Jump to content
Kevin

Panele podłogowe do przyczepy

Recommended Posts

Kevin
Posted (edited)
20 minut temu, PolariS napisał:

Mój zwierz którego kiedyś miałem wysiedziałby spokojnie w przedsionku, ale w sumie tam też bywa gorąco. 

a to tylko fragment problemów, zacznijmy od tego że co drugi właściciel jakiegoś rasowca mnie ostrzega "niech pan trzyma psa blisko, takie kradną"...a teraz kradną w przyczepach, w pociągach na gaz usypiający...o czym my mówimy. Ja bym może po dużej ilości chmielu zasnął, żona NIE. Gdyby rano psa nie było, to wierz mi byłbym bardzo rozczarowany, a dzieci.... 

Mam psy od bodajże 11 roku życia, wszystkie moje za wyjątkiem Yogi, 1 kundel średnio dałem radę go wytresować, drugi kundel do 12 jego roku życia jak zegarek (od 12 żona zaczęła rozpieszczać), teraz Yoga ma 4,5 roku, to zegarek ale szwajcarski wart wszystkie pieniądze, ulubieniec mojej rodziny, a taki skarb trudno trzymać poza cepką na noc. Nie ma takiej opcji. 

Panele bo o tym temat umożliwiają mi zachować czystość w przyczepie, nawet z takim obciążeniem. Ja gotuje w przyczepie praktycznie dziennie 2 posiłki, rano jajecznica lub inne takie, obiad, kolacja zwykle na zimno. Niech coś spadnie na wykładzinę (i spadało i będzie spadać), to dzika jazda z czyszczeniem.... Szkoda czasu. W domu, a mam sporo m2 nie mam nawet 1cm2 wykładziny czy dywanu. 

No i na koniec tego posta (i miłej wymiany zdań) powiem że w przyczepie zrobiło się więcej miejsca wizualnie, jest niewątpliwie inny zapach, no i mimo że nie na zakładkę jak wcześniej zauważył kolega, to jednak w miejscu gdzie był "hol" na koło zapasowe, jest dużo lepiej, stabilniej. 

za dużo napisałem, ale już nie będę kasował i się streszczał ;) 

 

No i mam teraz markizę o czym zapomniałem na śmierć :D 

Edited by Kevin (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS
11 minut temu, Kevin napisał:

dzika jazda z czyszczeniem.... Szkoda czasu. W domu, a mam sporo m2 nie mam nawet 1cm2 wykładziny czy dywanu. 

Uważam podobnie.  Dzieciakom musiałbym kagańce pozakładać a w przyczepie musiałyby stać na baczność a chyba nie do końca o to chodzi.

W przyczepie tak jak w mieszkaniu mam materiałową wycieraczkę. W cepce zajmuje miejsce w samym wejściu i zbiera to co na klapku wchodzi do budki, raz dziennie wystarczy wziąć to w rękę wynieść na zewnątrz i zmiotka daje jej radę (w pozycji pionowej).  Ni wiem jak miałbym, ogarniać wykładzinę w budce, a gdyby miała robić to moja żona to by mi się odechciało całego karawaningu od jej gadania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kevin
1 minutę temu, PolariS napisał:

Dzieciakom musiałbym kagańce pozakładać

 

2 minuty temu, PolariS napisał:

Ni wiem jak miałbym, ogarniać wykładzinę w budce, a gdyby miała robić to moja żona to by mi się odechciało całego karawaningu od jej gadania. 

hahhahahahahahahahahahahahaha! :D superowy tekst. Moim zdaniem tekst dnia, ops jeszcze 17 lipca br. po prostu świetny! Ale za to już raczej jesteś zwycięzcą tego już odchodzącego do historii dnia 👍

Ps. no i jak to w skrócie opisałeś, a ja cały melodramat 😎

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
Posted (edited)
9 godzin temu, PolariS napisał:

...................... Dzieciakom musiałbym kagańce pozakładać a w przyczepie musiałyby stać na baczność............................gdyby miała robić to moja żona to by mi się odechciało całego karawaningu od jej gadania.............

dziwne to trochę, u mnie nie zauważyłem niczego takiego :niewiem:

widać że twoja żonka jeździ pod przymusem :banned:

zresztą nie moja sprawa, jeden zmusza żonę i sam sprząta żeby nie uciekła , drugi śpi z psami :sciana:

Edited by chris_66 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
reflexes
18 minut temu, chris_66 napisał:

dziwne to trochę, u mnie nie zauważyłem niczego takiego :niewiem:

Chris Ty masz dzieci idealne. U mnie najczęściej jest "A nie mówiłem". Kiedyś córa kupiła sobie gdzieś na bazarku koszyk malin, leży i wcina je na łóżku. Mówię żeby uważała, bo plamy z malin ciężko schodzą a mamy jasne pokrowce na materacach. No i następnego dnia rano syn się budzi i mówi, że ma cała pidżamę jakąś brudną, czerwoną, O materacu nie wspomnę. Okazało się, że jedna malinka się gdzieś zawieruszyła. A NIE MÓWIŁEM  :zly: :zlo: :banned: :czerwona: :czacha:

W poprzedniej przyczepie miałem taki ładny dywanik na całą prawie podłogę, była to pierwsza rzecz która z niej wyleciała. Podłoga w tak małym pomieszczeniu, które służy za sypialnie, kuchnię musi być łatwa w utrzymaniu w czystości. Też nie wyobrażam sobie tego odkurzać/trzepać na kempingu. U nas w wejściu jest tylko duża wycieraczka gdzie staramy się zostawiać buty. Raz dziennie zamiatanie, a raz na kilka dni nawet mokrą chusteczką kuchenną można przelecieć i po sprawie, czysto i schludnie.  

Panele zaś miałem w swojej pierwszej Niewiadówce.

file.php?id=3679

Niestety nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, bo panel nie lubią wilgoci a tej jak wiadomo w przyczepie całkiem sporo, szczególnie gdy jeździ się wiosną i jesienią. Na szczęście panele tanie są stosunkowo i u Ciebie ułożone bez demontowania mebli więc za 2-3 lata bez sentymentu można wymienić na nowe.  

Pies (Shih tzu) śpi w łóżku. :ee: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
20 minut temu, reflexes napisał:

Chris Ty masz dzieci idealne. .........................

Pies (Shih tzu) śpi w łóżku. :ee: 

moje dzieci bardzo odbiegają od ideału, uwierz mi

ale mają parę rzeczy które podobają mi się w nich - utrzymywanie porządku i niejedzenie w łóżku czy innych dziwnych miejscach to jedne z nich

 

ja wolę spać z żoną niż z psem :bzik: , ale rozumiem i nie oceniam tego :ee:

Share this post


Link to post
Share on other sites
reflexes
5 minut temu, chris_66 napisał:

i niejedzenie w łóżku czy innych dziwnych miejscach to jedne z nich

Niestety sam swoje tego nauczyłem serwując rytualnie niedzielne śniadania do łóżka dla całej rodziny (oczywiście wszystko odbywa się w sypialni rodziców, bo tam największe łóżko). Uwielbiamy to wszyscy i bierzemy na garba z całymi konsekwencjami czyli zmianą prześcieradła prawie za każdym razem, bo komuś coś spada. :D 

7 minut temu, chris_66 napisał:

ja wolę spać z żoną niż z psem

Z żoną też. Łóżko na szczęście całkiem spore a pies raczej mały :lol:Pies w łóżku śpi tylko w przyczepie, w domu śpi na posłaniu albo gdzie padnie :) . Prawdopodobnie w przyczepie za mocno mu ciągnęło zimnem od podłogi. Jak do nas trafił w ubiegłym roku to sezon letni się już kończył i zaczynał jesienny, a wiadomo, że podłoga w budzie najcieplejsza nie jest więc pakował się do wyra i tak już zostało. Dzisiaj nawet na swoją poduchę pod stolikiem nie patrzy a w domu wcale do łóżka się nie pach tylko idzie na swoje. Taki dziwak. 

8 minut temu, chris_66 napisał:

i nie oceniam tego

Super. :yes: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Larysa

Halo Panowie! Zaczęliśmy od położenia paneli  podłogowych w przyczepie a temat przeszedł na psy, koty i kto i gdzie śpi. A ja uważam, jeżeli bierze się do domu stworzenie to albo zostawiasz je /ogromna trauma dla zwierzaka/ w domu z bliską osobą albo bierzecie ze sobą na "rajzer ". Ja jeździłam ze swoją sunią /collie - długi włos/ przez całe jej życie, czyli 15 lat. Gdybyście wiedzieli jak zwierzę przeżywa na obcym terenie brak kontaktu z swoim panem. Kupujesz czy bierzesz zwierzę to z całym bagażem. To nie jest zabawka. Podłoga czy tez wykładzina w przyczepie da się sprzątnąć. Ale do tego trzeba trochę dobrej woli. Czy jak goście przychodzą do Was do domu to każecie im zdejmować buty czy też zostawiacie ich w przedpokoju. Oj! chyba pojechałam po "bandzie". SORRY!!!!! ale Was serdecznie pozdrawiam i dyskutujcie dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
4 minuty temu, Larysa napisał:

......... Gdybyście wiedzieli jak zwierzę przeżywa na obcym terenie brak kontaktu z swoim panem. Kupujesz czy bierzesz zwierzę to z całym bagażem..............

widziałem nie raz u znajomych jak zwierze przeżywa obcy teren (u tym cytowanych wcześniej też)

mają to koncertowo w d00pie - przyczepa samochód i otoczenie jest ich domem i czują się swobodnie na swoim terenie, totalnie zero stresu

ale zależy to od zwierzaka , to jest jasne

jeden pies będzie wszędzie zachowywał się normalnie i uwielbiał podróże, drugi będzie panikował na widok samochodu, nie mówiąc o jeździe nim (nawet z całą rodziną na pokładzie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Larysa

Myślę, że ma na to wpływ rasa i wychowanie. Wiem, że tak jest. Ale dalej twierdzę, że stworzenie to jednak członek rodziny. Jestem bardzo przeciwna uczłowieczaniu np. psa czy kota. Człowiek to człowiek - chociaż dziś są dowody na to że człowiek może być gorszy od nawet dzikiego zwierzęcia.

Ale panele w przyczepie zdają się na 5-tkę.!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS
5 godzin temu, Larysa napisał:

Czy jak goście przychodzą do Was do domu to każecie im zdejmować buty czy też zostawiacie ich w przedpokoju.

U mnie goście dostają służbowe kapcie jeśli chcą, a po mieszkaniu nie chodzą w butach, ja też nie. Po przyczepie łażę boso albo w klapkach do tego przeznaczonych i tak mi wygodnie. Jak byłem mały w mieszkaniu były dywany i wykładziny- do dziś pamiętam to całe odkurzanie, czysta przyjemność. Panele zdecydowanie łatwiej się czyści niż wykładzinę, w przyczepie nawet gdy bardzo się staram to i tak się coś wniesie, tym bardziej że wchodzi i wychodzi się dosyć często. Bynajmniej nie chcę prowadzić tu krucjaty antywykładzinowej, bo jak ktoś lubi mieć pluszowo pod stopami to dlaczego nie. Co do zimnej podłogi to cały czas chodzi mi po głowie folia grzewcza pod gumoleum. Pewnie gdybym robił taki manewr jak autor wątku to by pod panelami było grzanie. Że tak zapytam, jakiej firmy panele poszły na podłogę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kevin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kevin

Edit: bardzo podobne, ale z castoramy. 16 zł z groszami za m2, 7 mm, w paczce 3m2.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Larysa

Jeżeli są to pytania do mnie dotyczące: co za panele? To przykro ale nie wiem jakie. Wiem, że są cienkie i jasne. Nie mają wyrażnej kreski podobnej do klepki. Obraz ich jest "rozlewający". Ale są ładne, kupione bardzo dawno temu, leżały i czekały aż się przydadzą do czegoś. Trzymają się dobrze i w każdej chwili można będzie je zdemontować. Przeszły próbę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przemysław
22 godziny temu, PolariS napisał:

Co do zimnej podłogi to cały czas chodzi mi po głowie folia grzewcza pod gumoleum.

Ja mam ogrzewanie podłogowe i nie mam problemu z zimna podłogą. Tak już kupiłem cepkę i używam jej zawsze jak jest trochę chłodniej. Z tego powodu też prawie wcale nie grzejemy w gazem tylko podłogówka (sezon zaczynamy w maju a kończymy w połowie października). Podgrzewany jest nawet brodzik pod prysznicem także ktoś to ciekawie przemyślał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...