Jump to content
górol

Oczekiwania a kasa

Recommended Posts

chris_66
Ta z "oto" ewidentnie po pewnej nacji tłumnie odwiedzającej kempingi. Brak tylko folii na kanapie i stolikach a z "francuza" zabrali całość (z folią) 


Miałem opcje przyciągnięcia cygana z Francji na początku roku. Teraz żałuję. Bo była w fabrycznym stanie bez śladu użytkowania. Czteroletnia. W sumie to mogłem domontować hak i zaryzykować mandaty po drodze.
Fakt że cygany sprowadzane to zazwyczaj złomy rozkradzione. Na miejscu można znaleźć naprawdę super towar praktycznie bez wad (poza brakiem kibelka)

Share this post


Link to post
Share on other sites
górol
15 godzin temu, Kristofer napisał:

Witam!
Może jeszcze nie wszystkim, ale znana prawda jest taka, że dla przyczep kempingowych, rocznik ma trzeciorzędne znaczenie.
W przeciwieństwie do samochodu, przyczepa na ogół jest użytkowana miesiąc, może dwa w roku, a potem cały czas stoi. Sposobów eksploatacji jest wiele, ale jeżeli w czasie użytkowania jest ogólnie szanowana, to jej stan praktycznie niewiele się zmienia. Na dodatek, gdy przyczepa stoi nieużytkowana, wiele osób trzyma ją pod jakąś wiatą lub nawet garażuje w zamkniętym pomieszczeniu i w odpowiednich warunkach. Nietrudno się domyślić, jaki wpływ na ogólny stan przyczepy po wielu latach, ma takie postępowanie, a co za tym idzie, również na jej cenę odsprzedaży. Liczy się przede wszystkim stan zachowania przyczepy oraz to, w co jest wyposażona. Nierzadko są to bardzo kosztowne i skomplikowane w instalowaniu sprzęty. Poza tym, starsze i nienagannie utrzymane przyczepy, pod względem trwałości i jakości materiałów są jednak wyżej oceniane przez osoby rozeznane w temacie, niż podobne wersje z teraźniejszej produkcji. Aby to zauważyć, wystarczy spojrzeć na sensowne pod względem stanu, oferty zagraniczne. Na polskim rynku, te same wersje i roczniki przyczep, dziwnym trafem często mają bardzo atrakcyjne ceny, więc warto zdawać sobie sprawę, że z czegoś to musi wynikać. Na pewno, nie z filantropii sprzedających. Mając do dyspozycji jakąś określoną kwotę pieniędzy, trzeba w pierwszej kolejności zwracać uwagę na stan przyczepy, a gdy ten jest odpowiedni, na jej ewentualne wyposażenie. Rocznik, a nawet marka, to ostatnie sprawy, które powinny mieć decydujące znaczenie.
IMHO

PS

Jeśli ma to być pierwsza przyczepa i udana przygoda z karawaningiem, to staraj się nie zaczynać jej od wątpliwej jakości, drogich remontów :nono:

Nic dodać nic ująć. 🍻 

A co myślicie na temat tych dwóch

https://www.otomoto.pl/oferta/hobby-easy-de-luxe-400-hobby-de-luxe-easy-400-2004-rok-mover-isabella-ventura-ID6BHfyL.html#1335bd3077

https://center-camp.pl/pl/p/PRZYCZEPA-KEMPINGOWA-LMC-DOMINANT-400/4594

Edited by górol (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski
16 godzin temu, Kristofer napisał:

Na dodatek, gdy przyczepa stoi nieużytkowana, wiele osób trzyma ją pod jakąś wiatą lub nawet garażuje w zamkniętym pomieszczeniu i w odpowiednich warunkach.

Rzekłbym ze właśnie sposób postoju i  sposób zimowania ma duży wpływ na stan przyczepy, wnikanie wody w parciejące uszczelnienia  i mrozik robi swoje.
Śmiałbym twierdzić że buda zgnije mniej dużo jeżdżąc niż stojąc.
Przecież to właśnie wilgoć i gnicie jest największym wrogiem, na kampie uzywana buda jest wietrzona i schnie, układ jezdny zużywający się podczas jazdy stosunkowo łatwo ogarnąć a remoncik zgnilizny jest dużo gorszy.

Apropos kibelkowych i językowych dylematów
Kibelkowo - każdy wybiera co mu pasi,  nie miałem nie bolało bo na wczesnym etapie byłem  "pod szmatą chowany" włóczyłem się z namiotem i namiotówką, teraz jak już w budzie jest mini łazienka to się przyzwyczaiłem i krzywda mi zwłaszcza przed spaniem w majtkach do kempingowego kibla lecieć. 
Włóczę się obecnie 41-letnią budą ale umywalka i kibelek choć nie kaseta ale  musi być :)
Językowo - Luzik Pany - Synek z czarnego Ślaska i Gazdo spod samiuśkich Tater - przecież każdy w swojej budzie królem czy ma tron czy nie :) a jak się dogadać trudno to wbijajcie do mnie na ogród z budami bo i z Zakopianki i z A4 blisko a  ja choć ceper/gorol jestem to tak trochę i po śląsku i po góralsku kumam  to będę tłumaczył - weźmiem jeszcze trochę jakiejś wody rozmownej i będzie całkiem git językowo - no chyba że po nadmiarze wody rozmownej ja zacznę kaszebić  :)  

 

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...