Skocz do zawartości
alan78

Czy wynajmowac komuś przyczepę

Rekomendowane odpowiedzi

golob
12 minut temu, chris_66 napisał:

Jak to widzisz pod względem prawnym, skarbowym........?

A nie łapie się to w działalność bez rejestracji?

Nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, o którym mowa w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. z 2017 r. poz. 847 oraz z 2018 r. poz. 650), i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poziom
2 godziny temu, qbek napisał:

Przecież wynajmując mieszkanie nie musisz otwierać DG, ani płacić składek zusowskich.

Może prywatny wynajem przyczepy da się opodatkować tak samo jak właśnie wynajem mieszkań? Zdaje się, że jest to jakiś ryczałt 8,5%...

Eee, no nie. Nie musisz mieć działalności ale, zgodnie z prawem, musisz zgłosić wynajem i płacić podatek (https://www.e-pity.pl/abc-podatki/pit-wynajem-podatek/).

Oczywiście wiele osób tak nie robi ale jak na przykład dojdzie do sporu z najemcą, to ten, jeśli zna przepisy  może wynajmującego w US sprawdzić i wtedy może być słabo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Ja bym nigdy  nikomu nie wypożyczył przyczepy.

Edytowane przez ed (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Mój dobry kolega się kiedyś mnie pytał, czy mu wypożyczę przyczepę i po namyśle powiedziałem, żeby wypożyczył z wypożyczalni, to razem gdzieś pojedziemy. Dlaczego?

Ano po pierwsze, to na swoje cepki dmuchamy, chuchamy, patrzymy na pogodę i zamykamy okna, zwijamy markizy, po wertepach jeździmy spokojnie, jak się coś rozleje to od razu wycieramy, jak skończy się woda to nie czekamy, aż znowu zacznie lecieć (pompka), oszczędzamy akumulator itp, itd. Czy wypożyczający będzie o to dbał, choćby to był nasz najlepszy kolega?

Druga sprawa to z reguły wypożyczający mają małe doświadczenie w jeździe z cepką, przez co jest duże prawdopodobieństwo jakichś kolizji, obcierek. Większość z nas, myślący o wypożyczeniu (starsze cepki), raczej nie ma AC i co w przypadku kolizji? Same problemy i dla jednej i dla drugiej strony. A jakbyśmy chcieli wziąć AC, to ile trzeba by było wynajmować, by się samo AC zwróciło.

Trzecia sprawa to dostępność i graty. Ja jak na wiosnę zapakuje cepkę to do zimy jeździ większość ekwipunku. Jakbym chciał wynajmować, to musiałbym cały ten bajzel sprzątać przed wynajmem a potem z powrotem zapakować. Robię to na sezon zimowy i wiem, ile z tym jest zabawy. Pal licho, jak ktoś ma swoją działkę. Ja muszę przewieźć cały szpej do piwnicy w bloku. Dodatkowo ja lubię mieć dostepną cepkę 24/dobę, mam ochotę to jadę. Znajomi dzwonią, jadę. W piątek prognozują ładną pogodę, jadę. Przy wynajmie to znika.

Kolejna sprawa to higiena. Mając swoją cepkę masz pewność, że nikt inny na Twoim łóżku nie śpi (jedna z zalet karawaningu), jak wynajmujesz to ja już bym się czuł jak w hotelu. To samo z toaletą.

Patrząc na powyższe, dla mnie nie ma opcji, by wynająć przyczepę, choć dodatkowy grosz kusi, gdy cepka stoi i się nudzi.

Dopiero, jak kupię kolejną przyczepę to się zastanowię, czy aktualną sprzedać, czy zostawić i wynajmować na okrągło. Na takie coś mógłbym pójść. Choć coś czuję, że gra nie warta świeczki. Za dużo roboty w stosunku do zarobku i utraty wartości przyczepy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

A ja (wy)pożyczyłem kilka razy moją 28-latkę i jak na razie przez 3 lata jedyne zniszczenie przedniej szyby spowodowane było przez grupkę studentów podczas śląskich igrów. Kaucja pokryła koszty naprawy.

W tym roku kilku moich znajomych pożyczyło i za każdym razem wracała w takim samym stanie, co wyjechała. Czasem inwentarz się nie zgadzał bo nadbywało coś procentowego w szafce- oni zadowoleni z niskiej ceny a ja z tego, że jest na pokrycie bieżących kosztów i przepłukanie gardła;) Do tego doszły jeszcze wspólne wyjazdy ze znajomymi, których namówiłem na karawaning- tak im się spodobało, że planują wyjazd z nami na Sylwka do Niedzicy. Myślałem o sprzedaży mojej staruszki ale szkoda mi ją puścić za kilka tysiaków więc zostaje z nami i ewentualnymi następnymi wynajmującymi, którzy dowiedzieli się o możliwości wynajęcia pocztą pantoflową (jeszcze nigdy nie ogłaszałem się z wynajmem a kilka wyjazdów już jednak zaliczyła). Tak więc działaj kolego!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

@Mandrol, o ile dobrze zrozumiałem, Ty masz dwie przyczepy i jedną z nich wypożyczasz. Jeżeli tak, to czy według ciebie jest to opłacalne? Rozumiem, że nie masz AC. Czy spisujecie jakieś umowy, czy w niej jest zawarte, że wszystkie szkody pokrywa wynajmujący? Dużą kaucję bierzesz? 

Bo według mnie, im starsza lub mniej warta przyczepa, tym bardziej opłaca się ją wynajmować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Malinki

Nie sposób się nie zgodzić z przedmówcą @lbuster

Kolega @Mandrol rozwinął swój przykład ujęty w ostatnim zdaniu Lustnera, czyli opcja posiadania dwóch przyczepek.

Do tych przykładów dodam: Chętnych na wynajem będziesz miłą w okresie letnim w szczególności zapotrzebowanie w Lipcu, czyli wtedy kiedy i Ty byś chciał gdzieś wyskoczyć. IMHO Zabawa fajna, dużo zajęcia, mało kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarod

Kuzynka mojej lubej chciała z chłopakiem do mojej przyczepki na weekend pojechać to również nie byłem chętny. Nie wiedzą jak działa kibelek, ogrzewanie. Poza tym będą w moim własnym łóżku seksy uprawiać... Jakoś tak nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Tak, mam jedną Hobby z 1990 a drugą z 2010. Spisuję umowę z każdym (poza tymi znajomymi, co jeżdżą z nami)- pierwszy 3-dniowy wynajem na gliwickie Igry zapłacił mi przegląd i OC, drugi 2-tygodniowy wynajem z polecenia mojego znajomego karawaningowca pozwolił mi na zakup 3 nowych opon. Kaucji biorę 500zł i w opisanym przypadku studenckich Juwenaliów wystarczyło na naprawę pękniętej szyby w reklamowanej na forum firmie CarbonPlast. Dodam jeszcze, że odpowiedni PKD widnieje w mojej DG i odpowiedni tax idzie do US.

W umowie mam taki zapis: "Najemca zobowiązuje się do zwrotu przyczepy w takim samym stanie technicznym, pod rygorem odpowiedzialności z tego tytułu i pokrycia przez Najemcę kosztów szkód i uszkodzeń. W przypadku szkody całkowitej koszt przyczepy kempingowej ustalony jest na kwotę ... zł." Wiem, że ten zapis mogę wsadzić sobie w 4 litery ale jakoś to na razie działa na wyobraźnię najemców, kiedy czyta się wspólnie tę umowę i akcentuje szczególnie ten paragraf.

Czy to jest opłacalne? Jakiś grosz może ten wynajem dołożyć do rodzinnego budżetu ale nie liczyłbym na kokosy. Moją główną pracą jest robota w Korei, która pozwoliła zakupić najpierw tę naszą 28-latkę (nawiasem mówiąc sam ją wypożyczyłem na naszą 6-tygodniową skandynawską wyprawę) a potem zakup młodszej o 20 lat. Jak wspomniałem szkoda było mi ją puścić za kilka tysięcy, do tego zmuszony byłem naprawić przednią ścianę więc została na podwórku i w perspektywie czasu przyciągnęła moich znajomych, którzy sami nie kupią sobie cepki ale chętnie z nami pojadą na zlot czy jakiś weekendowy wyjazd. Kilka zapytań na forum też miałem ale albo po drodze nie było albo DMC1050kg za duże było. Być może w następnym roku w końcu wystawię ogłoszenie na olx ale to zależy od moich roboczych wylotów do koreańskiej krainy, które ostatnio przeplatają się na przełomie lipca i sierpnia...

Gdyby ktoś był chętny to już teraz zapraszam żeby mi się nowy AKS 1300 spłacił- teraz to ta 28-latka jeszcze lepiej się prowadzi (stara Westfalia 2 musiała już pójść na zasłużoną emeryturkę;) ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Dzięki za info @Mandrol. Teraz już wszystko jest jasne i rozsądne.

BTW, około 5 lat temu wypożyczałem przyczepę z wypożyczalni (10-cio latka, 4-ro osobowa, warta jakieś 20-30 tyś.) za jakieś 150PLN/doba i tam także nie mieli AC. Według mnie AC by zżerało większość zysków :(

1 godzinę temu, Malinki napisał:

Chętnych na wynajem będziesz miłą w okresie letnim w szczególności zapotrzebowanie w Lipcu, czyli wtedy kiedy i Ty byś chciał gdzieś wyskoczyć.

:ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66
12 godzin temu, golob napisał:

A nie łapie się to w działalność bez rejestracji?

sie łapie, ale pytanie było do autora , jak podejdzie do tematu 👨‍✈️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Prowadziłem kiedyś wypożyczalnię kamperów . To był jeden z największych błędów w moim życiu i najgłupsza inwestycja.

Szarpanie się z ....... itd. , itp. oczekując cały rok na goowniany zysk z 2/3 miesięcy. Dzisiaj ubezpieczenia i koszty są wielokrotnie większe. Tak więc  NIE !

Lepiej założyć sobie kolekcję markowych zegarków - to zdecydowanie lepsze dla nerwów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn

Napewno zdarzało się nam wszystkim skorzystać z toalety publicznej w kinie czy supermarkecie. Często widok i zapach odpycha, bo fekalia i mocz znajdują się nie tam gdzie powinny, a nad spłuczką widnieją różne napisy -  napisane mazakiem lub wygrawerowane. Napewno wszyscy czujemy obrzydzenie, są jednak ludzie, którym to w ogóle nie przeszkadza - taki klimat sprawia że niektórzy czują się jak w domu, uważają że powinno tak być. Pomyśl o tym że takim ludziom też może zdarzyć się wynająć przyczepę i napewno wcześniej czy później na takich trafisz - przy odbiorze będziesz zaskoczony stanem pojazdu - natomiast klienci będą twierdzić że to normalne, nie rozumieć będą po co się czepiasz jakiś rys czy uszkodzeń o bałaganie nie wspomnę, oczywiście nie pokryją szkód - przecież się mieszkało, więc pojazd się zużywa co nie ? ostatecznie będą uważali że tak było. PS. wiem coś o tym - mieliśmy kiedyś ośrodek wypoczynkowy i mimo że był to w miarę dochodowy biznes to wystarczy ze zdarzyl się jeden taki klient na 100 ( 2 - 3 w sezonie) - i to wyczerpuje całkowicie temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×