Jump to content
gshesiu

Czy brnać w karawaning , skoro rynek przyczep przeżywa boom popytu a ilość kempingów się nie zmienia ?

Recommended Posts

gshesiu

Takie pytanie jak widzicie, nieco obok zakupów przyczepy, z wręcz fundamentalnym pytaniem w obecnej tegorocznej sytuacji rynkowej...

Inwestować w przyczepę, kiedy ilość kempingów się nie zmienia a ludzie wręcz rzucili się na przyczepy i kampery ?  Logiczne jest, że jednego będzie dużo więcej względem drugiego niż to miało miejsce w przeszłości.

Już 2 lata temu kempingi przeżywały oblężenie latem, a co będzie w tym roku ? Czy kempingowcy nie spotkają się pod bramami pełnych kempingów , z przyczepami przepłaconymi przy zakupie, kiedy być może obok będą stały wolne pokoje i hotele z powodu kryzysu, w którym wiele osób na wakacje na pokoje nie pojedzie ? Jak myślicie ?

Edited by gshesiu (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

To się jeździ tam gdzie nie ma takich problemów

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin T

Byłbym spokojny. Minie jeszcze sezon, dwa i jedna połowa "Januszy caravanigu" odpuści, gdy zaczną ich gonić za robienie bydła na campingach (oby), a druga połowa zapewne jak i w sezonie 2020 wyląduje w rowie i na tym zakończy zabawę w to hobby.
W sumie to @jacekzoo dobrze prawi. To przepełnienie było w wielu miejscach tylko medialnie nakręcone.

Edited by Marcin T (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

Wygląda na to, że nie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras

Tak jak zauważyłeś ilość miejsc nie przybywa więc obłożenie już pęka w szwach. Jest już więcej chętnych jak miejsc więc  ceny poszły i idą nadal do góry dość znacząco. 

Nie jest to już taki sam wypoczynek w ciszy i w spokoju jak jeszcze klika lat temu a już kilkanaście to bez porównania. Patologii jest coraz więcej niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
DarekSłupsk

Ja myślę ze zawsze znajdzie sie miejsce "dzikus" z dala od głośnej muzyki i śpiewów przy alkoholu. Bo mnie to nie jara , wole ciszę. Kupiłem cepke tydzień temu , zdając sobie sprawę jaki jest boom. Mój pomysł to dostosowanie jej do długiego pobytu bez prądu i wody z pola namiotowego.

Biorąc pod uwage DMC i zbalansowanie przyczepy.

1.stały zbiornik lpg 60L przed osią

2.staly zbiornik wody 80L za osią

3.agregat prądotwórczy 12-230V

4.solar na dach

Edited by DarekSłupsk (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Adasiuuu
Inwestować w przyczepę, kiedy ilość kempingów się nie zmienia a ludzie wręcz rzucili się na przyczepy i kampery ?  Logiczne jest, że jednego będzie dużo więcej względem drugiego niż to miało miejsce w przeszłości.
Już 2 lata temu kempingi przeżywały oblężenie latem, a co będzie w tym roku ? Czy kempingowcy nie spotkają się pod bramami pełnych kempingów , z przyczepami przepłaconymi przy zakupie, kiedy być może obok będą stały wolne pokoje i hotele z powodu kryzysu, w którym wiele osób na wakacje na pokoje nie pojedzie ? Jak myślicie ?


Aktualny popyt na przyczepy/kampery, przy ograniczonej podaży, rzeczywiście znacząco podniósł ceny sprzętu - to naturalne. Niemniej jednak jeśli ta forma wypoczynku kogoś kręci, to tak uważam że warto.
Powyższy zakup to pewnego rodzaju inwestycja, z o wiele lepszym rezydualem niż np samochód, tym bardziej że spadek cen nam nie grozi. Ponadto dobrą przyczepę możesz bez większej utraty wartości użytkować kolejne 5 czy 10 lat ciesząc się wolnością.

Co do miejsc na kempingach, to nie brałbym pod uwagę w ogólnych rozważaniach tylko tego roku. Popularność karawaningu w PL rośnie z roku na rok dość mocno, ale tez ośrodków przybywa, a te które już są mocno się rozwijają.

Ceny na kempingach? Hmm, dyskusja na zupełnie osobny wątek, z resztą bardzo wiele razy już poruszana. My Polacy oczekujemy, parceli za 50 pln z nieograniczonym prądem, pełną infrastrukturą, atrakcjami i odległością od kolejnego stanowiska 50m... niestety tak się nie da. Chcesz ciszy i spokoju to masz opcje wyjazdu na dziko i wtedy tez oczywiście będzie taniej.
Te najlepsze kempingi, bez względu na ceny od lat są przepełnione i nic się na tym polu nie zmieniło.
Czy na zachodzie czy południu Europy jest inaczej? Nie, jest znacznie drożej, a bez rezerwacji albo nie znajdziesz miejsca, albo będzie ono „wątpliwej” jakości.

Teraz odnośnie „kryzysu”... te wolne pokoje w tym roku wcale nie były takie wolne. Ponadto pomimo nadpodaży, ceny w tym roku też w większości były chore, ale 95% osób, które normalnie wyjeżdżałoby za granice, w tym roku zostało w PL - co na pewno miało gdzieś udział w tej zmianie.

Jeśli w najbliższym roku granice będą otwarte, a ryzyko braku powrotu/kwarantanny będzie niskie, to sytuacja powinna się unormować.
Niestety prawdziwe skutki kryzysu to dojdą do nas na prawdę w tym roku, właśnie przed wakacjami. To powoduje, że oblężenie będą miały tylko tanie kwatery, a ci właściciele którzy będą chcieli zarabiać jednostkowo, a nie wolumenowo, stracą najwiecej.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dioblik
1 godzinę temu, gshesiu napisał:

Takie pytanie jak widzicie, nieco obok zakupów przyczepy, z wręcz fundamentalnym pytaniem w obecnej tegorocznej sytuacji rynkowej...

Inwestować w przyczepę, kiedy ilość kempingów się nie zmienia a ludzie wręcz rzucili się na przyczepy i kampery ?  Logiczne jest, że jednego będzie dużo więcej względem drugiego niż to miało miejsce w przeszłości.

Już 2 lata temu kempingi przeżywały oblężenie latem, a co będzie w tym roku ? Czy kempingowcy nie spotkają się pod bramami pełnych kempingów , z przyczepami przepłaconymi przy zakupie, kiedy być może obok będą stały wolne pokoje i hotele z powodu kryzysu, w którym wiele osób na wakacje na pokoje nie pojedzie ? Jak myślicie ?

Po krakowsku odpowiem : idże idże:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Helmut

Witam

W 1984 jeszcze jako nastolatek podróżowałem z rodzicami przyczepą Westfalia i pamiętam jak dziś, czy to Sandomierz, Kazimierz Dolny, Warszawa - kemping na Ochocie czy Mokotowie, Kraków itp. itd. to wszystkie były maksymalnie oblegane. Wiem, że czasem było takie obłożenie miejsc, że nie było kompletnie miejsca gdzie stanąć. Mnie jako dzieciakowi kompletnie to nie przeszkadzało.

Pamiętam też jak na kempingu w Warszawie przy ulicy Żwirki i Wigury kiedy przybiegłem na kemping z basenu z bratem, to Służba Bezpieczeństwa przeszukiwała naszą przyczepę w poszukiwaniu nielegalnie przewożonych DOLARÓW. To było trochę traumatyczne przeżycie ale tata już takie coś przewidywał. Potem z bratem tylko wypatrywaliśmy tajniaków a było ich jak psów bez opieki. Z bratem, nawet taką misje mieliśmy i ocenialiśmy po zachowaniu który to tajniak. 

Dzisiaj chyba jest podobnie jeżeli chodzi o obłożenie miejsc w sezonie. Moim skromnym zdaniem jest też to, że klient stał się coraz bardziej wymagający. Ja osobiście też wolę miejsca droższe ale oferujące wyższy standard. Zaobserwowałem też, że miejsca które często są oblegane na dziko to prędzej czy później ktoś takim miejscem się zainteresuje w sensie ekonomicznym.

W Niemczech coraz częściej zauważa się, że miłośnicy karawaningu kiedy osiągną wiek, który ogranicza już ich sprawność ruchową często wykupują miejsce na stałe i tam stawiają swoją przyczepę. Przykładem są moi rodzice, którzy ze swojej ponad 70 osobowej "paczki znajomych" - szalony karawaningowców (jeszcze tych żyjących), swoje przyczepy "zacumowali" na Ostfiresland w okolicach Bernsersiel/Neuharlingersiel.

Trzeba też zwrócić uwagę na jedno, że ludzie cały rok pracują, cały rok są pod "pręgierzem" życia, potem kiedy podróżują na urlop, to chcą się od codziennego życia oderwać i trochę inaczej zrelaksować i zawsze będą tacy którym pewne głośne zachowania nie będą odpowiadały. Dlatego też organizacja miejsc spotkań na takim kempingu ma znaczenie. Osobiście cenie sobie rozwiązania, kiedy na kempingu są wydzielone miejsca do nocnego biesiadowania, niekolidującego z tymi które takie biesiadowanie przeszkadza. W Niemczech prawie na większości kempingach takie miejsca występują.

Kto kocha karawaning nawet na tym się nie będzie zastanawiał czy warto. Bo WARTO !

Edited by Helmut (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
1 godzinę temu, gshesiu napisał:

Już 2 lata temu kempingi przeżywały oblężenie latem,

No właśnie - latem

A nawet krócej, bo około 2 miesięcy.

A karawaning można uprawiać cały rok. Wystarczy poczytać forum jakie puste ekstra miejscówki co niektórzy wrzucali przed i po sezonie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander
Godzinę temu, DarekSłupsk napisał:

Ja myślę ze zawsze znajdzie sie miejsce "dzikus" z dala od głośnej muzyki i śpiewów przy alkoholu. Bo mnie to nie jara , wole ciszę. Kupiłem cepke tydzień temu , zdając sobie sprawę jaki jest boom. Mój pomysł to dostosowanie jej do długiego pobytu bez prądu i wody z pola namiotowego.

Biorąc pod uwage DMC i zbalansowanie przyczepy.

1.stały zbiornik lpg 60L przed osią

2.staly zbiornik wody 80L za osią

3.agregat prądotwórczy 12-230V

4.solar na dach

Mam pytanie...

Ile zostało Ci ładowności przyczepy?

Czy dobrze zrozumiałem....że butla jest w części mieszkalnej??? 😮

Share this post


Link to post
Share on other sites
DarekSłupsk
19 minut temu, Commander napisał:

Mam pytanie...

Ile zostało Ci ładowności przyczepy?

Czy dobrze zrozumiałem....że butla jest w części mieszkalnej??? 😮

Nie , jeden walec w miejscu na standardowe dwie butle. 

Zmiany to zaplanowe działania po konsultacjach z członkami tego forum. 

Jeszczenie nie odebrałem przyczepy od sprzedającego. Stanie sie to w piątek 😉

Edited by DarekSłupsk (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Benior

Wielu nowych z przymusu karawaningowoców będzie do pierwszego wyprowadzenia kota czy innych niezbędnych rzeczy wokół przyczepy czy kampera. 

Wiele osób myśli że to tania forma wypoczynku ..... 

Będzie dobrze ☺️

Share this post


Link to post
Share on other sites
TomekKnaus

Są miejsca, gdzie trzeba się zapowiadać i płacić jak za hotel 5 * ...... ale też są miejsca gdzie się jedzie jak ma się chęć ......

Wszystko zależy co się chce. Są miejsca "znane" którymi można się chwalić na www..... i są takie które nie są oblegane ........

TOM

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

Ja co roku odkrywam 3-5 nowych miejsc. Od 20.06 do 15.08 omijam Bałtyk ( w tym roku zrobiłem wyjątek w połowie lipca). Tłoku nie widziałem. 

W szczycie sezonu omijam jeszcze inne popularne kierunki.. Zakopane, Ustroń, Wisła, Radków itd.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...