Jump to content

Edit History

Łza Włóczynutka

Łza Włóczynutka

Można próbować się migać, ja nie zapłaciłem świstka (z punktu widzenia prawa nie był to prawomocny mandat) z Austrii. Nie zapłaciłem, bo nie wyłonili kierowcy ani nie przysłali zdjęcia, a ja nie wiem kto wtedy prowadził auto. (w zasadzie nawet nie jestem pewny czy o podanej porze znajdowało się w miejscu, które opisywał świstek). Jako właściciel pojazdu nie poczuwam się płacić za coś, co zrobił ktoś inny moim autem. (o ile w ogóle zrobił) Jeśli to zrobiłem ja, to spoko zapłaciłbym, ale Austryjacy nie dostarczyli mi żadnych dowodów. 

Czekałem więc na klepnięcie przez polski sąd, ale Austriacy nie skierowali tam sprawy. Widocznie nie posiadali wystarczających dowodów.

Żeby mandat był prawomocny, musi być klepnięty przez polski sąd, a do tego muszą wskazać sprawcę. Ze zdjęcia przyczepy to raczej nie wskażą kto był kierowcą. Chyba że miałeś jednego kierowce na pokładzie i sprawa jest jasna (sam się przyznasz).

Łza Włóczynutka

Łza Włóczynutka

Można próbować się migać, ja nie zapłaciłem świstka (z punktu widzenia prawa nie był to prawomocny mandat) z Austrii. Nie zapłaciłem, bo nie wyłonili kierowcy ani nie przysłali zdjęcia, a ja nie wiem kto wtedy prowadził auto. (w zasadzie nawet nie jestem pewny czy o podanej porze znajdowało się w miejscu, które opisywał świstek). Jako właściciel pojazdu nie poczuwam się płacić za coś, co zrobił ktoś inny moim autem. Jeśli to zrobiłem ja, to spoko zapłaciłbym, ale Austryjacy nie dostarczyli mi żadnych dowodów.

Czekałem więc na klepnięcie przez polski sąd, ale Austriacy nie skierowali tam sprawy. Widocznie nie posiadali wystarczających dowodów.

Żeby mandat był prawomocny, musi być klepnięty przez polski sąd, a do tego muszą wskazać sprawcę. Ze zdjęcia przyczepy to raczej nie wskażą kto był kierowcą. Chyba że miałeś jednego kierowce na pokładzie i sprawa jest jasna (sam się przyznasz).

Łza Włóczynutka

Łza Włóczynutka

Można próbować się migać, ja nie zapłaciłem świstka (z punktu widzenia prawa nie był to prawomocny mandat) z Austrii. Nie zapłaciłem, bo nie wyłonili kierowcy ani nie przysłali zdjęcia, a ja nie wiem kto wtedy prowadził auto. Jako właściciel pojazdu nie poczuwam się płacić za coś, co zrobił ktoś inny moim autem.

Czekałem na klepnięcie przez polski sąd, ale Austriacy nie skierowali tam sprawy. Widocznie nie posiadali wystarczających dowodów.

Żeby mandat był prawomocny, musi być klepnięty przez polski sąd, a do tego muszą wskazać sprawcę. Ze zdjęcia przyczepy to raczej nie wskażą kto był kierowcą. Chyba że miałeś jednego kierowce na pokładzie i sprawa jest jasna (sam się przyznasz).

×
×
  • Create New...