Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

mafik

Wojtku, skad takie wrogie nastawienie?

Wysłane z mojego LON-L29 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa
Napisano (edytowane)

Z braku kultury tego osobnika.

Rękę by podał na powitanko i jest ok. Mam to od zawsze. Serio. Modery za mój ryj wobec owych już kilka razy mnie wywalali.

A tu zajechał onetem i zniknął, stąd moja reakcja. Grzeczna!

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mafik

Zlosc pieknosci szkodzi, po co się denerwować od razu, widocznie nie doczytał regulaminu...

Wysłane z mojego LON-L29 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa
Napisano (edytowane)

A gdzież ja piękny jest?

Ah, no może jednak :)???

Ale...

Przybywając, nie regulamin ale kultura nakazuje przyzwoitość.

E tam, spoko. Uwaga była, skutku nie będzie.

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mafik
Przybywając, nie regulamin ale kultura nakazuje przyzwoitość.
E tam, spoko. Uwaga była, skutku nie będzie.
Cos tam na priva wyslalem...

Wysłane z mojego LON-L29 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
forscher

Witajcie

 

tak czytam i czytam o tych pontonach... zarówno tu jak i na cro.pl  i....  coraz bardziej mi sie to podoba.

Juz mam obcykana kwestie pozwoleń i innej papierologii.

Na poczatku kwietnia mam kurs na sternika motorowodnego. Potem rejestracja zakupionego pontonu w  Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego i to chyba tyle formalnosci w kraju. 

 

Rozgladam sie za odpowiednim dla siebie i rodzinki sprzetem do pływania wzdłuż brzegu. W jednym zwątków wspomnianego powyżej forum natrafiłen na wypowiedź, w której forumowicz pisze o swoich początkach i o swoim pierwszym wybranym pontonie wraz z silnikiem.  Jego wyborem był Kolibri 330 z kiłem oraz z prostackim i bezobsługowym silnikiem Hondy 2.3 KM.

Co sadzicie o takim zestawie na początek?

 

 

Ja co prawda myslalem o czyms w granicach 6 - 8 KM  ale te sa juz odpowiednio cięższe... I zataszczyć takei coś na plaze z kwatery moze byc problematyczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa
Napisano (edytowane)

Hej.

Fajnie że Ciebie też zaraziło. 330cm + 2,3KM wg mnie to minimum żeby pływać przy brzegu dosłownie.

Ja mam 380+6KM i jest to minimum aby wybrać się troszkę dalej od brzegu nie przekraczając dozwolonej odległości, np pobliskie wyspy.

2 osoby + 2,5 kilo psa i jakoś to pływało, samemu to szedł ślizgiem jak łódka Marszałka seniora (sportowiec '70-80)

Ale... miałem "przyjemność" holować z wyspy obcą załogę ojca z 2 synami 10-12lat, którzy dopłynęli na wyspę pontonem zabawkowym,  nie było dla nich drogi powrotnej, gość się po prostu przeliczył. No i zaproponowałem im odholowanie bo nie mieli szans. Udało się, powoli 6KM doczłapało się do celu, więc jakaś tam siła ciągu jest.

.

Ja miałem kemping prawie na plaży i codziennie ponton zabierałem na swoje podwórko, potem znalazłem zaczep na dnie i zostawiałem go już na wodzie.

Moje 6KM czterosuw, waży około 26kG + zbiornik 12l.

Zamierzam kupić coś do 35kG, realne jest upakować w tej wadze 10KM - tylko i wyłącznie 4suw preferuję.

 

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
forscher
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, WojtEwa napisał:

Hej.

Fajnie że Ciebie też zaraziło. 330cm + 2,3KM wg mnie to minimum żeby pływać przy brzegu dosłownie.

Ja mam 380+6KM i jest to minimum aby wybrać się troszkę dalej od brzegu nie przekraczając dozwolonej odległości, np pobliskie wyspy.

2 osoby + 2,5 kilo psa i jakoś to pływało, samemu to szedł ślizgiem jak łódka Marszałka seniora (sportowiec '70-80)

Ale... miałem "przyjemność" holować z wyspy obcą załogę ojca z 2 synami 10-12lat, którzy dopłynęli na wyspę pontonem zabawkowym,  nie było dla nich drogi powrotnej, gość się po prostu przeliczył. No i zaproponowałem im odholowanie bo nie mieli szans. Udało się, powoli 6KM doczłapało się do celu, więc jakaś tam siła ciągu jest.

.

Ja miałem kemping prawie na plaży i codziennie ponton zabierałem na swoje podwórko, potem znalazłem zaczep na dnie i zostawiałem go już na wodzie.

Moje 6KM czterosuw, waży około 26kG + zbiornik 12l.

Zamierzam kupić coś do 35kG, realne jest upakować w tej wadze 10KM - tylko i wyłącznie 4suw preferuję.

 

Cóz  to za silnik, że  jest tak lekki?

Edytowane przez forscher (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WojtEwa

Zwykły Mercury 6HP Four Stroke 2008r

 

6HP.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
forscher
Napisano (edytowane)

Jaki ponton 380tke tym napędzasz?

Edytowane przez forscher (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Mercury 6-ka jest jeszcze w miarę lekki, bo to jednocylindrowiec. 2 cylindry zaczynają się od 8-ki, i wtedy waga robi się słuszna (+ ok. 12 kg). Przy 38 kilo wagi, to już stojakowózek, szkoda kręgosłupa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ketrab

Hej, w praktyce bardzo dużo zależy nie tyle od samej mocy ale od umiejętności wprowadzenia pontonu w ślizg. W składzie 2+2+ pies+ graty z silnikiem 8HP dawało radę i przy brzegu na dość gładkiej wodzie szedł dzielnie niczym znacznie mocniejsze jednostki... 6HP też bez problemu da rade z tym że nie wiem jak z kolibri... Dno musi być na serio dobrze usztywnione np przez dmuchany kil który jest między podłogą a poszyciem dna które ma kontakt z taflą wody... Złapanie powietrza pod jednostkę z dociążeniem dzioba we właściwym momencie zwiększania obrotów powoduje że w wodzie jest tylko końcówka rufy no i śruba ;) Bez wyważenia to nawet 40HP będzie mieliło wodę w miejscu.

Wysłane z mojego D2303 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
forscher

wprowadzanie w slizg ?

 

 

co wy tak o tym worowadzaniu w ślizg..  ?  inaczej sie nie da pływać? czy tez ktoś  was za to ocenia kto lepiej ładniej wejdzie w slizg?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Zadam pytanie z innej beczki.

Jak zrobiłem sternika w maju 2016 to otrzymałem po miesiącu kopertę z dedykowanym pismem i przyklejoną  jakimś goownem silikonowym kartę plastikową.

Niestety "klej" przy zdzieraniu zapaćkania  na karcie przez wysyłającego spowodował zamazanie daty nabycia , daty wydania oraz pieczęci i podpisu.

Do rozczytania resztówkowo ale wygląda to "podejrzanie".

Od ręki nie zareklamowałem tej profanacji a potem jakoś się zapomniało - w sumie nie pływałem. Teraz mam dylemat bo w tym sezonie planuję nieco popływać  u nas w kraju jak również nieco na południe.

No i teraz mam pytanie - czy ktoś miał taki przypadek ,że nadawca sprofanował wam kartę glutem ,którym przykleił ją do pisma przewodniego ?

A jeśli tak - to czy ktoś przerabiał reklamację tej profanacji ?

11 minut temu, forscher napisał:

wprowadzanie w slizg ?

 

 

co wy tak o tym worowadzaniu w ślizg..  ?  inaczej sie nie da pływać? czy tez ktoś  was za to ocenia kto lepiej ładniej wejdzie w slizg?

 

 

Pamiętaj ,że w ślizgu najlepiej !   ( w każdej dziedzinie):lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
forscher

:lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×