Skocz do zawartości
Zulos

Wychodzenie na dach

Rekomendowane odpowiedzi

witus
W sprawie żywicy - byłem kiedyś w Chorwacji i na jednym kempingu staliśmy pod sosną, z której dość ostro kapało. Oczywiście zauważyłem za późno. Do sklepu budowlanego i próbuję się ze sprzedawcą dogadać, że chciałbym właśnie benzynę. Po wymianie opinii facet namówił mnie na test - nie benzyna, nie aceton, żadne rozpuszczalniki, tylko oliwa z oliwek. Nie olej jadalny - bo też nie zadziała, ale oliwa z oliwek. Spróbowałem - byłem zaszokowany, jak ładnie żywica schodziła. Polecam spróbować. Niestety - działa na w miarę świeżą żywicę.



Moja to jakiś pojedynczy kleks, niezauważony bo na ciemnym oknie. Sprawdzę w weekend ale raczej mocno wyschnięta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magneto61
  • Trochę późno ale postanowiłem przygotować "ogonek" do wojaży wokół "komina". Z pewną dozą nieśmiałości, niepokoju i obaw po przeczytaniu wpisów szanownych Kolegów wlazłem na mój dach. 90-95 kg żywej wagi, na początku na czterech - żadnych sensacji. Odważyłem się na dwie kończyny - bez zmian. No może trochę, bo mój monolityczny plastik pokrywający dach tak jaby nie przyklejony do płyt pod spodem. Poza tym żadnych sensacji, żadnego uginania itp. dalej nie wiem gdzie są wzmocnienia. Myślę, że to dobry prognostyk przed montażem solara.m Być może w moim przypadku to zaleta krótkiej cepki ale dobrze wróży. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
  • Trochę późno ale postanowiłem przygotować "ogonek" do wojaży wokół "komina". Z pewną dozą nieśmiałości, niepokoju i obaw po przeczytaniu wpisów szanownych Kolegów wlazłem na mój dach. 90-95 kg żywej wagi, na początku na czterech - żadnych sensacji. Odważyłem się na dwie kończyny - bez zmian. No może trochę, bo mój monolityczny plastik pokrywający dach tak jaby nie przyklejony do płyt pod spodem. Poza tym żadnych sensacji, żadnego uginania itp. dalej nie wiem gdzie są wzmocnienia. Myślę, że to dobry prognostyk przed montażem solara.m Być może w moim przypadku to zaleta krótkiej cepki ale dobrze wróży. 



Klejenie solara to pikuś, chwila roboty. Nie zdążysz połamać dachu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×