Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

gusia-s

Gusia a masz datę tej tabelki? Bo to co w tabelce to są nieaktualne uprawnienia... tzn takie stopnie patentów były do 2013 z tego co mi wiadomo, teraz jest u nas tak: ...

U nas może być do 2 u nich inaczej. Na stronie ichniejszego ministerstwa nie ma innej tabelki tzn. aktualniejszej - jest ta jedyna  :niewiem:

1Mm to też nie tak mało, w końcu to od brzegu do brzegu a wy byście chcieli odrazu z Cro do Italii  :-]

Edytowane przez gusia-s (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa

Ketrab, jeśli o mnie chodzi, to mam tylko jedną obawę, że mogę nie wyrobić się z papierami do wyjazdu, dlatego rozmyślam nad tym co mogę bez mania czegoś.

WOPRowiec określił, że kurs będzie na wiosnę jak pogoda pozwoli, potem 30dni + 30dni a w czerwcu chcę ruszyć. Chyba że eksternistycznie to jutro mogę siadać do egzaminu. Samo kupno pontonu i silnika to kwestia kodu pin.

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ketrab

Tak w zasadzie to można być śmiało o 30 dni do przodu bo w zasadzie nie jest wymagany patent do zarejestrowania... Twoje uprawnienia także nigdzie na dowodzie nie widnieją, wszak zawsze możesz przecież mieć skipera  a sam leżeć sobie na słonecznym pokładzie ;)

 

http://www.motorowodniacy.org/rejestracja_lodzi.html

 

Potrzebny jest tylko dokument uprawniający Cię do władania rejestrowaną jednostką (najczęściej umowa kupna/F.vat) :) :) :)

do tego jeśli złożysz wniosek nie w czerwcu, lipcu czy sierpniu, to poczekasz może tydzień ;) a jak podzwonisz i poprosisz o wysyłkę dokumentów za pobraniem kurierem na twój koszt to będą raz dwa :) - wiem z praktyki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa

Ach no to trochę rozluźnia terminy. Czytam na "motowodniakach" ale jeszcze się nie zarejestrowałem bo nie chcę dla kilku pytań zakładać konta a Ty w rzeczy samej dużo konkretów piszesz i tu dziękowanko Tobie i wszystkim.

.

Jeszcze sprawa parkowania pontonu. Taki savoir vivre. Moja boja, obca boja, tu wolno tam nie wolno, tu idź zapłać tam nie musisz.

Jak to wygląda jeśli miałbym zostawiać na noce mój okręt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ketrab

ech... tyle się napisałem i wszystko mi zjadło ;)

 

Jeszcze raz w nieco krótszej formie :)

 

Na kempingu jeśli są opłaty za trzymanie "pływadła" to zazwyczaj wszystko jest określone. Gdzie można cumować i za ile/dobę.

Jeśli są pomosty, to bardzo komfortowa opcja, cumujesz tak jak to ustalili, przeważnie dziobem do pomostu. Ode mnie tyle, że ja jeśli jest tylko taka możliwość polecam na 3 punkty, dziób 2ma do pomostu, skrajnie na lewo i prawo i rufa jednym do swojej bojki. To najstabilniejsze rozwiązanie które pozwoliło różnym jednostkom pod "moją opieką" przetrwać nie jeden sztorm, w stanie nienaruszonym. Raz musiałem się tylko przewiązać bo Włoch zacumowany obok rozwalał swym ribem co się dało, łącznie z pomostem ale zacumowany był na raz, jak do bojki na otwartej wodzie, więc nic dziwnego że wszędzie go było pełno... (to się sprawdza tylko na otwartej przestrzeni o ile bojka do czegoś bardzo solidnego jest dowiązana) Przy "parkowaniu do pomostu, ważna jest jeszcze głębokość oraz Twoje zanurzenie. Im mniejsza jednostka tym w miarę możliwości i wolnych miejsc cumujesz na płytszej. I nie zdziw się jak ktoś kiedyś cię przewiąże jeśli będzie cumował czymś o dużym zanurzeniu a jedyne dostępne miejsce będzie twoim. Pal sześć jeśli zrobi to przynajmniej tak dobrze jak ty, ale ludzie są różni i mają różne umiejętności. Dlatego jeśli nie wypływacie danego dnia sprawdzać!!! co się dzieje co jakiś czas, a koniecznie codziennie przed spaniem w ramach wieczornego spaceru.

Bojkę polecam TRWALE opisać waszym nr rejestracyjnym. Mało kto się dowiązuje wtedy do was, nikt jej wam nie podpierniczy jak będzie pusta, i jest szansa że będzie robiła za swego rodzaju rezerwację miejscówki przy pomoście np.

O ile na kempingu nie zabraniają, można wyciągać na noc na plażę w wyznaczone miejsce i wiązać do drzewa lub czegoś innego stabilnego - zwracając uwagę na najwyższy poziom pływów wód. Można także ciągnąć na swoją parcelę, choć nie na wszystkich kempingach. Tego także dowiesz się lokalnie lub wysyłając zapytanie w konkretne miejsce np podczas planowania trasy i potencjalnych miejscówek. Jeśli w bliskiej okolicy jest tzw bezpieczne kotwicowisko (dowiesz się tego w kapitanacie - najpewniejsze źródło i aktualne)  tam także na noc można zostawić na bojce. Zazwyczaj owe zatoki spełniające tę rolę są mniej lub bardziej oblegane (zależnie od rejonu) przez liczne jachty z nocującą załogą, która np nie znalazła już miejsca w pobliskiej marinie. Tę opcję jednak traktowałbym jako ostateczność. Zwłaszcza że często nie masz zielonego pojęcia co i kto tam pływa w środku nocy jak smacznie śpisz na lądzie... A kradzieże ponoć się zdarzają.

Warto także podpatrywać jak cumuje większość, ale mieć baczenie na sensowność pomysłów. I jak doświadczenie pokazuje wartość jachtu nie idzie w parze z inteligencją... Niestety nawet jeśli to już Qween Marry 3... bo 1 i 2 rozbiły się przez kolejne 2 sezony wcześniejsze... ;)

 

Po pomoście w dobrym tonie jest chodzić boso ;) na pokładzie również. W razie konieczności wiązania się do kogoś, wypada poprosić o zgodę i o zgodę na przejście.

 

PS w razie sztormu!!! biegniemy co sił w nogach i pomagamy innym ratować co się da, uważając na swoje ręce i nogi... pod żadnym pozorem nie odpychać nogami nic, co morze niesie w stronę pomostu, w razie pogarszających się warunków udać się w bezpieczne miejsce, po wszystkim pomagamy poszkodowanym.  Na bieżąco śledzimy prognozę pogody. Polecam aplikację Windyty. Bardzo wiarygodna i dokładna. Reagujemy na te prognozy!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa

Dzięki, taka rzeczowość z Twojej strony jest mi bardzo pomocna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lucek26

Mam pytanie ,czy jeżeli zarejestruje w UM ponton z silnikiem do celów wędkarskich i otrzymam NR rejestracyjny ,będzie to wystarczające do wykupienia winiety w Chorwacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Mam pytanie ,czy jeżeli zarejestruje w UM ponton z silnikiem do celów wędkarskich i otrzymam NR rejestracyjny ,będzie to wystarczające do wykupienia winiety w Chorwacji?

No ale pisałeś, że Twój ponton ma poniżej 2,5 m długości i silnik 4 to na takie coś winieta jest niepotrzebna przecież, więc po co ta rejestracja? potrzebny jest tylko patent jeśli chcesz używać silnika.

 

Z rej. pontonów w Starostwach czy tam UM jest taki problem, że nie wszystkie wpisują długość pontonu i moc silnika a jak nie ma tych danych w papierach to nie sprzedadzą winiety bo tę nalicza się wg wzoru 20 x długość + 2 x moc + opłaty administracyjne za mapkę i coś tam jeszcze.

Dlaczego nie wpisują tych danych nie dochodziłam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lucek26

Pisałem także,że nie jestem pewien czy ma długość 240cm czy 260cm.

Gdy zrobi się cieplej sprawdzę dokładnie po napompowaniu.

Do czerwca jest jeszcze trochę czasu na podjęcie ostatecznej decyzji co dalej robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

 

 

PS w razie sztormu!!! biegniemy co sił w nogach i pomagamy innym ratować co się da, uważając na swoje ręce i nogi... pod żadnym pozorem nie odpychać nogami nic, co morze niesie w stronę pomostu, w razie pogarszających się warunków udać się w bezpieczne miejsce, po wszystkim pomagamy poszkodowanym.  Na bieżąco śledzimy prognozę pogody. Polecam aplikację Windyty. Bardzo wiarygodna i dokładna. Reagujemy na te prognozy!!!

 

 

Witam, od ponad pieciu lat pracuje w Norwegii w serwisie lodzi motorowych, w tym  trzy lata w autoryzowanym serwisie Volvo Penta. Ze wzgledu na klimat norweski takie sztormy  mamy kilka razy w roku i dlatego absolutnie nie moge sie zgodzic z tym co napisal ketrab.

Malo tego po tym jak rzeczowo i fajnie wszystko wczesniej opisywal i ostrzegal przed niebezpieczenstwami jest to dla mnie duzym zaskoczeniem. Uwazam, ze udzielanie takich rad  amatorom po jednodniowym kursie ktorzy nie sa w stanie ocenic pogarszajacych sie warunkow jest, delikatnie mowiac nieodpowiedzialne. Nie jestem jakims wilkiem morskim, ale  uczylem sie od ludzi ktorzy cale zycie spedzili na morzu. I dlatego uwazam, ze

 

-zycie ludzkie jest najwazniejsze!!!!!

-w razie sztormu !!! przebywamy w bezpiecznym miejscu.

-absolutnie nie biegamy po pomostach ani nabrzezu gdy pada i wieje, bo mozemy sie przewrocic udezyc w glowe i nieprzytomni wpasc do wody. Nigdy nie biegamy

-na kilka godzin przed sztormem idziemy spokojnie i sprawdzamy jak jest zacumowana nasza jednostka i  jednoski obok ew. w razie potrzeby poprawiamy. Jesli nie zdazymy, pogodzmy sie ze strata

-akcje ratunkowa zostawmy ludziom ktorzy maja odppowiedni sprzet i kwalifikacje, coby sie nie wpisac na liste ofiar.

-ubezpieczmy jednostke przed wyjazdem i sie nie stresujmy gumiakiem.

 

Ketrab rozumiem, ze to co napisales podyktowane jest wrodzona checia niesienia pomocy innym, ale nastepnym razem zanim pobiegniesz co sil w nogach na taka akcje, pomysl kto im w tym czasie bedzie pomagal.

post-24180-0-87226200-1485040751.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin 1778

 Witam. Czytam wszystko ze zrozumieniem bo jestem tak samo zakręcony w tym temacie tak jak i wy, patent już dawno mam tylko co mnie przeraza to te nasze pociechy roztargnione i aż strach pomyśleć. Może to nie ten temat ale może ktoś napisze jak z tym sobie radzi. A tak na marginesie co sądzicie o tym  cohttp://allegro.pl/ponton-lodz-mercury-sport-415-xs-sztywna-podloga-i6657913931.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

 Witam. Czytam wszystko ze zrozumieniem bo jestem tak samo zakręcony w tym temacie tak jak i wy, patent już dawno mam tylko co mnie przeraza to te nasze pociechy roztargnione i aż strach pomyśleć. Może to nie ten temat ale może ktoś napisze jak z tym sobie radzi. A tak na marginesie co sądzicie o tym  cohttp://allegro.pl/ponton-lodz-mercury-sport-415-xs-sztywna-podloga-i6657913931.html

 

 

Najwyższa półka...również cenowa. Pamiętaj jeszcze o tym ,że trzeba mieć sporą kubaturę bagażnika aby zabrać ten wymiar i stosowny do tego silnik.

No chyba ,że stacjonarka wożona na spec podwoziu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Witam. Czytam wszystko ze zrozumieniem bo jestem tak samo zakręcony w tym temacie tak jak i wy, patent już dawno mam tylko co mnie przeraza to te nasze pociechy roztargnione i aż strach pomyśleć. Może to nie ten temat ale może ktoś napisze jak z tym sobie radzi. A tak na marginesie co sądzicie o tym cohttp://allegro.pl/ponton-lodz-mercury-sport-415-xs-sztywna-podloga-i6657913931.html

Tak jak kolega ketarb napisał bardzo dobre kamizelki ratunkowe dla dzieci. Absolutnie nie wiążemy dzieci do jadnostki, wiem brzmi śmiesznie ale i z taką opinia się spotkałem. Jeżeli Cię to przeraża, potrenuj najpierw na spokojnym płytkim jeziorku. I przede wszystkim wyobraźnia i szacunek dla natury. Droga którą płyniemy w jedną stronę, może być zupełnie inna gdy będziemy wracać. I jeszcze raz jak ketarb napisał kontrolować prognozy pogody i myślec.

Pozdrawiam Andrzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

... co mnie przeraza to te nasze pociechy roztargnione i aż strach pomyśleć. Może to nie ten temat ale może ktoś napisze jak z tym sobie radzi...

Kamizelki to podstawa, rzeczowa rozmowa z dziećmi (nie wiem w jakim wieku) ale muszą być uświadomione, że pływanie pontonem to wielki fun ale obowiązują tu żelazne zasady. Muszą znać zagrożenia, widzieć wcześniej czego nie wolno im robić. Dobrze potrenować awaryjnie wpadanie do wody i zachowanie. Dzieci muszą wiedzieć że Tata jest kapitanem i nie ma odstępstwa od jego poleceń na pokładzie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prusiak

Z dzieciakami właśnie tak trzeba jak pisze gusia-s.

Nauka pływania i wpadania do wody w formie zabawy:

 

post-68-0-61416200-1485178838_thumb.jpg

 

:yay::yes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×