Skocz do zawartości
cikos

Bieszczady z rodziną

Rekomendowane odpowiedzi

cikos

Witam serdecznie.

Zapytam wprost: gdzie z rodzinką można pojechać na wakacje w Bieszczady? Trochę już poczytałem, ale są to relacje z przed 4, 5 lat.  Planuję ok. dwóch tygodni w wakacje spędzić w Bieszczadach. Chciałbym trochę zwiedzić ten nieznany nam rejon Polski, a jednocześnie odpocząć. Wiadomo, moje preferencje są takie jak Was wszystkich: ciche, spokojne pola kempingowe, doskonale zlokalizowane odnośnie wycieczek. Moje preferencje, to przede wszystkim uniknąć spędów ludzi, z którymi na co dzień mam do czynienia w pracy.... Coś polecacie, jakieś wycieczki rodzinne, co zobaczyć, żeby dotknąć natury i wypocząć.

Z góry dziękuję za pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Malinki

Witam

Wszystkie miejsca są fajne, są i wcześniejsze wpisy, generalnie wszystko jest aktualne.

Przez dwa tygodnie to dużo można zwiedzić, część atrakcji  będziesz miał pod ręką do innych trzeba dojechać. Jednego uniwersalnego pola nie znajdziesz bo i obszar gór ogromny.

Ja polecam Cypel w Polańczyku. Jak zamówisz parcelę w dolnym rzędzie to jeśli sobie gości nie zaprosisz to nikt z buciorami nie wejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qbek

jak chcesz uniknąć ludzi to raczej Polańczyka i okolice Soliny w okresie wakacyjnym omijaj szerokim łukiem :) Są pola kempingowe w Wetlinie i Ustrzykach Górnych, gdzie pod samym nosem masz szlaki turystyczne na Wetlińską, Caryńską, Rawki, Tarnicę. Stamtąd niedaleko do Leska, Baligrodu, Cisnej. Jest szlak cerkiewny, zagroda żubrów w Mucznym, torfowiska w Tarnawie. Można zakotwiczyć w Sanoku, obejrzeć skansen, muzeum z wystawą Beksińskiego. Można przejechać się kolejką bieszczadzką albo drezynami w Uhercach, są szlaki rowerowe. Komańcza, jeziorka Duszatyńskie, Łupków, Smolnik... jest gdzie jeździć, zwiedzać, oglądać, podziwiać.

Generalnie na raz i tak wszystkiego nie zobaczysz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powolniak
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, qbek napisał:

(...). Można zakotwiczyć w Sanoku, (...).

Że się tak zapytam, a niby gdzie w Sanoku można rzucić kotwicę?

Tamtejszy kemping SOSENKI splajował i jest nieczynny :( 2018 r.

Edytowane przez powolniak (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Koło Sanoka w Tyrawie Solnej jest kemping Diabla Góra - cichy i spokojny i bardzo dobrze przygotowany, nie ma tam zbiegowisk. W Sanoku piękny skansen, można spłynąć kajakami z Sanoka na kemping. W samych Bieszczadach polecam kemping w Cisnej - bardzo fajnie położony - blisko Komańcza sporo cerkiewek, Sine Wiry spokojny spacer. Polańczyk szczerze odradzam - jak na mój gust - ciasno, do jeziora kawałek i tłumy. W Solinie jest kamping Jawor tarasowe pola dają widok na jezioro - tylko w sezonie tłumy. Gdybym miał wybierać to dwa pierwsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GraKo

Polecam też Myczkowce,Ośrodek Caritasu.Można dogadaç się z miejscowym proboszczem,bardzo przyjazny karawaningowcom.Ogród biblijny i Park miniatur robi wrażenie.Na miejscu można tanio i dobrze zjeść i zażyć naprawdę prawdziwego relaksu.Więcej info znajdziesz w internecie.Spędziliśmy tam kilka dni majówkowych.Było super.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cikos

Pięknie dziękuję za podpowiedzi. Powoli zaczynam sobie to wszystko wyobrażać i mój motywacyjny akumulator zaczyna się ładować. Zastanawiam się tylko, czy moja "trzódka" 9,7,5 lat da radę przez dwa tyg. w Bieszczadach.... :D. Ja najchętniej w góry, oni nad morze..........:D  Chyba będę musiał wyprawy w góry przeplatać jakimiś atrakcjami "przyziemnymi". W Bieszczadach to chyba nie problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Zabierz ich na przejażdżkę kolejką - atrakcja na cały dzień. W inny dzień drezyny rowerowe. Bieszczady w sezonie są teraz kurortem a nie dziczą o jakiej się rozpowiada w legendach. Choć gdzieś tam po kątach są jeszcze poukrywane dzikie miejscówki i pionierskie klimaty jak w latach 70-tych. SBN-y. Ale to tylko dla wtajemniczonych. W okolicy połowy sierpnia bardzo ciekawe wydarzenie w Cisnej i okolicy: Rozsypaniec. Gdybym miał wybrać bazę wypadową na Bieszczady to wybrał bym Cisną. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że jest sercem Bieszczad i wszędzie stamtąd blisko. 

Warto zahaczyć o rejony wzdłuż granicy PL/UA. Kilaka pięknych cerkwi tam stoi przygarbione, a wciąż niewiele turystów tam dociera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cikos
W dniu 17.05.2018 o 23:56, Łza Włóczynutka napisał:

 Gdybym miał wybrać bazę wypadową na Bieszczady to wybrał bym Cisną. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że jest sercem Bieszczad i wszędzie stamtąd blisko. 
 

W Cisnej znalazłem jedynie camping Tramp, czy jest tam podłączenie do prądu? Może jakieś inne miejsce?

 

coś nie tak.......miał być cytat :) Czy w Cisnej jest jakiś inny kemping po za Trampem i czy w Trampie można podłączyć się do prądu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leszek
Napisano (edytowane)

Może i dobre te rady z kempingami w Bieszczadach wysokich ale z perspektywy dorosłych a nie dzieci . Wiem coś na ten temat bo zjeździłem Bieszczady z przyczepą i dwoma synami gdy byli mali . W sumie w Cisnej ,Ustrzykach Górnych i Wetlinie  nic nie ma co na dłuższą metę zaciekawi dzieci ( dwa tygodnie !!!). Na kempingach takich jak Tramp , Górna Wetlinka ,Ustrzyki Górne ..... nie za ciekawie w pełni sezonu . Tłok, nie za czysto , częsty brak ciepłej wody , w sumie nie za bezpiecznie dla dzieci . Wieczorami nie mają dzieci nic ciekawego w okolicy , tylko knajpy dla dorosłych i tyle .
Powie ktoś połoniny , żubry ,kolejka .... to wszystko fajnie ale  obojętne na jakim się jest kempingu to trzeba w te miejsca dojechać samochodem . A z dziećmi najdłużej wchodzi zapakować je na wycieczkę . Jazda czy pół godz w tę czy w tę to już mniejszy problem .Warto więc znaleźć kemping dalej ale bezpieczniejszy dla dzieci . Dlatego ja wybierałem z dziećmi te kempingi na kilka dni a potem by się nie znudziło jechałem np na kempingi w Polańczyku . Z tamtych kempingów mogłem zabierać synów na atrakcje które im bardziej pasowały . Zapora w Solinie , statek, kajaki , jazda konna w stadninie w Terce .  pizza w Ustrzykach Dolnych wraz z pobytem na basenie ( przecież nawet w lecie jest deszczowo i trzeba dzieciom jakoś czas zająć). Często w Solinie było wesołe miasteczko . Po takich atrakcjach nawet całodzienny wyjazd na połoniny cieszył , ognisko i pobyt ze dwa dni na polu namiotowym na Polankach ( bez prądu ) . Wszystko to można było ogarnąć patrząc na świat chociaż przez chwilę oczami dzieci .
 

Edytowane przez leszek (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×