Skocz do zawartości
witus

Koło manewrowe ... demontować czy nie?

Rekomendowane odpowiedzi

witus

 

Ciekawy odcinek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrzGż

Witam,

W komentarzach użytkownik Maciej Rajewski sensownie i logicznie napisał i myślę, że ma w tym temacie racje. Kółko podporowe odpowiednio zablokowane nawet ustawione pod kątem nie zmieni kierunku jazdy bo po prostu się nie obraca. Zacznie się ścierać i tyle.

Pozdrawiam

Edytowane przez GrzGż (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii
19 minut temu, GrzGż napisał:

Witam,

W komentarzach użytkownik Maciej Rajewski sensownie i logicznie napisał i myślę, że ma w tym temacie racje. Kółko podporowe odpowiednio zablokowane nawet ustawione pod kątem nie zmieni kierunku jazdy bo po prostu się nie obraca. Zacznie się ścierać i tyle.

Pozdrawiam

Tylko, nie wszystkie kółka które są podciągnięte do góry się nie obracają (z tego co pamiętam przy wąskich kółkach mogą się one swobodnie kręcić)

Dawniej w podwoziach AL-KO robiło na dole urządzenia najazdowego taki blaszany odbój, w momencie kiedy koło manewrowe było schowane przyczepa zamiast na zaczepie opierała się właśnie na nim. 

Kiedyś mieliśmy dyskusję na forum na ten temat. Były teorie, że przyczepy angielskie mają kółko manewrowe z drugiej strony niż przyczepy z kontynentu. Najwięcej głosów było tam za tym, że przyczepa po odczepieniu się ma pójść w rów, a nie na czołówkę. Może i to nie jest przypadek, że we wszystkich przyczepach z którymi jeździłem manewrówka była po stronie kierowcy. Kółko podciągnięte w nich maksymalnie w górę obierało kierunek rowu. 

Kilka linków:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Też zawsze dbałem to żeby koło było, obracało się i kierowało do rowu. Teraz czytając argumenty, że mogę potrącić pieszych chyba zacznę demontować. Odpadnie upewnianie się czy dobrze zamocowałem. Mam odbojnik.

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

A na zakręcie jak się odepnie to w którą stronę pojedzie ?  

Rozbawił mnie do łez tekst o zapinaniu linki za odpowiedni zaczep przy haku . Bo jak zapniemy za hak to nam ten hak ta linka wyrwie :lol:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
A na zakręcie jak się odepnie to w którą stronę pojedzie ?  
Rozbawił mnie do łez tekst o zapinaniu linki za odpowiedni zaczep przy haku . Bo jak zapniemy za hak to nam ten hak ta linka wyrwie :lol:
 


Pewnie chodziło o to, że czasami można zgubić hak więc warto żeby coś innego zaciągnęło hamulec.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BUMERANG

Ludziska kochane co wy wypisujecie. W przypadku wypięcia ma zadziałać hamulec ręczny. Przy 50 km/h ile ta przyczepa przejedzie na zablokowanych kołach?

A przy stówie i tak się zroluje i nie będzie miało żadnego znaczenia czy kółko było czy nie i w którą stronę. 

Zawsze jednak bezpieczniej jak dyszel będzie się kierował w stronę skrajni jezdni, a nie na środek.

Godzinę temu, Tomii napisał:

Dawniej w podwoziach AL-KO robiło na dole urządzenia najazdowego taki blaszany odbój, w momencie kiedy koło manewrowe było schowane przyczepa zamiast na zaczepie opierała się właśnie na nim. 

U mnie w starej przyczepie mimo całkowitego podniesienia kółka i tak pierwsze dotykało asfaltu. Ta płoza, o której piszecie jest raczej dla zabezpieczenia zaczepu, żeby nie pacnął w błoto czy piach. Na pewno zadziała w momencie połamania  czy wytarcia kółka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Trzeba jechać na płytę lotniska i przetestować, który chętny i da swoją przyczepę na testy :drive:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Kolega na filmiku już kombinował ;).

Każda przyczepa zachowa się inaczej w zależności od przyczepności opon po zapięciu hamulca 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

 

1 godzinę temu, BUMERANG napisał:

Ludziska kochane co wy wypisujecie. W przypadku wypięcia ma zadziałać hamulec ręczny. Przy 50 km/h ile ta przyczepa przejedzie na zablokowanych kołach?

A przy stówie i tak się zroluje i nie będzie miało żadnego znaczenia czy kółko było czy nie i w którą stronę. 

Zawsze jednak bezpieczniej jak dyszel będzie się kierował w stronę skrajni jezdni, a nie na środek.

U mnie w starej przyczepie mimo całkowitego podniesienia kółka i tak pierwsze dotykało asfaltu. Ta płoza, o której piszecie jest raczej dla zabezpieczenia zaczepu, żeby nie pacnął w błoto czy piach. Na pewno zadziała w momencie połamania  czy wytarcia kółka.

Nie wypisujemy tylko czytamy/oglądamy na YT  różnej maści dziwnej treści  co by było gdyby  :)

Przy odpięciu zaczepu z haka lub wyrwania haka z zaczepem to linka awaryjna zrywa się gdy zaciągnie dźwignie  hamulca w UN . Z autopsji powiem ,że linka rozciąga te kółko ,które jest pod  tą dźwignią  hamulca lub rozerwana zostanie spinka z drugiej strony linki.

A reszta już jest tak jak napisałeś mamy zrolowaną budę. 

Edytowane przez Maras (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Ale tak realnie sprawny zaczep dobrze zapięty, ze stabilizatorem to nie ma szans się wypiąć. Zakładając duży nacisk na hak to tam jest sztywne i w pionie nie pracuje.

Edytowane przez maarec (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pjoter

wypiąć nie, ale hak komuś tu odpadł chyba :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras
13 minut temu, maarec napisał:

Ale tak realnie sprawny zaczep dobrze zapięty, ze stabilizatorem to nie ma szans się wypiąć. Zakładając duży nacisk na hak to tam jest sztywne i w pionie nie pracuje.

Teoretycznie tak .

Zaczepy kulowe mają wskaźnik zużycia zaczepu  a dokładnie głowicy ruchomej. I tego trzeba pilnować bo głowica ta cały czas się wyciera mimo ,że jest smarowana . Powstaje luz który się powiększa . Nie widziałem jeszcze nigdy aby diagnosta zerkał na ten wskaźnik podczas badania . Poza tym sama główka haka  też się wyciera.   

U nas większość zaczepów ma okładziny cierne i one się szybciej wycierają jak np. głowica w zwykłym zaczepie . No i mają drugi wskaźnik   poprawnego założenia zaczepu na hak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AdamH

Żle zapiąłem cepkę - nową. 100m dalej zgubiłem ją. Na szczęście cepka zahamowała na swoim pasie bo jechałem wolno.  Następnego dnia zamocowałem  mocny łańcuch do zaczepu i  zarzucam łańcuch na hak.  Jeżeli popełnię jeszcze raz błąd to odczepiona cepka pojedzie za autem. Uważam, że tak jest najbezpieczniej. W razie "W" cepka się odepnie, hamulec cepki zadziała ale będzie ona jechała w ślad za holownikiem. Hak fabrycznie mocowany dostosowany do cepki 3200kg DMC. Jest mocny - wyciągałem auto z błota liną elastyczną 20t. Nie sądzę aby się urwał.

Nikomu takiego przypadku nie życzę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Adam no ok zaczep może się wypiąć  z naszej winy lub nie, ale jak może urwać się hak 😲

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×