Jump to content
Sign in to follow this  
jarekvolvo

Domek holenderski - jak to zjeść ?

Recommended Posts

jarekvolvo

Witam Szanownych,

Przepraszam za ot, ale tu chyba jednak najbliżej tematu ;).

 Otóż zostałem poproszony o "ocenę" domku holenderskiego, którego kuzyn wyczaił zamiast poszukiwanej w celu osadzenia na działce przyczepy.

 Zobaczę go dziś wieczorem, ale wcześniej szukam informacji o budowie takich cudów i metodach leczenia. O ile w kempingu /ogólnie zwanym / mam jeszcze jakąś minimalną orientacje, wiem, gdzie szukać "wody" i jak mniej więcej naprawiać - o tyle w przypadku takich domków - zero wiedzy. A podejrzewam, że tak jak w przypadku konstrukcji przyczep - i tu metody budowy i remontu są w jakiś sposób powtarzalne. Na razie wiem, że ma 2,6 x 11 metra i ma "jedną ścianę do naprawy/wymiany". Oraz zero dostępu z trzech stron ;) 

 Znając problemy użyszkodników "mokrych" cepek - marnie to widzę - chyba,że jednak toto znacznie różni się od od konstrukcji kempingowych - ale o to właśnie pytam Was :) :) - może ktoś, coś... ?? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Michał2016

"Domek holenderski" (w realu zwykle to domki angielskie) ma pewnie służyć jako domek letniskowy na działce gdzie nie można budować  normalnego domku?

No to tu mamy 2 kwestie, prawo i praktyka użytkowania.

Domek holenderski, nawet jak ma koła, Nie jest przyczepą kempingową. "Uprzejmy sąsiad" + upierdliwy nadzór budowlany mogą mocno utrudnić życie. Alternatywą jest Duża przyczepa z tablicami rejestracyjnymi, wtedy wspomniani wcześniej  mogą nas pocałować  w d.

Druga sprawa - solidność tych domków... Najogólniej to rama a na niej mozliwie najtańsze  coś co przypomina dom. Raczej Lipa totalna. Domki tzw całoroczne  różnią się  głównie  tym, że mają ciut mniej śmieszne okna (bo nawet dwuszybowe) i to w zasadzie tyle... 

Na działkę gdzie nie można  nic zbudować wybrałbym dużą przyczepę  (do tego jakiś  taras, zadaszenie itd). Tam gdzie można  zbudować  jakiś  domek letniskowy będzie  on 100x lepszy niż  "domek holenderski" i wcale nie droższy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
"Domek holenderski" (w realu zwykle to domki angielskie) ma pewnie służyć jako domek letniskowy na działce gdzie nie można budować  normalnego domku?

No to tu mamy 2 kwestie, prawo i praktyka użytkowania.

Domek holenderski, nawet jak ma koła, Nie jest przyczepą kempingową. "Uprzejmy sąsiad" + upierdliwy nadzór budowlany mogą mocno utrudnić życie. Alternatywą jest Duża przyczepa z tablicami rejestracyjnymi, wtedy wspomniani wcześniej  mogą nas pocałować  w d.

Druga sprawa - solidność tych domków... Najogólniej to rama a na niej mozliwie najtańsze  coś co przypomina dom. Raczej Lipa totalna. Domki tzw całoroczne  różnią się  głównie  tym, że mają ciut mniej śmieszne okna (bo nawet dwuszybowe) i to w zasadzie tyle... 

Na działkę gdzie nie można  nic zbudować wybrałbym dużą przyczepę  (do tego jakiś  taras, zadaszenie itd). Tam gdzie można  zbudować  jakiś  domek letniskowy będzie  on 100x lepszy niż  "domek holenderski" i wcale nie droższy.

Na przyczepę z tarasem, ustawioną na stałe też potrzebujesz pozwolenie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Michał2016
25 minut temu, jacek00 napisał:

Na przyczepę z tarasem, ustawioną na stałe też potrzebujesz pozwolenie.

 

Jeżeli  przyczepa ma numer rej. to nic nie potrzebujesz. Mogą ci skoczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
8 godzin temu, Michał2016 napisał:

Jeżeli  przyczepa ma numer rej. to nic nie potrzebujesz. Mogą ci skoczyć.

A co ma nr rejestracyjny do tego? Nic. Liczy się sam fakt ustawienia przyczepy jako stacjonarnej powyżej określonego ustawowo czasu - ten czas to 120 dni. Takie mamy w Polsce przepisy. Czyli jeśli masz zamiar przyczepę trzymać w jednym miejscu powyżej 3 miesięcy to jest ona traktowana jak obiekt stały - dokładnie tak samo jak domek holenderski. I na taką przyczepę musisz mieć pozwolenie na budowę:

https://www.rp.pl/Nieruchomosci/311229967-Pozwolenie-na-budowe-do-mieszkania-w-przyczepie.html#ap-1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Michał2016

Możesz ją co 119dni przesuwać o 10cm. I jest ona ciągle najnormalniejszą  przyczepą. Z domkiem holenderskim gorzej, bo on ani domek ani przyczepa ani holenderski :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
GRAFKR
W dniu 23.06.2020 o 10:09, Michał2016 napisał:

Możesz ją co 119dni przesuwać o 10cm. I jest ona ciągle najnormalniejszą  przyczepą. Z domkiem holenderskim gorzej, bo on ani domek ani przyczepa ani holenderski 🙂

Nie sądzę aby trzeba było przestawiać zarejestrowaną,więc i z opłaconym oc przyczepę.Przecież większość z nas trzyma swoje na działce czy też u kogoś ponad 6 miesięcy i nie przestawia.Prąd i wodę możesz mieć podłączoną.Jest to zarejestrowany pojazd,podobnie jak inne przyczepy,naczepy itd.Stawiasz gdzie chcesz na swoim i tyle.Gdy jest niezarejestrowana to wtedy może być problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jarekvolvo

Dzięki za zainteresowanie :)

 Na szczęście temat upadł, zanim jeszcze się zaczął. Pudło stoi w takim miejscu, że łatwiej byłoby podnieść i przenieść Titanica ;)

 Poza tym, wygniłe 1/4 powierzchni - właściciel twierdził, że "A, to od niedomykanych drzwi..." A w ścianie nad oknem - dziura, jak u bratowej - po wyrwanej z korzeniami lampie. Woda szła, jak z pelikaniego dziobu :)

 Tak więc, mimo "atrakcyjnej" ceny - 3 tysie za 34 metry kwadratowe - odpuściliśmy... . Szwagroski szuka teraz przyczepy..

Miłego dnia !!

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS
Posted (edited)

Ale o czym my tu piszemy? Cytowany  Artykuł pochodzi z 2016r. Obecnie nie ma takiej konieczności, często wystarczy zgłoszenie do urzędu. 

https://jakbudowac.pl/Budowa-budynku-gospodarczego-Pozwolenie-czy-zgloszenie

Edited by PolariS (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
W dniu 25.06.2020 o 11:47, jarekvolvo napisał:

Dzięki za zainteresowanie :)

 Na szczęście temat upadł, zanim jeszcze się zaczął. Pudło stoi w takim miejscu, że łatwiej byłoby podnieść i przenieść Titanica ;)

 Poza tym, wygniłe 1/4 powierzchni - właściciel twierdził, że "A, to od niedomykanych drzwi..." A w ścianie nad oknem - dziura, jak u bratowej - po wyrwanej z korzeniami lampie. Woda szła, jak z pelikaniego dziobu :)

 Tak więc, mimo "atrakcyjnej" ceny - 3 tysie za 34 metry kwadratowe - odpuściliśmy... . Szwagroski szuka teraz przyczepy..

Miłego dnia !!

3tyś zł miał kosztować domek holenderski😲

Share this post


Link to post
Share on other sites
jarekvolvo

Tak. Ale zapewniam Cię - cena była bardzo  adekwatna do stanu. Do tego trzeba by było most pontonowy i helikopter. Buda była sprowadzona na to miejsce jeszcze wtedy, gdy w okolicy nie było zabudowań i była pierwszym obiektem w rejonie, potem powstały domy, uliczka, zakręty, mostek 2,5t.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...