Jump to content
szary11

17 lat i rozwód w przyjaźni

Recommended Posts

jacek00
Czyli morał z tego taki, że skoro szokują nas ceny gotowych towarów i usług to nad za mało zarabiamy....
Nawet gdyby można było kupić ją normalnie z pensji, bez żadnego odkładania, to właśnie kalkulacja Marasa daje mi nadal do myślenia....
Mnie raczej szokuje że w markecie te przyczepki mogą kosztować w okolicach 1500 zł. To świadczy o tym, że to są produkty jednorazowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mundek28

A które przyczepki towarowe są najfajniejsze-ale czy to w temacie tytułowym?Nie szkodzi można walić w zielonego krasnala.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander
3 godziny temu, mundek28 napisał:

A które przyczepki towarowe są najfajniejsze-ale czy to w temacie tytułowym?Nie szkodzi można walić w zielonego krasnala.

Rozwiniesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
KrzysztofCC
W dniu 21.02.2021 o 10:29, Commander napisał:

Pisze o tym bo własne pożyczyłem od kolegi przyczepę Tema. DMC 750, ale totalna masakra. Przyczepa z blaszki. Wiozłem na niej niecałe 200 kg mebli z Ikea i myślałem że ja uszkodzę. Dyszel jest tak cienki że odkształciło go kółko manewrowe. Przy 500 kg na pewno by się coś złamało....

Mam mała przyczepkę - Brenderup 1150s -> DMC 500kg. Pojechałem z nią kiedyś po piasek. Gość z punktu wrzucił na nią pełną łyżke fadromy. Okazało się, że załadowana ważyła ok. 850kg, ale nic nie pękło, nic się nie odkształciło. Firma godna polecenia

Share this post


Link to post
Share on other sites
szary11
W dniu 15.02.2021 o 16:13, czyś napisał:

Przy docieraniu silnika (chociaż producenci twierdzą ze teraz czegoś takiego jak docieranie - nie ma...)  olej ulega punktowym przegrzaniom (tam gdzie jest tarcie), degraduje się baza, i wprawdzie wyglada na czysty, to są to tylko pozory, bo jeszcze nie ma z czego zebrać nagarów, one dopiero powstaną. Do tego, wszystko co powstało przy docieraniu (drobinki metalu) jeśli jest na tyle duże, żeby osadzić się w filtrze/opaść na dno miski, to ok, natomiast wszystko co mniejsze - krąży nadal w oleju działając jak ścierniwo (filtry musza przepuścić całkiem duże cząstki - olej to węglowodory o dużych i złożonych cząstkach) . Olej po pierwszej fazie docierania, jest koloidem oleju i wszystkiego tego co jest metalem i wytarło się w procesie docierania. Nieważne czy silnik ma turbo czy nie, jest nawet prosty (to nie jest żaden wyznacznik, bo układ smarowania działa dokładnie tak samo, jeśli chodzi o układ tłokowo-korbowy, panewki, gładzie, krzywki itp., turbina to tylko jeszcze jeden element do smarowania), dobrą praktyką jest wymiana pierwszego oleju po kilku tysiącach km (2-2,5-3 tys.), i następne wymiany zgodnie z terminarzem przeglądów. 

Mało tego, w już dotartych silnikach jeśli wymienia się np. tylko panewki, nawet bez obróbki wału, też jest zalecana wymiana oleju po krótkim przebiegu od naprawy. 

 

W dniu 15.02.2021 o 16:15, Suzu4x4 napisał:

zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi ale jak tam uważasz ;)

sam w autach "do pracy" najczęściej wymieniam jak fabryka zaleca , ale w kamperze wymieniałem już dwa razy pomimo ze jeszcze licznik nie dobił do pierwszej "fabrycznej" wymiany i gwarancja dłuższa niż zamierzam go posiadać   :-]

 

Olej zmieniony, przyznaję, że wymiana, raczej, miała sens. Obserwowałem co raz jak wygląda olej i po nieco ponad 3tys. dość mocno ściemniał. W Fordach tak nigdy nie wyłapałem, nawet u Taty, jak niedawno zmieniany był przy 120tys. (co 20 wymieniamy) był praktycznie jak nowy z bańki. Ciekawe jak będzie dalej :hmm: 

 

Poza tym auto już po testach z towarówką, kempingiem, w trasach i mieście... wydaje się, że perspektywa dłuższej przyjaźni jest realna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

Ja dla mojej towarówki z marketu casto nie mam litości. Nie odjeżdżam za daleko od domu, ma nowe opony, nawet dorobiła się zapasu. Kilka razy wiozła drewna kominkowego suchego - ile wlazło... Odcinki po 5-7km. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś
W dniu 21.02.2021 o 17:57, mundek28 napisał:

A które przyczepki towarowe są najfajniejsze-ale czy to w temacie tytułowym?Nie szkodzi można walić w zielonego krasnala.

Zasław Agroline 205. Mam, i nie zamienie na inną (nie znaczy że nie ma lepszych, jak ktoś za nią da Wiolę - biorę :) ).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

A propos marketówek - weź Waść marketówkę i przywieź bez kombinacji, bez połamania w transporcie i uszkodzenia, w jednym kawałku 1 pełnowymiarową płytę g-k bo akurat potrzebna jest akuratnie i na już 1 cała płyta 3,0x1,20m a za godzinę zamykają markety/składy - życzę powodzenia, gdy płyta nie wchodzi ani na szerokość, ani na długość, a przód jest nieotwierany (stały) i niedemontowalny. Marketowe w perspektywie nastu lat są dla mnie całkowicie bez sensu, ot, sztuka jest - jest. Póki nie wyskakuje się ponad to, co się przewidziało (np. przewiezienie drewna do kominka itp.) jest ok, jak się zdarzy coś nieprzewidzianego, tańsza "marketówka" w niczym w prosty sposób nie pomoże (np. naprawdę na cito trzeba przewieźć całą płytę OSB, żeby zabezpieczyć wybitą witrynę po próbie włamu - cepa na hak i za pół godziny jestem z płytą). Jak już kupić cepę, to taką żeby się nie zastanawiać, czy podstawowe rzeczy przy różnych życiowych przypadkach i wypadkach, a czasem planowanych akcjach o nieplanowanym przebiegu, da się przewieźć czy nie,  przy podstawowych gabarytach wchodzących w grę przy jakiejś awarii czy remoncie. Kluczowe wymiary: paleta 120x80 cm, ma wejść na szerokość, płyta g-k 120 cm szerokości i 2,60-3m długa, ma wejść położona na płasko, płyta osb/arkusz sklejki/płyty wiórowej 125x250 możliwie płasko. Jak to się da przewieźć (szerokość minimum 120 cm, im bliżej 125 cm tym lepiej, otwierany również przód) to cepa jest już dość dobra, bo niewiele innych rzeczy które można w życiu spotkać i da się samodzielnie przewieźć, nie wejdzie :) Od marketu - o niebo lepsza (jeśli jeszcze jest solidniejsza i wyraźnie cięższa - pusta tak nie skacze na drodze)

Żadnej towarówki nie rejestrować wg max ładowności (DMC 750 kg) tylko np. na DMC 600 kg - bardziej uniwersalna, prawie do wszystkiego się zapnie na legalu, a 750 - już niekoniecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec
6 godzin temu, czyś napisał:

A propos marketówek - weź Waść marketówkę i przywieź bez kombinacji, bez połamania w transporcie i uszkodzenia, w jednym kawałku 1 pełnowymiarową płytę g-k bo akurat potrzebna jest akuratnie i na już 1 cała płyta 3,0x1,20m a za godzinę zamykają markety/składy - życzę powodzenia, gdy płyta nie wchodzi ani na szerokość, ani na długość, a przód jest nieotwierany (stały) i niedemontowalny. Marketowe w perspektywie nastu lat są dla mnie całkowicie bez sensu, ot, sztuka jest - jest. Póki nie wyskakuje się ponad to, co się przewidziało (np. przewiezienie drewna do kominka itp.) jest ok, jak się zdarzy coś nieprzewidzianego, tańsza "marketówka" w niczym w prosty sposób nie pomoże (np. naprawdę na cito trzeba przewieźć całą płytę OSB, żeby zabezpieczyć wybitą witrynę po próbie włamu - cepa na hak i za pół godziny jestem z płytą). Jak już kupić cepę, to taką żeby się nie zastanawiać, czy podstawowe rzeczy przy różnych życiowych przypadkach i wypadkach, a czasem planowanych akcjach o nieplanowanym przebiegu, da się przewieźć czy nie,  przy podstawowych gabarytach wchodzących w grę przy jakiejś awarii czy remoncie. Kluczowe wymiary: paleta 120x80 cm, ma wejść na szerokość, płyta g-k 120 cm szerokości i 2,60-3m długa, ma wejść położona na płasko, płyta osb/arkusz sklejki/płyty wiórowej 125x250 możliwie płasko. Jak to się da przewieźć (szerokość minimum 120 cm, im bliżej 125 cm tym lepiej, otwierany również przód) to cepa jest już dość dobra, bo niewiele innych rzeczy które można w życiu spotkać i da się samodzielnie przewieźć, nie wejdzie :) Od marketu - o niebo lepsza (jeśli jeszcze jest solidniejsza i wyraźnie cięższa - pusta tak nie skacze na drodze)

Żadnej towarówki nie rejestrować wg max ładowności (DMC 750 kg) tylko np. na DMC 600 kg - bardziej uniwersalna, prawie do wszystkiego się zapnie na legalu, a 750 - już niekoniecznie.

Heh. A moja z marketu ma 260 x 125, ma otwierany i demontowany przód, uchyla się do załadunku i ma dmc pod zamówienie. Oczywiście wyższa półka cenowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś
1 godzinę temu, maarec napisał:

Heh. A moja z marketu ma 260 x 125, ma otwierany i demontowany przód, uchyla się do załadunku i ma dmc pod zamówienie. Oczywiście wyższa półka cenowa.

Piszę o tych najtańszych marketówkach, za cirka 1500. Twoja wyjdzie pewnie pod 2500 lub 2500+, dla porównania za swoją dałem nieco ponad 2100 (ze stelażem i opończą), taka wiola (półka wyżej), nawet nieduży Kujawiak wychodzi bez budy ok. 3500.  Rozrzut jest duży, i nie przeczę, że w markecie kupi się też porządniejszą, ale nie za 1500 PLNów, jak większość które tam hurtem stoi, bo te to na dłuższą metę fajans, nie tylko jakościowo (cienkie blaszki, symboliczna konstrukcja), ale i bezsens w aspekcie  czysto użytkowym.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec
10 godzin temu, czyś napisał:

Piszę o tych najtańszych marketówkach, za cirka 1500. Twoja wyjdzie pewnie pod 2500 lub 2500+, dla porównania za swoją dałem nieco ponad 2100 (ze stelażem i opończą), taka wiola (półka wyżej), nawet nieduży Kujawiak wychodzi bez budy ok. 3500.  Rozrzut jest duży, i nie przeczę, że w markecie kupi się też porządniejszą, ale nie za 1500 PLNów, jak większość które tam hurtem stoi, bo te to na dłuższą metę fajans, nie tylko jakościowo (cienkie blaszki, symboliczna konstrukcja), ale i bezsens w aspekcie  czysto użytkowym.  

oczywiście, pamiętam, że płaciłem wtedy ok 2400-2600 w 2014r. Produkty firmowe - mamy u nas kilka "salonów" z towarówkami o podobnych parametrach i dmc pod zamówienie wychodziły po ok 4000zł. Wybraliśmy marketową - pisze na niej nie Niewiadów, w dowodzie chyba BORO. Ogółem to co ona przeżyła przy przeprowadzce a głównie remoncie to zamortyzowała się do 2016r, po czym zrobiła jeszcze 3 razy tyle roboty na kolejnych 2 przeprowadzkach :). Najzabawniejsze jest to, że po roku okazało się, że źle złożyli lampę jedną zespoloną i blaszki na dziurach się stykały paląc bezpieczniki. Chwilę mi zajęła diagnoza. Muszę jej poświęcić z pół dnia i doprowadzić do stanu jak z fabryki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...