Skocz do zawartości
radziu797

Odczepianie przyczepy i jej prawidłowe poziomowanie

Rekomendowane odpowiedzi

jacekzoo
17 minut temu, tupek napisał:

Z ludźmi trzeba umieć żyć, no ale z niektórymi się nie da.

Zaopatrzę się w taki klin bo może się przydać

W tym wypadku nie chodzi i nieumiejętność pożycia z ludźmi tylko o podstawy kultury. 

 

Jadąc do kolegi na ogródek rozstawić namiot czy budke zacząłbyś od rozkopywania trawnika? Wątpie. To dlaczego robić to na campie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66
To dlaczego robić to na campie?

Bo tak trzeba jak stoję w CRO na skalistym podłożu lekko wyrównanym kamykami to widzę że więcej się nie da zrobić i poziomuję się jak się da. Ale jak widzę teren byle jak przygarnięty spychaczem to nie mam skrupułów przed kopaniem , rzadko kiedy zadbany teren z trawnikiem wymaga ingerencji saperki. Oczywiście potem sprzątam po sobie.


Wysłane z Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
old
14 godzin temu, jacekzoo napisał:

Dla mnie takie podkopywanie to jest przejaw mega buractwa. Po to są kliny poziomujące żeby z nich korzystać. Ale po co, lepiej mieć w d.... innych, i właściciela który dba żeby to wyglądało i następnego użytkownika

Kolego czy ja pisałem, że kopie doły przeciwczołgowe? Mówię tu o zagłębieniu max kilku centymetrów więc nie siej fermentu i lamentu z tego powodu. Poza tym widziałem na własne oczy jak blokada na klinie pękła i gościowi przyczepa zjechała - mam nadzieję, że tobie się to nie przytrafi. Mniej jadu, a więcej rozsądku. Tak jak już napisałem - zawsze po sobie sprzątam i nie widzę problemu z zasypaniem wcześniej usuniętym żwirem zagłębienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo
Napisano (edytowane)

Nie sieje fermentu tylko widziałem co ludzie po sobie potrafią zostawić. Nie mówie że wszyscy, ale czasami zostawią po sobie dziury jakby ktoś się zakopał

 

poza tym zobacz co napisał @S&A

Edytowane przez jacekzoo (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
old

Gdyby zostawiali tylko takie zagłębienia to ja się na to piszę. Wolę to niż PET'y, reklamówki, kapsle po browarach i ekskrementy po czworonogach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

A braliście czasem pod uwagę, że to, co robicie jest także pewnym wzorcem dla innych? "ja wykopuję tylko maleńki dołek". "Ja po sobie zasypuję". A ja jadę na kemping i przyglądam się, co robią inni. O wjeżdża taki - podkopuje pod koła. Znaczy wygodniej i mądrzej, bo nie muszę nic wozić ze sobą. No, to jadąc na następny kemping, żeby nie wjeżdżać na klina, to biorę sobie szpadel i 0,5 m nierówności wyrównuję szpadlem. Bo przecież inni też kopią. No tak, ale przecież Koledzy nie wykopujecie 0,5 metrowych rowów z wjazdem i wyjazdem do niego - Wy tylko malutkie dziurki. I zaraz potem je zakopujecie. Tyle, że jak w trawniku wykopiesz dziurę, a potem z powrotem w tą dziurę włożysz już podeschniętą darń, to nic z tego - ona się już nie przyjmie. I dziura pozostanie. Ktoś inny podglądając Was, wyciągnie wnioski dla siebie - przecież kopać można. A tak na poważnie - wozicie ze sobą całą masę różnego szpeju, włączając w to tą saperkę. Taki wielki problem zamiast saperki mieć te nieszczęsne kliny? Dobrze się na tym poziomuje. Że komuś pęknął? No i co z tego? Jak przyczepa jest już wypoziomowana i pęknie, to nie odjedzie, tylko opadnie. Jak w trakcie poziomowania, to zaciągniesz ręczny i nie odjedzie. A poza tym - dlaczego pęknął? Oglądał go ktoś przed ustawianiem? Może był już w stanie "agonalnym", a ktoś stwierdził "a jeszcze pojeździ"? O sprzęt trzeba dbać. Jeśli ktoś nie dba, to mogą się zdarzyć różne rzeczy. Te najazdy nie pękają na potęgę. A jak ziemię podkopujesz, to może się okazać, że po przeciwnej stronie kiedyś ktoś też podkopał i tam się obsunie grunt. Takie samo prawdopodobieństwo, jak pękania klina, więc nie demonizujmy. Uważam, że robienie dziur w podłożu saperką jest nieporozumieniem i powinniśmy to tępić. Oczywiście pomijam sytuację, kiedy staję na terenie żwirowym, gdzie wykopanie takiego dołka, to po prostu przesunięcie odrobiny żwiru - to już zupełnie inna sprawa. Przesunięcie tego żwiru nie powoduje utraty spójności gruntu. Tej spójności i tak tam nie ma, więc podkopanie niczego nie zniszczy.

Tyle, że każdy i tak będzie robił po swojemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Mój klin do poziomowania jest mega popękany, Ale jeszcze pojeździ ;) działa zestaw 7 rok, pewnie kilkadziesiąt ustawień. Nie zagraża to bezpieczeństwu więc jest ok. Aby nie zjechać zawsze zaciąga hamulec i daję po dwa klony kontrujace na koło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
S&A

Trudno nie przyznać racji moim przedmówcom. Pomimo tego że przez ostatni rok użyłem klina może 5-7 razy to od początku naszej przygody wożę je ze sobą.

I tak jak wyżej napisane, jeśli sprawne hamulce to nie ma jak się stoczyć na ręcznym. A ponadto przecież od razu opuszczamy podpory więc tym bardziej nie pojedzie.

PS
Ja również zawsze (czy na klinie czy bez) blokuję koła klinami kontrującymi.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tupek

Ja dopiero zaczynam zabawę więc będę uczył się od starszych stażem na forum.

Saperkę mam , klinów poziomujących jeszcze nie :D

A urodziny mam dopiero w kwietniu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

To jeszcze dzien ojca po drodze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tupek
13 godzin temu, Michalc3 napisał:

To jeszcze dzien ojca po drodze ;)

No tak.:yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam

Najazd nie zawsze jest w stanie się przydać, raz że jak jest miękka trawa/grunt to się zapadnie, bo jest to odlew z tworzywa z pionowymi ściankami, dwa jak jest mało miejsca i trzeba ręcznie wpychać to nie damy rady. Proponuje dodatkowo jednak deseczki wozić, łatwiej wepchać ręcznie przyczepę na a coś płaskiego.

Pozdrawiam

Wysłane z mojego Moto G (5S) przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×