Skocz do zawartości
jacek00

Czy naszych lodówek należy się bać? Pozew zbiorowy przeciwko Dometic

Rekomendowane odpowiedzi

jacek00

Hmm taka ciekawostka z USA gdzie od 1997 roku było 3000 pożarów kamperów spowodowanych przez pożar lodówek. Ciekawe, zwłaszcza że u każdego z nas są przecież podobne lodówki.

 

Czyli co? Mamy w przyczepkach tykające bomby?

 

Tu cały artykuł:

https://www.consumeraffairs.com/news/class-action-targets-rv-refrigerator-fires-042216.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Nieźle.

Osobiście od przyszłego sezonu gaz w lodówce zostawiam jako alternatywę. Od palnika gazowego do drewnianej ścianki mam kilka centymetrów. Stresuje mnie to.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo
Napisano (edytowane)

A ja w LMC mam właśnie dometica 😕 ale nie jest napisane czy nie używanie jej na gazie niweluje ryzyko

Edytowane przez jacekzoo (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tantalos

Wg mnie nie ma się czego obawiać aczkolwiek zawsze jakieś ryzyko jest; to samo dotyczy prądu w przyczepie.Jeśli dbamy o nasz sprzęt ,czyli reagujemy na każdą odchyłkę od prawidłowej pracy,przeglądy, to jest ok. Ale my to przecież wiemy ,a ilu karawaningowców nie jest świadomych obowiązku (we własnym interesie)  przeglądu swoich sprzętów i instalacji? Mniemam że wielu.Przykład:

Znajomy powiedział mi że piec mu nie działa; podszedłem ,przekręcam i mówię że baterie z iskrownika padły.A gdzie są? A tam są.Wymieniłem ale w piecu pali tylko świeczka,mówię mu że palnik do naprawy bo i zawór coś dziwnie chodzi. Machnął ręką : to jest dobre. Ręce mi opadły ,chłop nie jest świadom że taki stan pieca (pomijam ogólny syf) to zagrożenie dla jego życia no ale widać że niektórzy podchodzą beztrosko do tak ważnych  spraw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Ja nie mam Dometica, a Thetforda i się zastanawiam czy problemy z Dometic są tylko w Dometic, przez jakąś ich konstrukcję czy problemem dotknięte są wszystkie lodówki absorpcyjne i ewentualne pożary wynikają z niedociągnięć, bądź co bądź, już starej technologii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kynig61

Ja tylko 230W lub12V ale  jak wszystko jest sprawne to nie będzie problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Moim zdaniem: problemem jest zły stan techniczny wielu sprzętów (o czym wspomniał już Kol. tantalos), brak działań konserwacyjnych ze strony użytkowników oraz często wiele różnych zaniedbań, które potrafią się skumulować w krytycznym momencie. Dotyczy to nie tylko samej lodówki i obwodów ją zasilających, ale nawet tak prozaicznych rzeczy, jak sprawnie działająca wentylacja. Co do "zagrożenia" pożarem, to nie dotyczy to wyłącznie lodówek firmy "Dometic", a wszystkich absorpcyjnych, gdzie w agregacie wykorzystuje się ciekły amoniak. Tylko tam potrzebny jest wodór. Nie sam płomień palnika podgrzewającego desorber jest groźny, ale nieszczelność agregatu, podczas pracy lodówki na zasilaniu gazem, czyli bliskość płomienia, gdy powstaje nieszczelność i zaczyna ulatniać się wodór. Skutek jest oczywisty. Z drugiej strony patrząc, nawet gdyby lodówka była zasilana elektrycznie, ale pracowałaby nad nią kuchenka, efekt byłby ten sam. Podobnie, gdyby pracowało w pobliżu jakieś urządzenie elektryczne, niedokładnie podłączone i z możliwością iskrzenia lub nawet podłączony poprawnie silniczek komutatorowy. Zmierzam do tego, że są setki możliwości, aby nastąpił zapłon ulatniającego się wodoru, nawet podczas jazdy przyczepy i palnik lodówki nie jest tym jedynym elementem, który ów zapłon może zainicjować.
Trudno przypuszczać, aby nowe lodówki były w złym stanie technicznym, dlatego właściciele fabrycznie nowych przyczep nie muszą się raczej obawiać opisanej sytuacji przynajmniej przez kilka pierwszych lat eksploatacji. Niestety, większość sprzętów na rynku, to urządzenia z wieloletnią historią i właśnie one wymagają szczególnego sprawdzania i odpowiednich działań konserwacyjnych.
Wszystkim przypadkom pożaru z w/w powodów na pewno nie da się zapobiec, ale z pewnością można je zmarginalizować dbając o sprzęty.
Nie sama technologia zastosowana w naszych lodówkach jest groźna, tylko sposób postępowania z nimi w całym okresie ich eksploatacji. Czynnik ludzki jest tu decydujący - połączenie "ignoranta" z "dyletantem", to mieszanka wybuchowa i zarazem najgorszy typ użytkownika każdego sprzętu. Wzorów na poparcie tej tezy nie trzeba nawet daleko szukać, wystarczy spojrzeć na niektóre forumowe posty.
Gdyby stosować w naszym życiu wyłącznie "bezpieczne" rozwiązania, to myślę, że można by było zapomnieć o samochodach zasilanych gazem, wodorem, a nawet energią elektryczną i są to tylko najbardziej typowe przykłady, ponieważ takich rzeczy są wokół nas tysiące.
IMHO

PS
Jacku, masz nowiutką przyczepę, więc kilka lat nie powinieneś się raczej wspomnianej sytuacji obawiać. :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×