Skocz do zawartości
konradviper

Pierwsza poważna wyprawa, jak to zaplanować?

Rekomendowane odpowiedzi

Larysa

Przeczytałam wszystkie rady kamperowiczów   i jak to bywa, każdy ma "jakąś " rację. Wg mojego doświadczenia to najważniejsze jest wiedzieć z grubsza gdzie chcecie pojechać i co zobaczyć i jak spędzać czas. Nam bardzo pomógł niemiecki katalog dot. kempingów w całej Europie. Sa tam adresy, ceny, nazwy, mapki i wszystko co jest potrzebne aby wybrać i dojechać na dane m-sce.  Są także ceny a to bardzo pomaga. To odnosi się do kempingów. We Włoszech najtrudniej jest z nocowaniem na trasie. Jeżeli chcecie jechać wzdłuż wybrzeża to ogólnie masakra. Wiem to z autopsji. W sezonie bardzo kiepsko wygląda sprawa na kempingach, są bardzo obłożone. W tym katalogu są podane nr telefonów kempingów i można ew.spróbować rezerwacji. Jeżeli chce Pan wiedzieć jeszcze coś to poproszę o wiadomość. Serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałego urlopu.Larysa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
andiat
Napisano (edytowane)

Poczytaj i cos sobie wybierz https://play.google.com/store/search?q=park4night&c=apps&hl=pl

Ja jeżdżę z https://play.google.com/store/apps/details?id=fr.tramb.park4night

i z https://play.google.com/store/apps/details?id=eu.acsi.europa

 

Warto kupić bo to grosze 

Ja jade z wnukami na Węgry .Baseny z bajerami i do mnie termy 

Edytowane przez andiat (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

Nie wiem czy podpowiem co do planu drogi. Np. plan mieliśmy - objazd jeziora bodeńskiego, dookoła.  Drugiego roku: duże jeziora, też dookoła w Austrii.  Jezioro Garda /fantastyczne/ a następnego roku Jezioro Como. My kochamy Alpy ale też wodę. Trudno to pogodzić. Ale najpiękniejsza podróż to począwszy od Włoch Wenecja, potem przeskok w poprzek nad Śródziemne i całe wybrzeże lazurowe poprzez  San Remo, St.Tropez do Marsylii. W St.Tropez odbywał się  zlot największych /czyt.najdroższych / jachtów. To były niezapomniane chwile. Takich życzę Pana rodzinie. Polecam także Bornholm. Tam jest mikro klimat, roślinność śródziemnomorska , krzewy fuksji rosną w lasach. Ale nocowanie to chyba już tylko na kempingach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Ja dla odmiany nie lubię się rozczulać nad trasą tranzytową i staram się ją łyknąć w jednym kawałku, w nocy, bez dłuższych postojów. Od nas (Kraków/Katowice) jak wyjedzie się wieczorem, to rano można być we Włoszech/Słoweni/Szwajcarii/Francji. Tak samo powrót. Dzieciak się wyśpi, kierowca nie, ale przynajmniej trasa jest łyknięta w kilkanaście godzin i nie traci się dwóch dni z urlopu. No i fajniej się jedzie bo ruch nocą jest znacznie mniejszy, można wdusić tempomat i się zrelaksować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarod

Co kto lubi :). W takiej Norwegii to właśnie trasa była dla mnie wakacjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka
3 minuty temu, Jarod napisał:

W takiej Norwegii to właśnie trasa była dla mnie wakacjami.

 

18 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

nie lubię się rozczulać nad trasą tranzytową

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed
W dniu 7.06.2018 o 12:10, konradviper napisał:

Ma to sens, co piszę?

 

. W Polsce na dwupasmówce poruszam się 110km/h, za granicą będę pewnie bardziej pokorny, muszę sobie wydrukować ściągawkę z dopuszczalnymi prędkościami, ale chętnie też dowiem się od Was gdzie trzeba bardzo uważać na prędkości.

Uzupełnij ściągę o Polskę. W Polsce też trzeba "bardzo uważać"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
konradviper
Napisano (edytowane)
W dniu 12.06.2018 o 18:51, Larysa napisał:

Ale najpiękniejsza podróż to począwszy od Włoch Wenecja, potem przeskok w poprzek nad Śródziemne i całe wybrzeże lazurowe poprzez  San Remo, St.Tropez do Marsylii. W St.Tropez odbywał się  zlot największych /czyt.najdroższych / jachtów. To były niezapomniane chwile. Takich życzę Pana rodzinie.

Biorę takze  pod uwagę taką wersję, z wplecioną Toskanią po Wenecji i San Marino. 

Do dyspozycji 3 tygodnie więc jest szansa że udaloby się taki plan bez zbędnej napinki zrealizować. 

Chyba czas poczytać trochę wiecej o południu Francji.

Edytowane przez konradviper (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

Proszę zwrócić uwagę na kolor morza. Po przekroczeniu granicy Włochy - Francja, robi to tak fascynujące wrażenie. Morze na Lazurowym Wybrzeżu jest naprawdę koloru lazurowego. Zazdroszczę Panu, że ma Pan to wszystko przed sobą. Miasta w bieli a morze lazurowe. Ogromne przeżycia mieliśmy w St.Tropez. Nas dzieli na pewno duża różnica wieku, ale o B.Bardot Pan wie. Jest tam dużo sklepików, tj. kiedy B.B. była na topie. Moda zachowana w jej stylu. Nie wiem czy ma Pan żonę, jeżeli tak, to będzie dla niej duża ciekawostka. To Tylko w S.Tropez. Przepraszam, chyba się zagalopowałam. To są wspomnienia. Przez 3 tyg. zobaczy Pan dużo i przeżyje wiele. Pozdrawiam.

Ale ze mnie gapa. Przecież ma Pan żonę i dwójkę dzieci. Sorry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

12 czerwca pisałam o urokach Bornholmu. Właśnie od 1 lipca /po bardzo długiej przerwie/ będzie kursował prom ze Świnoujścia na Bornholm. Cen za przejazd z przyczepą, samochodem oraz ilość osób + kabina /do wyboru/ nie znam. Ale to żaden problem dla zainteresowanych. Prom jest z PŻB /polski/. Wypływa 1 raz w tygodniu. Dla osób bez przyczepki, ale za to z namiotem i rowerem to też cudowna sprawa. Cała wyspa jest dookoła w drogach dla rowerów. Młodzi, tylko ruszać. Placów kempingowych cała masa. a jaka świeża rybka prosto z pieca. Mniam, mniam. Jak pisałam tam jest mikroklimat. Dla dzieci, które ciągle chorują, to nie ma lepszego m-sca. Ja pojechałam z potwornym bólem gardła, obłożona stertą leków. I co: wstałam rano i śladu nie było po chorobie. O rany ale się rozpisałam.Polecam  i serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
konradviper
Napisano (edytowane)

Bardzo dziękuję za wszystkie porady. Dzięki nim jestem teraz dużo mądrzejszy choć i tak wciąż głupi.

Jesteśmy od 5ciu dni z rodziną w pierwszej wyprawie z przyczepą i jak na razie wszystko nam się wspaniałe układa. W dużej mierze jest to zasługa tego forum i moja, że forum odwiedzam, czytam, szukam, ogarniam. Po dwóch tranzytowych noclegach siedzimy aktualnie już od 2dni na UnionLido i szykujemy się do dalszej dogi.  Jestem takim typem, który lubi być przygotowany na 150% w wielu aspektach, a tym bardziej jeżeli nie wiem czego się spodziewać. Ponieważ to pierwsza wyprawa (wcześniej wakacje: samolot-hotel) więc zależało mi żeby rodzina się nie nudziła i nie cierpiała z braku komfortu. Dlatego mamy ze sobą chyba więcej sprzętów niż ludzie, których spotykam i więcej niż potrzebujemy, bo spakowaliśmy 4hulajnogi, 4rowery, rolki, 2 kajaki pneumatyczne (wiosła, kapoki),  agregat 2kW, grill,  dziesiątki gier planszowych i plażowych, dmuchańce, piłki i jeszcze kupę innych mniej lub bardziej przydatnych rzeczy. O dziwo jakoś tak mi się udało przestudiować wątki forum dla początkujących, że jedyne czego nie mamy to miotła z długim kijem do zamiatania podłogi pod markizą.

Dotychczas idzie nam super. Doskwiera jedynie jakaś nieszczelność w toalecie, która powoduje że okrutnie śmierdzi w kiblu (muszę o tym poczytać, może coś na to poradzę) Druga rzecz to temperatura w nocy, nie wiem jak sobie z tym radzicie ale ja w tranzytowych noclegach bez 220V żeby wymusić przepływ powietrza, odpalam przetwornicę i podłączam przyczepę pod 220V jak na kempingu tylko pod jej własny aku (nie mam wentylacji 12V niestety) włączam nawiew w przyczepie na 1/2bieg co powoduje jakąś wymianę powietrza i też wyładowanie akumulatora (tzn przetwornica się wyłącza bo za mały prąd 11,9V) przed świtem. Teraz wiem że kolejne nocowania muszę planować tak, żeby móc podłączać się do prądu.

Ale rozposałem się o pierdołach a chciałem konkretne pytanie zadać. 

Jestem na UnionLido - może to nie był najlepszy pomysł na pierwszy kemping na pierwszym wyjeździe, bo obawiam się że gdzie nie pojadę teraz to będzie gorzej w kwestii luksusu, czystości, serwisu ogólnie.

Chcemy teraz przeskoczyć na zachodnie wybrzeże Italii (pappasole lub park Albatros) i stamtąd eksplorować Toskanię samym holownikiem na przemian z korzystaniem z atrakcji campingu. 

Potem zostanie nam 7-8 dni i chyba chciałbym pokazać rodzinie uroki Chorwacji. Poświęcę się i przeskoczę w dowolne miejsce CRO nocą jak będą spali ale proszę o rekomendacje, bo nie wiem gdzie celowac. Oczywiście bez rezerwacji  

Byłem raz gościnnie dwa dni w Zaton ale to kurort a chcialbym od Chorwacji coś innego. Skały trochę, wysepkę, cichą zatoczkę żeby te kajaki nadmuchać może  ale też z campingiem gdzie godnie i smacznie jest.

Byłem też kiedyś na Ciovo i chyba na Labadusa zjadłem jakąś rybę (tak kojarzę choć jeszcze wtedy nie zwracałem uwagi na campingi) i mnie zauroczyła wyspa, jej wody, mini plaże z barami i nawet sam Trogir (skuterem, bez korków) Takie coś chcę odwiedzić...

 

 

Edytowane przez konradviper (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii
6 godzin temu, konradviper napisał:

Ale rozposałem się o pierdołach a chciałem konkretne pytanie zadać. 

 

Jak ma być konkretnie to odpowiedzi szukaj w kąciku o Chorwacji. Tzn. zadaj pytanie tam bo post tak napisałeś że nie bardzo jest sens tam go przenosić.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sailor69
9 godzin temu, konradviper napisał:

Jestem na UnionLido - może to nie był najlepszy pomysł na pierwszy kemping na pierwszym wyjeździe, bo obawiam się że gdzie nie pojadę teraz to będzie gorzej w kwestii luksusu, czystości, serwisu ogólnie.

Miałem to samo - swoją przygodę z kamperowaniem zacząłem kiedyś od Marina di Venezia... I później każdym kempingiem na trasie (objechałem wówczas całe Włochy dookoła) byłem mniej lub bardziej rozczarowany :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

Rzeczywiście ciężko będzie znaleźć kemping z bardziej rozbudowaną infrastrukturą niż UL...

Co innego klimat - jest mnóstwo kempingów np. na Chorwacji, które infrastruktury nie mają prawie żadnej, ale za to klimat...

Moi znajomi regularnie jeżdżą na kemping, gdzie jest tylko 12V, jeden malutki sanitariat i restauracja prowadzona przez właścicieli , ale np. z przyczepy wchodzą wprost do morza i zawsze tam wracają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ajsza

A jako nowicjusz zapytam co zabrać ze sobą na naszą pierwszą wyprawę z przyczepą. Przyczepa będzie z wypożyczalni.Chcemy dotrzeć nad morze i mazury. Wyruszamy z okolic Krakowa i w związku z tym mam pytanie lepiej jechać w niedzielę w ciągu dnia czy lepiej na noc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×