Jump to content
pawel1966

Którędy na Hel z Krakowa? stan budowy dróg...

Recommended Posts

danielpoz

Ok, dziękuję. Wawa poczeka a pojadę z Poznania bo trasa prosta i banalna. 

Tak szczerze mówiąc to byłem pewny że jest dobra droga między tymi miastami. Nie dziwię się że Pendolino ma takie branie na rej trasie👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łza Włóczynutka

ano; peddolino robi tu robotę. Wsiada się w centrum, wypija się kawe, przeczyta nowowści na portalu cukierberga i już .. wysiada się w centrum.. Bez stresów, zmęczenia i problemów z parkowaniem. Na krótki wyjazd biznesowy kolej wygrywa w tym przypadku ;)

Ale jak za 10 lat skończą s7 i północną obowdnicę.. i poszerzą południową do 8 pasów, bo teraz to już jeden wielki korek.. 🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander
21 godzin temu, mundek28 napisał:

Tacy jesteśmy.

Wypraszamy sobie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piotrekm13
W dniu 11.09.2021 o 21:09, pawel1966 napisał:

Odradzam jednak Ambre...niestety:( wrocikismy z rowerów a tu obk ustawila sie ekipa kamperem. Chojnic...muza wali od kilku godzin. Wyszlismy na plażę. Próbowali ich uciszyć. Chyba pomoglo na chwilę. Teraz znow muza ibjeden ambitny wokal. Nie chce tu awantury ale mam ochote podejsc i wylaczyc ich...chyba daruje sobie jednak polskie morze na nastepne wiele lat. Po prostu wstyd. Wczoraj tez kilka przyczep zrobilo imprezę ale troche dalej od nas wiec dalo sie jeszcze przezyc. Ale wiocha. Nowy kamper i nowy dethleffs taki z tych większych..

Wysłane z mojego LM-Q610.FGN przy użyciu Tapatalka
 

W okolicach latarni Stilo jest kemping Stilo. Byłem tam przejazdem na zwiadach pod koniec sierpnia. Wygląda (przynajmniej dla mnie) dość fajnie. Bez parcel , półdziko, a jednocześnie przytulnie. Jednak pani z obsługi nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie czy będzie otwarty we wrześniu. Nie potrafiła powiedzieć co właściciel zadecyduje. Możesz tam spróbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
konrad_b
12 godzin temu, Łza Włóczynutka napisał:

ano; peddolino robi tu robotę. Wsiada się w centrum, wypija się kawe, przeczyta nowowści na portalu cukierberga i już .. wysiada się w centrum.. Bez stresów, zmęczenia i problemów z parkowaniem. Na krótki wyjazd biznesowy kolej wygrywa w tym przypadku ;)

Ano właśnie, jak się jedzie do centrum, bo inaczej trzeba 1.5h doliczyć i wychodzi już tak samo jak autem 

12 godzin temu, Łza Włóczynutka napisał:

Ale jak za 10 lat skończą s7 i północną obowdnicę.. i poszerzą południową do 8 pasów, bo teraz to już jeden wielki korek.. 🤣

2-3lata i będzie eSka na całym odcinku, w tej chwili już całość jest w budowie lub finiszu projektowania

S7 jak nic się nie zmieni ws opłat, to będzie fajną darmowa alternatywą dla A1

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łza Włóczynutka

Widzę jak budowa postępuje, bo węzeł widoma jest kilka km od mojego domu i sobie tam na rowerze jeżdżę pojeździć po Esce póki można 😹

Myślę że z 5 lat będą potrzebować :) odcinek, który właśnie kończą(coś koło 30km) budowali 12 lat, z czego w terenie prace trwały 6, wcześniej tylko na papierze 

 

Albo i jeszcze więcej bo przecież ta droga miała być gotowa na słynne euro-2012

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel1966

No to dziś opis drogi Łeba - Kraków. k...wa mać. nic innego nie mogę powiedzieć. wyjechaliśmy z Łeby 8.30 i tym razem wybrałem kierunek na A1 - pierwsze korki już przed Wejherowem, potem zaraz za wjazdem w Gdyni na trójmiejską obwodnicę - budowa. My straciliśmy jadąc na południe może kilkanaście minut ale w drugą stronę korek był na kilka kilometrów - ludzie spacerowali koło samochodów. Potem już było lepiej - Wjechaliśmy na autostradę Amber Gold ( kosztowało tyle samo co miesięczna winieta na Węgrzech) ale przynajmniej się jechało. No a potem - remont gierkówki i od Piotrkowa do Częstochowy jechaliśmy chyba ze dwie godziny. Najgorzej było między tym własnie miastem a powiedzmy Kamieńskiem. Za prowizorycznymi światłami k. Radomska już normalnie dało się jechać. Potem omijałem remontowany odcinek od Podwarpia do Dąbrowy Górniczej ( pojechałem na Katowice , Czeladź i wróciłem w Sosnowcu na 94 by przez Olkusz dotoczyć się do Krakowa...jechaliśmy niemal 12 godzin. Za Olkuszem czułem już dym palonych śmieci, a jazda  60lm/h w sznurku i smog  widoczny w swiatłach ulicznych latarni przypomniał mi,że to już niedaleko jest Miasto Królów Polskich...No potem mnie obudziło pobojowisko na Opolskej...dramat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec
10 godzin temu, pawel1966 napisał:

No to dziś opis drogi Łeba - Kraków. k...wa mać. nic innego nie mogę powiedzieć. wyjechaliśmy z Łeby 8.30 i tym razem wybrałem kierunek na A1 - pierwsze korki już przed Wejcherowem, potem zaraz za wjazdem w Gdyni na trójmiejską obwodnicę - budowa. My straciliśmy jadąc na południe może kilkanaście minut ale w drugą stronę korek był na kilka kilometrów - ludzie spacerowali koło samochodów. Potem już było lepiej - Wjechaliśmy na autostradę Amber Gold ( kosztowało tyle samo co miesięczna winieta na Węgrzech) ale przynajmniej się jechało. No a potem - remont gierkówki i od Piotrkowa do Częstochowy jechaliśmy chyba ze dwie godziny. Najgorzej było między tym własnie miastem a powiedzmy Kamieńskiem. Za prowizorycznymi światłami k. Radomska już normalnie dało się jechać. Potem omijałem remontowany odcinek od Podwarpia do Dąbrowy Górniczej ( pojechałem na Katowice , Czeladź i wróciłem w Sosnowcu na 94 by przez Olkusz dotoczyć się do Krakowa...jechaliśmy niemal 12 godzin. Za Olkuszem czułem już dym palonych śmieci, a jazda  60lm/h w sznurku i smog  widoczny w swiatłach ulicznych latarni przypomniał mi,że to już niedaleko jest Miasto Królów Polskich...No potem mnie obudziło pobojowisko na Opolskej...dramat.

Cierpliwości, tylko tyle można powiedzieć na uspokojenie.  A1 budują pod ruchem i jak na nasze realia to jestem zaskoczony tempem prac. Obwodnicę Częstochowy w ramach A1 budowali połowę wolniej. Teraz traktuje ją jakby od 20 lat była. Już potrafi się oba korkować od nadmiaru  ruchu. 

Gdyby nie te budowy stalibyśmy już wszędzie.

Jak po zniesieniu odcinkowego pomiaru prędkości? Wszyscy gonią?

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
3 godziny temu, maarec napisał:

Jak po zniesieniu odcinkowego pomiaru prędkości? Wszyscy gonią?

Jechałem w piątek i w niedzielę (bez budy). Na razie bardzo spokojnie jest. Miałem bardzo niewiele więcej niż 70 i byłem jednym z najszybszych. Większość chyba cały czas myśli, że zdjęcia dalej cykają. W sumie kamery jeszcze są, tylko znaki zdjęli. Kilku się oczywiście kozaków trafiło gnających ok limit x2, ale tacy byli tam zawsze, nawet jak był pomiar.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel1966
4 godziny temu, maarec napisał:

Jak po zniesieniu odcinkowego pomiaru prędkości? Wszyscy gonią?

Raczej wszyscy jadą w miarę spokojnie - ale ja napisał powyżej @pjetko zdarzają się szybsi. Normalne:)

@maareckoło Częstochowy jedzie się super - fajna jest ta betonowa nawierzchnia.No i generalnie jak to zrobią to naprawdę będzie się na północ jeździć bezproblemowo. Tylko to wszystko za późno o jakieś 25 lat...:):)

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
29 minut temu, pawel1966 napisał:

Raczej wszyscy jadą w miarę spokojnie - ale ja napisał powyżej @pjetko zdarzają się szybsi. Normalne:)

@maareckoło Częstochowy jedzie się super - fajna jest ta betonowa nawierzchnia.No i generalnie jak to zrobią to naprawdę będzie się na północ jeździć bezproblemowo. Tylko to wszystko za późno o jakieś 25 lat...:):)

45 lat stracone to teraz gonimy świat jeśli chodzi o drogownictwo. Na pocieszenie można sobie przypomnieć jak się jezdziło 20 lat temu😏

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander
Godzinę temu, danielpoz napisał:

45 lat stracone to teraz gonimy świat jeśli chodzi o drogownictwo. Na pocieszenie można sobie przypomnieć jak się jezdziło 20 lat temu😏

 

Dwadzieścia lat temu jechałem do Jarosławca  z Krakowa 12 godzin. W tym roku z Helu jechałem 16.5., więc mam wrażenie, że może być tylko gorzej. Chyba to ludzi jest za dużo, a nie dróg za mało...

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
24 minuty temu, Commander napisał:

Dwadzieścia lat temu jechałem do Jarosławca  z Krakowa 12 godzin. W tym roku z Helu jechałem 16.5., więc mam wrażenie, że może być tylko gorzej. Chyba to ludzi jest za dużo, a nie dróg za mało...

Jednak dobrze mieszkać na zachodzie. Drog troszkę więcej👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

Wbrew pozorom, jeździ się w wielu przypadkach dłużej (chyba że gdzieś zamiast krajówkami czy wojewódzkimi jak kiedyś, poleci się ekspresówką/autostradą bez korków).

Kiedyś w okolice Olsztynka byle czym, poldkiem z niewiadówką N-250 i łódką na niej jeździło się 2 h 45 minuth-3h. Teraz bywa że solo ca. 3:30 lub dłużej, mimo wszystkich udogodnień i bez korków

Do rodziny w świętkorzyskiem kręciło się 1h 50 minut-2h, teraz solidne 2h 40 minut, dokładnie tą samą trasą.

Większy ruch, 3x więcej zakazów wyprzedania, wydłużone obszary zabudowane, parę fotoradarów i kilka-kilkanaście sygnalizacji na skrzyżowaniach i rond więcej.

Dla kontrastu Wrocław 2h zamiast minimum 2h 45 minut dawniej drogami wojewódzkimi (przez Błaszki, Grabów n/Prosną, Międzybórz, Syców - bo przez Sieradz przeważnie najmniej pół godziny-45 minut dłużej krajówkami), o Szczecinie nie wspominając (krócej niemal o połowę).

Spójrzcie poza tym, jak kiedyś się cięło, zwłaszcza solo. Solo normą poza obszarem zabudowanym było 120-130 km/h, a przybyło nam latek i rozsądku - ostatnio odświeżyłem jedną ze starych tras sprzed lat, i mimo że było luźno (mały ruch), nie przybyło skrzyżowań/ograniczeń/zakazów, a sama droga w porównaniu z tym co dawniej - cud miód malina, w połowie zorientowałem się że te kilometry jakoś tak się wolno nawijają na licznik. Co się dziwić, jeszcze nie starość i nie dziadek w kapeluszu, ale średnio z 20 km/h wolniej niż przed laty poldolotem, mając 100 kucy i prawie 200 niuta więcej pod maską i heble sportowe niemal. I w sumie nie ze strachu przed policją, radarami - a raczej: a niech ktoś wyskoczy, odwali coś nieprzewidzianego. Już nie kozaczymy jak kiedyś, zauważyliście, że już rzadko kto się przechwala czasem przejazdu od-do? Kiedyś to było normą i w dobrym tonie (ba, jaki to kozak), dzisiaj raczej odbierane mało pochlebnie, bufonada i przejaw braku wyobraźni. 

Za młodu myślało się co najwyżej o mandacie, gdzie tam punkty, "oczko", zabranie prawa jazdy, a teraz? 

Edited by czyś (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

Za młodu myślało się co najwyżej o mandacie, któy raz na jakiś czas był do przełknięcia, gdzie tam punkty, "oczko", zabranie prawa jazdy, a teraz? Tym bardziej, że teraz poruszanie się po kraju to już nie rozrywka, a np. element pracy, i kręci się przebiegi roczne 3x takie co dawniej. Jeśli już nawet nie samo "dorośnięcie" to sama statystyka i rachunek prawdopodobieństwa (np. co zrobię bez prawka?) każą zwolnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...