Jump to content
Pawlusiak

Lampy owadobójcze

Recommended Posts

Pawlusiak

Co roku cierpimy z powodu wszelkich owadów gryzących, stosujemy metody z gaszeniem światła, żaluzje itp., ale te wredne potwory zawsze znajda jakoś drogę do cepki. Trudno też wszystko pozamykać, bo noce potrafią być gorące. Druga sprawa, to możliwość wieczornego posiedzenia w przedsionku, chłodniej, ale jeszcze trudniej zabezpieczyć się prze bzykaczami. Nie znalazłem nigdzie sprawdzonych porad w tym temacie, jakie są wasze doświadczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

Chemia i spryskanie okolicy. Meszki, komary, kleszcze, mrówki załatwia na cacy

Jak coś w budzie to wtyczka na komary i spokój podwójny , albo jak raczej jak na chwilę stajemy i oprysku okolicy nie opłaca się robić.

Aspermet w tym roku będę testował.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kvasir

Chris na campie speyskujesz okolice cepy?

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
10 godzin temu, Kvasir napisał:

Chris na campie spryskujesz okolice cepy?

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 

swoją parcelę :yes: bardzo dobrze to działa

lampy średnio działają

Edited by chris_66 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pawlusiak

U mnie TAKA chemia nie wchodzi w grę -psy! W budzie to chyba coś do kontaktu, co można i w domu stosować. Zastanawiam się jednak, czy taka większa lampa  owadobójcze sprawdzi się w przedsionku, czy też będzie wieczorem ściągać owady z okolicy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

Pożegnanie z komarami - w miarę naturalny odstraszacz i w miarę skuteczny. Tylko że aplikacja dosyć utrudniona w warunkach kempingowych, trzeba by pomyśleć w jakich proporcjach to wymieszać z wodą i rozpylić.

 

Lampa może być skuteczna w zamkniętym pomieszczeniu gdzie masz ograniczony napływ robali.

 

Poza tym komary nie lecą na światło więc gaszenie będzie skuteczne na ćmy i inne takie.

Pułapka na komary to drożdżowy generator dwutlenku węgla z butelki PET.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lucek26

Lampa owadobójcza wszystkich komarów nie wybije ,ale znacząco je przetrzebi.

Właśnie dzisiaj powiesiłem w altanie lampę owadobójcza i w około godzinę wywabiła i zabiła spora ich ilość.

Zawsze zabieram ze sobą na wyjazdy lampę przeciw owadom. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Romek3

Coś mi się zdaje, że jest niepolecane a nawet zakaz używania tych lamp na otwartej przestrzeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lucek26

Ważne aby była pod dachem chroniona przed deszczem i bezpiecznie zawieszona. Altana ogrodowa zadaszona  w pełni  spełnia te warunki .:ok:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
bozka
W dniu 13.06.2019 o 23:40, chris_66 napisał:

Pułapka na komary to drożdżowy generator dwutlenku węgla z butelki PET.

 

Czy możesz przybliżyć dokładniej o co chodzi z tym generatorem?

I na kempingu i u nas w okolicznych lasach nie da się przejść a psa trzeba wybiegać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS

Tniesz butelkę w połowie,  do dolnej części wrzucasz trochę drożdży i dodajesz wody. Górną część butli wkładasz gwintem w dolną część dogóry-nogami, tak aby gwint był ponad ponad poziomem wody. Dwutlenek węgla wydobywajacy się z drożdży wabi komary, te wlatują lejkiem do butli i potem lądują w wodzie A na pewno ciężko im się wydostać z powrotem. Ja próbowałem tego wynalazku ale średnio to działało. 

Edited by PolariS (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bozka

Dzięki PolariS. O takim wynalazku jeszcze nie słyszałam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
omszały głaz

Lampa na komary działa średnio (prawie nie działa), natomiast masakruje pożyteczne owady, dlatego się jej nie poleca. Spryskanie otoczenia chemią działa świetnie, generator drożdżowy działa średnio, natomiast taka sama pułapka na osy jest rewelacyjna, trzeba tylko wyławiać i wypuszczać szerszenie, bo głupie. Na komary nieźle działają oprócz chemii (DEET) stare, wiejskie sposoby - wiązka piołunu lub wrotyczu - drzewiej wieszało się w oborze/stajni coby owady nie uprzykrzały życia żywiźnie... Ja wieszam takie wiązki w sławojce koło pola namiotowego, ew. w przedsionku. Przy ognisku działa całkiem nieźle dodawanie na ogień suszonego jaskółczego ziela. Ale chemia uber alles.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pawlusiak

No właśnie, co do lampy w otwartej przestrzeni, to mam problem, czy nie zacznie ona wybijać owadów, ale także tych, które przyciągnie dodatkowo z okolicy :).

Chyba zostaje  tradycyjnie, psikać się chemią, chociaż tego nie lubię, bo potem kąpiel, albo zapach OFFa w całej cepce.

P.S. 

Zauważyliście, że ostatnio wymiotło ze sklepów wszelkie środki na owady?

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS

Wymiotło bo wilgotno było i się rozeszły. Całkiem przyzwoite efekty  daje "sora lotion"  https://allegro.pl/i8030373391.html , zapach ma trochę takich świeczek na owady. Można też brać witaminę b1, ta działa naprawdę przyzwoicie,  skóra zmienia zapach i komary nie bardzo chcą gryźć, i chętniej wybierają tych co jej nie brali. Wystarczy jedna kapsułka lub tabletka późnym popołudniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...