Skocz do zawartości
tomekk

[Relacja] Balaton - Keszthely

Rekomendowane odpowiedzi

tomekk

Witam !

 

Witam. Jakim kajaczkiem pływałeś? Dla mnie maniaka dmuchańcòw to ciekawa sprawa. Sam miałem niezłą flotę gumotexòw, teraz jednak przeszedłem na kajaki zelgear serii igla. Ja byłem nad Balatonem 3-8.08.2017 w Pelso Camping w Alsors . Fajnie się pływało tym bardziej, że igla 3 ma 570cm długości i 3 dorosłe osoby spokojnie nią mogą płynąć. Może jakąś fotkę kajaczkiem wrzucisz?
Pozdrawiam.

 

Tu zdjęcie kajaka z internetu.

 

post-21-0-52019300-1503568921_thumb.jpg

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Nie wiem, czy mogę dalej pisać, ale spróbujmy.
W trakcie pobytu nad Balatonem byliśmy na wspólnym, rodzinnym spacerze w Keszthely, odwiedzając knajpkę. Zamówiliśmy bogracz, gulasz, paprykę faszerowaną, żeby spróbować dań regionalnych i tu byłem zachwycony - jednym słowem palce lizać. Każdy z nas spróbował wszystkiego po trochu.
Bogracz podany był fajnie w kociołku, a gulasz na żeliwnej brytfance.
Byliśmy przed pałacem cesarskim, w czasie kiedy był ślub. Piękni młodzi ludzie podjechali bardzo stylowo w BMW cabrio, siedząc na bagażniku.
Na zakupy jeździliśmy do marketów, gdzie kupowałem różne rodzaje salami i kiełbas z papryką, tego mają naprawdę duży wybór.
Jedynym dolegliwym minusem były komary, które uniemożliwiały posiedzenie sobie wieczorem przed przyczepą.
Po 5-ciu dniach pobytu, jak przyszła burza i deszcz zaczął kiełkować pomysł pokonania około 450 km do Chorwacji. Pamiętałem z Forum, że Wituś wspominał, że w Fazanie na Pinecie zawsze znajdzie się miejsce, bo kemping jest ogromny. Pamiętajmy, że jest przed połową sierpnia i jest bardzo dużo turystów. Sprawdziłem trasę, która w 90% składa się z autostrad, kupiłem winietkę Węgierską przez internet i mieliśmy się następnego dnia wymeldować, wyjeżdżając około 10-11 rano.
 
post-21-0-91057400-1503863003_thumb.jpg
post-21-0-99728900-1503863008_thumb.jpg
post-21-0-16713200-1503863014_thumb.jpg
post-21-0-86844200-1503863174_thumb.jpg
post-21-0-23348900-1503863019_thumb.jpg
post-21-0-00533600-1503863024_thumb.jpg
 
 
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

 

Nie wiem, czy mogę dalej pisać, ale spróbujmy.

...
Po 5-ciu dniach pobytu, jak przyszła burza i deszcz zaczął kiełkować pomysł pokonania około 450 km do Chorwacji. Pamiętałem z Forum, że Wituś wspominał, że w Fazanie na Pinecie zawsze znajdzie się miejsce, bo kemping jest ogromny. Pamiętajmy, że jest przed połową sierpnia i jest bardzo dużo turystów. Sprawdziłem trasę, która w 90% składa się z autostrad, kupiłem winietkę Węgierską przez internet i mieliśmy się następnego dnia wymeldować, wyjeżdżając około 10-11 rano.

Możesz :) 

 

I pewnie nie pojechaliście :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Gusiunia, daliśmy radę. Wstałem koło 6 rano. Kawka, oraz spacerek z naszym przyjacielem Hugo, zresztą jak codzień. Pakowanie zakończyliśmy wieczorem dnia poprzedniego, więc rano było bardzo niewiele do uporządkowania. Rozliczyliśmy się w recepcji, wyszło za parcele komfort 4 dorosłe osoby, piesek, prąd, osobisty kranik i kratkę do szarej wody, plus klimatyczne 180 zł za dobę. Wypchnęliśmy do tyłu przyczepę, zapięliśmy i w drogę. Pogoda jakaś taka szara się zrobiła, więc jechaliśmy w kierunku słońca. Obiecałem sobie, że jak będę jeździł na wakacje, a Węgry będą zbieżne z kierunkiem podróży to na te trzy do pięciu dni zawsze zawitam do naszych bratanków, bo bardzo mi się podobało. Rozpoczęła się podróż, Nelusia najedzona zasnęła, mieliśmy mniej więcej 2 godziny do kolejnej przerwy na karmienie i ewentualnie spacerek. Do granicy dojechaliśmy szybko autostradą, tu padła propozycja nie do odrzucenia : szofer, kufer !. Wysiadłem, otworzyłem przyczepę, bo o to chodziło, Pan popatrzył i podziękował. Tak patrząc z perspektywy czasu, to przejście Węgry-Chorwacja jest najmniej oblegane w sezonie w obie strony.
 
Aha, to co zrobiono z roamingiem to jest wreszcie to co zrzuca jakiekolwiek ograniczenia na korzystanie z telefonów komórkowych pod kątem rozmów i korzystania z internetu. Jest tylko jedno małe ale, jeżeli na jednym abonamencie jest kilka telefonów z nielimitowanym internetem, to dostęp ma tylko pierwszy z numerów zarejestrowanych na stronie, tak jest przynajmniej w Playu. Nawet karta dedykowana do internetu nie funkcjonowała. Zasięg LTE więc prędkość zadowalająca. Wystarczyło włączyć router w tym konkretnym telefonie i każdy z nas mógł korzystać. U mnie akurat nie ma teoretycznie limitu więc było wszystko bez ograniczeń. Na kempingu też jest WiFi, bezpłatne i wystarczyć poprosić o login, ale jakoś tak dziwnie to chodziło, robiąc przerwy w połączeniach.
 
Tak to przekroczyliśmy granicę i dalszy ciąg w dziale Chorwacja.
 
Pozdrawiam
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Miałeś wyjątkowo skrupulatną kontrolę na granicy, mi tylko machnęli ręką żebym ruchu nie tamował.

Z netem w play też jest inaczej - wszystkie numery mają net, kto ile zużyje to jego, aż do wyznaczonego limitu transferu, a limit zależy od abo

 

Wysłane z telefonu.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bodi

Jak z wymianą pieniędzy ? brać euro ,zł ? płacić kartą?

pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Mnie zastanawia woda w Balatonie.

Generalnie słyszę że lipa, dno z gliny i zapadasz się po kolana a z drugiej mańki co rok ludzie tam jeżdżą.

 

Myślę o tym kierunku ponieważ CRO mi nie odpowiada (nie lubię dużych akwenów wodnych - morza), a do tego plaża z kamieniami to dramat dla córki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Ja byłem tylko w Badacsony i dno nie było jakoś strasznie zamulone. Na pewno nie tak żeby się zapadać. Woda za to jest taka trochę mętna, ale nam to nie przeszkadzało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

piasek twardy , czasem dno w wodorostami ale to bardziej na dziko

mułu nie widziałem tam chyba nigdzie, nic się nie zapada

woda czyściutka, chociaż lekko mętna, ale też zależy od wiatrów i pogody

 

chociaż ostatnio znajomi spytali się mnie czy nie boję się tam jeździć bo podobno wiry się tworzą takie, że dzieci wciąga i kajaki

Edytowane przez chris_66 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

piasek twardy , czasem dno w wodorostami ale to bardziej na dziko

mułu nie widziałem tam chyba nigdzie, nic się nie zapada

woda czyściutka, chociaż lekko mętna, ale też zależy od wiatrów i pogody

 

chociaż ostatnio znajomi spytali się mnie czy nie boję się tam jeździć bo podobno wiry się tworzą takie, że dzieci wciąga i kajaki

 

I jeszcze potwór z LochNess grasuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Ok. Dziękuję za info.

Ja szczerze nie mam pojęcia gdzie ale tak patrzę to może Fured, hmm nie wiem, ale to juz się doczta na forum i ew. na stronie Balatonturist ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

 

I jeszcze potwór z LochNess grasuje ;)

 

 

wiesz, nas to śmieszy , ale jak się z ludzmi różnymi pogada to włos się jeży na głowie jakie mają wyobrażenie o świecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Jak z wymianą pieniędzy ? brać euro ,zł ? płacić kartą?

pozdro.

 

Ja generalnie płaciłem kartą, a parę drobnych wypłaciłem z bankomatu.

 

Mnie zastanawia woda w Balatonie.
Generalnie słyszę że lipa, dno z gliny i zapadasz się po kolana a z drugiej mańki co rok ludzie tam jeżdżą.

Myślę o tym kierunku ponieważ CRO mi nie odpowiada (nie lubię dużych akwenów wodnych - morza), a do tego plaża z kamieniami to dramat dla córki.

 

W Balatonie od strony kempingu Zala dno jest błotniste, takie do kostki, może ciut mniej, buty "wodne" mile widziane dla wrażliwców.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piaskowy

Taka jest przejżystość wody a dno jest piaszczyste jak   w naszym bałtyku .

Akurat na tej fotce jest kamieniste  ale jest to miejscu gdzie psiaki miały swoje kompielisko

A byliśmy na kempingu Balatontourist Vadvirág  w Balatonszemes

post-6342-0-20060400-1503945348_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Taka jest przejżystość wody a dno jest piaszczyste jak   w naszym bałtyku .

Akurat na tej fotce jest kamieniste  ale jest to miejscu gdzie psiaki miały swoje kompielisko

A byliśmy na kempingu Balatontourist Vadvirág  w Balatonszemes

 

wiesz ile kosztuje mandat za kąpiel psa w Balatonie  :pad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×