, a to nie ten dział , trzeba chyba stworzyć nowy: " rozmyślania o życiu karawaningowca"😁

Jeszcze jedna rzecz: ludzi zakręconych jest multum. Kiedyś natknąłem się na taką grupę na Facebooku:

https://m.facebook.com/groups/1030853664404939/

Grupa ludzi zajawionych spaniem w aucie. Widać , że też im się podoba i jak mogą konwersują swoje auta na sypialnie 😁

 

Pozdrawiam serdecznie

Edited by janekorka (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
18 godzin temu, janekorka napisał:

 Marzy mi się taki karawaning jak wielu z Was uprawia, ale to ciężko wcielić w życie.

Janek ty jesteś ale pociecha, wielu się marzy taki karawaning jak ty uprawiasz, wierz mi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio
2 godziny temu, peja76 napisał:
9 godzin temu, janekorka napisał:

Marzy mi się taki karawaning jak wielu z Was uprawia, ale to ciężko wcielić w życie.

Janek ty jesteś ale pociecha, wielu się marzy taki karawaning jak ty uprawiasz, wież mi.

Zgadzam się w 100% :piwo:

Każdy by chciał trochę inaczej, trochę lepiej, trochę więcej...ale większość robi tak jak lubi i jak mu na to pozwalają różne warunki zewnętrzne...

A z Twoich wypowiedzi rzeczywiście bije taka pozytywna i zarażająca energia

Więc baw się dalej karawaningiem (dla siebie i swojej rodziny) i czasem naskrob tu to czy owo (dla nas) !!

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Peja, te moje krótkie wyjazdy to chyba trudno nazwać karawaningiem😁. Tak krawiec kraje jak mu materii staje 😂🤣. Dwoje się troję aby jak najwięcej nacieszyć się moim fordzikiem. Teraz pracuję nad żoną, aby dała się porwać wariactwu i w zimie gdzieś na nockę się wybrać 😁

Powiedz mi , byłeś gdzieś na nartach w tym sezonie, czy nie było okazji. Bo w zeszłym roku Twój wyjazd do Zieleńca mi zaimponował i miło było widzieć Twój zestaw pod stokiem, a w tym roku ani widu ani słychu o Peji na nartach😟

Pozdrawiam.

Misio, widzisz czasami jest tak, że jedni dużo piszą ( np. ja 😁) a inni są mniej wylewni w relacjach i używają życia. Bardzo mi się podobają Twoje wyjazdy. Po pierwsze , że trwają one ładnych parę dni, po drugie w większości na dzikusa, po trzecie osiołek zrobił na mnie wrażenie bo pomimo swoich lat dzielnie Ci służy, a jak o niego dbasz to jestem pełen podziwu. Fajne jest też to , że razem z żoną macie karawaningową wspólną pasję, inaczej by nie jeździła😁

Misio, kiedy więc następny wyjazd?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio

Jak to mówią...

Jak ktoś ma dar do pisania, to niech pisze, jak ktoś umie naprawiać samochody to niech naprawia...gorzej jak jest na odwrót...

Ja nigdy nie umiałem pisać...z matury z polskiego mam tylko mierny...dlatego moje relacje są takie jakie są....no i może też ciut przez brak czasu...

Cieszę się że moje wyjazdy komuś się podobają, ale nie ukrywam że one najbardziej mi się podobają...ale też bym chciał móc pojechać zimą tam gdzie ciepło, żeby było ciszej w szoferce, żeby mieć lepsze wyposażenie...ale to zawsze jest, coś więcej...do czego się dąży lub do czego się nigdy nie dojdzie (z wielu powodów)...

Ważne żeby z życia brać to co ono daje najlepsze i starać się cieszyć tym co się ma, a nie biadolić o tym co by mogło być, czy też co mają inni...

 

A następny wyjazd - raczej marzec, teraz więcej ludzi tu czy tam bo ferie, krótki dzień, też może uda się troszkę popracować by mieć za co ruszyć... i właśnie w marcu znowu ruszyć na trasę...gdzie będziemy szukali wiosny, ładowali własne akumulatory przed sezonem wiru pracy, gdy będzie dłuższy dzień...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...