Jump to content
pjetko

Litwa 2021 - relacja

Recommended Posts

pjetko
Posted (edited)

To nasza pierwsza relacją na forum, ale myślę, że damy radę ;) Plany na kraje nadbałtyckie i skandynawię były już w zeszłym roku, ale wtedy pandemii wszystko popsuła. Myśleliśmy, że w tym roku będzie lepiej, ale z czasem krucho (a dokładnie, żeby móc zrobić ciurkiem min 3 tygodnie), covid nie odluszcza i co chwilę kazdy kraj coś zmienia w warunkach wjazdu, więc postanowiliśmy pojechać tylko na Litwę.

Dzień 1

Nasze ulubione Druskienniki. Są one w naszym TOP 10, jeśli chodzi o miejsca na świecie, gdzie byliśmy. Jest tam cicho, spokojnie, mnóstwo zieleni, całe miasto to w zasadzie jeden wielki park, z bardzo ładną częścią uzdrowiskową, z rzeką Niemnem, z jeziorkami, dobrymi knajpkami... Bardzo lubię klimat tego miejsca. Wszystko żyje tutaj własnym, spokojnym życiem. Jest bardzo czysto, schludnie, elegancko, bez kiczu i tandety, wszystko jest robione z pomysłem. Widać, że musi tu być gospodarz, który dba o to, żeby każda uliczka była wizytówką miasta.

I co najlepsze, dookoła całego miasteczka i w samym miasteczku są dziesiątki km świetnie przygotowanych tras rowerowych, we wszystkich parkach, każda alejka jest jednocześnie ścieżką pieszo- rowerową. Nie ma tutaj nigdzie zakazu wjazdu rowerem!

Pierwszego dnia przez cały dzień kręciliśmy się na rowerach, a dlaczego Druskienniki to nasze TOP, o tym w kolejnym odcinku... ;)

 

20210804_121519.jpg

20210804_122246.jpg

20210804_122345.jpg

20210804_124214.jpg

20210804_135056.jpg

20210804_190049.jpg

20210805_185230.jpg

20210805_185323.jpg

20210805_190037.jpg

20210805_190225.jpg

20210805_193657.jpg

20210805_193700.jpg

20210805_204537.jpg

20210805_204656.jpg

20210804_112303.jpg

Edited by pjetko (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko

Dzień 2

Druskienniki to jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie cały rok można pośmigać na nartach po śniegu. Stok ma ok 500m długość, a więc do alpejskich standardów mu trochę brakuje, ale w środku lata trudno wybrzydzać  ;) Część stoku jest wydzielona na treningi dla klubów, jakież było moje zdziwienie, gdy w pewnym momencie pojawiła się na nim sama Petea Vlhova! Dla niewtajemniczonych https://pl.wikipedia.org/wiki/Petra_Vlhová

Po nartach czas na relaks w Aquaparku z bardzo fajną strefą dla małych dzieci. Na stok można się dostać kolejką gondolową z parku zdrojowego, a dokładnie spod aquaparku.

 

20210805_120701.jpg

20210805_131812.jpg

20210805_153915.jpg

20210805_144827.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
14 godzin temu, pjetko napisał:

Druskienniki to jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie cały rok można pośmigać na nartach po śniegu.

no i po tym zdaniu miałem w głowie górkę na Malcie w Poznaniu

a tutaj

😲

prawdziwy stok ze śniegiem

W dniu 7.08.2021 o 23:39, pjetko napisał:

I co najlepsze, dookoła całego miasteczka i w samym miasteczku są dziesiątki km świetnie przygotowanych tras rowerowych, we wszystkich parkach, każda alejka jest jednocześnie ścieżką pieszo- rowerową. Nie ma tutaj nigdzie zakazu wjazdu rowerem!

Byłem z 10 lat temu na Litwie ale tylko przejazdem, zaskoczyła mnie dobra jakość dróg.

Ciekawy kierunek podróży i fajna foto-relacja :)

Skrobnij trochę o kempingach, jestem ciekaw jak na Litwie przystosowanie dla osób niepełnosprawnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czech

Jedziemy z Wami - czekamy też na traski rowerowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
Posted (edited)
9 godzin temu, filipert napisał:

Skrobnij trochę o kempingach

Wszystko będzie ;)

 

Dzień 3

Pogoda się popsuła, po pierwsze zrobiło się zimno (17st C to trochę chłodno, jak na początek sierpnia, nawet na Litwie), a po drugie, pojawiły się opady deszczu... zarys całego wyjazdu musieliśmy więc na bieżąco aktualizować, a głównym czynnikiem powodującym zmiany były prognozy pogody. Zostaliśmy więc jeszcze jeden dzień w Druskiennikach, prawie cały dzień spędzając w aquaparku, podczas gdy na dworze (czy też na polu :-]) lało. Tutaj link https://www.akvapark.lt/pl/park-wodny/

Co do kempingu w Druskiennikach. Jest tam tylko jeden kemping, bardzo przyzwoity. Byliśmy już na nim rok temu. Wszystko jest OK, wydzielone parcele (na każdej woda i prąd), dwa węzły sanitarne - czyste (niezaleznie od pory dnia), przy recepcji dodatkowo jest w pełni wyposażona kuchnia. Osobno jest zrzut kota. Brakowało nam tylko trochę placu zabaw (na szczęście po drugiej stronie ulicy jest park i tam jest plac zabaw - ok 300m). Ceny moim zdaniem niskie, w szczycie sezonu za 2+3 - 25€/noc. Obsługa bardzo pomocna i sympatyczna, mówiąca po polsku. Na kempingu jest knajpa, której specjalnością są szaszłyki z grilla. Jakość OK. Ceny za danie ok 7-8 € - jak na Druskienniki i Litwę, cena bardzo OK.

Tutaj link do strony kempingu https://druskininkai.lt/apgyvendinimas/visos-apgyvendinimo-istaigos/druskininku-kempingas/ - goolge translator przyzwoicie tłumaczy  ;)

kemp3232.jpg.0fd1fd588c1bb463a4dbb53cc424cbc2.jpg

9 godzin temu, filipert napisał:

jestem ciekaw jak na Litwie przystosowanie dla osób niepełnosprawnych

Kurcze, nie zwracałem za bardzo uwagi, ale dostęp do węzłów sanitarnych jest bez schodków i progów, pod prysznicami jest dość sporo miejsca, aczkolwiek specjalnych oznaczeń nie pamiętam. W razie czego najlepiej chyba napisać do recepcji i podpytać. Na następnych kempingach będę starać się zwróci na to uwagę.

3 godziny temu, Czech napisał:

czekamy też na traski rowerowe

Druskienniki pod tym względem są rewelacyjne. :)

Na koniec Druskiennik zdjęcia nocne

20200730_224512.jpg

20200730_224153.jpg

20200730_224013.jpg

20200730_224930.jpg

20200730_225025.jpg

20200730_223703.jpg

Edited by pjetko (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko

Dzień 4

Mieliśmy już 3 dnia przemieścić się w stronę Trok, jednak pogoda zmusiła nas do pozostania dłużej w Druskiennikach (w czasie deszczu zamiast śmignąć po zamku w Trokach, woleliśmy się moczyć w ciepłej wodzie w aquaparku 😎)

Z Druskiennik wujecgalismy bardzo późno i postanowiliśmy przedzikować niedaleko Trok. Nie chcieliśmy w środku nocy wbijać na kemping. Do Trok dotarliśmy rano, 4 dnia. Pogoda nie rozpieszczała, było pochmurno i delikatnie mżyło. Ale jak mówi stare norweski porzekadło, nie ma złej pogody... uzbrojeni w parasole i kurtki przeciwdeszczowe zaatakowaliśmy zamek. Obeszliśmy go dokładnie, ale bez zwiedzania wystaw wewnątrz - po pierwsze ceny odstraszały (12€/os), a po drugie zwierzęta cały czas by tylko rzucały tekstami "kiedy koniec?", "ja chcę już wyjść...", "nudno..." itp.. Zrobiliśmy im zatem krótki spacer po miasteczku. Nie jest ono duże, ale zdecydowanie lepiej poruszać się tam rowerem, bo jest rozciągnie wzdłuż. 

Tego samego dnia w planie było Wilno, ponownie sprawdzając prognozy stwierdziliśmy, że nie ma się co spieszyć, bo okno pogodowe ma nad Wilnem być dopiero późnym popołudniem. Postanowiliśmy zrobić obczajkę kempingu, na który nie dotarliśmy. Dokładnie chodzi o kemping Slenis http://camptrakai.lt/kempingas/

Kemping duży (jak na Litwę), zadbany, elegancki - do niczego nie można się przyczepić. Z Kempingu do Trok jest asfaltowa ścieżka rowerowa, więc jest to fajna miejscówka, żeby Troki ogarnąć rowerami. Kiedyś na pewno tam wrócimy licząc, że pogoda będzie bardziej rowerowa.

Po południu dotarliśmy do Wilna. Znaleźliśmy kemping bardzo blisko starego miasta. Wg opisów wychodziło, że mają bardzo mało miejsc i lepiej zrobić rezerwację - tak zrobiliśmy i bardzo dobrze, bo w zasadzie nie jest to kemping, a plac przed hostelem ;) Asfaltowa część, która kiedyś była parkingiem została kempingiem :) Wydzielonych mają 8 miejsc, jest trochę nierówno, bo nawierzchia na pewno pamięta czasy ZSRR. Miejsca jednak są tak wydzielone, że bez problemu niemiec zmieścił na swoim stanowisku Passata i Tabberta 560, ale za to na manewrowanie jest mało miejsca. Wjazd jest pod górkę i potem 90st na półkę- problemy są, żeby nie zawadzić zwisem- duże przyczepy bez movera i manewrów z wysokością kółkiem manewrowym będą miały problem. Obłożenie 100%, więc bez rezerwacji nie ma co w sezonie zajeżdżać. Na zewnątrz jest miejsce do zrzutu kota, toalety i miejsce do mycia naczyń. Prysznic (tylko jeden) jest w budynku hostelu w piwnicy. Na trawniku natomiast jest pole namiotowe. Za nasze 2+3 - 26€/noc. Kamping to Downtown Forest http://downtownforest.lt/. Na jedną noc bardzo fajna miejscówka. Rowerem kilka min do starego miasta.20210807_230826.thumb.jpg.6d05107c5d9d748cbc96bdd16ff23f46.jpg

@filipert dla  kiepsko. Toalety bardzo małe i wszędzie schodki.

 

A poniżej kilka fotek z Wilna.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert

Dzięki za pamięć 🙂

Małe te kempingi litewskie, skoro 88 miejsc to największy 

7 godzin temu, pjetko napisał:

Wilna nie widzę 🧐

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
25 minut temu, filipert napisał:

Małe te kempingi litewskie, skoro 88 miejsc to największy

Bo samych litwinów jest mało ;) ale dzięki małej gęstości zaludnienia bardzo fajnie jeździ się po ich drogach, na krajówkach ustawiam 90 i jadę jak autostradą, ruch niewielki, nie ma co chwilę wiosek i terenów zabudowanych... to mi się podoba.

28 minut temu, filipert napisał:

Wilna nie widzę 🧐

Coś internet zaniemógł...

Wilno

20210807_203837.jpg

20210807_222053.jpg

20210807_222813.jpg

20210807_223459.jpg

20210807_223431.jpg

20210807_223911.jpg

20210807_224440.jpg

20210808_102341.jpg

20210808_102709.jpg

20210808_105849.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko

Dzień 5

Rano szybka przejażdżka po Wilnie i zaliczenie placu zabaw, żeby zmęczyć "dziady" przed drogą. Tego dnia pogoda częściowo dopisała. Na północ od Wilna jest (jeden zwielu 😉) środek Europy. Miejsce zadbane, wiszą wszystkie flagi europejskich krajów. 

The Geographical Centre Of Europe
https://maps.app.goo.gl/nPb2ydC2nhsANkKw6

20210808_132805.thumb.jpg.e5e5649a91e25bff07026049e973487d.jpg20210808_132915.thumb.jpg.9c72a74a68972d5d8f3045ebc2d6bac2.jpg20210808_133131.thumb.jpg.1c99d9963393277fa04523af63e020d7.jpg

Dalej pojechaliśmy w Okolice Onikszt, gdzie w regionalnym parku jest ścieżka w koronach drzew zakończona wieżą widokową. Bardzo ciekawe miejsce, opłaty symboliczne. Trafiliśmy tam w niedzielę i mimo deszczu było jak w mrowisku (pogoda się popsuła). Miejsce na pewno warte odwiedzenia.

Šventosios pažintinis takas
https://maps.app.goo.gl/H3yezHSzZnmJadER8

@filipert dla  jest winda w wieży i można wjechać na górę oraz na pośrednie piętro - z niego jest dostęp do kładki, bo kładka połączona jest z wieżą w połowie jej wysokości.

20210808_170456.thumb.jpg.db498115d19f52b27238517f5229339a.jpg20210808_170321.thumb.jpg.7bcfd98dd815a7e013b198f24daa4017.jpg20210808_165641.thumb.jpg.007411ff2c2d2d620574027f9d3fd7d7.jpg20210808_170137.thumb.jpg.1f89bb4865b08e0ab8d07e448889a20b.jpg20210808_171309.thumb.jpg.8b9b4e3f51e207c552a3755f7f963278.jpg

20210808_165747_05.thumb.jpg.7b967e525f8ce7a428621133d5b6be28.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
Posted (edited)

Dzień 6

Poprzedniego dnia, po sprawdzeniu prognoz stwierdziliśmy, że nad morzem będzie ładna pogoda. Jednak mieliśmy jeszcze w planie dwa miejsca po drodze w okolicach Szawli. Chcieliśmy gdzieś przedzikować, jednak na P4N wpadła nam w oko agroturystyka, gdzie jest mnóstwo zwierzaków i za niewielką opłatą można zamówić śniadanie. Nocowaliśmy więc w Gamtos kišenėje /Nature pocket

 https://maps.app.goo.gl/c6VPW8tZAAeH2ZrKA

To jest cudowne miejsce! Gospodarze to rodzina, która jest przeserdecza, niesamowicie życzliwa i pomocna, cały czas dbająca, czy wszystko ok i czy czegoś nam nie brakuje. Ich dzieci wzięły nasze "dziady" i pokazały mnóstwo zwierzaków. Bardzo odpoczęliśmy. Za noc 10€+5€ za dostęp do nowiusieńkich sanitariatów i pralki.

20210809_104439.thumb.jpg.715c08993ac9e0d48a445d26d20cb3aa.jpg

20210809_103837.thumb.jpg.37d3f637042f971aa98407aa6dea3973.jpg

20210809_102859.thumb.jpg.a3150806aee8f7faa8447cd6f5d051a1.jpg

20210809_115028.thumb.jpg.765b9fcd6632b59304598293472d7a26.jpg

 

IMG-20210812-WA0000.thumb.jpg.543f0c98cef3a9241eaf0c0380bbbff7.jpg

IMG-20210812-WA0002.thumb.jpg.a4605f2213a92a510c2b7044dccb32f6.jpg

20210809_111819.thumb.jpg.09583b5d4cd31db1018298fd0832b6a3.jpg

Za śniadanie 5€/os, ale jak gospodyni zobaczyła, że dzieci małe, to zaproponowała 15€ za wszystkich. To było pyszne, ogromne śniadanie, do tego prawie całkowicie składające się z ich własnych wyrobów i warzyw prosto z ogródka! Zdecydowanie było ono warte tych pieniędzy, a nawet biorąc pod uwagę ceny na Litwie, to było zbyt tanie, jak na jakość i obfitość! Lemoniada, kawa, herbata, mleko, jogurt, deska wędlin, deska serów, deska warzyw, jajecznica... mniam  :)

20210809_091043.thumb.jpg.f6366f22871ae1d8f4c89be51b8a9465.jpg

20210809_092201.thumb.jpg.a4d62c0ae0c43394384c274d0130bebf.jpg

Bardzo, bardzo Wam polecamy to miejsce, dla tych, co będą tylko na Litwie ale też i dla tranzytowców skandynawskich  :) 

Po takim śniadaniu i sielskiej atmosferze trudno nam się było zebrać, ale w końcu się udało i pojechaliśmy na Górę krzyży. Miejsce to ma specyficzną atmosferę a ilość krzyży robi wrażenie.

Góra Krzyży
https://maps.app.goo.gl/WGcVNdRpC5cxT6U28

20210809_130644.thumb.jpg.d271a194934f864ef6d2586fe51fe2c3.jpg

20210809_130959.thumb.jpg.4a02eb3b7f9e980ab6f24a982d18cb91.jpg

20210809_131226.thumb.jpg.1761cae2971f6f4df413e085d37daf8d.jpg

Następnie pojechaliśmy do Szawli, żeby odwiedzić muzeum rowerów, niestety straciliśmy poczucie czasu i zapomnieliśmy, że jest poniedziałek, czyli dzień wolny dla większości muzeów :( Zdezynfekowaliśmy klamkę i 😗 :(

Postanowiliśmy więc zrobić spacer po mieście i okazało się ono bardzo ładne. 

20210809_143656.thumb.jpg.f70c95598ce70e1e0a8448675f5af339.jpg

20210809_143832.thumb.jpg.ff0f47417c1ead4a43648608fc7314bb.jpg

20210809_144105.thumb.jpg.94fdc9836a9ef42b51a17ffda019cc3a.jpg

20210809_144312.thumb.jpg.147ec0d7e15c536ed0438610d3c6731f.jpg

20210809_143216.thumb.jpg.769d57f5ea9afdb51052f5dccd8e5590.jpg

20210809_151155.thumb.jpg.c33f1d04157cac057520d127019be3e5.jpg

20210809_152729.thumb.jpg.a3a6a7aca5445512210924969b8d0052.jpg

Znaleźliśmy też miejskie muzeum (też zamknięte), które miało szerokość przyczepy :-]

20210809_151338.thumb.jpg.2b53104caf920819ae7b42fb4c6bf9be.jpg

20210809_151300.thumb.jpg.7dccd0bcdd4fdb7d6382a33120de5749.jpg

Wieczorem dotarliśmy nad morze, ale o tym w następnym odcinku ;)

 

Edited by pjetko (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert

No, no, coraz bardziej podoba mi się Litwa.

A jak z komunikacją, językiem, angielski, polski?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
Posted (edited)
1 godzinę temu, filipert napisał:

No, no, coraz bardziej podoba mi się Litwa.

A jak z komunikacją, językiem, angielski, polski?

Angielski raczej bez problemu. W wielu miejsach, jak np Wilno dogadasz się i po polsku bo nadal sporo ludzi mówi tam po polsku. Natomiast sam litewski w ogóle do polskiego nie jest podobny, więc o ile z Czechem czy Słowakiem się po polsku jakoś dogadasz to z Litwinem niekoniecznie ;) 

U nas już był pomysł aby może w tym roku zrobić rajd Litwa - Łotwa - Estonia, ale zostawiiśmy to na przyszły rok raczej. Z plusów takich, że moja żona zna litewski, więc Litwa nie stanowi dla nas komunikacyjnego problemu ;) 

Edited by jacek00 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
W dniu 12.08.2021 o 07:45, filipert napisał:

A jak z komunikacją, językiem, angielski, polski?

Angielski bez problemu z młodszymi osobami, że starszymi z angielskim różnie, ale zazwyczaj z nimi bez problemu po rosyjsku (o ile samemu się zna ;) )

W dniu 12.08.2021 o 09:18, jacek00 napisał:

wielu miejsach, jak np Wilno dogadasz się i po polsku bo nadal sporo ludzi mówi tam po polsku

Otóż to.

W dniu 12.08.2021 o 09:18, jacek00 napisał:

Natomiast sam litewski w ogóle do polskiego nie jest podobny

Litewski do żadnego języka nie jest podobny. Napisy gdziekolwiek to prawie jak chińskie znaczki - patrxysz, czytasz a i tak niewiele można się domyśleć;) Chociaż jest też trochę słów, gdzie gdy do polskiej wersji dodasz "as"  to masz po litewsku np bar - baras, pomidor - pomidoras... :-]

Wieczorem uzupełnię relację o kolejne dni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
11 minut temu, pjetko napisał:

Litewski do żadnego języka nie jest podobny. Napisy gdziekolwiek to prawie jak chińskie znaczki - patrxysz, czytasz a i tak niewiele można się domyśleć;) Chociaż jest też trochę słów, gdzie gdy do polskiej wersji dodasz "as"  to masz po litewsku np bar - baras, pomidor - pomidoras... :-]

 

Ja się z zony zawsze śmiałem, że litewski to jest taki prosty, że do polskiego wyrazu dodajesz własne końcówkę i już masz litewski wyraz ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko
Posted (edited)

Dzień 7

Dotarliśmy nad Bałtyk. Chcieliśmy we wstępnych planach zahaczyć też bardziej rowerowo o Żmudź, głównie o okolice parku narodowego, ale pogoda znów zweryfikowała plany. Żmudź została odłożona na następny raz.

Bałtyk na Liwie, to w zasadzie 3 miejsca - kurorty, Nida na mieżei, Kłajpeda i Połąga. W Nidzie już kiedyś byliśmy, czas było malo, więc wybraliśmy Karkle, pomiędzy Kłajpedą a Połagą, żeby być w cichym miejscu, ale żeby mieć w rowerowym zasięgu oba te miasta.

Trafiliśmy na kemping  Karkelbeck No. 409
https://maps.app.goo.gl/LpuByYypi3iLyB6N7

Bardzo fajne miejsce blisko morza. Keming nieduży, ale cennik z takich, których nie lubię - prąd osobno płatny, opróżnianie kota osobno płatne... Z prądem o tyle śmiesznie, że było tylko kilka słupków na całym kempingu i trzebaby mieć w niektórych miejscach że 100m kabla żeby się podpiąć. Jak zobaczyłem jak daleko mam słupek, to podziękowałem za prąd, cienia nie ma tam żadnego, więc solary dały radę bez problemu łącznie z grzaniem wody w TT2 :) Woda była tylko w jednym miejscu przy wjeździe, więc z uzupełnieniem to albo nosić, albo długi wąż albo się przestawiać do uzupełnienia. Bardzo fajna natomiast była otwarta kuchnia. Toalety i prysznice OK.

20210811_212416.thumb.jpg.6edd785c307ff64814867e4d8c77eafc.jpg

20210811_212507.thumb.jpg.3b3d5724934236ee96930954931d70de.jpg

20210811_212436.thumb.jpg.4dd9d2dfc7c6839a7b4a0b01e58a2690.jpg

20210811_212340.thumb.jpg.acf9f4b59dfac05cbd87855d9391cb44.jpg

Karkle to mała wioska z wybrzeżem klifowym i piaszczysto-kamienistą plażą. W samej wiosce w zasadzie nie nie ma oprócz ciszy, spokoju i fajnej plaży ;) Jednak jest to dobra baza wypadowa dla rowerzystów, ok 15-20 km do Kłajpedy i Połągi. Fajne są też wielkie huśtawki nad klifem :D

20210809_191653.thumb.jpg.be1a55e6c9d8f7026d91d2b3f339db89.jpg

20210809_192037.thumb.jpg.d071607381cebc63f4f25f4046ef0f50.jpg

20210809_210548.thumb.jpg.538d9c556ef705624dd6c68a73ecc53b.jpg

@filipert jest przy samej plaży parking tylko dla  łącznie ze zjazdem na samą plażę 

20210811_200708.thumb.jpg.9b2609596da336bd47c05ae3470653b8.jpg

20210811_200334.thumb.jpg.f4ab3d82d25ea829cb035f9c42da2a9e.jpg

20210811_200845.thumb.jpg.1e44bbdbed9d6a2b8a268df2a5477b23.jpg

Tyle o kempingu i Karklach.

Drugiego dnia nad morzem wybraliśmy się do Kłajpedy. Dojazd bardzo fajną ścieżką rowerową. Najpierw przeprawiliśmy się promem na mieżeję do deflinarium. Uwaga, są dwa promy, jeden dla pieszych i rowerzystów startujący ze starego terminala przy starym mieście i drugi dla samochodów dużo dalej na południe. Z przystani dla pasażerskiego promu do delinarium jest jeszcze ok 1.2 km piechotą. Dla leniwych widzieliśmy małe promy, które startowały też z okolic starego miasta i podpływały pod samo delifnarium, jednak one są tylko dla pieszych. Nie wiem ile kosztują, natomiast normalnym promem dzieci do 7l za 0, dorośli 1€, rowerzyści 1.1€. Uwaga, bilet jest ważny w dwie strony, więc trzeba go zachować i pokazać podczas powrotu.

Przystań promu pieszo-rowerowego https://maps.app.goo.gl/8t2XaFAX3riug9Pr7

20210810_105033.thumb.jpg.5fcea4790e1283fada586b73aabbfaca.jpg

20210810_110339.thumb.jpg.bcdc67db39bb4ca215bf46a043a63927.jpg

Deflinarium 
https://maps.app.goo.gl/Z7py63fRNiCmN9F77

Warto wybrać się na pokazy do południa, bo wtedy jest mało osób. Po południu był straszny tłok. Ceny niskie nie są, za 2+3 (wszystkie "dziady" poniżej 7 lat) wyszło 45€, jednak warto. Pokaz ogląda się z widowni nad wodą  Po pokazie w czasie kolejnego pokazu warto iść do kawiarni na dole i zobaczyć (za darmo) wszystko od dołu ;)

20210810_123111.thumb.jpg.3629546b89b9d818a1cc11813732ee42.jpg

20210810_135358.thumb.jpg.803ac904083149c225ec48848e525019.jpg

O Klajpedzie później napiszę  :)

Edited by pjetko
. (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...