Skocz do zawartości
Kajetan

Ostrzeżenie - tak się kończy wężykowanie przyczepy i wymarzony urlop :(

Rekomendowane odpowiedzi

Skorzak

Wiatę miała piękną, blachą krytą.... suchutko miała.....  :'(

To jak już wróci pod tę wiatę - daj znać, będziemy radzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

Kajtek, prosto z mostu pytanie:

Czy finans pomoże załatwić cokolwiek w Twoim przypadku?

Ściepę ogłosimy, tak jak niedawno koledze po huraganie co mu buda odfrunęła i na pal się nabiła... I choć nowy na forum to czuci się podłączali.

Wobec Ciebie nie mam wątpliwości.

I ciesz się chłopie naprawdę że tylko za budką płaczesz.

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Potrafi ktoś wytłumaczyć co poszło nie tak w tym przypadku. Awaria bębna, poluzowane koło manewrowe, co może wprowadzić przyczepę w niestabilność przy 80 km/h, powyżej 120 km/h sam doświadczyłem, ale 80 :( Prędkość to nie jedyny powód, w końcu na forum jest film gdzie przyczepa śmiga 180km/h i nic.

Edytowane przez witus (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

Będziemy wyłącznie gdybać. Jak przypuszczam prędkość ma znaczenie drugoplanowe przy całym zestawie różnych składowych. Dokładniej mam na myśli to, że prędkość staje się ostatnim elementem układanki. Co mogło być punktem zapalnym? Boczny wiatr? Nieprawidłowe rozłożenie bagażu? A może nierówne ciśnienie w oponach? Będziemy zgadywać, ale pewnie nigdy nie dojdziemy rzeczywistej przyczyny. Uważam, że dla nas główna nauczka to:

1. Zwracać cały czas uwagę na zachowanie przyczepy

2. Pilnowanie prędkości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

...

co może wprowadzić przyczepę w niestabilność przy 80 km/h

...

Wyjazd zza ekranów, wiatr, amortyzator, kołyśna nierówność, nieświadoma zdeformowana geometria zestawu.

Czynników jest wiele, trudno wytypować które z nich brały udział w tym wydarzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrekbb

boczny wiatr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

 

I ciesz się chłopie naprawdę że tylko za budką płaczesz.

 

Teraz, po czasie, jak się na trochę chłodniej zanalizuje, to tych kilka zadrapań od szkła, jakie ma Kuba na nodze i jeden odłamek, który mu ciocia Jagoda wyjęła z oka to rzeczywiście opędziliśmy sie małym kosztem.....  gdybyśmy teraz gdzieś w szpitalu leżeli.....

 

 

Kajtek, prosto z mostu pytanie:

Czy finans pomoże załatwić cokolwiek w Twoim przypadku?

Ściepę ogłosimy, 

Wobec Ciebie nie mam wątpliwości.

 

I co ja Ci mam chłopie na to pytanie odpowiedzieć... słów brak..... a jeśli są to więzną w gardle.... sam nie tak dawno dokładałem się do zrzutki "huraganowej" ...... z nadzieją, że mnie to nigdy nie spotka..... 

 

Pewnie, w tej sytuacja każdy grosz się liczy. Nie wiem ile mnie to wyniesie, a jak pisałem, chęć odbudowy jest duża.

 

Pewnie zaraz sie odezwą głosy, że napisał wątek, że zrzutkę wyłudzić.... :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skorzak

A ja obstawiam taki scenariusz:

Zafira: MW1450, DMC1980

Spirit Sport 490: MW1145, DMC1300

Dane z internetu, poprawcie, jeśli błędne.

Zafira 1,8 litra, na LPG, za mały moment, żeby wyprowadzić zestaw gazem z wężykowania.

WojtEwa ma rację, wystarczy boczny wiatr. W tym przypadku jednak Kajetan jechał z góry. Jeśli hamulec najazdowy nie był agresywny to już przyczepa popychała Zafirę.... i reszta jak na obrazku.

 

I jeszcze raz napiszę to: Głupota przepisów powoduje, że ludzie "odchudzają" holowniki, żeby zmieścić się w magicznym 3,5t. Sam też tak robię. :-(

Edytowane przez Skorzak (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mafik

Wspóczucia Kajetan no i nie poddawaj sie, to nie koniec swiata...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

A ja obstawiam taki scenariusz:

Zafira: MW1450, DMC1980

Spirit Sport 490: MW1145, DMC1300

Dane z internetu, poprawcie, jeśli błędne.

Zafira 1,8 litra, na LPG, za mały moment, żeby wyprowadzić zestaw gazem z wężykowania.

 

Coś w tym jest. Jeździłem z tą przyczepą Grand Vitarą 1,9D i jakość jazdy była większa. W sensie holowania. Ale Zafira to: LPG - taniej, i dużo większy bagażnik i co tu ukrywać - komfort podróży . Niemniej, przyciśniecie gazu w Vitarze na pewno byłoby bardziej zauważalne. Tylko pytanie, czy rzeczywiście trzeba było dodawać gazu.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blumore

Pewnie zaraz sie odezwą głosy, że napisał wątek, że zrzutkę wyłudzić.... :oslabiony:

 

No jasne. I zestaw specjalnie rozwaliłeś.

 

Gdyby mnie to spotkało. Przyczepa na części. I niestety zbieranie kaski do kolejnego zestawu.

Nie ma sie co oszukiwać tutaj koszty odbudowy przewyższają wartość tej budki.

Polecacie kolegę z Częstochowy, ale śledząc podobne wątki to koszty odbudowy jednej ściany są ogromne, a co dopiero w tym przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skorzak

Coś w tym jest. Jeździłem z tą przyczepą Grand Vitarą 1,9D i jakość jazdy była większa. W sensie holowania. Ale Zafira to: LPG - taniej, i dużo większy bagażnik i co tu ukrywać - komfort podróży . Niemniej, przyciśniecie gazu w Vitarze na pewno byłoby bardziej zauważalne. Tylko pytanie, czy rzeczywiście trzeba było dodawać gazu.....

Kajetan, to są prawa fizyki. Żeby przyczepa zmusiła samochód do wężykowania musi mieć masę i musi na niego naciskać. Jeśli zaczniesz ją mocno ciągnąć to musi się wyprostować. Nie odbieraj tego absolutnie jako zarzut. Samochód wybrałeś bardziej ekonomiczny i bardziej komfortowy na długą podróż. Taki wypadek nie powinien się wydarzyć, ale to jak w katastrofie lotniczej - jest to wypadkowa wielu składowych. Pewnie pomógł wiatr, może koleina... Czy gdybyś jechał GV uratowałbyś zestaw? Nie wiem. Na pewno miałbyś większe szanse. GV ma większy moment, napęd na 4 łapy i jest cięższa. Czy hamowanie pomogłoby? Też nie wiem. Pewnie agresywne hamowanie tak, bo zadziałałby hamulec najazdowy, ale nie wiadomo w jakim stopniu. Najważniejsze, że nic się nie stało Tobie i rodzinie.

Gdybamy tutaj, bo sami jeździmy z budkami i chcemy wiedzieć czego unikać.

Ja jestem jednak zdania, że największym wrogiem karawaningu są głupie przepisy. I będę to pisał do skutku.

Tak, jak napisałem wcześniej, sam ciągam przyczepę mniejszym samochodem, bo większym przekraczam 3,5tony i musiałbym płacić haracz w postaci ViaTollu, o kategorii E nie wspominam, bo to akurat jest akceptowalny przepis. Większy samochód to większe bezpieczeństwo, ale nie w polskim prawie.

Zdarzyło mi się też kiedyś na autostradzie, że przyczepa próbowała wężykować wzbudzona koleinami od TIRów. Wcisnąłem pedał w podłogę i jej przeszło natychmiast. Czyli metoda działa. U Ciebie nie zadziałała stąd moja hipoteza, że zabrakło momentu obrotowego, żeby ją wyciągnąć.

Hipoteza z hamulcem jest też prawdopodobna, warto na to zwracać uwagę. Miałem kiedyś problemy z przyczepką towarową bez najazdowego, na której wiozłem rury na ogrodzenie. Była przeładowana i zamiast 750kg pewnie ważyła z tonę. Kiedy zjeżdżałem z góry zaczęła mi fikać na boki. Na szczęście jechałem wolno i mam cięższy od Ciebie samochód, bo też próbowała mi przestawiać tylnią oś. Ale w sytuacji, w jakiej byłem nic nie mogłem zrobić tylko czekać. Na szczęście się udało. Dlatego, bazując na własnych doświadczeniach pozwoliłem sobie na taką ocenę.

Jeśli masy, które znalazłem w internecie są poprawne, to jechałeś zgodnie z przepisami, ale fizycznie zestaw był trudny w nawigacji. Ot tyle chciałem powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Ale masakra :look:   :look:   :look:  Kajtek  jak napisałeś na nic rady o przyśpieszaniu, może trzeba było hamować (też pisałeś)

każdy przypadek jest inny. Ważne że jesteście cali i zdrowi, powodzenia :ok: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dawidknaus

Cóż pisać,przykro mi również,mam nadzieje że odbudujesz lub zamienisz na inną z której będziesz zadowolony,może nie jest to dobra strona,ale jesteś bogatszy w doświadczenia z wężykowaniem,budę i samochód odbudujesz/zamienisz,życia nie,z tego się ciesz że wszyscy są,i są zdrowi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Musiał by być hamulec który działa tylko w samej przyczepie  wtedy wyprostował by zestaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×