Jump to content

Edit History

Łza Włóczynutka

Łza Włóczynutka

Jak widać, pogoda zbyt nas nie rozpieszczała, ale jakieś tam okna pogodowe były, więc kiblowania na kempingu też nie było.
Kolejnego ranka się zwinęliśmy i pojechaliśmy w kierunku Bergamo i Milano, które też były w planie.  Na razie jednak nie zamierzeliśy do nich dojeżdżać. Najpierw zatrzymała nas przełęz Passo Tonale a na niej kolejka linowa do kotliny Presena. W kotlinie muzeo-tunele z czasów wojny, kawa i szarlotka w schronisku i mgliste, śliczne stawy.

975271460_074Valbondione.thumb.JPG.044497b233af5635be7d1395466fabfc.JPG

715140086_075Valbondione.thumb.JPG.e66f4f7b82155b0277dcf4918a873afc.JPG

497323787_076Valbondione.thumb.JPG.ba537d864da64eb9e619623e057abc6f.JPG

653463385_077Valbondione.thumb.JPG.5de2de03701c23552e8ceae4476dd40a.JPG


Po południu skierowaliśy koła w kolejną alpejską dolinę - Valbondione. Znaleźliśmy kemping, gdzie zostaliśmy ulokowani jakoś dziwnie między permanentnymi domkami. Starczyło jeszcze na spacer po miasteczku, w trakcie którego odkryliśmy jeszcze pełen zieleni kamperpark, nawet trochę żałowaliśmy, że nie wiedzieliśmy o nim wcześniej.

521940462_079Valbondione.thumb.JPG.1a46a178e3cda764d3e22427e0982c8f.JPG\


078 Valbondione.JPG


A nasze obozowisko ty razem wyglądało tak:

493502486_080Valbondione.thumb.JPG.b8fad4f2de5d75fae045759e026b0957.JPG

 

Łza Włóczynutka

Łza Włóczynutka

Jak widać, pogoda zbyt nas nie rozpieszczała, ale jakieś tam okna pogodowe były, więc kiblowania na kempingu też nie było.
Kolejnego ranka się zwinęliśmy i pojechaliśmy w kierunku Bergamo i Milano, które też były w planie.  Na razie jednak nie zamierzeliśy do nich dojeżdżać. Najpierw zatrzymała nas przełęz Passo Tonale a na niej kolejka linowa do kotliny Presena. W kotlinie muzeo-tunele z czasów wojny, kawa i szarlotka w schronisku i mgliste, śliczne stawy.

975271460_074Valbondione.thumb.JPG.044497b233af5635be7d1395466fabfc.JPG

715140086_075Valbondione.thumb.JPG.e66f4f7b82155b0277dcf4918a873afc.JPG

497323787_076Valbondione.thumb.JPG.ba537d864da64eb9e619623e057abc6f.JPG

653463385_077Valbondione.thumb.JPG.5de2de03701c23552e8ceae4476dd40a.JPG


Po południu skierowaliśy koła w kolejną alpejską dolinę - Valbondione. Znaleźliśmy kemping, gdzie zostaliśmy ulokowani jakoś dziwnie między permanentnymi domkami. Starczyło jeszcze na spacer po miasteczku, w trakcie którego odkryliśmy jeszcze pełen zieleni kamperpark, nawet trochę żałowaliśmy, że nie wiedzieliśmy o nim wcześniej.

521940462_079Valbondione.thumb.JPG.1a46a178e3cda764d3e22427e0982c8f.JPG

A nasze obozowisko ty razem wyglądało tak:

493502486_080Valbondione.thumb.JPG.b8fad4f2de5d75fae045759e026b0957.JPG

078 Valbondione.JPG

×
×
  • Create New...