Skocz do zawartości

Silny płomień lodówki - grozi pożarem. Jak naprawić?


Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was koledzy po długiej przerwie. Życie sprawiło, że karawaningowe przygody z dawnych lat przeszły do historii, a budką wyruszam tylko na wakacje i dwa razy w roku wokół komina. Szkoda, ale nie łatwo to zmienić. Jednak nie o tym chciałem mówić, a chciałem Was prosić o radę. W planach jest Norwegia, jak ostatnie 3 razy (lata 2017 -2019). Jednak kiedy w sobotę po roku stania przyczepy odpaliłem lodówkę na gaz, okazało się, że płomień jest głośny i bardzo mocny (niebieski ale szumi jak na pełnej mocy). Do tego stopnia, że zaczęły się przypalać plastikowe kratki w ścianie bocznej gdzie jest wylot spalin z kominka. Plastik jest okopcony, powyginany od temperatury, a podczas działania lodówki śmierdzi palącym się tworzywem. To grozi pożarem.

Dlatego dzisiaj zdjąłem kratki, przedmuchałem dyszę i kominek, ale płomień nadal jest mocny - za mocny. Co ważne, przestała działać regulacja siły płomienia (pokrętło na lodówce). W minionych latach lodówka chodziła zwykle na pół mocy i to wystarczało. Płomień nie szumiał i nie był tak mocny jak teraz.
Próbowałem wyjąc lodówkę by się dostać do "termostatu" przy zaworze regulującym. Choć nie jestem pewien na 100% czy tam jest. Jednak tym pokrętłem nad lodówką reguluje się moc chłodzenia, więc chyba jakiś termostat jest. Lodówkę częściowo udało mi się wysunąć. Dużo kabli i rurek do odkręcania i zły dostęp odstraszyły mnie.
Czy wiecie jak można zmniejszyć moc płomienia? Regulacja nie musi działać, byle płomień był mniejszy. Albo czy znacie kogoś, który "na wczoraj" byłby mi to w stanie naprawić. Czasu do wyjazdu pozostało niewiele. Dodam, że jestem spod Wrocławia i mam blisko do autostrady A-4.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wiesz co...

czy aby tam na pewno nikt przy palniku nie grzebał...?
Ja bym sprawdził jednak tą dyszę na samym końcu przewodu - czy ona tam na pewno jest?
Ona właśnie ma za zadanie ograniczyć ilość gazu wylotowego do palnika w zakresie jakim przewidział producent...
ewentualnie podmienić na próbę reduktor przy butli.... może za duże ciśnienie daje ze względu na jego uszkodzenie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Terlik, butla jest z tamtego roku. Palniki kuchenki chodzą normalnie (wszystkie trzy). podobnie ogrzewanie przyczepy. Zmiana jest tylko na palniku lodówki. Przyczepa jest moja. Nikt nic nie ruszał. Pierwsze odpalenie było na ten weekend i cały czas coś śmierdziało. Okazało się, że przez wysoką temperaturę spalin przypalał się plastik czego początkowo nie wyłapałem.
Eksen, gdyby ciśnienie było za duże, to pewnie widziałbym to także na palnikach kuchenki... Chyba, ze lodówka działa inaczej, a palniki kuchenki mają dodatkowe zabezpieczania. Dostęp do dyszy palnika lodówki mam. Wygląda dobrze. Nie ma rdzy. Natomiast drugi koniec jest pod blatem kuchennym i tam mam kłopot by wyjąć lodówkę, bo trzyma ją spora ilość różnych przewodów. Nie czuję się na siłach by to wszystko odpinać i rozbierać. Na YoTube yotuber "Nasz Karawaning" rok temu dał film, w którym pokazał, że za regulację siły płomienia lodówki odpowiada właśnie to pokrętło nad lodówką, a dokładnie znajdujący się za nim (w nim) termostat. Dobrać się do termostatu nie mogłem, bo za mało wyciągnąłem lodówkę, a więcej się nie dało. Widziałem ten mechanizm rurkowy, w którym prawdopodobnie ten termostat się znajduje. , ale nie sposób było go zdemontować. na filmie widać to od 5 minuty: 

    

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie trochę podobnie, ostatnimi czasy lodówka zaczęła okopcać kratkę wylotową, ale poza tym było OK. Od niedzieli lodówka chodzi na gazie i wszystko było OK, dopiero wczoraj wieczorem, gdy zebrał się dość silny wiatr, zaczęło śmierdzieć z wylotu kominka lodówki. Zapach to jakby nieprzepalony gaz. Przełączyłem butlę i to samo. Dla bezpieczeństwa wyłączyłem lodówkę na noc, i dzisiaj rano zacząłem testy. Według mnie płomień jest za duży, na dole niebieski a u góry robi się pomarańczowy/żółty. Nie zauważyłem zmiany wielkości płomienia po kręceniu gałką. Na ta chwilę wydaje mi się, że do wymiany mam reduktor, który może puszczać za dużo gazu - jest po terminie ☹ pytanie, czy teraz na urlopie go gdzieś dostanę. 

Lodówkę ustawiłem na minimum i obserwuję. Coś czuję, że znowu na noc będę musiał ją wyłączyć a kolejne pole kempingowe wziąć z prądem ☹

@terenowiec, a jesteś pewien, że ten nadtopiony plastik nie był wcześniej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Terenowiec a wymontowałeś caly palnik czy próbowałeś przedmuchać tak jak stoi? 

Ja obstawiam że nie rozbierałeś a na palniku jest osad korozyjny i przez to zła mieszanka... Rozbierz oczyść szczotką drucianą miedzianą i zobacz co bedzie Nie ruszaj tylko dyszy, ona jest prawie bezawaryjna i jedynie sam właściciel może ją zniszczyć 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kit, dmuchałem tak jak stoi sprężarką. Nie rozkręcałem niczego. Rdzy nie widać, ale być może coś jest w środku. Zastanawia mnie natomiast, dlaczego przy kręceniu gałką nie zmienia się wielkość płomienia tylko cały czas jest duży.
Ibuster. Kratka nadtopiła się teraz bo wcześniej nie było takiego zapachu i nic nie widziałem. Zaczęło się to dziać w ten weekend. Typowe przypalanie plastiku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zacznij od rozebrania i wyczyszczenia palnika z nalotu Rdzy możesznie widziec ale napewno jest na styku palnika z kominkiem, zmniejsza to dopływ powietrza a czasem potrafi spaść jakis syfek i już masz zaburzone spalanie Jak będzie wszystko oczyszczone dopiero mozna sie brac za regulacje 

U mnie 3 lata od czyszczenia wysypalo sie tyle kolejnych zanieczyszczeń  

20210626_124446.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie palnik wygląda na czyściutki, ale go dokładnie nie rozkręcałem, więc nie ma pewności jak to wygląda. Dziwi natomiast to, że płomień (jego wielkość) nie reaguje na kręcenie pokrętłem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak jest sprawne, będzie widać regulację. 

Jak pisali koledzy, może być dysza (rozkalibrowana - choćby od czyszczenia czymś twardym), pękł cały "talerzyk"  dyszy, poluzowane mocowanie oprawy dyszy na wejściu przewodu do palnika, i gaz idzie bokiem wokół talerzyka a nie tylko przez otwór w dyszy), wredne pęknięcie czy zarysowanie korpusu przy dyszy, że wali gaz bokiem, paproch między dyszą a korpusem, że gaz leci tamtędy. Jak jest za duży płomień, to palnik dostaje za dużo gazu, palnik nie ma nic do gadania, spala tyle i zawsze to, co do niego "wchodzi" z instalacji

Nie podejrzewałem nawet takiego banału, jak np. przepełniona butla (zakładam że napełniana na wagę a nie na przelew), czy przewrócona, że na reduktor wchodzi faza ciekła, albo jeszcze nieświadomie butla do wózka widłowego (pozioma, podająca fazę ciekłą)...

Zostaje jeszcze "pad" reduktora, zobacz ostrożnie jak "palą" inne urządzenia - płomień na kuchence, ew. w piecu (zacząłbym od kuchenki). Jak tam jest ok, to powinno być z reduktorem ok. Jak bucha wielki płomień też np. na kuchence, to kwestia reduktora lub fazy ciekłej dostającej się na reduktor. Jest jeszcze jedna opcja - jakiś paproch przypchał reduktor, i ten daje na wyjściu wysokie ciśnienie. Jeśli w reduktorze masz zawór PRV (w gok-u "karawaningowym" - żółty mały grzybek), to sam powinien upuścić nadmiarowe ciśnienie. Jak PRV nie ma, to na instalacji jest dużo wyższe ciśnienie niż wymagane. Paproch może przywędrować z gazu (paproch rdzy czy brudu z butli), zwłaszcza gdy została obrócona lub przewróciła się, albo z zabrudzenia na wejściu reduktora, gdy ten sobie np. leżał odpięty od butli. 

Jak działa zawór bezpieczeństwa PRV? (igaz.pl)

Nie przychodzi mi na razie nic innego do głowy, bo nie podejrzewam nawet że np. reduktor 50-ka zamiat 30-ki. 

Co do termostatu, nie szukaj. Lodówka pali płomień ciągle, reguluje się pokrętłem siłę płomienia poprzez przepływ gazu, ale jeśli pokrętło nie pomaga, to może być właśnie za wysokie ciśnienie gazu. To, że nie reaguje na regulację, raczej mogłoby tylko wskazywać na reduktor, i za wysokie ciśnienie w instalacji, bo przy prawidłowym ciśnieniu, nawet przy problemach z samą dyszą, byłoby widać na palniku jakąś niemrawą reakcję. 

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyś, palnika nie ruszałem wiec uszkodzenie mechaniczne przez człowieka nie wchodzi w rachubę. Butla do połowy pełna jeszcze po ubiegłorocznym sezonie. Pozostałe urządzenia, czyli palniki kuchenki jak i ogrzewanie przyczepy chodzą prawidłowo i da się regulować wielkość płomieni. Dlatego też wydaje się, że reduktor przy butli jest ok. Przy lodówce jest cos pewien rodzaj termostatu. Widać to w 5 minucie filmu, który zamieściłem. Gość go naprawił i pojawiła się regulacja siły płomienia. Ponieważ sam nie umiałem sobie z tym poradzić oddałem lodówkę do serwisu karawaningowego. jutro ma być to zrobione. Zobaczymy jak będzie chodziła. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę teraz znaleźć ale na forum jest gdzieś schemat instalacji lodówki i ważne jest zachowanie odpowiednich odległości kominka od obudowy a niedochowanie tych zasad powoduje nadtapianie kratki dla przykładu. Zwróć na to uwagę.

 

Edit

znalazłem

 

Edytowane przez filipert (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.