Skocz do zawartości
golob

Łącznik pod najazdem AL-KO

Rekomendowane odpowiedzi

golob

Jak na zdjęciu mam pęknięty łącznik - blaszkę która jest pod najazdem Al-ko 161S. Pęknięcie jest raczej od dawna sądząc po brzegach pękniętego miejsca. Pogrzebałem w necie i ta blaszka nie jest w żadnym komplecie z najazdem Al-ko, i w ogóle nie jest częścią Alko (na tyle co przejrzałem troche katalogów z częściami zamiennymi Alko do ram i najazdow). 

Czy ta blaszka czemuś służy? Wygląda na cienką i delikatną raczej, więc konstrukcyjnie wielkiego znaczenia raczej nie ma tak myślę. Czy każdy najazd Alko 161S ją ma?

 

DSC_1466.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Wzmocnienie ramy aby się nie rozchodziła :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś
Napisano (edytowane)

To raczej cześć "przynależna" do dyszla, a nie do u.najazdowego. 

Odpowiem ci na swoje najlepsze wyczucie mechaniczne. 

Przy długim dyszlu zmniejsza momenty skrętne działające na ramiona dyszla, tj. zmniejsza podatność dyszla na skręcanie (wichrowanie), zwłaszcza pod urządzeniem najazdowym, bo to prowadziłoby do nadmiernej pracy płyty nośnej urządzenia najazdowego. Ceowniki dyszla dość mocno pracują w czasie jazdy i zmiennych obciążeń/nierówności (ram przyczep praktycznie nigdy - poza nielicznymi wyjątkami -  nie projektuje się tak, żeby były sztywną konstrukcją). Ta blaszka "spina" ceowniki dyszla dołem, żeby pracowały razem. Pęknięcie tego typu wygląda na uszkodzenie zmęczeniowe materiału, co pokazuje, jakie siły tak wątły i banalny "nic nie robiący" element przekazuje. 

Poszukaj przy ramach i dyszlach, jeśli rama i dyszel też jest od al-ko, ewentualnie zamejluj do al-ko. Jak nie ma tego alko, zamejluj do producenta przyczepy. Warto byłoby dorwać podobną blachę, bo ona jest celowo wytłoczona w taki kształt, że nie przenosi sił na sztywno (jak gruby płaskownik), a bardziej proporcjonalnie, umożliwiając jednak dzięki kształtowi, w pewnym zakresie pracować dyszlowi, tak, żeby obciążenia rozchodziły się płynnie na długości dyszla, a nie zostały skupione w jednym miejscu. Czysto teoretycznie można byłoby zastąpić ją płaskownikiem, ale wtedy pojawiłyby się b. duże i punktowo skupione siły skrętne na tym odcinku dyszla, który dochodzi do u.n. (który wtedy tworzyłby już dość sztywną "skrzynkę"), co z kolei mogłoby spowodować po jakimś czasie podobny problem ale z ramionami dyszla w okolicach urządzenia najazdowego.

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob

Ma to sens co mówisz Czyś. Rama raczej standardowa Al-ko, i jak mówiłem przejrzałem katalogi Al-ko i nigdzie czegoś podobnego nie widziałem. Być może to dodatkowy wymysł Hymera/Eriby aby dodać taki łącznik.

Ciekawy jestem czy inne przyczepy na ramach Al-ko i z najazdem Al-ko mają coś podobnego.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob

A jeszcze przy okazji. Na zdjęciu widać ugiętą podłogę bakisty ze sklejki. Ktoś woził chyba na stałe butle na środku i się odkształciła. Ogolnie jest w dobrym stanie, nie jest połamana, jest sucha, tylko odkształcona na środku pomiędzy ramionami ramy w przedniej części. Z tył leci po całości tej podłogi kątownik, więc jest tam prosto. 

Jest jakiś patent na wyprostowanie jej? Najlepiej bez demontowania jej (jest przynitowana w kilku miejscach).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob

Rozpytałem się w Al-ko, Hymerze, oraz na niemieckim forum Hymera/Eriby.

Ten łącznik nie jest Al-ko. Al-ko takich nie stosuje i nie produkuje. Jest to coś dodatkowego montowanego przez Eribe w celu usztywnienia jak pisał Czyś i z tego co usłyszałem w Al-ko, nie spotykają się aby stosowane to było obecnie przez jakieś firmy przy najazdach Al-ko (i nie jest to nic obowiązkowego). W tych rocznikach mają to Eriby ale nie wszystkie, od czego to zależy to nie wiem. Na niemieckim forum pokazywali mi i nie zawsze są identyczne te łączniki w tamtych latach (końcowka lat 90), a czasem ich nie ma. Generalnie Niemcy polecili mi albo dorobić coś podobnego z płaskownika (jak też sugerował Czyś) albo olać temat. Raczej nie jest to rocket-science i nie jest to wyliczane jakoś super dokładnie (widziałem zdjęcia w innych Eribach nieco innego łącznika).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Czyli zostaje płaskownik trójeczka - czwóreczka, i rzeźba. Nadaj temu z młota zbliżony kształt ("siodło") pomiędzy ramionami dyszla, a jak masz gdzieś w pobliżu cynkownię, to daj czarną stal do ocynkowania (najlepiej ogniowego), albo machnij cynkiem w spreju lub farbą cynkową, żeby potem blacha bez warstwy cynku nie spowodowała miejscowo korozji dyszla (czarna blacha dolegając do wartwy cynku na ramie "zeżre" ocynk w tym miejscu). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marko6

Ja chyba wolałbym ten fabryczny element,dobrze pospawać niż zakładać coś zupełnie nowego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob

Moze uda mi sie zdobyc ten element caly. Jak nie, wlasnie najpierw pospawam, oczywiście wiadomo ze taki element pospawany nie pracuje tak jak jednolity kawalek metalu, ale jak pisalem rozmawialem z ludzmi z Alko i mowili mi ze, przy ramie i najezdzie Alko, to zupelnie nie potrzebne i nie ma sie co tym przejmowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mnerd

Będzie pękał bo w tym miejscu pracuje mocno na rozciąganie przy hamowaniu a siła podłużna jest relatywnie duża ze wsględu na długie ramiona. Spawanie nie ma sensu - pęknie obok spawu. Jedyna opcja to nowy element najlepiej ze stali min 500 MPa i klasy ciągliwości C i raczej w tym samym przekroju i kształcie, bo zbyt sztywny będzie przenosił dużo siły na otwory w ramie. Przy otworze jest koncentracja naprężeń i mniejsze pole przekroju i tam może się bardziej odkształcać.

Ciekawy przypadek. zastanawia mnie dlaczego ktoś uznał, że ten pręt jest tam potrzebny. Być może rama jest wykonana ze zbyt małego przekroju i podczas hamowania jest za duże ugięcie co może mieć wpływ na poszycie i podłogę. Tylko takie wykorzystanie tego pręta ma sens, bo on działa przy hamowaniu i przy przyspieszaniu (wtedy jest ściskany), resztę można pominąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×