Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

hodi77

Witam szanowne grono i proszę o pomoc, w nocy z czwartku 28.02.2019 na piątek 1.03.2019 Okradziono i zniszczono wiele przyczep kempingowych (między innymi i moją), miało to miejsce w Krakowie okolice placu handlowego rybitwy parking przy ulicy nad drwiną.

Skradziono między innymi:

-Butle gazowe

-Reduktory odcięte z wężami gumowymi

-Przedłużacze szpulowe i bez szpulowe

-Narzędzia ręczne i elektryczne

-Reflektory przenośne i latarki 

Oraz wiele innych drobnych przedmiotów. Jeśli ktoś zauważy jakąś wyprzedaż używanych przedmiotów używanych do przyczep czy karawaningu bardzo proszę o informację.Wszelkie ślady mogą być ważne i przydatne.

Była to kradzież na wielką skalę, złodzieje musieli być na miejscu autem dostawczym ilość skradzionych rzeczy nie zmieściła by się do auta osobowego, również złodziei musiało być kilku.

Powyłamywali zamki w drzwiach i klapy bakist, w wielu przypadkach szkody przez nich wyrządzone wielokrotnie przekroczyły wartość skradzionego sprzętu, w przyczepach gdzie nic nie znaleźli, chyba dla zasady zrobili rozpierduchę.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
byry007

A to nie pod chodzi pod jakiś powiedzmy meneli? Którzy sądzili że za to dostaną dużo kasy ? Kto dziś kupuje używane reduktory ?czy te przyczepy stały w jednym miejscu ile sztuk ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77
Napisano (edytowane)

Reduktory były przy podpiętych butlach zamiast odkręcać po prostu obcinali gumowy wąż i pas mocujący nożem.

Menele raczej nie wynieśli by kilkunastu butli i innych rzeczy jednej nocy.

Łącznie przyczep oszabrowanych ok 25-30szt

Edytowane przez hodi77 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dmb5

czyli narobili więcej kosztów niż ukradli a tyle co 6 miesięcy temu też w Krakowie do Niewiadówki znajomemu się włamali oczywiście drzwi zniszczyli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś
Napisano (edytowane)

Jakaś duża firma dekarska szykuje się do sezonu, czy co, albo w Krakowie ruszył program antysmogowy (z węgla na P-B)...

A już serio, współczuję. Za kradzież jeszcze można by karać normalnie, ale za dewastację przy okazji albo "z żalu że nie ma co wziąć", chyba łapy bym ucinał... Bez znieczulenia i do tego tępym narzędziem...

Tym bardziej szkoda, że raczej wygląda na pijaczków-złomiarzy, po co komu kilkanaście/kilkadziesiąt butli czy przedłużaczy, i losowy szpej, ciężko to upłynnić tak jak jest. Narobili szkód, a upłynnią to raptem za równowartość paru flaszek. Butla to od 2 do 10 kg stali (po 70-80 groszy/kg), zawory, mufy i króćce z reduktorów (mosiądz, 14 zł/kg), miedź po opaleniu izolacji 18 zł/kg (kable w izolacji 2-6 zł/kg), odlewy reduktorów (alu, 3,5-5 zł/kg). Nasi łódzcy, jak się zorganizują w dwóch lub w trzech, to na ręcznych wózeczkach każdą ilość w trymiga wywiozą (kilka ton potrafi zniknąć w kilka godzin...), co tam paręnaście butli i kilkadziesiąt kilo kabli i innego szpeju. A nikt poważny za taką kradzież by się nie brał.  

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77

Hmm sugerujesz zatem szukać po okolicznych zlomowiskach?

Jest to możliwe, tylko jak wielki wózek musieli by mieć aby tyle szpeja załadować? 

Mnie z bakisty wyciągnęli butlę i 1 z trzech przedłużaczy oczywiście jak na złość najdrozszy.

Ale możesz mieć rację zrobimy nagonki na skupy, może coś się trafi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Współczuje, gdzie tam jest jakiś parking i to jeszcze z taką ilością przyczep, były zostawione samopas, czy ktoś tego pilnuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77
2 minuty temu, Voku napisał:

Współczuje, gdzie tam jest jakiś parking i to jeszcze z taką ilością przyczep, były zostawione samopas, czy ktoś tego pilnuje?

Jest plac przy ulicy nad drwina ok 400-500 od placu handlowego, niestety numeru nie pamietam.

Jest stróż i monitoring niestety nie ogarnia całego placu plac jest długi na ok 250-300 metrów i monitoring jet na wjezdzie.

Do tej pory nie było żadnych tego typu problemów. 

Stoją tam przyczepy głównie na sprzedaż,  oraz sprzęt transportowy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klonik058

Masakra. Przeglądaj Internet może coś wypłynie. Lecz nie szybko. Moim zdaniem to nie na złom. Po co im przedluzacze.
Ale złomy warto sprawdzić. I to tak jest ze narobią wicej szkód niż zarobią. Łapy bym po opcinał. Znów na Porądniku Białym ktoś spalił przyczepę. Pewnie z nudów.a36c5086350583515fe5ff7e9edb994e.jpg

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77

Gdzie to jest ja jestem z prądnika B

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klonik058

Basen Klepardia

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77

Tak przypuszczałem po widocznych drzewach.

Nie ciekawie się zaczyna dziać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pawel1966

Dzikie miasto nam się robi.. ale banda! .ja wczoraj przejeżdżałem kolo Clepardii i widziałem te zgliszcza...A wracałem właśnie z poszukiwania bezpiecznego miejsca na parkowanie naszej przyczepki.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klonik058

Jak widać parkingi pod chmurką nie są bezpieczne. I to z takiego spalenia nie ma nic. Jedynie 5minut zabawy. Masakra

 

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hodi77

Niestety dopuki będzie na tego typu zachowania społeczne przyzwolenie doputy będą miały miejsce kradzieże, niszczenia i pobicia.

Gdyby społeczeństwo zamiast biernie się przyglądać i czasami z zazdrości czy zawiści nic nie robic, w jaki kolwiek sposób reagowało choćby zwykłym telefonem na SM czy Pol to z czasem by tego typu problemy znikły. 

Niestety miałem kiedyś osobistą sytuacje gdzie stawiłem  się w obronie pewnej osoby zaczepianej przez lumka,

Ile puźniej miałem z tego powodu jeżdżenia po komisarjatach i tłumaczenia się to wiem tylko ja i teraz wiem, że jeśli taka sytuacja by się powtórzyła to owszem pomogę ale pał już nie wezwę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×