Jump to content
witus

Papa [wrażenia]

Recommended Posts

Czech

Dzięki za  zdjęcia @Tomii .

Jeżeli chodzi o rewelacje i atrakcje o których piszecie @jacek00 i @Daniel DJR to na nich mi nie zależy.

Szukam basenów , które pomogą mojej "połowie" w rehabilitacji po złamaniu - czyli potrzebna jest ciepła, lecznicza, najlepiej żelazista woda.

Bukfurdo jest fajne, ale za 2 osoby +zestaw wychodzi 45 eurasów, a tutaj w Papie ok.30.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
Dzięki za  zdjęcia [mention=2]Tomii[/mention] .

Jeżeli chodzi o rewelacje i atrakcje o których piszecie [mention=19021]jacek00[/mention] i [mention=1013]Daniel DJR[/mention] to na nich mi nie zależy.

Szukam basenów , które pomogą mojej "połowie" w rehabilitacji po złamaniu - czyli potrzebna jest ciepła, lecznicza, najlepiej żelazista woda.

Bukfurdo jest fajne, ale za 2 osoby +zestaw wychodzi 45 eurasów, a tutaj w Papie ok.30.

To jak, żona Twa ma problemy ruchowe to zdecydowanie Papa jest lepiej dostosowana do osób niepełnosprawnych, sam kemping i sanitariaty IMO w Papie są dużo lepsze niż w Sarvarze

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Daniel DJR

Dokładnie!

Każdy szuka basenów w zależności od potrzeb.

Jak do zabawy to Sarvar!

My w wakacje byliśmy w Papie baseny lecznicze były zamknięte.

Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomii
13 godzin temu, Czech napisał:

Dzięki za  zdjęcia @Tomii .

Daj znać po wszystkim jak pogodowo było :yes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czech

Wróciliśmy po tygodniowym pobycie. Pogoda jak na październik - rewelacja, ale to chyba w tym roku wszędzie tak dopisało.  Temperatura w dzień powyżej 20 stopni, słoneczko i zero deszczu.

Baseny wewnątrz (pod dachem) są 2. W dużym, który jest połączony z zewnętrznym basenem (z rwąca rzeką) temperatura wynosi 34 stopnie. W małym -"medycznym"- ok 38 stopni.

IMG_5861.thumb.JPG.59040b9391ae77257c568fb7468dc79b.JPG

Sam kamping jest na wysokim poziomie, parcel jest ok. 200. Zajęliśmy działkę nr 32, a więc "na przeciwko" stanowiska z filmu @witus . Na polu jest pusto i cicho i tak dziwnie - nie słychać dziecięcego gwaru, ale nam to odpowiada - jest idealnie aby wypocząć i się zresetować.

A oto nasza miejscówka , auto stoi u @witus -a. IMG_5880.thumb.JPG.364f79b228b08231b62bd1767f08021d.JPG

 

Posiedzieliśmy i pomoczyliśmy się  przez 3 kolejne dni. "Obczytaliśmy" się z zaległych lektur i zwiedziliśmy pobliskie miasteczko. W zasadzie po 3 dniach mamy w zwyczaju zmienić kemping, ale tutaj jakoś ten czas inaczej biegnie i wcale nie jest nudno, no ale w końcu - tak dla przyzwoitości - trzeba  by się gdzieś ruszyć. Tylko gdzie ? Może w góry ? Ale na Węgrzech w góry ? Ciekawe, ale sam się zdziwiłem, że praktycznie w każdej części Węgier "góry" można znaleźć. 

Nieopodal kempingu - oddalony 25 km - jest Las Bakoński - jego najwyższy szczyt to Koris-hegy 704 m n.p.m. Górki przypominają Beskidy, a mnie ten buczynowy lasek kojarzy się ze szlakiem na Magurkę (k/Wilkowic) i dalej przez Czupel - po kobiercu żółto-czerwonych liści - zejście do Łodygowic -czerwonym szlakiem. Wędrówka z parkingu pod hotelem Odvasko na szczyt Koris-hegy to ok.2 godziny i z powrotem ok.1,5 godz. Trasa jest łagodna, a więc  i dostępna dla wszystkich. Zamiast na szczyt można zrobić krótsza trasę po pętli - z jaskiniami.

IMG_5865.thumb.JPG.22a4a8e09565d4ec131bca74077dba8e.JPG

IMG_5871.thumb.JPG.41d9be380b736dd19979b8df61839fd8.JPGIMG_5875.thumb.JPG.e120c0b8ab08e31a1b570aa96c7d4f07.JPG

 

I jesteśmy na szczycie. Radar i wieża widokowa.IMG_5877.thumb.JPG.a173e6bfc0fbf2dda620e3bba1cdfb58.JPGIMG_5878.thumb.JPG.a589326277cbffdc659a5c2ada18a71e.JPG

 

W następnym dniu odmaczamy zakwasy.  Górki niby niewielkie, ale nogi niewprawione trochę dają znać o sobie.

Piątek -ostatni dzień pobytu, jutro wracamy do domu . Ale przecież jesteśmy niedaleko Balatonu, a że nigdy nad nim nie zagościliśmy - postanawiamy podjechać - to ok. 80 km. Wybór pada na Keszthely - to zachodni kraniec jeziora. Balaton jest piękny. Jestem zaskoczony - w mojej głowie to było jakieś bagienne bajoro - jest całkiem inaczej - duże, piękne i takie trochę do Śniardw podobne.IMG_5885.thumb.JPG.8a0de20fa0864fed0f6383bf39a1d9d6.JPGIMG_5888.thumb.JPG.54d30f30f42763007fb1016d7cc47797.JPGIMG_5890.thumb.JPG.69754f112ae4228cb6ba0e522bd743ad.JPG

 

I trochę miasteczka wraz z "ichniejszym" Wilanowem.IMG_5904.thumb.JPG.0ce1ae3e5aa7dfdf761129ac5b70241f.JPG

 

oraz z węgierskimi smakołykami IMG_5894.thumb.JPG.aad531b1eab0ccf6f4924d768c7da706.JPG

IMG_5898.thumb.JPG.2ffc41ad5182a2fe564bdb9cb8ed7ccd.JPG

 

Papę z ręka na sercu polecamy, zarówno na punkt przelotowy do Chorwacji, Włoch , jak i na dłuższy postój.

pozdrawiamy w szlafrokach -  Kasia i Tomek

74986338_343993549749098_6610862981112659968_n.thumb.jpg.98abade98de27b171f9c32f97ecfde40.jpg

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
vrs

Myśliwce latały ?

Ja mieszkam i pracuję niedaleko lotniska wiec dla mnie samoloty są jak muchy. Prawie ich nie zauważam. Ale w Papie jest baza wojsk lotniczych, chyba NATO. Dla mnie to była nie lada atrakcja jak piłem sobie poranną kawę a myśliwce wykonywały dwie beczki jedna po drugiej.

Jezeli chodzi o standard to Papa jest chyba najlepszym kempingiem na Węgrzech.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek00
Myśliwce latały ?
Ja mieszkam i pracuję niedaleko lotniska wiec dla mnie samoloty są jak muchy. Prawie ich nie zauważam. Ale w Papie jest baza wojsk lotniczych, chyba NATO. Dla mnie to była nie lada atrakcja jak piłem sobie poranną kawę a myśliwce wykonywały dwie beczki jedna po drugiej.
Jezeli chodzi o standard to Papa jest chyba najlepszym kempingiem na Węgrzech.  
Tam tuż obok kempingu jest lotnisko wojskowe. Czasem fajne maszyny latały

Share this post


Link to post
Share on other sites
witus
Myśliwce latały ?
Ja mieszkam i pracuję niedaleko lotniska wiec dla mnie samoloty są jak muchy. Prawie ich nie zauważam. Ale w Papie jest baza wojsk lotniczych, chyba NATO. Dla mnie to była nie lada atrakcja jak piłem sobie poranną kawę a myśliwce wykonywały dwie beczki jedna po drugiej.
Jezeli chodzi o standard to Papa jest chyba najlepszym kempingiem na Węgrzech.  


... a to ciekawostka :) byliśmy z 2-3 razy w Papie ale nigdy nie zwróciłem uwagi na samolot :)
Wróciliśmy po tygodniowym pobycie. Pogoda jak na październik - rewelacja, ale to chyba w tym roku wszędzie tak dopisało.  Temperatura w dzień powyżej 20 stopni, słoneczko i zero deszczu.
Baseny wewnątrz (pod dachem) są 2. W dużym, który jest połączony z zewnętrznym basenem (z rwąca rzeką) temperatura wynosi 34 stopnie. W małym -"medycznym"- ok 38 stopni.
IMG_5861.thumb.JPG.59040b9391ae77257c568fb7468dc79b.JPG
Sam kamping jest na wysokim poziomie, parcel jest ok. 200. Zajęliśmy działkę nr 32, a więc "na przeciwko" stanowiska z filmu@witus . Na polu jest pusto i cicho i tak dziwnie - nie słychać dziecięcego gwaru, ale nam to odpowiada - jest idealnie aby wypocząć i się zresetować.
A oto nasza miejscówka , auto stoi u@witus -a. IMG_5880.thumb.JPG.364f79b228b08231b62bd1767f08021d.JPG
 
Posiedzieliśmy i pomoczyliśmy się  przez 3 kolejne dni. "Obczytaliśmy" się z zaległych lektur i zwiedziliśmy pobliskie miasteczko. W zasadzie po 3 dniach mamy w zwyczaju zmienić kemping, ale tutaj jakoś ten czas inaczej biegnie i wcale nie jest nudno, no ale w końcu - tak dla przyzwoitości - trzeba  by się gdzieś ruszyć. Tylko gdzie ? Może w góry ? Ale na Węgrzech w góry ? Ciekawe, ale sam się zdziwiłem, że praktycznie w każdej części Węgier "góry" można znaleźć. 
Nieopodal kempingu - oddalony 25 km - jest Las Bakoński - jego najwyższy szczyt to Koris-hegy 704 m n.p.m. Górki przypominają Beskidy, a mnie ten buczynowy lasek kojarzy się ze szlakiem na Magurkę (k/Wilkowic) i dalej przez Czupel - po kobiercu żółto-czerwonych liści - zejście do Łodygowic -czerwonym szlakiem. Wędrówka z parkingu pod hotelem Odvasko na szczyt Koris-hegy to ok.2 godziny i z powrotem ok.1,5 godz. Trasa jest łagodna, a więc  i dostępna dla wszystkich. Zamiast na szczyt można zrobić krótsza trasę po pętli - z jaskiniami.
IMG_5865.thumb.JPG.22a4a8e09565d4ec131bca74077dba8e.JPG
IMG_5871.thumb.JPG.41d9be380b736dd19979b8df61839fd8.JPGIMG_5875.thumb.JPG.e120c0b8ab08e31a1b570aa96c7d4f07.JPG
 
I jesteśmy na szczycie. Radar i wieża widokowa.IMG_5877.thumb.JPG.a173e6bfc0fbf2dda620e3bba1cdfb58.JPGIMG_5878.thumb.JPG.a589326277cbffdc659a5c2ada18a71e.JPG
 
W następnym dniu odmaczamy zakwasy.  Górki niby niewielkie, ale nogi niewprawione trochę dają znać o sobie.
Piątek -ostatni dzień pobytu, jutro wracamy do domu . Ale przecież jesteśmy niedaleko Balatonu, a że nigdy nad nim nie zagościliśmy - postanawiamy podjechać - to ok. 80 km. Wybór pada na Keszthely - to zachodni kraniec jeziora. Balaton jest piękny. Jestem zaskoczony - w mojej głowie to było jakieś bagienne bajoro - jest całkiem inaczej - duże, piękne i takie trochę do Śniardw podobne.IMG_5885.thumb.JPG.8a0de20fa0864fed0f6383bf39a1d9d6.JPGIMG_5888.thumb.JPG.54d30f30f42763007fb1016d7cc47797.JPGIMG_5890.thumb.JPG.69754f112ae4228cb6ba0e522bd743ad.JPG
 
I trochę miasteczka wraz z "ichniejszym" Wilanowem.IMG_5904.thumb.JPG.0ce1ae3e5aa7dfdf761129ac5b70241f.JPG
 
oraz z węgierskimi smakołykami IMG_5894.thumb.JPG.aad531b1eab0ccf6f4924d768c7da706.JPG
IMG_5898.thumb.JPG.2ffc41ad5182a2fe564bdb9cb8ed7ccd.JPG
 
Papę z ręka na sercu polecamy, zarówno na punkt przelotowy do Chorwacji, Włoch , jak i na dłuższy postój.
pozdrawiamy w szlafrokach -  Kasia i Tomek
74986338_343993549749098_6610862981112659968_n.thumb.jpg.98abade98de27b171f9c32f97ecfde40.jpg
 
 
 


Super ! W pełnym sezonie też było bardzo spokojnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Socale

Potwierdzam ochy i achy w Papa. Mały basenik 38stC trudno jest wysiedzieć tam dłużej jak kwadrans. Dla zgłodniałych restauracja z akceptowalnymi daniami i cenami. Korty do squasha.

Miasteczko centralnie przed Kościołem organizuje targowisko chyba 2 razy w tygodniu. Jest gdzie pochodzić.

Na kempingu najładniejsze sanitariaty chyba jakie w tym roku miałem okazję odwiedzić, cicho, czysto i pachnąco. Kemping bardzo przestrzenny.

To właśnie w Papa na kempingu oglądałem pierwszy raz w życiu Adrię Coral model 2019, ciężko się z Helmutem rozmowa toczyła o szczegółach, ale zaprosił do środka, pokazał, miesiąc potem odebrałem Matrixa.

Za tydzień wybieramy się do Bukfurdo, może się z kimś spotkamy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...