Jump to content
Tomek75

Zakaz wjazdu dla auta z przyczepą - Włochy Passo San Boldo

Recommended Posts

Tomii

Wyobrażam sobie stres i szczerze współczuję. Ubezpieczenie na przyczepę jest? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek75

Miałem duszę na ramieniu, z perspektywy cieszę że nie utknąłem i nie zablokowałem drogi... Gdyby nie te zakręty spokojnie bym przejechał bo przyczepa jest wąska, zdecydowała długość. 

No właśnie oszczędziłem na AC - moja głupota. Gdybym miał ubezpieczenie nie przejmowałbym się jakimś znakiem i odszkodowaniem od Włochów.

Ogólnie trzy tygodnie we Włoszech to była cudowna przygoda, nie żałujemy. Przejechaliśmy ok. 6- 7 tysięcy km, byliśmy w 10 miejscach (8 kempingów i dwa parkingi).

Share this post


Link to post
Share on other sites
cosik3
Posted (edited)

Współczuję, ale na odszkodowanie od zarządcy drogi są marne szanse, zrzucą winę na kierownika pojazdu i jego brak doświadczenia, w myśl zasady - jak nie jesteś pewien, że przejedziesz to się nie pchaj.

Mnie wcale nie dziwią miejsca uszkodzeń, właśnie okolice osi przyczepy (od wewnętrznej strony) są najbardziej narażone na uszkodzenia w ciasnych zakrętach, ewentualnie zewnętrzny tył, ale wtedy kiedy zakręt zbieramy zbyt szeroko, co przy ruchu prawostronnym i ciasnocie z obu stron jest bardzo rzadkie, bo mając kierownicę z lewej strony mamy tendencję do przejeżdżania samochodem bliżej przeszkody z lewej (łatwiej ocenić odległość niż z prawej) i ścinania zakrętu co powoduje, iż przyczepa ścina go jeszcze bardziej.

A tak poza tematem droga piękna

Edited by cosik3 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

To szkoda że na koniec sobie zepsułeś wspomnienia. Ja też jak wracaliśmy o mało budy nie przeorałem. Zagapiłem się na zwężeniu i zjechałem do barier oddzielających, na tyle blisko że w lusterku byłem praktycznie pewny że zawadziłem, ale na szczęcie nie. 

 

Co do znaku i ewentualnego odszkodowania. Jak dla mnie sprawa z góry przegrana, gdyby nie było znaku na wysokość i byś dach ściągnął to ok, ale tutaj. Sorki ale ewidentnie niedoświadczenie kierownika, gdybyś urwał dupe to mogło być za ciasno i się nie zmieściłeś złamać. Ale wg mnie ewidentnie za bardzo kosiłeś zakręty, dlatego ucierpiała w połowie długości a nie na samym tyle

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
1 minutę temu, jacekzoo napisał:

Ja też jak wracaliśmy o mało budy nie przeorałem. Zagapiłem się na zwężeniu i zjechałem do barier oddzielających, na tyle blisko że w lusterku byłem praktycznie pewny że zawadziłem, ale na szczęcie nie. 

Uważać trzeba wszędzie i zawsze, a oczy dookoła głowy. Moją historię (z happy endem) na kempingu w Katowicach już znasz, a teraz jak wracałem z czercówki z Mazur, to na jakiejś wąskiej drodze zagapiłem się w prawo, bo żona mi coś pokazywała i nie zauważyłem że mi auto zjeżdża na lewo. A z naprzeciwka nadjeżdżał pojazd, trąbił - w ostatniej chwili odbiłem - poszło na żyletki :D 

24 minuty temu, Tomek75 napisał:

No właśnie oszczędziłem na AC - moja głupota

Czyli oszczędziłeś z 800 zł rocznie za AC. Budę masz nową tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koczaj

Współczuję i nawet nie chcę wiedzieć co przeżywałeś wjeżdżając w kolejny tunel. Z przyczepą trzeba bardzo dobrze planować trasę.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek75

Na moją nową faktycznie przyczepę wyliczyli mi przed wyjazdem 2200. Naprawę jednego boku wycenili na 20000 w serwisie. Już bez AC nigdzie się nie ruszam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zulos

No dobrze, że masz nawigację odpowiednią, ale niezależnie od tego - zjeżdżając z "w miarę głównej" drogi w górzystym terenie, a zwłaszcza planując to wcześniej, KONIECZNIE sprawdź chociażby na szybko na google maps albo innym narzędziem jak masz możliwość, czy możesz tam pojechać.

Najlepiej NIGDY nie robić takich rzeczy spontanicznie, bez sprawdzenia, bo można się wpakować w kłopoty.

Nie ufaj też na 100% nawigacji - coś zawsze mogło pójść nie tak, np. niechcący "odhaczyłeś" typ pojazdu i już może być zonk...

Współczuję, ale pomysł z dochodzeniem należności od zarządcy drogi (może to nie być odpowiednik GDDKiA, tylko jakiś lokalny zarządca w związku z kategorią drogi), jest raczej chybiony, biorąc pod uwagę koszty. Oczywiście możesz spróbować znaleźć kontakt nawet do jakiegoś polskojęzycznego prawnika we Włoszech (są tacy, bo pomagają zwłaszcza firmom spedycyjnym) i skonsultować sprawę, ale jak znam życie to jakiś znak tam zapewne jest, a jak go nie było to mógłby się pojawić po otrzymaniu wezwania do zapłaty albo pozwu:-)

A poza tym, jak by Ci tak na przykład w toku postępowania eksperymentem procesowym udowodnili, że można było przejechać tą trasę tym zestawem bez szkody, no to koszty sądowe i pełnomocnika Cię zjedzą...:-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
dudek_t

Myślałem że nic mnie już nie zaskoczy a tu taka niespodzianka. Współczuje, szkoda że nie obyło się bez takiej nauczki ale lepiej tak niż wylądować zestawem w przepaści. Wąskie, strome górskie drogi (z tunelami czy bez) to nie są dobre miejsca do jazdy z przyczepą. Zwłaszcza dla początkujących.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek75

Dziękuję za komentarze. Utwierdzam się w przekonaniu że domaganie się odszkodowania jest bez sensu..

Share this post


Link to post
Share on other sites
dudek_t

Nie zniechęcaj się chociaż do jazdy z przyczepą. Odszkodowanie popij wodą ale nie musisz tego naprawiać wg cennika serwisu, mimo że nowa. Newralgiczne miejsca tymczasowo, po sezonie do Andrzeja w Częstochowie i wyjdzie ułamek ceny serwisowej za całość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek75

Ja się broń Boże nie zniechęcam do przyczepy, wręcz cieszę się że będę miał już jakieś doświadczenie żeby być mądrzejszym. naprawiać za 20000 absolutnie nie mam zamiaru. Poproszę o namiary do Andrzeja w Częstochowie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
dudek_t

Nick "andrewa" - na naszym forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00



Na moją nową faktycznie przyczepę wyliczyli mi przed wyjazdem 2200.


Trzeba było poszukać innego ubezpieczyciela. Ja za nową, za OC i AC płacę około 1000 zł.

A nawet 2200 zł to jest nic w przypadku szkód czy kradzieży. Dlatego dziwi mnie tego typu oszczędność

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koczaj

@Tomek75 zrób rozeznanie ile w innych serwisach może to kosztować i jaki jest czas realizacji. Najlepiej, abyś dostał kosztorysy na papierze, a nie na "gębę".
Ja ze swojej strony mogę Ci doradzić Dużą ostrożność co do serwisu andrewa w Częstochowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...