Skocz do zawartości
lbuster

Podsumowanie roku, czyli chwalimy się ...

Rekomendowane odpowiedzi

adaml61
5 godzin temu, lbuster napisał:

oraz sanktuarium w Studzienicznej

z innej strony

DSC_0459.JPG

DSC_0458.JPG

Fajnie widzieć na cudzych zdjęciach miejsca gdzie się było samemu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

Witam.

Pochwale się w trochę inny sposób jak wszyscy, na bieżąco prowadziłem wpisy w swoim temacie i do niego Was zapraszam.

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janekorka

Witam 

Mnie też udało się być na kilku fajnych wyprawach. Po wyprawie z naszą N-126 w Karkonosze , wiedziałem, że trzeba będzie zmienić przyczepę na większą. Tak też się stało i we wrześniu zakupiliśmy chateau 380 cantara rocznik 1987. Teraz nic tylko jrździć😁

https://youtu.be/uNJz-rgz3YY

 

wyjazd w Bieszczady

https://youtu.be/17lEVwUCQd4

 

kajakiem po Pilicy

https://youtu.be/hm4wzt_BQtc

 

Rowerowa wyprawa z synem

https://youtu.be/KDyuc8yyD-o

 

Z przyczepą nad Balaton

https://youtu.be/lXZeQa4YQvg

 

Wycieczka rowerowo-kajakowa

https://youtu.be/CbkP8Oc_L9s

 

Karkonosze z przyczepą

https://youtu.be/t9VucNINRQc

 

nowa (stara) przyczepa 

https://youtu.be/BsGEUnJGy6I

 

Z nową przyczepą udało nam się tylko raz wyjechać na 2-3 dni do Zakopanego  na kemping pod Krokwią.  W porównaniu do n-126 to duży przeskok, ale biorąc pod uwagę dwójkę dzieci to i tak mało miejsca, he, he😁

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

@janekorka, ja także lubię wyprawy rowerowe i kajakowe, nieźle hartujesz chłopaka :ok:

@polo63, Twój temat już wcześniej czytałem :hej:

No to spróbuję dalej pociągnąć...

Ostatnie dni sierpnia to męski wyjazd rowerowy po Green Velo. Specjalnie dla @chris_66 postaram dość szczegółowo go opisać.

Ambity plan zakładał trasę Green Velo z Białegostoku do Terespola i dojazd z Terespola do Białej Podlaski do pociągu. Jakby co, mogliśmy trasę skrócić i z Janowa Podlaskiego odbić bezpośrednio do Białej Podlaski, co zrobiliśmy :D Przejechaliśmy ponad 300 km, dziennie robiliśmy od 50 do 70 km. Trasę pokonaliśmy w 5 dni.

image.thumb.png.036a0e839ddc85e1053ce42279131811.png

We wtorek pojechałem do roboty rowerem, jakieś 25 kilometrów, czego nie liczę do tych 300, po robocie pojechałem na Dworzec Wschodni w W-wie, gdzie spotkałem się z bratem.

Pociągiem z dodatkowymi miejscówkami na rowery pojechaliśmy do Białegostoku - 2h. Bilety tam i nazad kupiliśmy wcześniej - i dobrze, bo z powrotem było duże obłożenie. Na miejscu byliśmy pod wieczór i plan zakładał, żeby zrobić jakieś drobne zakupy, wyjechać z miasta i rozbić się w jakimś rozsądnym miejscu. Po kilku godzinach jazdy i szukania miejscówki (po ciemku), w końcu rozbiliśmy pierwszy obóz. Wieczorem, podczas degustacji naszych narodowych trunków,  pierwszy i ostatni raz złapał nas deszcz, więc degustacje przenieśliśmy do namiotu :ph34r:

20180829_101936.thumb.jpg.c1c09aab3bf0642909cc1b39ebaf70a3.jpg

Rano obudzili nas budowlańcy poszerzający drogę, co gorsza, pięćdziesiąt metrów dalej był MOR (Miejsce Obsługi Rowerzystów - nie wnikając, co to oznacza :devil:)

20180829_104835v2.thumb.jpg.f0ee874fd229fc54b15f539658367190.jpg

Tak więc byśmy mieli zadaszenie, ławeczki itp, itd.

Można tam zobaczyć mapę ogólną, tutaj prawie cała nasza pięciodniowa trasa

20180829_104804.thumb.jpg.2b0242a0e3d5b954f1f588e67c393f31.jpg

mapę szczegółową oraz opis atrakcji po drodze

20180829_104821.thumb.jpg.69aebf2285c1559b5233c4fcec2bfac0.jpg

Niestety, ale trasa w kilku miejscach jest "średnio" oznaczona, więc parę razy nadrobiliśmy parę kilometrów. Jednak dzięki temu zobaczyliśmy takie cuda na patyku

20180829_112658.thumb.jpg.7e2d60a37b6d502c30fa0748f1dcf6a4.jpg

20180829_112843.thumb.jpg.bbe335bde7908704bf477d3550e971b8.jpg

Po drodze było kilka atrakcji, jednak z reguły ze zmęczenia zapominałem robić zdjęcia, więc na pewno nie będzie to super fotorelacja

20180829_132934.thumb.jpg.421e2c3359009e0a5619cb11c471edbe.jpg

Oto nasze holowniki, zapakowane znacznie ponad DMC

20180829_142451.thumb.jpg.1331560e125b9829d735c5eada556952.jpg

Wierzcie lub nie, ale ledwo co podnosiłem swój rower. Nie wiem ile ważył, ale spokojnie można to porównać z ciężarem naszych dyszli :( Najistotniejszym wyposażeniem były wszelakiego rodzaju napoje, gdyż nie wiedzieliśmy, gdzie i kiedy będzie jakiś wodopój. Na szczęście nie było źle, jednak my o tym nie wiedzieliśmy i zaopatrzenie systematycznie uzupełnialiśmy w mniejszych czy większych skupiskach ludzkich. Najbardziej się obawialiśmy niedzieli w naszym katolickim kraju, jednak nasze obawy były bezpodstawne :D

Kolejny masz nocleg był w lasku nad Jeziorem Siemianowkim. Tutaj także dojechaliśmy o zmroku.

20180829_192851.thumb.jpg.5236a37ffa00802641607e87877f6070.jpg

Zdążyliśmy rozbić namiot i uzbierać chrust na małe ognisko, co by miło pogawędzić po polsku.

Rano znowu się okazało, że byliśmy 50 metrów od pola kempingowego

20180830_125407.thumb.jpg.e10a152d3107ac42445b7d612aca94a7.jpg

tam spaliśmy

20180830_124842_v2.thumb.jpg.67315bf83e8b9432bf090b4f8b9ff390.jpg

W tych dużych domkach z tyłu są toalety, prysznice, świetlice. Jest to pierwsze miejsce, gdzie chcę wrócić z rodziną i ogonem

20180830_124900.thumb.jpg.702fabb5bc628be37c44e0fb754b2abd.jpg

Trasa w większości to drogi asfaltowe lub utwardzone o małym natężeniu ruchu, myślę, że spokojnie mógłbym z dziećmi nimi jechać.

20180830_140358_v2.thumb.jpg.17bc472387edade102131b8df8db84a7.jpg

My się zaopatrujemy w elektrownie na naszych przyczepach, a ja przeżyłem 5 dni na 2 power bankach, oczywiście oszczędzając nawigację

20180830_144230.thumb.jpg.26ac846b111313fa2317f776b511a131.jpg

Tutaj była mało zabawna przenośka naszych leciutkich rowerków

20180830_154154.thumb.jpg.4716bb52598b701329b7b1fd97010485.jpg

Przypomnę, że nasze pociągi także nie są niskopodłogowe. Dodatkowo wieszaki na rowery są dosyć ciasne i konduktor kazał nam zdejmować sakwy :klnie:

20180830_154159.thumb.jpg.6870524379e6cd905482aa3cb00215fa.jpg

Park/rezerwat dębów, czy jakoś tak, wbiliśmy się za free, bo nie było nikogo z obsługi a czekaliśmy dobre 15 minut. Dodatkowo jeździliśmy rowerami po kładkach, nie wiem, czy legalnie :niewiem: 

20180830_163414.thumb.jpg.eaf430e70a70f4ac8b7e387689d4b097.jpg

Zboczyliśmy z trasy do Białowieży na pizzę

 20180830_165433.thumb.jpg.3d96a2f6ee1d0dba33dfad13503665aa.jpg

by potem się rozbić pod taką markizą

20180831_095853.thumb.jpg.0bd979e7ddc2da7ccbddc6af96762106.jpg

20180831_095909_v2.thumb.jpg.ba412e45698c31e6275091f78681b012.jpg

Tutaj uzbieraliśmy duuuużo drewna, dołączył do nas inny obieżyświat jadący w przeciwnym kierunku i razem podziwialiśmy duże iskierki, schładzając się co jakiś czas czymś mokrym.

Następnego dnia, na tym "skrzyżowaniu" wyjechał nam rowerzysta, byliśmy lekko zdziwieni :blink:, bo teoretycznie On miał pierwszeństwo

20180831_132122.thumb.jpg.46619e0631e747ccc796c3a1712a1da6.jpg

Hajnówka, dobre hamburgery i zupa chmielowa

20180831_141743.thumb.jpg.da5adb05f3469fd9bc37155b7208d657.jpg

Ciąg dalszy nastąpi, bo już mi nie che dodawać kolejnych zdjęć :niewiem:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Ciężarówka puszcza bąka, czyli chyba nasze przelewanie z butli do butli

20180831_161403.thumb.jpg.0edeeab8cac90a7a776cbe19806feafc.jpg

Kolejny MOR

20180831_170305.thumb.jpg.d8b28ba6c27270ff8fd1d964b91ef9fd.jpg

gdzie "Obsługa Rowerzystów" jest na niższym poziomie

20180831_174545.thumb.jpg.3712d56c576146d654bc123dc83bceda.jpg

20180831_174535.thumb.jpg.9cb5f9197b7310d2b48b1c7a2daac3c9.jpg

jednak mamy całkiem ładną okolicę

20180831_170311.thumb.jpg.5dd32779c7c2e2ba4e53b22820a0c060.jpg

oraz sępy, które nie odeszły z pustymi brzuchami

20180831_172052.thumb.jpg.7161bd9e93e049555f16457afeeb3bfe.jpg

Kolejny nocleg znajdujemy tuż przed zmrokiem. Niestety, ale okazało się, że zgubiłem swój śpiwór. Mój brat bohatersko cofa się 15 km po ciemku i go odnajduje. Ja w tym czasie rozbijam obóz.

Następnego dnia po raz kolejny się okazuje, że 100 metrów dalej jest pole kempingowe

20180901_120114.thumb.jpg.515368e3a2c3fab4b02c766719a5e8b0.jpg

20180901_120118.thumb.jpg.b222f60825e7ec89a190f5801d0a7f03.jpg

Jest całkiem fajne

20180901_120248.thumb.jpg.830b7ed40db7f106b461b55e9e48c07d.jpg

20180901_120426.thumb.jpg.b11200d8ed9a882e05542feaf65c02f7.jpg

i myślę, że tutaj także warto wrócić na jakiś weekend z budą

Cennik jest także OK,

20180901_130048.thumb.jpg.43ee6568f3bb8147c681938bd13fe01d.jpg

choć o ile mogę zrozumieć opłatę za "prysznic na zalewie" to brać opłatę "za ustawienie namiotu na zalewie" ??? Mają takie obłożenie w sezonie że brakuje miejsca na trawie?

Jest to także MOR

20180901_121637.thumb.jpg.8d012da86b7e5e322149c021167ca7a6.jpg

Po skosztowaniu tej wody nie spłonąłem

20180901_170600.thumb.jpg.c6b995b730ca0d4ea255783eb5422587.jpg

więc poszliśmy dalej

20180901_170604.thumb.jpg.a1b2f41fed829ff87e7d89f46cec17ba.jpg

20180901_170708.thumb.jpg.9eeb59c80dea2929712f34c3220beae3.jpg

20180901_170916.thumb.jpg.1a95be879be2ecf71142b7fdbec79877.jpg

20180901_170927.thumb.jpg.112ac40578fe0c6bca2e6f5c9c636ae6.jpg

Kolejny kościółek

20180901_181353.thumb.jpg.cb016af81af7202d423dc74dddc707b3.jpg

i Chatka Puchatka

20180901_182218.thumb.jpg.3523369cf988ba0a22d955262d624853.jpg

Niestety, ale spóźniliśmy się o pół godziny na prom i nad Bugiem spędziliśmy kolejną noc. Dalsza przeprawa promowa Niemirów-Gnojno była zamknięta ze względu na niski stan wody, tak więc czekaliśmy do rana przy przeprawie Przedmieście-Zabuże.

20180902_093346_v2.thumb.jpg.7963c7028da739f8bbd242474c163f27.jpg

20180902_095753.thumb.jpg.bf720c188dece06f4cedaaca5ec9f247.jpg

Punk widokowy nad Bugiem

20180902_123115.thumb.jpg.95e9b1539b8e92f9c66a13aa5f2b5231.jpg

Atak kosmitów

20180902_125721.thumb.jpg.732a101ff8ca63b5ddbf3984630ea656.jpg

Jak mi ktoś wytłumaczy, z której planety oni są to będę wdzięczny :blagac:

Odbijamy do podwójnie słynnej stadniny w Janowie Podlaskim

20180902_132715_v2.thumb.jpg.ce90d4901aba5d0a9c195ceb8e36bbf4.jpg

i ze względu na brak czasu rezygnujemy z Terespola i lecimy prosto do Białej Podlaski na pociąg. Tutaj jest najgorszy odcinek, bo pierw się męczymy z piachem i górkami, potem rezygnujemy z tej beznadziejnej drogi i lądujemy na bardzo ruchliwej asfaltowej drodze.

Mimo dwóch godzin odpoczynku w pociągu rezygnujemy z powrotu rowerami z Wawy do Legionowa, wsiadamy w pociąg podmiejski a w samym Legionowie dojeżdżamy rowerami 3 kilometry do domu.

Podsumowując, dla takiej biurwy jak ja, był to nieziemski wyczyn, po powrocie przez tydzień bolały mnie nogi i tyłek. Problemem jest waga roweru, kumulacja z poprzednich dni oraz mniejsze czy większe górki. Rejon był bardzo piękny, mijaliśmy pojedyncze grupki rowerowe, na pewno tłumów nie było :ok: Stresem była konieczność przejechania całej zaplanowanej trasy ze względu na zakupione bilety oraz nasza świadomość, że po drodze nie ma innych stacji kolejowych. Na szczęście, po drodze była deska ratunkowa - duża stacja w miejscowości Czeremcha. Dodatkowo jechaliśmy w ostatnich dniach sierpnia i ciemno się robiło już około 19:00. A że my nocne ssaki, to przed południem nie wyjeżdżaliśmy i zostawało nam mało czasu na zwiedzanie i jazdę. Dlatego też o wiele lepiej jest jechać późną wiosną, wczesnym latem, gdy dzień jest najdłuższy. Tak robiliśmy w poprzednich wyjazdach.

Czy warto, oceńcie sami, ja jestem z siebie dumny :winner:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

Inaczej się słucha, a inaczej czyta z ilustrowaniem tego-pięknie Sebuś, a jak będziecie się na te pola biwakowe wybierać to dajcie znać proszę 😜.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janekorka

Ibuster, fajna wyprawa. Ja się tak kiedyś zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że chyba najfajniejsze wyprawy to są wyprawy....... nie z przyczepą tylko właśnie rowerowe, kajakowe , ze spaniem pod namiotem. Przyczepa jest fajna jak się jedzie z rodziną, ( żona , maleńkie dziecko). , daje poczucie bezpieczeństwa, sztywny dach nad głową to nie to co namiot , no i cieplutko w przyczepie jak chłodniej na zewnątrz. Jak się przeżyje jakiś hardkorowy wyjazd to człowiek jest mega szczęśliwy, że udało się pokonać jakąś tam barierę. Jeśli żona nabierze ochoty na wyjazdy to będziemy podróżować z przyczepą, a jak nie będzie chciała to ze starszym synem będziemy chyba podróżować rowerami, kajakiem i spać pod namiotem, he, he. Jedyny wyjątek to jak będzie zimno na zewnątrz to wtedy będziemy uruchamiać przyczepę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Dzięki @polo63, te pola musimy razem obskoczyć, według mnie naprawdę warto, choćby na weekend.

Dzięki @janekorka. Według mnie i jedno i drugie ma swoje zalety i wady. Tak więc puki będzie resztka zdrowia, będę się starał kontynuować i karawaning i mobilny namioting i marmuring. A marzy się jeszcze mobilny motoring, kajaking, echhh, nie starczy życia i urlopu na to wszystko :(

No to aby dokończyć mój tasiemiec to we wrześniu zaliczyliśmy Spotkanie Moto Przystań 

Niestety, ale nie zrobiłem tam żadnego zdjęcia, także pozwolę sobie skopiować zdjęcie od @sosek, mam nadzieję, że nie będzie miał nic przeciwko:

20180922_174820.jpg

W październiku zaliczony Zalew Sulejowski

z brzegu

20181006_104853_v2.thumb.jpg.38cd1f0164f6e83394eb3b209409724a.jpg

i z wody

20181006_144450.thumb.jpg.cce29d4c37644cc5e66f323786b7a2dd.jpg

W październiku kończę sezon karawaningowy na Europejskim ZLOCIE Caravaningowym gdzie spotykam starych znajomych oraz poznaję wiele nowych, świetnych osób z forum - podziękowania i pozdrowionka dla Nich :thank:

20181019_111614.thumb.jpg.15cbda75e13f2d9b2ef0af83ed69c27e.jpg

Zastanawiam się, jaki maksymalny nacisk na hak ma ten holownik :hmm:

20181019_132418.thumb.jpg.4ce43bdac34e3d2b3c1bd511d4160bc4.jpg

Tak więc przepraszam za przynudzanie i zapraszam Was do wrzucania swoich zajawek z zeszłego roku.

Miło by mi było coś od Was podpatrzeć :dzieki:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qbek
Napisano (edytowane)
W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎25 o 23:14, lbuster napisał:

W październiku zaliczony Zalew Sulejowski

Piękne wspomnienia :) 

czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy, gdzie jest ta miejscówka? :) 

Edytowane przez qbek (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Port Tresta u Sołtysa, przejeżdżasz przez to pole i na tyłach przy Zalewie jest polanka (też płatna).

https://www.google.com/maps/dir//51.4544908,19.9900545/@51.4547323,19.9899955,17z

Dojazd między lasem a domkami letniskowymi (ciasno), na skrzyżowaniu prosto (nie w prawo), potem w prawo jak idzie droga i cały czas prosto koło kempingu aż na polankę.

blob.thumb.png.78ffb2f4b0ac23e3142bdd76a7b79ed1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qbek
Godzinę temu, lbuster napisał:

Port Tresta u Sołtysa, przejeżdżasz przez to pole i na tyłach przy Zalewie jest polanka (też płatna

dziękuję bardzo :)

 

piffko.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maciejek34

Ciekawa ta miejscówka nad zalewem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Dziękuję @qbek za nektar bogów.

Miejscówka jak dla mnie fajna (polana), jednak brak czegokolwiek, do pola kempingowego co najmniej 100m i tam są już jakieś toalety, kosze itp. Podobno w sezonie jest obłożenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×