Jump to content
olokup

Przyczepa czy kamper?

Przyczepa czy kamper?  

64 members have voted

  1. 1. Co byś wybrał?

    • Przyczepę kempingową
      36
    • Kampera
      12
    • Camper vana
      16
    • Micro campera (auto osobowe)
      0


Recommended Posts

jacek00




Zimą kamper jest bezkonkurencyjny, tu nie miejsca na dyskusję.


O tym akurat już wyżej pisałem Jestem podobnego zdania i to jako użytkownik przyczepy

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec
Posted (edited)

Odnośnie poziomowania kampera, rzadko ale czasem używam kliny najazdowe, przeważnie jeden, czasem dwa. Głównie jednak staram się tak zaparkować, żeby stał równo.

Kamper działa zupełnie inaczej, ma amortyzatory, resory, dobre 4-5m pomiędzy osiami, 4 punkty podparcia. Parkujac jesteś w środku, czujesz przechyły -  przyczepę tylko widzisz w lusterkach, ale za to banalnie poziomujesz po odpięciu od auta.

Mija u mnie rok z tym kamperem (7,5m długi) i 2 ponad dwa lata od zakupu pierwszego. Jestem tak nauczony nim jechać, szykować wyjazd, pakować się i żyć w nim, że na dziś powrót do przyczepy byłby tak trudny, że chyba byśmy zrezygnowali. 

Gdyby nie pewne problemy w rodzinie to zimą mogło być więcej wyjazdów niż latem. Było kilka wyjazdów bez noclegu, były wyjazdy w sobotę o 14tej. Były wyjazdy na weekend z trasą 5 godzin w 1 stronę. 

Oczywiście da się z przyczepą i ile stron by nie napisać to moje zdanie jest takie - zestaw będzie lepszy przez 14 dni w roku a kamper przez 351 :)

 

Edited by maarec (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
BuryKocur
7 minut temu, maarec napisał:

moje zdanie jest takie - zestaw będzie lepszy przez 14 dni w roku a kamper przez 351

A jak ktoś używa przyczepki właśnie przez 14 dni w roku to co ma powiedzieć ?

Powodów zadowolenia z powodu nie wydania dużej kasy na campera - w skali roku -  jest w tym momencie naprawdę dużo...

Pzdr

Włodek

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec
8 godzin temu, BuryKocur napisał:

A jak ktoś używa przyczepki właśnie przez 14 dni w roku to co ma powiedzieć ?

Powodów zadowolenia z powodu nie wydania dużej kasy na campera - w skali roku -  jest w tym momencie naprawdę dużo...

Pzdr

Włodek

 

Oczywiście,  posiadanie kampera na 14 dni w roku to zbędne obciążenie finansowe i tylko proszenie się o kłopoty z mechaniką kampera.

Z przyczepą miał bym podobne zdanie. Na jeden wyjazd brałbym budkę po ok 220zl za dobę, zawsze prawie nową, bez parkowania, dbania, ubezpieczenia i modyfikacji. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio

i dochodzimy znowu do wniosku, że z punktu widzenia finansowego kamper wypada znacznie drożej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
Posted (edited)
25 minut temu, Misio napisał:

i dochodzimy znowu do wniosku, że z punktu widzenia finansowego kamper wypada znacznie drożej...

Ale to oczywista oczywistość. Kamper jest przede wszystkim samochodem, więc dochodzą wszelkie ekstra koszty utrzymania samochodu. No ale zawsze podkreślam, że kampera należy porównywać do całego zestawu a nie samej przyczepy - zakup, eksploatacja itd. Wtedy finansowo wychodzi to już bardzo podobnie i odpada argument, że kamper jest droższy. Oczywiście kamper w stosunku do przyczepy zawsze będzie droższy. Ale kamper w stosunku do zestawu już niekoniecznie.  

Tak wiem, że zaraz znowu pojawią się głosy, że kupujemy przyczepę do posiadanego już auta. Ale nie do końca jest to prawda, bo często właśnie kupujemy auto już pod możliwości ciągnięcia przyczep, robimy ekstra uprawnienia itd. Oczywiście, że mając kampera zazwyczaj ludzie mają jakieś tam auta, ale już wtedy są to auta typowo miejskie, mniejsze i tańsze w eksploatacji i utrzymaniu. To takie drugie auto jak w wielu rodzinach, nawet tych gdzie królują zestawy. Tam też ludzie często mają drugie auto właśnie do codziennej jazdy. 

31 minut temu, maarec napisał:

Oczywiście,  posiadanie kampera na 14 dni w roku to zbędne obciążenie finansowe i tylko proszenie się o kłopoty z mechaniką kampera.

Z przyczepą miał bym podobne zdanie. Na jeden wyjazd brałbym budkę po ok 220zl za dobę, zawsze prawie nową, bez parkowania, dbania, ubezpieczenia i modyfikacji. 

Ja tam uważam, że każde hobby to obciążenie finansowe. Więc patrzenie na karawaning IMO przez pryzmat pieniędzy nie ma zupełnie sensu.

Edited by jacek00 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregor887
7 minut temu, jacek00 napisał:

kupujemy przyczepę do posiadanego już auta. Ale nie do końca jest to prawda, bo często właśnie kupujemy auto już pod możliwości ciągnięcia przyczep, robimy ekstra uprawnienia itd.

Widziałem kiedyś w internecie taki temat "wybór holownika" - w sensie do przyczepy kempingowej. Warto poszukać B)

Share this post


Link to post
Share on other sites
BuryKocur
Posted (edited)
Godzinę temu, maarec napisał:

Oczywiście,  posiadanie kampera na 14 dni w roku to zbędne obciążenie finansowe i tylko proszenie się o kłopoty z mechaniką kampera.

Z przyczepą miał bym podobne zdanie. Na jeden wyjazd brałbym budkę po ok 220zl za dobę, zawsze prawie nową, bez parkowania, dbania, ubezpieczenia i modyfikacji. 

Widzisz Marku - napiszę coś z odrobinkę innego hobby - jestem żeglarzem i dość sporo pływam.

Na forum żeglarskim, na którym dość aktywnie biorę udział - jest taki wątek "jacht własny czy czarterowany" i jak czytam ten wątek to od razu przypomina mi się ten drugi.

Oczywiście, że z punktu ekonomicznego posiadanie przyczepki na dwa tygodnie wyjazdu nie ma kompletnie sensu - podobnie jak nie ma sensu posiadanie jachtu na dwutygodniowy urlop.

Ale idąc tym tokiem myślenia niektórzy twierdzą, że nie ma sensu posiadanie własnego mieszkania i wypożyczają je.

Sąsiad już chyba piąty rok tak mieszka obok mnie na wsi dzierżawiąc dom.

Drugi punkt widzenia opiera się na posiadaniu czegoś swojego i to chyba nie jest źle, bo taką mamy naturę, że lubimy jako ludzie posiadać coś własnego.

Ale to rozważania o filozofii życia.

Święta Wielkiej nocy za pasem i równie dobrze możemy podyskutować o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy.

Bo o czymś trzeba podyskutować.

Ja swoją przyczepkę powoli przygotowuję na tygodniowy wyjazd po świętach do Gdańska.

A - ponieważ kończy mi się jej ubezpieczenie - to mam następny dylemat - wykupić samo OC czy także AC.

Nic to - nie chcę zbaczać z wątku.

Pzdr

Włodek

Edited by BuryKocur (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
portier

W moim konkretnym przypadku kazdy z moich samochodow  od1991 moglby ciagnac przyczepe ktora mam w tej chwili (i tym bardziej poprzedniczki) - a karawaning uprawiam od 2016...albo 2015, jakos tak. Wiec u mnie sytuacja z zakupem zestawu sie relatywuje, bo ciagnik mam bez wzgledu na przyczepe. Kamper (nawet gdyby byl jak niektorzy uwazaja bardziej mobilny) bylby dla mnie sporym wydatkiem - jesli szoferka mialaby osiagnac standart mojego ciagnika, a buda rozmiary przyczepy. Wydatkiem moim zdaniem z wielu wzgledow niepotrzebnym. Ciagnik zmieniam co 2-3 lata (bo tak mi najtaniej wychodzi), wiec zawsze jest w miare aktualny, z gwarancja i malym przebiegiem. Nie wiem dlaczego mialbym to zmieniac, tym bardziej ze nie ma takiej sily, ktora naklonilaby mnie na stanie na dziko - co nie wiem z jakiego powodu jest z przyczepa wykluczane. Zajezdzam na kemping bo tam i bezpiecznie, i markize czy stolik bez obaw wystawic moge - nie musze z noclegiem co wieczor polowac - i wreszcie nie musze dbac o to czy mi wody, pradu starczy, sanitariaty w poblizu - mam urlop, czas wolny - wiec go chce do maksimum wykorzystac. I wieczorem do oazy wracac bez obawy, ze miejsce moze  byc zajete, browarek z lodowki, pogawedka z sasiadem, mlody w terenie z innymi mlodymi - to tak pokrotce dlaczego kamper nigdy nie wzbudzi mojego entuzjazmu. Ale tu o sobie mowie - jak juz pisalem - kto inny sobie nawte tramwajem jezdzic moze - byle nie przekoywal mnie ze on lepszy. Przede wszystkim po co komu to przeciaganie liny - co lepsze? Przeciez kazdy dla siebie jezdzi tym co mu sie najlepsze wydaje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Voku
Godzinę temu, portier napisał:

W moim konkretnym przypadku kazdy z moich samochodow  od1991 moglby ciagnac przyczepe ktora mam w tej chwili (i tym bardziej poprzedniczki) - a karawaning uprawiam od 2016...albo 2015, jakos tak. Wiec u mnie sytuacja z zakupem zestawu sie relatywuje, bo ciagnik mam bez wzgledu na przyczepe. Kamper (nawet gdyby byl jak niektorzy uwazaja bardziej mobilny) bylby dla mnie sporym wydatkiem - jesli szoferka mialaby osiagnac standart mojego ciagnika, a buda rozmiary przyczepy. Wydatkiem moim zdaniem z wielu wzgledow niepotrzebnym. Ciagnik zmieniam co 2-3 lata (bo tak mi najtaniej wychodzi), wiec zawsze jest w miare aktualny, z gwarancja i malym przebiegiem. Nie wiem dlaczego mialbym to zmieniac, tym bardziej ze nie ma takiej sily, ktora naklonilaby mnie na stanie na dziko - co nie wiem z jakiego powodu jest z przyczepa wykluczane. Zajezdzam na kemping bo tam i bezpiecznie, i markize czy stolik bez obaw wystawic moge - nie musze z noclegiem co wieczor polowac - i wreszcie nie musze dbac o to czy mi wody, pradu starczy, sanitariaty w poblizu - mam urlop, czas wolny - wiec go chce do maksimum wykorzystac. I wieczorem do oazy wracac bez obawy, ze miejsce moze  byc zajete, browarek z lodowki, pogawedka z sasiadem, mlody w terenie z innymi mlodymi - to tak pokrotce dlaczego kamper nigdy nie wzbudzi mojego entuzjazmu. Ale tu o sobie mowie - jak juz pisalem - kto inny sobie nawte tramwajem jezdzic moze - byle nie przekoywal mnie ze on lepszy. Przede wszystkim po co komu to przeciaganie liny - co lepsze? Przeciez kazdy dla siebie jezdzi tym co mu sie najlepsze wydaje. 

Ja np. miałem 2 auta jeden typowo pod przyczepę. 

Tu nie chodzi o przeciąganie liny. Kamper jest fajny, ale nie uważam że dla każdego i że każdy się w tym odnajdzie, kupowanie kampera i jeżdżenie po to żeby od czasu do czasu skoczyć sobie na kemping, albo spędzić 2tyg urlopu jest bezsensu,  tu sprawdzi się zdecydowanie lepiej przyczepa.

Ja tez lubię kempingi i z przyczepą zawsze pierwsza myśl to kemping. Na dziko z przyczepą jest trochę trudniej, bo to szara woda, bo to długi zestaw, bo nie wszędzie da się tym wjechać, ograniczenia powyżej 3,5t a to trzeba podłączyć się do prądu bo woda ciepła na 230V itd.
To że teraz jeżdżę na dziko kamperem nie wynika z tego że przestały mi się podobać kempingi albo są drogie, po prostu nie mam takiej potrzeby bo ten kemping nie oferuje mi nic więcej co mam w kamperze i co jest mi potrzebne na weekendowe wyjazdy , do tego jak to piszecie uziemia mnie na nim bo nie mam się z niego jak ruszyć.
I tutaj możemy przytoczyć ten słynny argument że "zostawiam przyczepę na kempingu i zwiedzam samochodem" ja nie mam tego problemu bo jak pisałem na takowy nie wjeżdżam chyba że na 1 nockę na serwis.
Jak już pisałem do kampera trzeba zmienić trochę myślenie i styl podróżowania zwłaszcza po przyczepie, wtedy kamper swoje minusy zmieni w plusy. Ja na pewno już nie wrócę do przyczepy jestem zauroczony stylem i łatwością podróżowania kamperem. Zresztą jak każdy w mni w rodzinie uważamy że to najlepsza decyzja  jaką ostatnio podjęliśmy. 
Co do kombinowania na dziko z wodą, prądem itp jest to pewne utrudnienie, ale dla chcącego nic trudnego. Na weekendy raczej wody nie brakuje. Z pradem niebawem też skończą mi się problemy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
11 godzin temu, maarec napisał:

 

Zimą kamper jest bezkonkurencyjny, tu nie miejsca na dyskusję.

Marek nie zgodzę się z tobą:D, obydwa sprzęty są dobre na zimę, wszystko zależy jak wypoczywasz i co od danego sprzętu oczekujesz. Ja na tą chwilę przy moim wypoczynku zimowym twierdzę że przyczepa dla nas jest lepsza, do twojego wypoczynku kamper lepszy, jak czytam te bzdury o poziomowaniu itp to się odechciewa, oba sprzęty są dobre, mają plusy i minusy, to tylko użytkownik wie który sprzęt sprawi mu więcej frajdy i tyle.

11 godzin temu, maarec napisał:

 zimą mogło być więcej wyjazdów niż latem. Było kilka wyjazdów bez noclegu, były wyjazdy w sobotę o 14tej. Były wyjazdy na weekend z trasą 5 godzin w 1 stronę. 

 

 

Tak tu wygrywa kamper bez dwóch zdań, wyjazd na jedną noc, stanąć w mieście na parkingu, przy stoku, nad morzem zimą gdzie większość kempingów pozamykane jak najbardziej KAMPER LEPSZY.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piotrekm13

Panowie, ale po co ta dyskusja, przecież wiadomo, że najlepsza jest przyczepa, a szczególnie MOJA!!! ;) 

Żadne argumenty tutaj nie mają znaczenia :thank:

Share this post


Link to post
Share on other sites
portier
20 minut temu, Voku napisał:

Ja np. miałem 2 auta jeden typowo pod przyczepę. 

Tu nie chodzi o przeciąganie liny. Kamper jest fajny, ale nie uważam że dla każdego i że każdy się w tym odnajdzie, kupowanie kampera i jeżdżenie po to żeby od czasu do czasu skoczyć sobie na kemping, albo spędzić 2tyg urlopu jest bezsensu,  tu sprawdzi się zdecydowanie lepiej przyczepa.

Ja tez lubię kempingi i z przyczepą zawsze pierwsza myśl to kemping. Na dziko z przyczepą jest trochę trudniej, bo to szara woda, bo to długi zestaw, bo nie wszędzie da się tym wjechać, ograniczenia powyżej 3,5t a to trzeba podłączyć się do prądu bo woda ciepła na 230V itd.
To że teraz jeżdżę na dziko kamperem nie wynika z tego że przestały mi się podobać kempingi albo są drogie, po prostu nie mam takiej potrzeby bo ten kemping nie oferuje mi nic więcej co mam w kamperze i co jest mi potrzebne na weekendowe wyjazdy , do tego jak to piszecie uziemia mnie na nim bo nie mam się z niego jak ruszyć.
I tutaj możemy przytoczyć ten słynny argument że "zostawiam przyczepę na kempingu i zwiedzam samochodem" ja nie mam tego problemu bo jak pisałem na takowy nie wjeżdżam chyba że na 1 nockę na serwis.
Jak już pisałem do kampera trzeba zmienić trochę myślenie i styl podróżowania zwłaszcza po przyczepie, wtedy kamper swoje minusy zmieni w plusy. Ja na pewno już nie wrócę do przyczepy jestem zauroczony stylem i łatwością podróżowania kamperem. Zresztą jak każdy w mni w rodzinie uważamy że to najlepsza decyzja  jaką ostatnio podjęliśmy. 
Co do kombinowania na dziko z wodą, prądem itp jest to pewne utrudnienie, ale dla chcącego nic trudnego. Na weekendy raczej wody nie brakuje. Z pradem niebawem też skończą mi się problemy. 

Dla mnie to chyba najwiekszym utrudnieniem byloby co wieczor szukanie noclegu, co rano przygotowywanie pojazdu do jazdy - a bariera nie do przeskoczenia spanie gdzies na dziko w nieznanym mi miejscu - oka bym nie zmruzyl - w kamperze nie i w przyczepie takze nie. Pewnie latwiej byloby mi problem z woda (czysta i szara) przeskoczyc, z pradem - ale juz chocby kapiew przyczepie/kamperze - no poprostu wole normalny prysznic, gdzie ewentualnie i wszyscy naraz (tzn w tym samym czasie) mozemy isc, nie muszac potem gruntownego sprzatania, scierania wody przeprowadzac. Teraz mam przyczepe bez prysznica (swiadomie tak skonfigurowana) - w poprzednich mialem i to dosyc duze - nie skorzystalem nigdy, ani razu. Wartosci klade na co innego, np. ogrzewanie podlogowe, truma z opcja elektryczna (spie spokojniej niz przy gazowej - ta smiga za dnia jak potrzeba). Zaszalalem i pozwolilem sobie na Maxxfan'a (klime zle znosze), opuszczane lozko (lubie podkowe, ale nie lubie jej skladac), wysokie (jak w wiekszosci kamperow) lozka w sypialni, wspomniane elektryczne podpory (te, podobnie jak lozka troche zwiazku z moja mobilnoscia maja) - to moje priorytety. Co nie oznacza ze kazdy takie musi/powinien miec, to taka dosyc indywidualna (i jakze roznorodna) sprawa. To co mnie tylko denerwuje - to wlasnie to przeciaganie liny. Przyczepa by tego nie zrobil, tam nie wjechal, tego nie zobaczyl. Tak na prawde ta przyczepa bronie sie przed kazdym z tych argumentow, w wiele miejsc ktore widzialem nie widzialbym najmniejszego sensu pchac sie kamperem - mam wiec mozliwosc: niewjade przyczepa - wjade bez niej (4x4) itp, itd). Tak mozna by wyliczac bez konca (ile wazy i jak sie zachowuje slawetna szara woda w razie kolizji i Bog wie co jeszcze. Ale po co to porownywac, to przeciez zupelnie co innego i jak ktos sie na te uniedogodnienia godzi (uniedogodnienia w moich oczach, w jego niekoniecznie) - to jego rzecz. Ale jeszcze raz - po co to porownywanie - Pawel7 fajna wypowiedz wstawil - tak bardzo neutralna - mimo ze kamperem sobie smiga - neutralnie opisuje swoje dzialanie juz chocby przy ustawianiu sie na stanowisku - bez tego - jak to szybko, czy kawe w tym czasie wypije zanim inny odczepi - czyli mozna normalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prusiak
3 minuty temu, Piotrekm13 napisał:

Panowie, ale po co ta dyskusja, przecież wiadomo, że najlepsza jest przyczepa, a szczególnie MOJA!!!

Tu nie chodzi o to co lepsze, a raczej że "mojsze" jest ważniejsze i niepodważalne niż "Twojsze".

A swoją drogą podziwiam... nie, współczuje..., też nie... jednak mi trochę żal ludzi, którzy patrzą tylko na swoje "Mojsze" i nie przyjmuja do wiadomości innych postaw i rozwiązań.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piotrekm13
7 minut temu, Prusiak napisał:

Tu nie chodzi o to co lepsze, a raczej że "mojsze" jest ważniejsze i niepodważalne niż "Twojsze".

Dokładnie to chciałem podkreślić. ;)

A jeśli mi się coś podoba to żadne "obce" argumenty nie działają. Przecież o to chodzi w karawaningu, że można go uprawiać na tysiąc sposobów, i nawet  nie tylko przyczepą lub kamperem. I każdy powinien znaleźć to co mu się podoba i cieszyć się tym czasem. A tutaj mamy cały czas tego samego odgrzewanego kotleta czyj sprzęt jest "najbardziejszy" i dlaczego. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...