Skocz do zawartości
rack

Wybijcie mi to z głowy :)

Rekomendowane odpowiedzi

rack

Oczywiście macie rację :) O Gruzji była mowa przy okazji innej wyprawy, tutaj miałem na myśli Albanię :) Sorry za zamieszanie.

 

Dzięki za rady, temat wziął się stąd, że po przewertowaniu forum wszystko wskazywało na to, że nie będzie większych problemów, ale liczyłem jeszcze na praktyczne podejście do tematu.

Tak się akurat złożyło, że pojawi się okno wolnego czasu i zamiast siedzieć w domu można uruchomić oszczędności i naładować tą wyprawą akumulatory do dalszych działań :)

 

Półwysep Iberyjski też brałem pod uwagę, ale na pewno za Grecją mocno przemawia cena kempingów. Z tego co się wstępnie orientowałem sporo całorocznych ma zimą ceny na poziomie 12 - 14 euro za parcele z prądem. A być może na miejscu uda się znaleźć jakieś miejsce u kogoś pod domem po jeszcze niższych kosztach.

Kuszą nas jeszcze Włochy (Sycylia!), ale raz, że ceny, a dwa że ciężko będzie w tym przypadku urozmaicić tą wyprawę.

 

Szukam w takim razie przyczepy do 1000 DMC (w dowodzie mam o1 1010 kg i f3 2274 kg), możliwe że będę się zgłaszał do kolegów z działu ogłoszeń :)

Edytowane przez rack (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michalnap

Przy grzaniu w nocy butla 11kg w takim klimacie starczy na 5-7-10 dni w zależności od wiatru, temperatury w środku itd.

 

Wyprawa piękna i spokojnie powoli ale dojedziecie. Na pewno musisz dociążyć holownik i celować aby buda realnie tak jak pisze Commander nie przekroczyła 1200kg. Przy 140km zasilanych lpg jechałem z budką 1500kg i samochód tez ważył bliżej 2 ton więc zdecydowanie więcej niż Twój. Dacie radę.

 

Na taki klimat brałbym przedsionek z podłogą typu bolon. Z małym dzieckiem, które będzie już chodzić lub dobrze raczkować może to pomóc.

 

Z tym zużyciem butli to trochę przesadzasz.

Byliśmy z 8 miesięcznym dzieckiem w Norwegii, za kołem podbiegunowym. Latem temperatury spadały w nocy do około 3-4 stopni C, więc grzaliśmy każdej nocy. Jedna butla 11kg wystarczyła na 3-tygodniową wyprawę.

 

Jeśli chodzi o przedsionek to zależy jaki typ turystyki chcesz uprawiać. Jesli zamierzasz spędzić max. 1-2 noce w jednym miejscu i jechać dalej to daj sobie spokój z przedsionkiem. Więcej będziesz go rozkładał i składał niż to warte. W takim przypadku warto wyposażyć przyczepę w markizę, która szybko się rozkłada/składa a w ciepłym klimacie zupełnie wystarczy.

 

Generalnie plan który opisałeś wygląda fajnie, choć auto masz trochę słabe jak na przyczepę i góry. Szukaj jak najlzejszej przyczepy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

No to nie wiem jakim cudem miałeś takie zużycie gazu. Teraz byliśmy w karpaczu, temp w nocy ok 8-10st w budzie było 21,5-22st ogrzewanie włączałem ok godz 19 a wyłączałem ok 7-8 rano. Przez trzy noce poszło 2,5kg gazu, czyli 0,83 mkg na noc. W dzień nie grzaliśmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kamil_K

Zanim sie wybierzesz polecam zakupić kartę kampingowa ACSI ... wówczas campingi będą jeszcze tańsze :D

jest wszystko opisane na forum :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MartiNBR

Świetna wyprawa. Do 1000 dmc też można znaleźć coś ciekawego.

Edytowane przez MartiNBR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

 

 

Można tylko pozazdrościć tyle wolnego czasu. Myślę ....

............. że to kwestia organizacji :wub:

 

Wysłane z mojego Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Z tym zużyciem butli to trochę przesadzasz.

Byliśmy z 8 miesięcznym dzieckiem w Norwegii, za kołem podbiegunowym. Latem temperatury spadały w nocy do około 3-4 stopni C, więc grzaliśmy każdej nocy. Jedna butla 11kg wystarczyła na 3-tygodniową wyprawę.

 

Jeśli chodzi o przedsionek to zależy jaki typ turystyki chcesz uprawiać. Jesli zamierzasz spędzić max. 1-2 noce w jednym miejscu i jechać dalej to daj sobie spokój z przedsionkiem. Więcej będziesz go rozkładał i składał niż to warte. W takim przypadku warto wyposażyć przyczepę w markizę, która szybko się rozkłada/składa a w ciepłym klimacie zupełnie wystarczy.

 

Generalnie plan który opisałeś wygląda fajnie, choć auto masz trochę słabe jak na przyczepę i góry. Szukaj jak najlzejszej przyczepy.

Wszystko zależy od pieca, temperatur i budki. Pojedziesz camperem z truma combi 6 i butla zniknie w 3 dni i to bez mrozu.

 

U mnie teraz ogrzewanie chodziło przez weekend od 16 do 8 rano. Z ciekawości sprawdzę zuzycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marko6

Nie wiem, dlaczego piszesz, że mamy Ci coś wybijać z głowy. W Twoim pomyśle nie ma niczego nadmiernie ekstremalnego.

Widziałem bardziej zakręcone pomysły.

Jeśli chcesz liczyć na prądowe ogrzewanie to grzejnikiem 500 wat raczej nie ogrzejesz przyczepy nawet 4 metrowej , przy 

temperaturach o których pisałeś ( wiem co piszę, bo mam tylko elektryczne ogrzewanie. Potrzebujesz co najmniej 1000 wat.

Zamiast czekać na krytykę swego pomysłu.

Przygotuj się lepiej w temacie ubezpieczenia, holowania i pomocy w razie awarii holownika.

A sam pomysł nie jest taki zły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rack

Trochę odświeżę temat.

 

Na razie wszystko się super układa, bo okazało się, że nasz znajomy Helmut chce sprzedać swojego Steckermana 390 CP. Cepka była nam znana, bo co roku siedzieliśmy przy niej w Łebie, także bez większego zastanawiania się przyciągnęliśmy ją wczoraj do domu :)
Wstawię wkrótce jakieś fotki, bo póki co udało nam się ją tylko tylko odpiąć, dosłownie 30 minut przed śnieżycą.

 

Martwi mnie tylko trochę mój holownik, ale może to kwestia braku przyzwyczajenia i braku wprawy.

Trasa była w 90% autostradowa i fakt, że temperatura była dość niska, było trochę wiatru i jechałem głównie na tempomacie, ale przy 85-90 km/h spalanie było 2x większe niż normalnie. Z 8-9L LPG zrobiło się 15-16 i nie było w ogóle mowy o 5 biegu. Czy to jest normalne, czy holownik daje sygnały, że to się nie uda? Rozważam jeszcze sprzedaż auta żony na jakiegoś dieselka z większym momentem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Tak to niestety wygląda ze spalaniem. Mi disiel skacze z 7,5 na 11 z cepą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Trochę odświeżę temat.

 

Na razie wszystko się super układa, bo okazało się, że nasz znajomy Helmut chce sprzedać swojego Steckermana 390 CP. Cepka była nam znana, bo co roku siedzieliśmy przy niej w Łebie, także bez większego zastanawiania się przyciągnęliśmy ją wczoraj do domu :)

Wstawię wkrótce jakieś fotki, bo póki co udało nam się ją tylko tylko odpiąć, dosłownie 30 minut przed śnieżycą.

 

Martwi mnie tylko trochę mój holownik, ale może to kwestia braku przyzwyczajenia i braku wprawy.

Trasa była w 90% autostradowa i fakt, że temperatura była dość niska, było trochę wiatru i jechałem głównie na tempomacie, ale przy 85-90 km/h spalanie było 2x większe niż normalnie. Z 8-9L LPG zrobiło się 15-16 i nie było w ogóle mowy o 5 biegu. Czy to jest normalne, czy holownik daje sygnały, że to się nie uda? Rozważam jeszcze sprzedaż auta żony na jakiegoś dieselka z większym momentem. 

 

nie wiem czy pocieszy Cię to, że przy większych przyczepach potrafi holownik spalić 16l ale ropy ?

 

akurat  w tym wątku tego nie pisałem, ale w wielu innych już tak - spalanie z przyczepą auta zasilanego lpg i generalnie benzynowego może skoczyć razy dwa lub więcej.

 

moja mazda 2.0 paliła do 16l lpg przy cepie 1500kg

 

tylko u mnie 5ty bieg był zapięty na autostradzie zawsze, tylko u Ciebie 1.6.... myśl nad dieslem, ale ten citoren też do spokojnej jazdy na pierwszy sezon czy dwa wystarczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Czyli tankowanie co jakieś 200 km? To można pozwiedzać stacji po drodze ;)

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosek

Jak włączysz klimatyzację to niestety będzie jeszcze gorzej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Czyli tankowanie co jakieś 200 km? To można pozwiedzać stacji po drodze ;)

zależy jaką ma butle, jeździłem już samochodami z butlą ok 140L :). moja mazda po modyfikacji miała 70l w kole zapasowym - spokojnie od stacji do stacji z ogonem 400-500km

 

bałbym się trochę o temperaturę, gniazda zaworowe i takie tam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rack

Dzięki wielkie! Czy taka jazda może być w jakiś sposób szkodliwa dla silnika, czy po prostu starać się trzymać obroty blisko maksymalnego momentu, tankować gdy zawoła i cieszyć się trasą? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×