Jump to content
Kajetan

Ostrzeżenie - tak się kończy wężykowanie przyczepy i wymarzony urlop :(

Recommended Posts

Stu

Ciekawy jestem, co tam się faktycznie zadziało... Ten holownik ma prawie 3 tony uciągu na haku....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Dzisiaj mocno wiało. Momentami jak jeździłem po mieście, to byłem w szoku jak mną kiwa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel1966

Hak ma też nieźle przegięty...ciekawe jak to wygląda pod spodem

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

W sobotę byłem świadkiem węża na maxa, na 2 pasach, od krawędzi do krawędzi jezdni, ze złożeniem się zestawu w scyzoryk i obróceniem o 180 stopni. W mieście, przy prędkości cirka 70-80 kmh, i to tylko z małą towarówką, może z 250-300 kg na niej. Cepka mocno przeważona na tył (kilka długich krawędziaków), kierowca nie wiedział co robić: najpierw nic (zaskoczenie), potem próba walki kierą, przyspieszania (było z górki), i koniec, tzn. klasyka, scyzoryk, pouszkadzane narożniki samochodu i cepy, bezwładny obrót całości o 180 stopni. 

Niepotrzebnie rozpędzał się na zjeździe. Ale dla kogoś obeznanego ze zjawiskiem, byłoby to do ogarnięcia. Na początku były ze 3-4 sekundy ewidentnego bujania cepą, sygnał żeby zwolnić, i byłoby ok. Potem potoczyło się wszystko błyskawicznie, już poza kontrolą. 

Nie lekceważcie więc pierwszych bujnięć cepy, jak poczujecie takie, zwolnijcie, jest jeszcze wtedy możliwość zareagowania. Później stajecie się biernym widzem na rollercoasterze. 

Pisałem już wcześniej o swoich analogicznych doświadczeniach z przeważoną na tył cepką, w takim przypadku jest po prostu prędkość przy której zestaw wejdzie w węża, i nie potrzeba dalszych czynników, to się po prostu zacznie dziać przy tej prędkości. Im większe przeważnie cepy na tył tym ta prędkość niższa. 

Niezależnie od długości tematu, na początku sezonu warto przypomnieć o tym nowym userom, zanim zapakują cepy a na tylnej ścianie przyfastrygują bagażnik z rowerami całej rodziny. Właściwy nacisk dysza na kulę, i nigdy, ale to nigdy, nie jeździmy z cepą która ciągnie tył holownika w górę (ostatnio spotkałem się z dość radosną teorią, że to... pomaga, żeby zawias się zbytnio nie uginał w holowniku - nie wierzyć w takie brednie!). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
mirmar
1 godzinę temu, czyś napisał:

Nie lekceważcie więc pierwszych bujnięć cepy, jak poczujecie takie, zwolnijcie, jest jeszcze wtedy możliwość zareagowania. Później stajecie się biernym widzem na rollercoasterze. 

Zwolnić czy przyspieszyć? Wcześniej, chyba w tym wątku czytałem, że gdy zaczyna wężykować to należy dac mocno gazu by "wyciągnąć" przyczepę z wężykowania. Nie wiem jakie sa ostateczne, empiryczne konkluzje. Osobiście jak przyczepę zaczyna bujać, choćby od wiatru, to odruchowo ściągam nogę z gazu i pilnie obserwuje jak się sytuacja rozwija i jestem przygotowany by przyhamować.

Mam niewielkie doświadczenie w jeżdżeniu z budką ale chyba kluczowa sprawa to właściwe wyważenie przyczepy czyli przede wszystkim nie obciążanie przesadne tyłu. Głownie ten wniosek opieram na podstawie filmików z symulacjami "na bieżni", jakie sa w necie, gdzie jeśli przyczepa jest obciążona w pobliżu osi przyczepy, ewentualnie z przodu cepki to zestaw sam łatwo się stabilizuje w przypadku wystąpienia jakichś sił bocznych. No i oczywiście prędkość. Nie wiem jak wy jeździcie ale ja staram sie trzymać ok 90km/h

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
W sobotę byłem świadkiem węża na maxa, na 2 pasach, od krawędzi do krawędzi jezdni, ze złożeniem się zestawu w scyzoryk i obróceniem o 180 stopni. W mieście, przy prędkości cirka 70-80 kmh, i to tylko z małą towarówką, może z 250-300 kg na niej. Cepka mocno przeważona na tył (kilka długich krawędziaków), kierowca nie wiedział co robić: najpierw nic (zaskoczenie), potem próba walki kierą, przyspieszania (było z górki), i koniec, tzn. klasyka, scyzoryk, pouszkadzane narożniki samochodu i cepy, bezwładny obrót całości o 180 stopni. 
Niepotrzebnie rozpędzał się na zjeździe. Ale dla kogoś obeznanego ze zjawiskiem, byłoby to do ogarnięcia. Na początku były ze 3-4 sekundy ewidentnego bujania cepą, sygnał żeby zwolnić, i byłoby ok. Potem potoczyło się wszystko błyskawicznie, już poza kontrolą. 
Nie lekceważcie więc pierwszych bujnięć cepy, jak poczujecie takie, zwolnijcie, jest jeszcze wtedy możliwość zareagowania. Później stajecie się biernym widzem na rollercoasterze. 
Pisałem już wcześniej o swoich analogicznych doświadczeniach z przeważoną na tył cepką, w takim przypadku jest po prostu prędkość przy której zestaw wejdzie w węża, i nie potrzeba dalszych czynników, to się po prostu zacznie dziać przy tej prędkości. Im większe przeważnie cepy na tył tym ta prędkość niższa. 
Niezależnie od długości tematu, na początku sezonu warto przypomnieć o tym nowym userom, zanim zapakują cepy a na tylnej ścianie przyfastrygują bagażnik z rowerami całej rodziny. Właściwy nacisk dysza na kulę, i nigdy, ale to nigdy, nie jeździmy z cepą która ciągnie tył holownika w górę (ostatnio spotkałem się z dość radosną teorią, że to... pomaga, żeby zawias się zbytnio nie uginał w holowniku - nie wierzyć w takie brednie!). 
To

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pjoter
Posted (edited)

Nie wiem ile auto musiało by mieć mocy żeby przy 100 jeszcze katapultowalo z ogonem do przodu.

Kilka tygodni temu na A2 wyskoczyłem z za tira i ekranów laweta z grand sceniciem na pokladzie zaczęła mi wężykowac. Dobrze że auta zaczęły za mną zwalniać i miałem całe dwa pasy autostrady dla siebie.

Tylko delikatnie położyłem nogę na hamulcu i zacząłem redukować tiptronikiem. Wszystko się unormowało.

Nie wyobrażam sobie jeszcze wciskać gaz 

Edited by Pjoter (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

Niby jak przyczepa lekka nie mająca hamulca to przyspieszamy. Ja dalej bym hamował. Przy cempingu hamujemy, czasem ostro, na 2 razy jak dalej buja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

Już jeden był co przyspieszał, z początku tego wątku

Share this post


Link to post
Share on other sites
mirmar

Nie wiem czy ten filmik już tu był bo jest z 2017 r ale ja go zobaczyłem pierwszy raz więc...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
seba

Dzisiaj  na jedynce w stronę Puttgarden  jechała insignia na niemieckich blachach z 2-3 letnią Hobbitką na ogonie . W czasie jazdy środkowym pasem zaczęło się wężykowanie i bujanie całym pasem . Co zrobił Niemiec - dodał gazu i można powiedzieć miał więcej szczęścia niż rozumu ale teraz ten kierowca po zalogowaniu się na forum opisze sytuacje jak udało mu się wyprowadzić zestaw , przeczyta to parędziesiąt  a wprowadzi w życie parę  osób i nieszczęście gotowe . 

Share this post


Link to post
Share on other sites
szary11

A może był świadomy parametrów swojego zestawu i chwili zareagiwania? Wg praw fizyki dodanie gazu również działa. Kwestia odchylenia przyczepy i prędkości w danej chwili. Kiedyś tak uczono, to jest również prawidłowe zachowanie. Szepke i Słodowy opisywał to w swoich książkach o karawaningu. Szepke, jako fizyk, raczej miał wystarczające kompetencje. 

To jednak też nie zmienia faktu, że pisali o hamowaniu 😊 Zwykłym śmiertelnikom to jest bezpieczniejsze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Przede wszystkim trzeba mieć czym przyspieszyć. Mocny silnik z automatem będzie zapewniał błyskawiczną reakcje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kojus

Do wycigania zestawu to tylko Jeep Grand Cherokee Trackhawk 😀

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Eeee SRT też da radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...