Skocz do zawartości
szantymen

Przeglądy gazowe

Rekomendowane odpowiedzi

ulislaw

Tomek!  :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PIQ
10 godzin temu, miedzyniaki napisał:

2.wniosek - cena uwarunkowana jest od sprzętu i jakości dokonanego przeglądu.

Coś mi się wydaje iż nie musi to być 100% prawdy. 

Nawet najdroższy sprzęt nie gwarantuje sukcesu /nieumiejętna obsługa , widełki pomiaru- np wulkanizator podczas wyważania w wyważarce sam ustawia przy jakich niedoważeniach ma mu wyskoczyć 0 na wskazaniu , cenę może robić "pozycja firmy" na rynku , lokalizacja  ..... /

A "Pan Czesiek" mając podstawowe /popularne/ narzędzia może to zrobić dużo lepiej i taniej.

Nie namawiam do druciarstwa - jak nie chcemy dbać o zdrowie i życie innych to zadbajmy o swoje - albo na odwrót jak kto woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3
W dniu 24.01.2018 o 20:08, miedzyniaki napisał:

(...)

1.wniosek- przeglądy gazowe robi się dla własnego i sąsiadów bezpieczeństwa.

Po drugie. Ile ma kosztować przegląd gazowy???  Jeżdżę od paru lat na zloty, spotkania lub inne imprezy i widzę budki za kupę kasy, a czytam tu, że żal komuś wydać 100 czy 120 PLN na przegląd. Typowe myślenie Polaka. Po co płacić za coś, czego do tej pory nikt nie wymagał, a jeśli już to czemu aż tyle ? Spróbuję to wytłumaczyć. Przeglądu musi dokonać osoba, która posiada uprawnienia nie tylko eksploatacyjne od instalacji gazowej ale również dozorowe. Musi posiadać odpowiedni specjalistyczny atestowany sprzęt i wreszcie poświadcza swoim nazwiskiem wykonanie takiego przeglądu. Czy przegląd techniczny naszych aut robimy dla pieczątek w dowodzie rejestracyjnym, czy po to by mieć pewność, że auto jest sprawne technicznie?? I nikt nie dyskutuje, że musi wydać na to kasę.

2.wniosek - cena uwarunkowana jest od sprzętu i jakości dokonanego przeglądu.

Dziwię się osobiście, że dyskusja w tym temacie idzie w kierunku czy jest to wymagane czy nie, ile i czemu tak drogo, a nikt nie pisze o bezpieczeństwie, na co zwrócić baczniejszą uwagę w czasie przeglądu, o jakości wykonanego przeglądu, o konsekwencjach do jakich może dojść gdy nie będziemy tego przestrzegać.

 

1. - Tu brawo - przeglądy robi się dla własnego i sąsiadów bezpieczeństwa.

Po drugie - ile ma kosztować przegląd? Ano powinien być skalkulowany wg kosztów wykonującego. I nie chodzi mi tu o to, żeby dmuchnąć w rurki i po pół godzinie stwierdzić, że jeszcze w rurkach jest nasz dmuch, ale większość badań wykonuje się z wykorzystaniem narzędzi, które i owszem, są drogie. Ale wykorzystywane w dużej skali. Urządzenia pomiarowe są te same - czy to w instalacji przyczepowej, czy w instalacji domowej. Jeśli więc fachowiec posiada sprzęt, uprawnienia itd, to kontrola instalacji w przyczepie jest zdecydowanie mniejszym kosztem, niż w domu. Oczywiście piszę tu świadomie - wyłącznie kontrola. Niestety, nasz rynek (zresztą nie tylko nasz) nauczył nas tego, że jak coś jest karawaningowe, to musi kosztować odpowiednio. nie ważne, czy z sensem, czy bez. Ale dobrze - niechby i ta kalkulacja wyszła pod te 200 PLN (w co nie wierzę), to już z resztą Twoich tez kolego się nie zgodzę.

Piszesz o tym, że widzisz budki za kupę kasy. Spośród sprzętu, który widzisz na zlotach jaki odsetek jest tych za grubą kasę? Weź też pod uwagę, że część z tych budek dzisiaj byś pewnie sprzedał za grubą kasę, ale wyłącznie dzięki zaradności i umiejętnościom właściciela, a nie rzeczywistym kosztom, które w budce "utopił". Po prostu dba o budkę i niejednokrotnie naprawił coś, co na zachodzie już kwalifikowałoby budkę na złom. Dla niejednego z właścicieli budek ten wydatek w setkach za przegląd jest znaczący. W szczególności, że nie jedyny. Ale, owszem - bezpieczeństwo przede wszystkim.

No to teraz do badań technicznych pojazdów. Czy robimy je dla pieczątek w dowodzie rejestracyjnym? Odpowiem Ci - tak, wyłącznie dla tej pieczątki. Bo po to, żeby być pewnym stanu mojego pojazdu, to robię regularne przeglądy w:

a) autoryzowanym warsztacie mając samochód na gwarancji

B) w zaufanym warsztacie - mając samochód już po gwarancji.

Wyposażenie stacji diagnostyki dla mnie może być mizerne. O bezpieczeństwo pojazdu dbam przede wszystkim starając się zapobiegać problemom. Ale - masz rację - ludzie są różni i z tego względu trzeba ich kontrolować i sprawdzać ich, czy nie próbują wyjechać na drogę złomem niebezpiecznym dla zdrowia i życia. Tylko, czy z tego powodu to ja mam ponosić konsekwencje czyjejś niefrasobliwości? I tu dyskutuję co do kosztów takiego badania (pomijam faktyczną ich jakość).

Co do bezpieczeństwa - masz rację. Niestety, rynek kempingowy jest, jaki jest i każde badanie gazowe będzie kosztowało tyle, ile lokalny monopolista w badaniach sobie zażyczy. A dyskusja na forum nie toczy się wokół tego, czy w ogóle robić badania a wokół tego, czy muszą to być badania z niemieckim TUV. Napiszę tak - powinniśmy mieć możliwość wykonania badania przez dowolnego specjalistę gazownictwa. Jeśli będzie to mógł robić każdy jeden gazownik - zobaczysz jak ceny spadną. Wcale nie ze względu na to, że spadną koszty. Po prostu będzie konkurencja. Róbmy badania! Nie żądajmy jednak za nie niemieckiego certyfikatu, który jest wymagany wyłącznie przez Niemców od Niemców i u Niemców. Róbmy sobie nasz certyfikat. Już był taki wątek - kto się spotkał z żądaniem posiadania certyfikatu? Skończyło się na tym, że były ciągle odpowiedzi, że ktoś słyszał o takim co widział takiego, który znał tego, którego nie wpuścili na kemping. Nikt tego nie przeżył! A sorki, ale kempingów jest taka masa, że jeśli ktoś zacznie nam stawiać sztuczne ograniczenia - to należy go zignorować i pojechać z przyczepą do konkurencji. Czy nasi specjaliści od gazu są gorsi od tych zachodnich tylko dlatego, że tamci sobie ustanowili certyfikat i certyfikują się, żeby nadawać ten certyfikat? Więc nasi gazownicy posiadają również swoje certyfikaty - wcale nie gorsze od tych zachodnich. Tyle, że nie wywalczyli sobie takiej pozycji, jak Niemcy. Zrób sobie badanie z naszym certyfikatem. Jak na kempingu zażądają od Ciebie certyfikatu (pewnie będziesz pierwszy), to pokażesz ten polski. Jak się nie podoba - jadę do konkurencji. Na zachodzie jest taki wybór kempingów, że znajdziesz alternatywę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
S&A

No to się pochwalę, że nasza cepka przeszła przegląd z certyfikatem ;-)
Skorzystałem z promocji na Otwarcie Sezonu i badanie wykonane za pół ceny.
Naklejka na ramie, certyfikat schowany z dokumentami, spokój ducha bezcenny ;-)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan
2 godziny temu, S&A napisał:

No to się pochwalę...

Brawo Ty :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Zrobiłem dzisiaj przegląd instalacji gazowej u jednego z dealerów pewnego markowego producenta campingów ( 150 zyla).

Jakież było moje zdziwienie gdy owy dealer po badaniu stwierdził ,że aktualne przepisy nie narzucają konieczności wystawienia papieru na wykonane badanie oraz brak nowej nalepki.

Nazwy marki i dealera oraz miasta na razie nie podam bo chcę sprawdzić czy taki jest stan rzeczywisty. Dla mnie jest coś nie teges.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

A to chyba jakaś wymysł owego dealera. Chyba domyślam się nawet gdzie to mogło być. Być może miał na myśli Polskę, jednak często robi się przegląd nie tylko po to, aby spać spokojnie, ale też by móc wjechać bez przeszkód np. na niektóre kempingi za granicą. Czy upewniłeś się przed zamówieniem usługi, że będzie to przegląd z certyfikatem DVGW / DVFG :hmm:   Z drugiej strony patrząc, to kwota, o której wspominasz, pozwala się spodziewać właśnie przeglądu z odpowiednim wpisem i naklejką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
S&A

Nie dziwię się, że za taką kasę spodziewałeś się „pełnej” usługi.

Normalnie jest chyba taka sama cena w Łódzkim AllCamp’ie, ale ja skorzystałem z proporcji na otwarcie sezonu i zrobiłem za 80.
Z certyfikatem (międzynarodowym) oraz naklejką.
Sama ta norma narzuca przeglądy raz na dwa lata ;-)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Dokładnie, jak Adam napisał, a jeśli ktoś miałby jeszcze wątpliwości, to zapraszam na stronę aktualizowaną kilka miesięcy temu:

https://gaspruefung-wohnwagen-wohnmobile.de/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×