Jump to content
Sign in to follow this  
smkrot

Przyczepy po zalaniu , co sądzicie

Recommended Posts

Tomii
29 minut temu, Dejv napisał:

Myślę że wszystko zależy jak było zalane. Wiekszość przyczep zbudowanych jest ze sklejki która jest praktycznie odporna na wodę. 

Mam inne zdanie na ten temat:

Sklejka wodoodporna nie jest jest odporna na wodę, tak jak żadne drewno. Wodoodporność oznacza, że pod wpływem wilgoci nie puszczą w niej spoiny klejowe, czyli arkusz się nie rozwarstwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00

Ale to nie chodzi tylko o to, że woda dostała się do środka. Przecież taka buda, która stała do połowy zalana. Nie wiadomo jak długo więc to też kwestia samych ścian, czyli woda mogła się dostać w głąb ściany i ją penetrować - na to żadne czyszczenie nie pomoże. Ściany, chyba nie są przystosowane do tego aby były zanurzone długotrwale w wodzie z szamba. Poza tym sklejka sklejką, meble meblami, ale wszystkie materace, gąbki, pianki - tego się nie doczyści... Już sobie wyobrażam smród takiej budy po nagrzaniu w upalne lato...

 

I nie oszukujmy się. Gdyby to byłaby tylko kwestia wyczyszczenia to żaden Niemiec nie pozbywałby się takiej budy. Te przyczepy to są wraki po szkodzie całkowitej, których ludzie się pozbywają tylko dlatego aby odzyskać chociaż trochę grosza...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras
22 minuty temu, jacek00 napisał:

Ale to nie chodzi tylko o to, że woda dostała się do środka. Przecież taka buda, która stała do połowy zalana. Nie wiadomo jak długo więc to też kwestia samych ścian, czyli woda mogła się dostać w głąb ściany i ją penetrować - na to żadne czyszczenie nie pomoże. Ściany, chyba nie są przystosowane do tego aby były zanurzone długotrwale w wodzie z szamba. Poza tym sklejka sklejką, meble meblami, ale wszystkie materace, gąbki, pianki - tego się nie doczyści... Już sobie wyobrażam smród takiej budy po nagrzaniu w upalne lato...

 

I nie oszukujmy się. Gdyby to byłaby tylko kwestia wyczyszczenia to żaden Niemiec nie pozbywałby się takiej budy. Te przyczepy to są wraki po szkodzie całkowitej, których ludzie się pozbywają tylko dlatego aby odzyskać chociaż trochę grosza...

 

 

... a u nas Janusze biznesu próbują zrobić z niej super stan z dopiskiem okazja . 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piotrekm13
56 minut temu, jacek00 napisał:

Ale to nie chodzi tylko o to, że woda dostała się do środka. Przecież taka buda, która stała do połowy zalana. Nie wiadomo jak długo więc to też kwestia samych ścian, czyli woda mogła się dostać w głąb ściany i ją penetrować - na to żadne czyszczenie nie pomoże. Ściany, chyba nie są przystosowane do tego aby były zanurzone długotrwale w wodzie z szamba. Poza tym sklejka sklejką, meble meblami, ale wszystkie materace, gąbki, pianki - tego się nie doczyści... Już sobie wyobrażam smród takiej budy po nagrzaniu w upalne lato...

 

I nie oszukujmy się. Gdyby to byłaby tylko kwestia wyczyszczenia to żaden Niemiec nie pozbywałby się takiej budy. Te przyczepy to są wraki po szkodzie całkowitej, których ludzie się pozbywają tylko dlatego aby odzyskać chociaż trochę grosza...

👍

32 minuty temu, Maras napisał:

... a u nas Janusze biznesu próbują zrobić z niej super stan z dopiskiem okazja . 

👍

Ciekawe ile takich już jeździ. Podobnie jak z kilkunastoletnimi samochodami z fabrycznym lakierem. Cześć użytkowników zna się na temacie i może być pewna swego, a reszta żyje tylko w błogiej nieświadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek515
12 godzin temu, peja76 napisał:

Nie masz pojęcia o zalanych autach.

Zgodzę się że beznadziejnie to uprościłem bo jest wiele innych problemów niż dywan i fotel ale każdy wie że robi się takie auta i jeżdżą. 

Z przyczepą jest ten problem ze nie jest wykonana z tworzyw sztucznych. Podstawa to ile stała nie suszona. Każdy wie co za tym idzie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
5 minut temu, Tomek515 napisał:

Zgodzę się że beznadziejnie to uprościłem bo jest wiele innych problemów niż dywan i fotel ale każdy wie że robi się takie auta i jeżdżą. 

 

Może i jeżdzą ale ciągle z nimi coś, takie auto powinno iść na klamoty, żeby je zrobić zgodnie z sztuką jest to ekonomicznie nie opłacalne, to co robią to jest wypchnąć za bramę i się martw.

Edited by peja76 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras
3 minuty temu, Tomek515 napisał:

Zgodzę się że beznadziejnie to uprościłem bo jest wiele innych problemów niż dywan i fotel ale każdy wie że robi się takie auta i jeżdżą. 

....

Właśnie nie jest tak różowo i nie każde odpali i pojedzie. Pojedzie i odpali każde tylko jakim kosztem ? odp. nie opłacalnym .

Na cztery wózki jeden nadawał się do sprzedaży a trzy poszły na części.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Analog82
27 minut temu, Maras napisał:

Właśnie nie jest tak różowo i nie każde odpali i pojedzie. Pojedzie i odpali każde tylko jakim kosztem ? odp. nie opłacalnym .

Na cztery wózki jeden nadawał się do sprzedaży a trzy poszły na części.

Bo przeciez kazde auto jest projektowane pod katem ewentualnego wykorzystania jako amfibia. Czy auto czy cepa po zalaniu nie nadaje sie do uzytkowania dlugoterminowego. Moze przez rok czy 2 pojezdzi ale co bedize potem to martw sie sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
13 godzin temu, jacek00 napisał:

woda mogła się dostać w głąb ściany i ją penetrować - na to żadne czyszczenie nie pomoże

Jak wymieniam uszczelnienia, czy robię nowe otwory, to nie widzę możliwości i miejsca na wodę w ścianie. 

Znamy niszczycielskie działanie wody, sam miałem zdegradowany narożnik ale to były lata podciągania wilgoci. Cały czas uważam, że zanurzenie drewna, nawet na tydzień w wodzie nie musi mu wyrządzić szkody. 

13 godzin temu, jacek00 napisał:

wszystkie materace, gąbki, pianki - tego się nie doczyści... Już sobie wyobrażam smród takiej budy po nagrzaniu w upalne lato..

Dlatego mnie dziwi najbardziej, że sprzedają te przyczepy bez osłony pieca, bo zapewne skorodowała, a są gąbki... 

Nie demonizujmy jednak z tym szambem. Mieszkam blisko rzeki, widziałem wielką wodę, a nawet pływałem po niej i nigdy szamba nie przypominała. Jednak istnieje ryzyko, że woda była mniej lub bardziej skarzona. 

 

Cały czas ciekawi mnie ten temat, nie twierdzę bezwzględnie, że te przyczepy da się użytkować bezboleśnie, ale uważam, że nie można z góry zakładać najczarniejszego scenariusza. 

Podobnie przyczepy z dużymi oknami, są tacy, co piszą, że w życiu by nie chcieli a są tacy, którzy użytkują i są, zadowoleni. Sam oglądałem takie, gdzie odrzucało na wejściu i takie gdzie stan był niezły i "bezwonny". 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kogut
W dniu 31.10.2021 o 09:04, jacek00 napisał:

Ale to nie chodzi tylko o to, że woda dostała się do środka. Przecież taka buda, która stała do połowy zalana. Nie wiadomo jak długo więc to też kwestia samych ścian, czyli woda mogła się dostać w głąb ściany i ją penetrować - na to żadne czyszczenie nie pomoże. Ściany, chyba nie są przystosowane do tego aby były zanurzone długotrwale w wodzie z szamba. Poza tym sklejka sklejką, meble meblami, ale wszystkie materace, gąbki, pianki - tego się nie doczyści... Już sobie wyobrażam smród takiej budy po nagrzaniu w upalne lato...

I nie oszukujmy się. Gdyby to byłaby tylko kwestia wyczyszczenia to żaden Niemiec nie pozbywałby się takiej budy. Te przyczepy to są wraki po szkodzie całkowitej, których ludzie się pozbywają tylko dlatego aby odzyskać chociaż trochę grosza...

 

Oglądałem przyczepę zalaną, oczywiście sprzedawca nie informował o tym fakcie, gąbki, poduszki nawet elementy tapicerskie na ścianie handlarze wymieniają na Nowe! a pokrowce, firanki itp. prane są w profesjonalnych pralniach.

Lekki smród zaczął się pojawiać po nagrzaniu przyczepy, szukałem jakiś miejsc z widocznym szlamem (tak jak to w autach) ale handlarze myją wnętrze karcherem a następnie wydmuchują kompresorem i odsysają, więc gołym okiem jest praktycznie nie zauważalne. Ewentualnie możesz spróbować odkręcić takie miejsca jak wnętrze obudowy kasety WC o ile ci handlarz pozwoli. Efekty zalania wychodzą w czasie użytkowania! ale wtedy jest już za późno.

Niemiec nie jest głupi, w przypadku nowych przyczep dostają odszkodowania, a zalane trafiają na aukcje gdzie handlarze wykupują za ułamek kwoty i przywożą do Polski.

Jak jesteś zainteresowany "taką gąbką" to lepiej samemu jedź do Niemcowi, przynajmniej będziesz miał zdjęcia w jakim stanie była, a za zaoszczędzone pieniądze będziesz mógł dać czterem! firmom do czyszczenia.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras
4 godziny temu, Kogut napisał:

 ...handlarze myją wnętrze karcherem...

 

proszę Cię  ... chyba nie zdajesz sobie sprawy co taka myjka potrafi zrobić   

Share this post


Link to post
Share on other sites
Exen
5 godzin temu, Kogut napisał:

Oglądałem przyczepę zalaną, oczywiście sprzedawca nie informował o tym fakcie

 

5 godzin temu, Kogut napisał:

Efekty zalania wychodzą w czasie użytkowania! ale wtedy jest już za późno.

Jeżeli sprzedający nie poinformuje Cię o tym fakcie, to wada jest na tyle istotna, że możesz do dwóch lat oddać...

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
14 godzin temu, Maras napisał:

proszę Cię  ... chyba nie zdajesz sobie sprawy co taka myjka potrafi zrobić   

Pewnie jeszcze z Dieslem🤣

 

13 godzin temu, Exen napisał:

 

Jeżeli sprzedający nie poinformuje Cię o tym fakcie, to wada jest na tyle istotna, że możesz do dwóch lat oddać...

Oczywiście, powodzenia👍

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kogut

Wiem co te myjki potrafią zrobić, a to wszystko zależy Jak To się robi, widziałem jak handlarze myją tak auta wiec prawdopodobnie tak też robią z przyczepami.

Napisałem aby sprawdzić miejsca normalnie niedostępne (o ile handlarz pozwoli) wtedy będzie chociaż wiadomo czy zalana była wodą czy szlamem, na jak długo to wie Tylko właściciel.

Co do zwrotu, oczywiście że można zwrócić ale to Ty będziesz musiał udowodnić w sądzie, że:

- sprzedawca wiedział o szkodzie,

- zalanie nie nastąpiło podczas Twojego użytkowania,

Takie sprawy trwają średnio od 1 roku, kosztują dużo pieniędzy i jeszcze więcej nerwów. Tematów (samochody) jest mnóstwo w sieci można poczytać ile to trwa i kosztuje.

 

Napisałem tylko swoją opinię, natomiast temat dotyczy czy warto kupić (świadomie), osobiście uważam że NIE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek515

Ja osobiście zwracałem samochód i odbyło się to bez problemu bo sprzedający wiedział, że jest w dupie i się ugiął. Ktoś znajomy kupił Bmw x3 za ok 50 tys. z usterka silnika i szybko handlarz zapłacił 25 tys. Za naprawę silnika. Inna znajoma osoba sprzedała skorodowaną terenówkę za 5 tys. I po 2 miesiącach kupujący chciał zwrotu i ta choć prosta sprawa ciągnęła się bardzo długo z pozytywnym zakończeniem dla kupującego. Ludzie się boją tej procedury a niepotrzebnie bo nieraz przebiega to zadziwiająco sprawnie ale handlarz jadą na tym, że ludzie żyją w przekonaniu o tym, że „sprzedający zapoznał się ze stanem technicznym” a to mało znaczy. 
trzeba też w umówię pisać o pewnych sprawach już znanych problemach ale dlaczego się o tym Nie pisze? Bo np auto niesprawne nie zostanie zarejestrowane nawet gdy pokażemy w okienku aktualny przegląd. Mogą i skierują na nowy jeśli usterki są istotne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...