Skocz do zawartości
trybeus

Camperteam? Nie, dziękuję...

Rekomendowane odpowiedzi

Pierzasty

Ty byś go wywalił, a 3 innych miało by pretensję. Chyba nie ma złotego środka.

Ja bym go wywalił z odpowiednim komentarzem do kosza. To by była właściwa reakcja Właściciela Forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

To jest takie szukanie dziury w całym na koniec sezonu i okresu zimowego :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

Ale jak zawsze mówiłem k.pl był moim pierwszym klubem i takim pozostanie...

U nas są też podziały...ale trzeba szukać tych pozytywnych ludzi...

Moim pierwszym był FKN i mimo, że moja niewiadówka dawno poszła w świat to dalej na swojej przyczepie mam naklejkę FKN, na kempingach wystawiam flagę, noszę koszulki itp. Najlepsze, że na zloty FKN-u zacząłem jeździć jak już nie miałem niewiadówki ale poznałem tam wirtualnie wielu fajnych ludzi i uznałem, że ten drobny szczegół nie może mi przeszkodzić w tym żeby poznać ich w rzeczywistości. Oczywiście i tam są podziały (jak wszędzie), a paru osobom nie podoba się to, że się tam udzielam i co najgorsze nawet zostałem moderatorem. Trudno, jakoś trzeba z tym żyć, a właściwie to olać to ciepłym i czerpać to co wartościowe. Reszta to plewy. Sprzęt nie jest ważny, ważni są ludzie!!!!

Edytowane przez reflexes (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cathay

Co autor miał na myśli?

Rzeczową rozmowę o bezsensie sporów i wzajemnych animozji oraz chęć naprawienia czegoś, czy wsadzenie kija w mrowisko i chęć wzajemnego napierdzielania się?

 

Już sama fikcyjna rozmowa, która nie była polemiką na temat np. wyższości piłki ręcznej nad nożną, brunetek nad blondynkami, aut niemieckich nad francuskimi czy mody prawdziwej nad modą bazarową, lecz dotyczyła polityki którą wszyscy rzygają i która mądrych śmieszy (choć często przez łzy) a głupich skłóca, była najlepszym przykładem że o polubowne załatwienie sporu tu nie chodzi. 

 

Więc o co? 

 

Mam nowego pracownika. Chłopak "słoik" z landów po zawodówce. Świetny fachowiec. Pytam czy ma w Poznaniu jakiś znajomych, bliskich. On mówi że tak, ale nie spotyka się z nimi, bo oni studiują więc on do nich nie pasuje. Pytam czy oni się z niego naśmiewają, wypominają mu słabe wykształcenie itp.? A on mówi że nic z tych rzeczy. On się z nimi nie spotyka, bo jemu się wydaje że on nie pasuje. 

 

W karawaningu widzę podobnie. To nie jest tak że ktoś kto ma kampera za 300 tysiaków gardzi tym z budą za 10 tysięcy. To często temu z budą za 10 tysięcy się wydaje że tamten będzie nim gardził, co w 95% przypadków nie ma żadnego uzasadnienia. 

Edytowane przez Cathay (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grzeniu

Co autor miał na myśli?

Rzeczową rozmowę o bezsensie sporów i wzajemnych animozji oraz chęć naprawienia czegoś, czy wsadzenie kija w mrowisko i chęć wzajemnego napierdzielania się?

 

 

Napierdzielanie na tych co napierdzielają jest najlepsze. Jestem moralnie ponad nimi bo to przecież oni napierdzielają a przy okazji mogę sobie napierdzielać. :]  :]  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Misio

Dodam

Mimo wszystko są to ciut inne kluby bo i kamper i przyczepa się troszkę różnią (dużo bardziej niż się niektórym zdaje)...

Także zloty są inne bo...

U nas jest więcej fanu i spontanu (też z racji wieku), jak wycieczka to prawie każdy ma swoje auto, albo ruszamy gdzieś w góry, czy na rowerki...średnia wieku też u nas jest niższa :)

Złoty CT są najczęściej mocniej zorganizowane (bo i jest tam więcej ludzi którzy mają czasu więcej - emeryturki lub własne firmy i są skłonni często też wyłożyć więcej kasiorki), tu np by była wycieczka na 95% musi być autokar - przez to są te zloty też droższe...

 

I jeszcze jedno - jest też prawdą że CT gorzej patrzy na przyczepy (doświadczyłem to jeżdżąc tam z przyczepą, a teraz kamperem...), ale nadal jeżdżę na zloty te i te :)

 

Ale jak było tu pisane - wszędzie są ludzie i ludzie...u nas też bywało ostro itd...ważne by jeździć i czerpać z tego satysfakcję :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adamcuk

Dla mnie niema znaczenia kto jaką uprawia turystykę ,mam pełen szacunek od namiotu do kampera bo z każdej opcji korzystałem  i to w czasach bardzo ciężkich ogólnie mówiąc (wiadomo jakich ).

Mam znajomych którzy korzystają tylko z namiotów , nie dla tego że ich nie stać po prostu lubią taką formę wypoczynku :yay: .

Pozdrawiam pozytywnie zakręconych :biwak:  :przyczepa:   :drive:    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
prof  os

Zbliża się zima- proponuje wszystkim malkontentom rozpocząć plany wyjazdów w nowym sezonie. Wierzcie mi - można mieć większe problemy niż wyimaginowany pogląd na własne wykluczenie społeczne. Jazda kamperem czy przyczepką to coś wyjątkowego i ludzie, których poznajecie również. Jeśli nawet jest chwilowe coś nie hallo - to wszystko przejściowe. Pozdrawiam pozytywnie zakręconych na wypoczynek i koleżeństwo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Właśnie chodzi o to że spotkanie tych wyjątkowych to niestety nie codzienność...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
prof  os

 

Commander - jak mawia klasyk - " W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze."

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

A co to za klasyk...bo nie znam niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

A co to za klasyk...bo nie znam niestety.

Ks. Jan Twardowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Dziękuję. Zapamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Spoko, wygooglowalem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Bardzo lubię wszystkie fora na których jestem, ale na żadne zloty się nie wybiorę bo nie mam ochoty spotykać wszystkich jak leci, znajomi i przyjaciele to co innego, z nimi mam kontakt codziennie, wirtualnie i realnie.

 

Coraz bardziej Cię rozumiem bo chciałbym co niektórych osób ze zlotów nigdy nie poznać na żywo i pewnie miałbym o nich lepsze zdanie. Niestety jak moja babcia mawiała "daj Boże się nie odzywać" mi nie wychodzi i potem .....  :ee:  :fuck:  :tuk:

 

 

 

W karawaningu widzę podobnie. To nie jest tak że ktoś kto ma kampera za 300 tysiaków gardzi tym z budą za 10 tysięcy. To często temu z budą za 10 tysięcy się wydaje że tamten będzie nim gardził, co w 95% przypadków nie ma żadnego uzasadnienia. 

 

I tu się zgadzam w 100% to nie kasa i szata zdobi człowieka. Jeden człowiek fajny inny nie ale nie koniecznie nie fajny dla swoich znajomych tylko dla obcych. Już po samym dzień dobry z rana można odczuć nastawienie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×