Skocz do zawartości
Foczka2011

Mocowanie koła zapasowego pod przyczepą

Rekomendowane odpowiedzi

Foczka2011

Nie mialem wczesniej do czynienia z sankami do zapasu. Mam pytanie do was:

Aby wydobyć zapas spod przyczepy trzeba sanki wysunąć. Czy te rurki ktore wsuwaja sie jedna w drugą powinny sie calkowicie wysunąć aż sie rozdzielą? U mnie idzie do pewnego momentu i dalej sie blokuje. Poza tym czy śruby mocujące zapas na sankach powinienem wykręcić najpierw? Czy najpierw sanki wysunąć? Prosze wytłumaczcie mi to po kolei bo sie dzisiaj nagimnastykowalem i skonczylo sie na tym ze zdemontowałem cale sanki wyciągając zawleczki z drugiej strony i dalej nie wiem jak to powinno sie rozbierać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin_G

Rurki nie rozdzielają się. Wysuwają się do pewnego momentu na tyle, abyś mógł wydobyć koło spod przyczepy. Nie bardzo rozumiem jak chcesz najpierw odkręcić zapas, a potem go opuścić i wysuwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BUMERANG

Wyjmujesz zawleczkę, odkręcasz nakrętkę mocującą sanki, ciągniesz do siebie ( i ewentualnie do góry ) aż sanki spadną na glebę, ciągniesz dalej ile się rozsuną, odkręcasz śruby mocujące zapas i już kółko jest twoje B) Tak to działa u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Foczka2011
Rurki nie rozdzielają się. Wysuwają się do pewnego momentu na tyle, abyś mógł wydobyć koło spod przyczepy. Nie bardzo rozumiem jak chcesz najpierw odkręcić zapas, a potem go opuścić i wysuwać.
Bo u mnie kolo bylo tak przyciśnięte do ppdłogi ze nie mogłem tych sanek wogóle wysunąć. Musialem sie wczołgac pod budę i kombinowac z tym mocowaniem koła aby sie sanki rozluźniły. Dlatego pytałem w jakiej kolejności.
Wyjmujesz zawleczkę, odkręcasz nakrętkę mocującą sanki, ciągniesz do siebie ( i ewentualnie do góry ) aż sanki spadną na glebę, ciągniesz dalej ile się rozsuną, odkręcasz śruby mocujące zapas i już kółko jest twoje B) Tak to działa u mnie.
No super. Tylko ze jak juz wysunę te sanki to kolo i tak jest pod podłogą, nie wysuwa sie zupełnie aby swobodnie je odkręcić od sanek. Czy tak ma byc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BUMERANG

Tak jest. Dlatego najpierw pasuje podwindować bude , jeśli kapcia masz od strony sanek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boas43

Ja jak już ciągnę sanki z kołem zapasowym do siebie to wysuwają się całkowicie z rurek  i całość opada na ziemię..... coś mam źle zmontowane ?

Ogólnie rzecz biorąc to rozwiązanie z tymi sankami nie jest za ciekawe oraz zawsze to waży kilka dodatkowych kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
Ja jak już ciągnę sanki z kołem zapasowym do siebie to wysuwają się całkowicie z rurek  i całość opada na ziemię..... coś mam źle zmontowane ?
Ogólnie rzecz biorąc to rozwiązanie z tymi sankami nie jest za ciekawe oraz zawsze to waży kilka dodatkowych kg.


Dobrze masz tak to działa. Rozwiązanie jest super bo nie obciąża dyszla i równoważy mover.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boas43

Walczę z wagą przyczepy i właśnie się zastanawiam czy nie wywalić tych sanek.

Przed wyjazdem na zlot pojechałem na wagę i jeżeli nie oszukują to przekroczyłem o 100kg dmc:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BUMERANG
29 minut temu, Boas43 napisał:

Walczę z wagą przyczepy i właśnie się zastanawiam czy nie wywalić tych sanek.

Przed wyjazdem na zlot pojechałem na wagę i jeżeli nie oszukują to przekroczyłem o 100kg dmc:-(

Sanki ważą pewnie z 5 kg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed
Napisano (edytowane)

Sanki rozsuwają się, ale rurki dalej są ze sobą połączone. Rozsuwają się na tyle, że po opadnięciu na ziemię można wyjąć koło. Zdarza się, że jak są długo nie rozsuwane to przyrdzewieją i wtedy tylko pełny demontaż i rozsuwanie na siłę. Trzeba dobrze posmarować smarem miejsce przesuwania. Ja dodatkowo na mniejszą rurkę założyłem pierścienie gumowe tak aby uszczelniały połączenie zsuwanych rurek. Te 5 kg na sanki to trochę przesada.

Edytowane przez ed (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Foczka2011

A jak myślicie, czy mozna to kolo zamocować na sankach nie na srodku a blizej tej strony w ktorą sie sanki wysuwają? Wtedy po rozsunięciu sanek kolo będzie poza przyczepą i jego demontaż bedzie znaczniej prostszy.
Pewnie argumentem przeciwko takiemu rozwiązaniu bedzie nierównomierne obciążenie przyczepy blizej prawego koła, ale co sądzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boas43

No to u mnie jest coś nie halo.....jak przesadze w wyciąganiu to rurki mi się wysuwają całkowicie i opada na glebe. :puk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Foczka2011
No to u mnie jest coś nie halo.....jak przesadze w wyciąganiu to rurki mi się wysuwają całkowicie i opada na glebe. :puk:
To masz znacznie łatwiej przy wymianie koła!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boas43

O tak.....ale potem jak koło jest już na sankach to zawolam cię do wsadzenia ich na te rurki....lekko nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Foczka2011
O tak.....ale potem jak koło jest już na sankach to zawolam cię do wsadzenia ich na te rurki....lekko nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×