Jump to content
tomekk

(Relacja) Covidowe wakacje kemping Pineta w Fazanie

Recommended Posts

tomekk

No dobra, jest lipiec 2020 i generalnie widoki na wyjazdy mało optymistyczne. U mnie jest jeszcze kwestia wesela we wrzśniu, gdzie od kwietnia próbujemy cokolwiek załatwić w kwestii dogrania sukni ślubnej, to jest najważniejsza rzecz, oraz pozostałych rzeczy związnych z weselem. U nas była prosta kwestia, robimy na tyle imprezę na ile będzie można legalnie. Przyszła panna młoda lekko spanikowana, bo zamówiona suknia jeszcze nie dotarła do sklepu, a kwestia przymiarki została przesunięta na sierpień. W związku z tym, przyszła para młodych nie odważyła się na wyjazd wakacyjny, bojąc się najzwyczajnie na świecie , że jeżeli będzie przymiarka, oraz dogranie szczegółów to może wystąpić blokada granic i będzie stres. 
Ja miałem garnitur, moja żona miała już komplet sukni, więc namówiłem ją do wyjazdu, tzw. covidowego, czyli ekspresowego, z bezpiecznym dystansem do Chorwacji. Naszymi partnerami miała być rodzinka @dudek_t. Po rozpoznaniu tematu miało być : szybko, prosto i dużo miejsca na kempingu. Szybko, czyli jak najwięcej autostradą, prosto - czyli wjazd na autostradę u nas w Emilii i zjazd z autostrady w Chorwacji nie dalej niż 50 od kempingu, dużo miejsca, czyli pełna patelnia, bez wybrzydzania. 
Wszystkie te warunki spełniał, znany już nam kemping Pineta w Fazanie. No to jedziemy. 
Pierwszy przystanek Katowice, kemping nr 215, tuż przy trasie, idealny na pobyt tranzytowy, oraz żeby zwiedzić Śląsk. Do recepcji w maseczce, jedna osoba. Parcele duże i małe, są także części nie parcelowane.


 

IMG_20200718_065842270_HDR.jpg

IMG_20200718_065850233.jpg

IMG_20200718_065854219.jpg

IMG_20200718_065917624.jpg

IMG_20200718_070038710.jpg

IMG_20200718_200926637_HDR.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Czekam na cd.

Ale dawno nie byłem w Fażanie...uuuu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jerrylin
23 godziny temu, tomekk napisał:

No dobra, jest lipiec 2020 

i nie kontynuuje :) Do Katowic na kemping nie pojadę, bo mam 50 km, ale to co było dalej mnie interesuje !

zachęcam zatem do dalszej relacji, bom ciekaw... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam

Z Katowic wyjechaliśmy około 9 rano. Do granicy z Czechami dojechaliśmy szybko, ostatnie tankowanie, oraz zakup winiety i jedziemy dalej. Podczas przejazdu wziąłem
poprawkę na remont drogi w Czechach na ostatnim odcinku Brno - Mikulov i zjechaliśmy na drogę nr 2 do Bratysławy, następnie na Brzecław i do Austrii. Jednej rzeczy nie wziąłem pod uwagę, że jest tam krótki odcinek drogi z zakazem wjazdu powyżej 3,5 tony, już w samej Austrii, w miejscowości Bildstock. Co było robić, przejechałem, zakaz zapamiętałem i drogę powrotną trzeba będzie inaczej zaplanować. Wiedeń na szczęście minął bez zagubienia się, jak to mamy w zwyczaju i jedziemy dalej. Po drodze parę razy się zatrzymaliśmy, następnie była Słowenia, zakup winietki, którą zaraz niby zgubiliśmy, ale się znalazła pod siedzeniem. Szukaliśmy jej na granicy, przed punktem sprzedaży, gdyby jednak trzeba było ponownie ją kupić. Żeby na chwilę stanąć musiałem zjechać z obranego toru jazdy, powrót był trochę kłopotliwy, bo żona musiała parę pachołków zdjąć żebym wjechać na granicę, na szczęście nikt nie krzyczał i do więzienia nie zamknął. :)
Wybierając się na Istrię do Fazany obraliśmy drogę przez całą Słowenią, na Koper z planem przenocowania na jakimś parkingu. Kolebaliśmy się tak i ze trzy razy przymierzaliśmy się do parkingów i dopiero na ostatnim nam spasowało i razem z innymi turystami poczuliśmy się bezpiecznie i poszliśmy spać. Byliśmy jakieś 120 km przed granicą z Chorwacją. Na parkingu służby skarbowe sprawdzały winietki.
Wcześnie rano, po śniadaniu ruszyliśmy dalej, mając przed sobą zaledwie 4-5 godzin jazdy. Aha, przed wyjazdem, jeszcze w domu zgłosiliśmy na specjalnej stronie rządowej Chorwacji o naszej wakacyjno - covidowej inwazji i wydrukowaliśmy zgłoszenie. Na granicy zeszło się jakieś 45 minut - paszporty kontrolowali, wydrukowane zgłoszenie ich nie interesowało, z drugiej strony skoro skanowali paszporty, a my byliśmy podani do tej ichniej bazy to może to wszystko jakoś było sprzężone.
Na pierwszym parkingu za granicą postój na rozprostowanie kości. Informacyjnie podam, że podczas podróży jeżeli gdziekolwiek wysiadaliśmy i wchodziliśmy do pomieszczeń zamkniętych, to zawsze w maseczkach. Raz tylko na stacji w Austrii, tej koło Grazu, koło Maca, gdzie ropa jest poniżej 1 EUR byłem bez maseczki, bo wszyscy byli bez i jakoś tak głupio było. Oczywiście terminal na kartę nie chciał zapłacić za paliwo :D , na szczęście jest bankomat na terenie budynku kasy. Namiar na stację gdzie jest tanie paliwo : 47.0081117 15.440548

Około 35 km przed Fazaną zjeżdżamy z autostrady, płacimy na bramkach automatycznych Revolutem - bramka rozpoznała nas prawidłowo, pieniądze zostały zainkasowane. Dojazd do kempingu jest dwoma drogami, ja wybrałem przez miasteczko. Jak to ja, pomyliłem zjazdy na rondku i trafiłem na domki jednorodzinne, po 1 km stwierdziłem że pomiędzy nimi jednak nie przejadę i zawróciłem na szerszym podjeździe do kilku posesji - dobrze że w jednej z nich otwarta była brama :D Wróciłem na rondo i już prawidłową drogą za parę minut byliśmy na miejscu. W recepcji w maseczkach, max 2 osoby, kolejka w miarę płynnie idzie. Idziemy na patelnię, znajdujemy miejsce i sąsiadującą z nim skrzynkę prądową, w recepcji podaje numer i pan na komarku przyjechał i podpiął nas do struji. Mamy miejsce naprzeciw plaży, za jednych sąsiadów mamy Niemców, drudzy to młodzi Słoweńcy. Generalnie wszyscy zachowują dystans i obozowiska są mniej więcej 10-15 m od siebie. Rozłożyliśmy się, a jest na tyle wcześnie że idziemy na plażę i zanurzyć się w Jadranie.

IMG_20200719_121604.jpg

IMG_20200719_162022057_HDR.jpg

IMG_20200719_162052978_HDR.jpg

IMG_20200720_103653934_HDR.jpg

PANO_20200721_211041.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
witus

Pineta się cywilizowana zrobiła z tym płotem :) choć bez było całkiem przyjemnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Daniel DJR

Hm? taka patelnia jest w Safari w Czarnogórze, tam  jest ludzik :)  

20200815_072909.jpg

Edited by Daniel DJR (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk
W dniu 13.11.2020 o 20:28, Daniel DJR napisał:

Hm? taka patelnia jest w Safari w Czarnogórze, tam  jest ludzik :)  

20200815_072909.jpg

Witam

Daniel chodziło mi o niezadrzewioną część kempingu - patelnię.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
vrs
W dniu 13.11.2020 o 16:30, tomekk napisał:

Jednej rzeczy nie wziąłem pod uwagę, że jest tam krótki odcinek drogi z zakazem wjazdu powyżej 3,5 tony, 

A to nie jest tak że to ograniczenie dotyczy masy holownika a nie zestawu. Gdzieś mi się to obiło o uszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk
A to nie jest tak że to ograniczenie dotyczy masy holownika a nie zestawu. Gdzieś mi się to obiło o uszy.

Witam

 

Była tablica okrągła B18 do 3,5 t, więc dotyczy aut i zestawów, ich masy rzeczywistej. U mnie masa rzeczywista przekracza,3,5 t.

 

Wysłane z mojego motorola one vision przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam 

Kolejne dni upływały na plażowaniu, wycieczkach rowerowych do pobliskich miejsc, oraz dalszych autem do Rovinij i Puli. Z Fazany zrobiono całkiem spory odcinek ścieżki rowerowej w kierunku Puli, który w znacznym stopniu ułatwił wycieczki do sklepów na zakupy, oraz do pobliskich miejscowości obok Fazany. Dalsza wycieczka autem to było Rovinij, który jest bardzo atrakcyjnym miejscem do zwiedzania. Dość długo chodziliśmy po starówce, będąc zdumieni zupełnymi pustkami, a pamiętajmy że to druga połowa lipca, szczyt sezonu. W kawiarni byliśmy sami, na obiedzie w knajpie zajęte były dwa stoliki. Oczywiście wszędzie maseczki, ostrzeżenia, płyny do dezynfekcji. Parę zdjęć poniżej z tej wycieczki.

spacer.pngspacer.pngspacer.pngspacer.png

IMG_20200722_141751.jpg

IMG_20200722_160606.jpg

IMG_20200722_152127.jpg

 

IMG_20200722_151756145_HDR.jpg

IMG_20200722_144030248.jpg

P1150389.JPG

P1150390.JPG

P1150401.JPG

P1150402.JPG

P1150403.JPG

P1150404.JPG

P1150405.JPG

P1150406.JPG

P1150407.JPG

P1150408.JPG

P1150409.JPG

P1150410.JPG

P1150413.JPG

P1150414.JPG

P1150415.JPG

P1150416.JPG

P1150417.JPG

P1150418.JPG

P1150422.JPG

P1150423.JPG

P1150424.JPG

P1150426.JPG

P1150427.JPG

P1150431.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
jerrylin

Pokazałem żonie Twoje fotki i stwierdziliśmy, że tam brzydko i nudy. No i nie można legalnie dojechać zestawem powyżej 3,5 t... 
Chyba wybierzemy się tam w przyszłym roku, żeby sprawdzić na własne oczy, czy jest tam aż tak beznadziejnie ;) 
Od nas jest 900 km. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam

W tzw. międzyczasie były wycieczki rowerowe po Fazanie i okolicach. Jeśli ktoś chce kupić świeżo złowione owoce morza i ryby to jest budka koło dwóch dużych warzywniaków, po prawej stronie od cmentarza i pekary. Oczywiście trzeba wstać wcześnie. U Pana dostępne też są także trunki alkoholowe własnej roboty. Jeśli chodzi o konoby to zawsze bywaliśmy w tych przy nabrzeżu. Podczas pobytu była krótka burza ze szkwałem, niestety z powodu pomocy zwijania markizy u sąsiadek w kamperze nie zdążyłem zwinąć naszego daszka, wiatr się wzmógł i próba zwijania mogła skończyć się katastrofą. Zajechałem autem na zawietrzną i w deszczu trzymałem jeszcze całość rękami za główną rurę. W zasadzie skończyło się na strachu i mokrych ubraniach. W jednym z wątków był poruszony pomysł żeby dodać pas wzdłuż daszka, po środku, a mnie jeszcze przyszło do głowy, żeby dodać po środku słupki podpierające belki rozpierające daszek - zobaczymy. Co do samego kempingu to przede wszystkim został ogrodzony, do komunikacji są olbrzymie bramy. Toalety zostały oddane nowe, które otwieramy opaskami. Poniżej parę zdjęć.

IMG_20200719_153005511.jpg

IMG_20200719_153010454_HDR.jpg

IMG_20200724_145849.jpg

IMG_20200725_195150.jpg

IMG_20200725_203747.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
nomadka
20 godzin temu, tomekk napisał:

Witam

 Podczas pobytu była krótka burza ze szkwałem, niestety z powodu pomocy zwijania markizy u sąsiadek w kamperze nie zdążyłem zwinąć naszego daszka, wiatr się wzmógł i próba zwijania mogła skończyć się katastrofą. Zajechałem autem na zawietrzną i w deszczu trzymałem jeszcze całość rękami za główną rurę. W zasadzie skończyło się na strachu i mokrych ubraniach. W jednym z wątków był poruszony pomysł żeby dodać pas wzdłuż daszka, po środku, a mnie jeszcze przyszło do głowy, żeby dodać po środku słupki podpierające belki rozpierające daszek - zobaczymy.

Przy gwałtownym wietrze to chyba nic nie pomoże poza złożeniem markizy ☹️

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam

Będąc w Fazanie nie sposób pominąć, choćby któryś raz z kolei - Puli. W sytuacji z lipca miasto mocno opustoszałe, knajpki pustawe, deptaki z rzadka odwiedzane przez turystów. W sumie to jest ostatni etap naszego wyjazdu.

Zestaw ciuszków dla naszej Wnusi kupionych w butiku.

IMG_20200727_191713.thumb.jpg.2892bf1312b20759e26cfd9417e614a6.jpg

IMG_20200727_120206.jpg

IMG_20200727_121548.jpg

IMG_20200727_121633.jpg

IMG_20200727_121701.jpg

IMG_20200727_121712.jpg

IMG_20200727_121732.jpg

IMG_20200727_122045.jpg

IMG_20200727_122059.jpg

IMG_20200727_122346.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Uuu dziadki na wagarach 😁 ;)

W tym roku w sezonie było cudownie pusto w Cro w porównaniu do lat ubiegłych :)

Istria nie należy do moich ulubionych Cro destynacji a to z uwagi na mało urokliwe plaże, za to miasteczka do zwiedzania ma piękne, zupełnie inne niż w południowej części, takie bardziej włoskie.

Z tych nadmorskich to Rovinji Pula czy Poreč, zaś w interiorze są same perełki, Bale, Motovun, Grožnjan, Buzet, Roč, Hum, Pazin to tylko część, no i Opatija do której nie dotarłam.

Na kempingu też bym wybrała "patelnię" patrząc na zawirowania pogodowe w ostatnich kilku latach szczególnie po zachodniej części Istrii. Nie chciałabym aby mi drzewo wylądowało na dachu, jeszcze bardziej bym nie chciała być wtedy w środku 😕

Takich zniszczeń ostatnimi laty było sporo :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...