Jump to content
Tharule

Siłownik UN stuka przy ruszaniu.

Recommended Posts

Tharule

Cześć karawaningowicze!

Z moim urządzeniem najazdowym do tej pory było wszystko w porządku jednak odkąd wstawiłem przyczepę na serwis łożysk i szczęk hamulcowych, po regulacji hamulców urządzenie wali przy ruszaniu i ujechaniu metra-dwóch. Do serwisu wolałbym nie wracać, bo mam tam ponad 50km w 1 stronę a oni od razu zaproponowali wymianę siłownika (taki serwis, innego w okolicy nie mam) a że jechałem do nich obwodnicą to ani razu praktycznie nie hamowałem i nie ruszałem więc wyczułem pukanie dopiero przy domu. 

Przy hamowaniu nie jest wyczuwalne uderzenie, jedynie przyciągnięcie tylnej osi samochodu do asfaltu jak już zaciągną się hamulce w przyczepie. Do regulacji nie było żadnych uderzeń ani przy hamowaniu ani ruszaniu więc wnioskuję, że siłownik jest ok. w serwisie przyczep też nie rozkręcali nic przy UN jedynie przy kołach i regulacja cięgna, gdzie na przeglądzie diagnosta stwierdził, że jest ciut za luźne (ten sam diagnosta kazał mi nałożyć smar na kulę, żeby mi się nie wyrabiał więc nie wiem czy można mu ufać w kwestii naciągnięcia cięgna). Dlatego piszę do Was- pomożecie? czym naciągnąć cięgno (śrubą rzymską czy przy łączeniu z linkami ) lub "podciągnąć" siłę tłumienia siłownika przy ruszaniu? Kupiłbym ten nowy, bo nie chodzi mi o parę stówek, ale jestem przekonany, że jest dobry bo do serwisu było OK. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tharule
Posted (edited)

Niestety mój post pozostał bez odpowiedzi, więc zmuszony byłem urządzenie najazdowe zdemontować i rozłożyć na części pierwsze. Już widzę że na pewno nie poradzę sobie z demontażem tulei ślizgowych. Potrzebna jest do tego prasa, a próbując je wybijać połamałem cały kołnierz zewnętrznej tulei. 

Sprawdzałem ceny części zamiennych do mojego zaczepu BPW i to jest jakiś kosmos sama dźwignia ręcznego kosztuje prawie tyle co całe urządzenie najazdowe firmy knott. Moje pytanie w tym wypadku brzmi- czy mogę zastąpić swoje urządzenie najazdowe BPW urządzeniem knotta z tymi samymi parametrami. Czy każde urządzenie ma identyczne mocowanie środkowego cięgna do zaciągania hamulca najazdowego. (gwintowanego pręta). Jestem bezsilny nie wydam 1600 zł na całe urządzenie a w pobliżu nie ma żadnego rozsądnego serwisu który by to ogarnął. Kompletne urządzenie knotta znalazłem za niecałe 700 zł tyle że amortyzator ręcznego jest inaczej rozwiązany

 

Czy założę stabilizator jazdy alko AKS 2004 do urządzenia najazdowego knott a?

Edited by Tharule (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcino81

Ja u siebie mam urządzenie najazdowe alko, też zaczęło coś lekko walić przy ruszaniu. Wymieniłem siłownik na nowy i jest bez zmian. Wcześniej miałem wymieniane łożyska i regulacja hamulców. Okładziny stabilizator sprawdzone i dobre. Ktoś ma jakiś pomysł?

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

amortyzator na suwadle (kawałek gumy nałożony na rurę suwadła)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tharule
Posted (edited)

Ja się poddałem, zamówiłem zestaw nowy alko- co prawda będę musiał rozwiercić po parę milimetrów przednie otwory w UN ale nowe jest nowe. 

Na początku stawiałem na siłownik (tą gazową sprężynę), później okazało się że na suwadle jest luz, do wymiany tuleje, na koniec przy ściąganiu okazało się, że samo suwadło też lepiej wymienić, żeby miało to ręce i nogi. W rezultacie zamknął bym się w kwocie około 1000zł ( suwadło 600 amortyzator ponad 200 tulejki i przesyłka koło 100- takie są zwariowane ceny do bpw. Sama dźwignia ręcznego kosztuje prawie 600zł!) Sam tulejek wyjąć nie mogłem więc trzeba jeździć się prosić kogoś na prasę, za darmo nikt nie zrobi- kolejna 100. Kalamitki i zabezpieczenie do wymiany. Z żoną pewnie bym złożył, ale co bym się naklął, to moje. Do cierpliwych nie należę. 

Za niecałe 1400zł kupiłem nowy ze stabilizatorem AKS 3004. Swój stabilizator sprzedam, widziałem, że modele 2004 chodzą po około 500zł a ja mam nowiutkie wszystki 4 okładziny (przejechałem 2000km po autostradzie).  Odliczając sprzedaż AKS, wyjdzie mi na to samo, tylko bez nerwów, że coś źle poskładałem. 

Do mojej osi BPW UN bez stabilizatora kosztuje 1700zł. Stąd wybór alko i konieczność rozwiercenia delikatnie otworów. 

Edited by Tharule (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tharule
Posted (edited)

Marcino81- mi ktoś powiedział, że jeżeli wali przy ruszaniu a przy hamowaniu nie, to w 1 kolejności reguluje się na cięgnie gwintowanym. Ja u siebie tak wyregulowałem, że nawet po ruszeniu z miejsca non stop hamował, a waliło nadal. Nie wiem co o tym sądzić bo aż tak bardzo się nie znam. Jak był luźny pręt, to wałiło mocniej, jak podciągnąłem do granic możliwości waliło dalej, ale troszke mniej. Jak ścisnąłem na maxa, że koła już lekko były przyhamowane, to i tak waliło i tak. 

chris_66 - u siebie właśnie w żadnym miejscu nie widziałem miejsca, gdzie guma mogłaby być założona. na samym siłowniku gazowym na pewno nei wystepuje, w suwadle też ani śladu, jedynie ślad, że już od lat ociera się metal o metal. Nie wiem czy tam jakaś guma idzie bo na zdjęciach nowego suwadła też nić widać nie było. te wszystkie zagwozdki i wrodzony brak cierpliwości oraz ilość elementów do wymiany, skłoniło mnie do szybkiej decyzji o wymianie kompletu. Dam znać czy na zupełnie nowym coś słychać przy ruszaniu.

Edited by Tharule (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcino81

Popatrzę co tam może jeszcze pukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Daniel DJR

Cięgno nie jest elementem regulacji! Jest to element przeniesienia z ham. najazdowego na drabinkę z linkami, regulacja jest tylko na bębnach chyba że masz samo regulatory.

Wbudowany amortyzator jeśli w którąś stronę wchodzi jak tzw. masło to jest szmelc. Jeśli są źle wyregulowane hamulce czyli prawa/lewa hamuje nie równo to tworzą się uderzenia masy przyczepy - czyli prosty sposób na wywalenia amortyzatora w ham. najazdowym.

Ja w lawecie miałem podobnie, z czterech kół hamowało jedno :) przy masie 3T oj masełko było jak trzeba było zahamować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
borek6

U mnie objaw jest taki ze wali mi w hak podczas hamowania. Jest takie jakby uderzenie. Zaprowadziłem dzisiaj rano do mechanika, dzwonili ze wymienili szczęki hamulcowe (jedna sie całkowicie rozleciała i podczas hamowania tarł metal o wewnętrzną ścianę bębna). Dodatkowo do wymiany tuleje, jeżeli dobrze zrouzmiałem przez telefon te które trzymają amortyzator hamulca najazdowego, dlatego uderzało w hak. Powiedział że dali do tokarza do zrobienia bo ponoć nowe około 400 zł. Jutro będe znał szczegóły, po odbiorze przyczepy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zundapp600

Nie wiem jak jest w Waszych najazdach, ale w niewiadówce za takie objawy odpowiedzialny jest zderzak gumowy na suwadle. 

spacer.png

Typowy objaw - Stukanie przy ruszaniu. Na foto nieco zmodyfikowany. Dołożyłem takie gniazdo tłoczone z blachy aby nie rozwalało tej gumy na bok. Jak na razie działa i jest cisza

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

W większości UN takie coś jest. Do alko kosztuje 23 zł

Share this post


Link to post
Share on other sites
borek6

Odebrałem dzisiaj przyczepę, szczęki hamulcowe faktycznie były na wykończeniu, częściowo już nawet brakowało tej warstwy ściernej. Co do dyszla, musieli wytoczyc jakieś nowe tuleje które trzymają to suwadło bo poprzednie już były wyrobione, nie wiem co to oznacza ale wychodzi ze chyba jest lepiej. Pytanie tylko czy stojąc od czoła dyszla, zakres ruchu zaczepu lewo prawo tzw wychylenie jest bardzo mały, mam wrażenie że przed robota zakres był większy. Jak jest u was? Takie foto udało mi się zrobić:43b84cbe96c29e4a7adabf628e9ec3db.jpgf62072b3f3f98f7bd59ff923b00289ea.jpg

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

wychylenia nie powinno być ani lewo-prawo ani góra-dół - czyli wygląda, że ci poprawili

i ładną gumkę odbojnika założyli 👌

Share this post


Link to post
Share on other sites
borek6

Góra dół nie ma i nie było wcześniej, lewo prawo jest minimalne a było większe. Wspominał że oprócz nowych tulei przeszlifowali suwadło, nie wiem czy prawdą i czy to dobrze czy źle. Ale czuć że jest lepiej. Z nowymi klockami i robocizną zapłaciłem 560 więc chyba nieźle...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66

Szlifowanie to dziwna sprawa, bardziej polerowane by pasowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...