Jump to content
walerowicz

zgnita listwa pomocy

Recommended Posts

smok_wawelski
12 godzin temu, walerowicz napisał:

listwa jest wygięta niczym płoza w saniach jak to zrobić

Obawiam się że gięcie drewna w amatorskich warunkach będzie trudne. 
Wg mnie możliwe opcje:
szeroka deska dana po skosie  i wycięta uprzednio wyrzynarką do profilu dachu,   klejenie z kilku kawałków stosując połączenia stolarskie i obróbka na łuk,  pasy sklejki wygięte na mokro i sklejone razem

 

12 godzin temu, walerowicz napisał:

O co chodzi wyszedłem na zewnątrz i przejrzałem na oczy zdjęcie 3 i 4 są widoczne czarne punkciki ,które z czasem i to nieodległym przerodzą się w dziurki .Może jakieś sugestie .

Aluminium nie koroduje na rudo, tam pewnie był jakiś wkret czy zszywka stalowa i zakolorował. Jeśli chodzi o dziury i czarne - tak to typowe objawy erozji aluminium.
Sugestia a nawet konieczność  to na pewno wnikliwa kontrola wszystkich blach przyczepy - pierwsze to ustalenie  czy to sa uszkodzenia mechaniczne czy erozja, dopiero po stwierdzeniu rodzaju uszkodzeń i stopnia erozji można gadać o tym czy właściwa będzie  naprawa miejscowa czy wymiana blachy

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS
15 minut temu, smok_wawelski napisał:

szeroka deska dana po skosie  i wycięta uprzednio wyrzynarką do profilu dachu, 

Wyrzynarka może być, a jeśli chcesz mieć to zrobione ładnie można spróbować frezarki,  robiąc wcześniej szablon odrysowani z łuku dachu. Cięcie z większego kawałka deski to najlepsza opcja moim zdaniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
1 godzinę temu, filipert napisał:

Obejrzyj dokładnie resztę przyczepy, jeśli się okaże, że pozostałe narożniki/ściany też są niepewne to sprawdzaj i szacuj, czy warto dalej z remontem walczyć. Nie zniechęcam jednak - tu masz przykład pozytywnej walki :)

Tylko, że tam nie skorodowało poszycie. W powyższym przykładzie dziur jest pewnie więcej, a one są widoczne dopiero pod światło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
Godzinę temu, smok_wawelski napisał:

Aluminium nie koroduje na rudo, tam pewnie był jakiś wkret czy zszywka stalowa i zakolorował. Jeśli chodzi o dziury i czarne - tak to typowe objawy erozji aluminium.
Sugestia a nawet konieczność  to na pewno wnikliwa kontrola wszystkich blach przyczepy - pierwsze to ustalenie  czy to sa uszkodzenia mechaniczne czy erozja, dopiero po stwierdzeniu rodzaju uszkodzeń i stopnia erozji można gadać o tym czy właściwa będzie  naprawa miejscowa czy wymiana blachy

Są widoczne miejsca rude ale też na moje oko utlenione alu. Może te czarne kropki na zewnątrz to jakieś mechaniczne uszkodzenie?

 

52 minuty temu, jacek00 napisał:

W powyższym przykładzie dziur jest pewnie więcej, a one są widoczne dopiero pod światło.

Oby nie. Dlatego dokładna kontrola cm po centymetrze

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski

Tak zgadza się, jest erozja alu też jest

Raczej konieczne ściąganie po blasze, dokładne czyszczenie i oglądanie. Oglądać należy też przed czyszczeniem bo po wyczyszczeniu gorzej zauważyć erozję alu

To najgorsza i najbardziej niewdzięczna robota ale niestety absolutnie konieczna bez niej za 2-3 lata będzie powtórka ze zgnitej konstrukcji

 

Frezarka jak najbardziej Piotrek - upraszczalem po prostu narzędzia.

Czesciej ludzie mają wyrzynarki niż frezarki. Frezarka tez dla ludzi ale trochę trzeba umieć nią robić

Ręczna potrzebna jak ten Titan

No chyba że ktoś umie na korbkach zasuwać to na takiej jak moja też zrobi default_smile.pngdefault_smile.png

Po wyrzynarce oczywiście obróbka ręczna są by zrobić dokładny profil listwy.

 

Wysłane przy użyciu Tapatalka

 

 

 

8ed5b13ccddc25e160c78032b921e745.jpg&key=bcb25368cb680965d7dd26d62d8bfb9653a37c382c8378c8af01380e7a1dbc67

4ea90ed4e35b2a1b080b95c9c63a30cb.jpg&key=e000cf0d21c9bea9aed742df6913c911f90490bad969c25c2120799ed557970d

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
8 minut temu, smok_wawelski napisał:

Raczej konieczne ściąganie po blasze, dokładne czyszczenie i oglądanie. Oglądać należy też przed czyszczeniem bo po wyczyszczeniu gorzej zauważyć erozję alu

To najgorsza i najbardziej niewdzięczna robota ale niestety absolutnie konieczna bez niej za 2-3 lata będzie powtórka ze zgnitej konstrukcji

A czy malowanie zewnętrzne po zabezpieczeniu wewnątrz nie rozwiąże problemu i nie może zastąpić wymiany poszycia?

Albo naklejenie dobrej folii na całej powioerzchni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski

Samo malowanie nie załatwi - jeśli miejscowa erozja to klej i cienka blaszka alu od wewn. + malowanie robiłem tak z powodzeniem dziury nawet rzędu 5-8mm

Folia od zewnątrz powinna załatwic ale jakaś dobra do zewnątrz i dobrze naklejona a i tak bym w dziurki dał np. coś z siki i paluchem na gładko bo woda jest franca i drogę zwykle łatwo znajduje

 

Wysłane przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
1 godzinę temu, smok_wawelski napisał:

Samo malowanie nie załatwi - jeśli miejscowa erozja to klej i cienka blaszka alu od wewn

dlatego właśnie napisałem

2 godziny temu, filipert napisał:

po zabezpieczeniu wewnątrz

oczywiście tam gdzie znajdziemy te dziurki.

Chodzi o to, aby nie zrywać całej blachy, żeby ją pod światło obejrzeć ;)

Ocena zewnętrzna, bardzo skrupulatna to podstawa i wtedy do decyzji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski

Tak masz racje ja to potwierdzałem a nie negowałem - może skrótowo i trochę nieszczęśliwie stylistycznie :)
Zwykle erozja blachy zazwyczaj zaczyna się od wewnątrz,    ok zgoda  to też idzie zobaczyć odginając np. pół boku,  zewnątrz blacha leci tylko tam gdzie jest ubytek lakieru lub uszkodzenie mechaniczne.  Ściągnięcie blachy też nic strasznego to nie jest jakiś tasiemiec przyczepa  - jedynie b. potrzebna druga osoba żeby nie połamać długiego odcinka np. ściany bocznej

Share this post


Link to post
Share on other sites
walerowicz

dzięki wam wszystkim za przyjęcie części mojego bólu,myślę że już żadnej blachy więcej nie ruszę czarne kropki czyli przyszłe dziurki nakryje dwiema szerokimi na10 cm listwami na jakieś lepidło .Po wielu przemyśleniach odrzucam renowacje ,przywrócenie do stanu pierwotnego subtelnej angielskiej konstrukcji nie ma najmniejszego sensu bo ona jest zdupcona  od samego początku .Oczywiście wstawiam nowe listwy jednak one nie tworzą stabilnej konstrukcji .I tak sobie kombinuję najpierw listwy ,potem płytę przykleję do styropianu jeszcze nie wiem jaką płytę może sklejka może osb oczywiście zaimpregnowaną ,myślę że do przyklejenia styropianu i płyty użyję akrylu kiedy on zastygnie użyję narożników mam nadzieję że przyczepa nabierze stabilności .Co sądzicie o moim zamyśle ?  Wczasach kiedy wszystko jest składane modułowo patrz np auta formuły 1 Angole wymyślili sklejki zakładki niczym domek z kart kiedy są wszystkie na miejscu wszystko się trzyma kiedy braknie jednej jest po wszystkim .Nadal podoba mi się moja przyczepa . 

  

Edited by walerowicz (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Baamber

Akrylu nie używaj.

Listwy rób z drewna bezsękowego lub sklejki wodoodpornej (są różne grubości i można pociąć na pasy)

Płytę najlepiej ze sklejki wodoodpornej (możesz ją dodatkowo pomalować)

Ja polecam klej soudal 66A lub sika 552

Też przechodzę remont angielki avondale dart (niektóre wady były nieźle zakamuflowane) a pierwszą moją przyczepą była hobby de lux 420 .

Wykonanie o niebo lepsze od angielek.

 

Edited by Baamber (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...