Jump to content
olokup

Przyczepa czy kamper?

Przyczepa czy kamper?  

40 members have voted

  1. 1. Co byś wybrał?

    • Przyczepę kempingową
      23
    • Kampera
      9
    • Camper vana
      8
    • Micro campera (auto osobowe)
      0


Recommended Posts

piotrekbb

. Pokaż mi jeden tylko jeden punkt wyższości campera.

 

 

Kamper jest bardziej mobilny to jego podstawowa zaleta.Teoretycznie jest tak jak piszesz , przyczepa zostaje na kempingu jeździsz autem ale biorąc pod uwage całokształ to kamperem zwiedzisz więcej.Wjedziesz tam gdzie z przyczepą nie wolno lub poprostu nie ma możliwości.

Gdybym miał kamepera to mój roczny "przebieg turystyczny" byłby ok 15tys km, teraz z przyczepa robie max 6tys.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Nie rozumiesz mnie ja mam kampera i przyczepę tak jak Holendrzy. Concord - wiem co to jest i nie staję obok.1. Kamper jest wyższy.2. Kamper jest droższy.Ki czort prównujecie rzeczy, które się tak różnią choć są stworzone do tego samego?Jeżdziłeś może po drogach Norwegi z przyczepą 5,3m lub dłuższą?PS uwielbiam tą dyskusję.

 

Concord jest wymiarów średniego autobusu. W bagażniku wożą Smarta. Kosztuje od 250 tys do miliona eoro. Camper i przyczepa do dobre rozwiązanie. Wszystko zależy od rodzaju turystyki. Po Norwegii jeździłem, ale bez przyczepy. Z przyczepą jeździłem po Alpach i po całej Chorwacji. Tu masz trochę racji. W ekstremalnie trudnych górskich warunkach camper ma swoje plusy. Jednak najbardziej trudne czy niebezpieczne drogi można objechać a później cieszyć się luksusem przyczepy pijąc piwo pod namiotem nawet przy silnym deszczu:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Kamper jest bardziej mobilny to jego podstawowa zaleta.Teoretycznie jest tak jak piszesz , przyczepa zostaje na kempingu jeździsz autem ale biorąc pod uwage całokształ to kamperem zwiedzisz więcej.Wjedziesz tam gdzie z przyczepą nie wolno lub poprostu nie ma możliwości.

Gdybym miał kamepera to mój roczny "przebieg turystyczny" byłby ok 15tys km, teraz z przyczepa robie max 6tys.

 

Pozwolę się nie zgodzić. Tu nie o ilość przejechanych kilometrów chodzi, przynajmniej dla mnie. Gdybym chciał dużo przejechać wsiadłbym w kolej transsyberyjską. Zwiedzając jakiś kraj chcę go poznać w miarę dokładnie. Chorwację zwiedziłem podczas czterech pobytów, Austrię podczas trzech. Na Litwę wystarczył jeden, ale trzytygodniowy. Bośnia to tylko tydzień.

 

Aby poznać kraj to trzeba poznać ludzi, historię i zabytki. Do tego najlepszy jest rower. Zawsze stajemy tak, by camping był w strategicznym miejscu i zwiedzamy wszystkie ciekawe miejsca w promieniu 100 - 200 km. Często zabieramy rowery na bagażnik samochodowy i możemy nacieszyć się miejscami, o których camperowiec nie wie, albo nie ma szans tam dojechać.

Popatrz na relację z Litwy w podróżach na forum. Camperowiec załatwia Litwę w trzy dni i mówi, że tam był. To prawda, był, ale nic nie widział:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
piotrekbb

Wiesz jak nie miałem dziecka to podobnie podróżowałem , najtańszym kosztem do Grecji a tam wypożyczenie małego atua i objazd.Podobnie z wyspami ,równiez mały samochód.

Jadnak teraz z małym dzieckiem to bez sensu.Druga sprawa to może już się zestarzałem ale poprostu mi się nie che, rowerem to tak ale do 10km .

Wiadomo temat rzeka kazdy chwali co swoje, gdyby cena kampera nie równał się cenie domu lub mieszkania to dawno bym nim jeździł.Docelowo napewno będę jeździł zamiast przyczepy , jak wiesz do na kampera równiez mozna zabrać rower a na miejscu wypożyczyc Smarta za kilka euro.

Edited by piotrekbb (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
brams

Pozwolę się nie zgodzić.

 

 

Nie zgadzam się ze zwolennikami kamperów, bo nabyli te pojazdy by wygodnie wozić swe i rodziny 4-literowe dupska, a tacy np. posiadacze chińskich namiotów kupionych w hipersuperkowych marketach czasami się nawet w nich nie mieszczą, co sam kiedyś naocznie stwierdziłem.

 

Czysta jak woda górska i górski kryształ niesprawiedliwość!

 

Nie zgadzam się z sympatykami przyczep, bo co prawda zazwyczaj są one tańsze od kamperów, ale ciągane są nierzadko przez super wypasione fury, a 4-literowe dupska ich właścicieli (i rodziny) wygodnie i szybko pomykają na wymarzone wakacje, podczas gdy w/w posiadacze chińskich niepełnowymiarowych namiotów zakupionych w przeogromnych superhipermarketach powoli pedałują na kupionych w sąsiedniej alejce chińskich rowerach, za które na drugi dzień od zakupu w punkcie skupu można dostać więcej, niż w markecie, bo tyle ważą! Taki rower miałem i był to ten okres, kiedy nie wiedziałem dlaczego chudnę, choć niczego sobie nie odmawiałem.

 

Taka niesprawiedliwość jest bardziej wyraźna od 3-krotnie destylowanej Wyborowej!

 

Nie zgadzam się z bogaczami jadącymi parę tygodni nad morze swymi ciężkimi chińskimi rowerami kupionymi w superhipermarketach, którzy następnie rozbijają się swymi chińskimi sprzyjającymi prokreacji namiotami zazwyczaj na wydmie z widokiem na grzywy fal morskich podczas gdy są tacy, którzy codziennie muszą przy pomocy własnych mięśni nóg zapierdalać do roboty, a jak dostaną urlop – to lecą SAMOLOTEM na już dawno mają wykupione 2-tygodniowe wczasy na BariBari, gdzie od ilości bunga-bunga sinieją im członki!

 

W ogóle nie zgadzam się z nikim, a pytanie zawarte w tytule powinno być – dla wiarygodności i obiektywizmu – zadane na forum meblarskim z dodatkową ankieta przed Ikeą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Jadnak teraz z małym dzieckie to bez sensu.Druga sprawa to może już się zestarzałem ale poprostu mi się nie che, rowerem to tak ale do 10km .

 

No właśnie. To temat rzeka. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od życia. Na tym forum są ludzie. którzy nie koniecznie chcą spędzać urlop w zorganizowanej formie. Tu są ludzie, którzy cenią swoją wolność. I przyczepa i camper to dają. Jest jeszcze jedno. Ciekawość świata. to też daje carawaning. Rower daje jeszcze więcej, Możesz ten świat poznać dokładnie. Patrzysz na wolno przesuwające się krajobrazy. Poznajesz i rozmawiasz z ludźmi. Nigdzie się nie śpieszysz. Wtedy poznasz kraj. Nie ważne czy to daleko czy blisko.

 

Przyczepa daje wolność całkowitą. Jest bazą, która czeka na Ciebie z piwem w odpowiedniej temperaturze wyjętym z lodówki. Holownik daje Ci możliwość przemieszczenia się w dowolne miejsce, szybko i wygodnie. Rower pozwoli zwiedzić świat, dokładnie i ze szczegółami:) To jest prawdziwa wolność:)

 

Nie chce mi się? To po co Ci przyczepa czy camper? Lepiej mieć władzę w kciuku i latać po kanałach TV. Małe dziecko? Też ma nogi. Są przyczepki dla dzieci do rowerów. 10 km? OK, dzisiaj 10 jutro 20, za miesiąc 50, a to oznacza, że setka jest w twoim zasięgu:)

 

Wybór należy do Ciebie. Czy chcesz zwiedzać świat zaczynając od rozłożenia anteny satelitarnej na campingu, czy od kupienia dokładnych map i zaplanowania wycieczek:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Pozwolę się nie zgodzić.

 

 

Nie zgadzam się ze zwolennikami kamperów, bo nabyli te pojazdy by wygodnie wozić swe i rodziny 4-literowe dupska, a tacy np. posiadacze chińskich namiotów kupionych w hipersuperkowych marketach czasami się nawet w nich nie mieszczą, co sam kiedyś naocznie stwierdziłem.

 

Czysta jak woda górska i górski kryształ niesprawiedliwość!

 

Nie zgadzam się z sympatykami przyczep, bo co prawda zazwyczaj są one tańsze od kamperów, ale ciągane są nierzadko przez super wypasione fury, a 4-literowe dupska ich właścicieli (i rodziny) wygodnie i szybko pomykają na wymarzone wakacje, podczas gdy w/w posiadacze chińskich niepełnowymiarowych namiotów zakupionych w przeogromnych superhipermarketach powoli pedałują na kupionych w sąsiedniej alejce chińskich rowerach, za które na drugi dzień od zakupu w punkcie skupu można dostać więcej, niż w markecie, bo tyle ważą! Taki rower miałem i był to ten okres, kiedy nie wiedziałem dlaczego chudnę, choć niczego sobie nie odmawiałem.

 

Taka niesprawiedliwość jest bardziej wyraźna od 3-krotnie destylowanej Wyborowej!

 

Nie zgadzam się z bogaczami jadącymi parę tygodni nad morze swymi ciężkimi chińskimi rowerami kupionymi w superhipermarketach, którzy następnie rozbijają się swymi chińskimi sprzyjającymi prokreacji namiotami zazwyczaj na wydmie z widokiem na grzywy fal morskich podczas gdy są tacy, którzy codziennie muszą przy pomocy własnych mięśni nóg zapierdalać do roboty, a jak dostaną urlop – to lecą SAMOLOTEM na już dawno mają wykupione 2-tygodniowe wczasy na BariBari, gdzie od ilości bunga-bunga sinieją im członki!

 

W ogóle nie zgadzam się z nikim, a pytanie zawarte w tytule powinno być – dla wiarygodności i obiektywizmu – zadane na forum meblarskim z dodatkową ankieta przed Ikeą.

 

A ja się zgadzam!!! Z wszystkim tym co napisałeś:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
piotrekbb

Kajman posty edytuj ;)

 

Przyczepa daje mi ten komfort,ze nie obowiązuje mnie rezerwacja i inne terminy ,jako że urlop mam na żądanie więc jest OK,z pilotem mogę siedzieć codziennie więc to nie tak.Trochę już zwiedziłem i teraz przyszedł czas innego wypoczynku.Pewnie poźniej będe miał parcie na zwiedzanie wszystkiego co w pobliżu.

Edited by piotrekbb (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam !

 

Pozwolę się nie zgodzić.

 

 

Nie zgadzam się ze zwolennikami kamperów, bo nabyli te pojazdy by wygodnie wozić swe i rodziny 4-literowe dupska, a tacy np. posiadacze chińskich namiotów kupionych w hipersuperkowych marketach czasami się nawet w nich nie mieszczą, co sam kiedyś naocznie stwierdziłem.

 

Czysta jak woda górska i górski kryształ niesprawiedliwość!

 

Nie zgadzam się z sympatykami przyczep, bo co prawda zazwyczaj są one tańsze od kamperów, ale ciągane są nierzadko przez super wypasione fury, a 4-literowe dupska ich właścicieli (i rodziny) wygodnie i szybko pomykają na wymarzone wakacje, podczas gdy w/w posiadacze chińskich niepełnowymiarowych namiotów zakupionych w przeogromnych superhipermarketach powoli pedałują na kupionych w sąsiedniej alejce chińskich rowerach, za które na drugi dzień od zakupu w punkcie skupu można dostać więcej, niż w markecie, bo tyle ważą! Taki rower miałem i był to ten okres, kiedy nie wiedziałem dlaczego chudnę, choć niczego sobie nie odmawiałem.

 

Taka niesprawiedliwość jest bardziej wyraźna od 3-krotnie destylowanej Wyborowej!

 

Nie zgadzam się z bogaczami jadącymi parę tygodni nad morze swymi ciężkimi chińskimi rowerami kupionymi w superhipermarketach, którzy następnie rozbijają się swymi chińskimi sprzyjającymi prokreacji namiotami zazwyczaj na wydmie z widokiem na grzywy fal morskich podczas gdy są tacy, którzy codziennie muszą przy pomocy własnych mięśni nóg zapierdalać do roboty, a jak dostaną urlop – to lecą SAMOLOTEM na już dawno mają wykupione 2-tygodniowe wczasy na BariBari, gdzie od ilości bunga-bunga sinieją im członki!

 

W ogóle nie zgadzam się z nikim, a pytanie zawarte w tytule powinno być – dla wiarygodności i obiektywizmu – zadane na forum meblarskim z dodatkową ankieta przed Ikeą.

 

Brams, proszę Cię o niestosowanie słów uważanych powszechnie za niecenzuralne. :zolta:

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Kajman posty edytuj ;)

 

Przyczepa daje mi ten komfort,ze nie obowiązuje mnie rezerwacja i inne terminy ,jako że urlop mam na żądanie więc jest OK,z pilotem mogę siedzieć codziennie więc to nie tak.Trochę już zwiedziłem i teraz przyszedł czas innego wypoczynku.Pewnie poźniej będe miał parcie na zwiedzanie wszystkiego co w pobliżu.

 

Wypowiedzi o pilocie nie bierz do siebie, jesteś na tym forum więc nie wątpliwie masz fantastyczne spojrzenie na świat:)

 

Carawaning to wolność, przyczepa to wolność do kwadratu a rower to wolność do potęgi trzeciej i tylko to chciałem powiedzieć:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miodzio

Małe dziecko? Też ma nogi. Są przyczepki dla dzieci do rowerów. 10 km? OK, dzisiaj 10 jutro 20, za miesiąc 50, a to oznacza, że setka jest w twoim zasięgu:)

 

Wybór należy do Ciebie.

 

Kajman nie obraź się ale znając podejście Piotrka do życia nie jest w jego zasięgu więcej niż 10 km, jeżeli tak napisał.

To jest człowiek renesansu i ma tyle zajęć na kempingu, że rowery przywozi na kemping, żeby pokazać że je ma hehe(1).gif.

 

Ale w sumie to byłby dobry temat na jesienne wieczory "Co wozimy na kemping i nigdy tego nie używamy" podtytuł "gadżeciarstwo i manelarstwo"

 

yay.gifyay.gifyay.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
gfizyk

Hmm, a ja jestem zaskoczony torem dyskusji.

1. Po pierwsze - po co mieszamy temat rowerów, kiedy wątek mówi wyraźnie o przyczepa - kamper.

2. Tu nikt nikogo nie przekonuje. Tu każdy piszę swoją SUBIEKTYWNĄ opinię. I nie ma znaczenia, czy Kajman, tudzież Tomekk, KiT, Konrad czy jakiś inny Gfizyk się z nia zgadza, czy też nie! Bo kazdy tu ma prawo napisać, że kamper jest (IMHO) do bani i podać powody dlaczego budka jest super.

Zauważyłem, że niektórzy nie potrafią się pogodzić, że monopolu na prawdę lub słuszną odpowiedź na powyższe pytanie nie ma NIKT (nie mylić z NICKT-em).

 

Więc odpuśćmy sobie teksty typu - nie zgadzam się, nie masz racji, etc. Taka moja propozycja.

 

PS

Przy okazji - jeżdżę rowerem z superhipermarketu. czy przez to jestem gorszy? Mój przyjaciel ma namiot made in China. Czy jest gorszy? Inny Kolega jeździ wypasioną bryką. Czy jest gorszy? Bo kto tak napisał? Forumowicz Brams?

Bardzo Cię proszę o ograniczenie obrażania innych w ten sposób. Mógłbym potraktować Twojego Kolego maila jako żart, ale zabrakło emotka na końcu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

Gfizyk:- rozważając temat przyczepa czy camper wszyscy zgadzamy się co do stylu życia. Dyskusja jest czysto akademicka i oczywiście nikt nikogo nie przekona. Pisząc tutaj możemy pokazać jakie jest nasze spojrzenie na świat i tu pojawia się rower. <br>Chcemy zwiedzić i zobaczyć jak najwięcej a rower jest pomocny dla niektórych, innym jest potrzebny szybki camper by nabić km. <br><br>Nie należy brać wypowiedzi kolegi na poważnie. Napisał to co wszyscy myślimy tylko trochę na opak. Mnie się podobało. To nie nauka ścisła, to lingwistyka:)<br><br>Słowo "dupa" jest znane w języku polskim. Używał go Rej i Kochanowski. Dlaczego mamy je potępiać. Odbyt brzydko mi się kojarzy a siedzenie mam w aucie więc "dupa" jest precyzyjnym technicznym określeniem:)<br><br>Nadal nie doczytałem się przewag campera i to mnie martwi:( Być może mam jakieś ograniczone spojrzenie i do mnie trzeba tak po chłopsku, prosto z mostu.Być może zajarzę:)<br><br><br>

Edited by Kajman (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Socale

(...)Nadal nie doczytałem się przewag campera i to mnie martwi:( (...)

 

I się nie doczytasz, chyba że postawisz go na wadze , wówczas przewaga nad p-pą jest pewna ;)

Ja kupuję kampera nie wiedząc czy tak naprawdę go chcę, ale spróbować muszę. Będę wiedział.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajman

 

Ja kupuję kampera nie wiedząc czy tak naprawdę go chcę, ale spróbować muszę. Będę wiedział.

 

To jest dobre rozwiązanie:) Nauka przez doświadczenie. Zawsze można powrócić do korzeni:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...