Skocz do zawartości
Łza Włóczynutka

[Relacja] Szwajcaria minikamperowo

Rekomendowane odpowiedzi

Magda Pawłowicz

Rewelacja :) Nie mogę się doczekać, kiedy "wysiądziemy" z pociągu i "pójdziemy"  na przechadzkę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

No to wysiadamy i idziemy na przechadzkę ;)
Oprócz stacji kolejowej jest tu hotelo-restauracjo-obserwatorium astronomiczne, które nas średnio interesuje.

 

post-17565-0-74839000-1481228835_thumb.jpg

 

post-17565-0-04962300-1481228912_thumb.jpg

 

post-17565-0-71968300-1481228966_thumb.jpg

 

 

Czułem się tu, jak w jakichś, normanie, Himalajach.. Gdzie okiem sięgnąć, wokół góry, góry i góry i całe moje życie w górach..

 

post-17565-0-15851900-1481229014_thumb.jpg

 

post-17565-0-79423600-1481229061_thumb.jpg

 

post-17565-0-98762100-1481229118_thumb.jpg

 

post-17565-0-70754000-1481229170_thumb.jpg

 

Wspięliśmy się jeszcze kilkaset metrów na szczyt. Widoki w każdym kierunku. Na Południu masyw najwyższej w Szwajcarii góry: Monte Rosa. u jej stóp lodowiec. Widać też na zboczach ultra nowoczesną kapsułę dla alpinistów wspinających się na Monte Rosa. (zbyt odległa żeby ją sfotografować). Jest zasilana wyłącznie z paneli fotowoltaicznych, które są jednocześnie ścianami budowli. Prądu ponoć wystarcza by ogrzać cały budynek, wodę do mycia i oswietlenie. kapsuła ma 120 miejsc noclegowych. (link)

 

 

post-17565-0-46264800-1481229218_thumb.jpg

 

post-17565-0-25820100-1481229269_thumb.jpg

 

Maternhorn prześladuje nas i tutaj ;)

 

post-17565-0-57625000-1481229307_thumb.jpg

 

 

Ze stacji można wybrać jeden z wielu szlaków pieszych. Są też 3 szlaki rowerowe.

 

post-17565-0-59716200-1481229352_thumb.jpg

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Pora na powrót w dół. Maternhornik postanowił w końcu się nieco odsłonić. To ostatnia i kulminacyjna wycieczka tych wakacji, więc zrobiliśmy nieco więcej zdjęć niż zazwyczaj, tym bardziej, że kto wie czy jeszcze kiedyś tu wrócimy..

 

post-17565-0-56947000-1481315337_thumb.jpg

 

post-17565-0-14138300-1481315465_thumb.jpg

 

post-17565-0-04288900-1481315510_thumb.jpg

 

post-17565-0-82141300-1481315551_thumb.jpg

 

post-17565-0-06256700-1481315608_thumb.jpg

 

post-17565-0-97809000-1481315663_thumb.jpg

 

post-17565-0-69844000-1481315840_thumb.jpg

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

 To ostatnia i kulminacyjna wycieczka tych wakacji, 

 

 

 Czyli to już koniec relacji?  :'(  :'(  :'(

Szkoda  :sciana:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magda Pawłowicz

Dziękuję za tę relację - piękne miejsca mogłam dzięki Wam odwiedzić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Jeszcze nie koniec ;)

Został jeszcze filmik kolejowy:

 

https://youtu.be/ZaPyW1SbCDU

 

i jeszcze obiecuję co najmniej jeden post z bardzo malowniczego dnia powrotnego i pewnie jakieś małe podsumowanie.

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Etap ostatni: Zermatt => Dom. http://bit.ly/2hGBYsm

"Pomyśl ile niespełnionych marzeń,
Łączy z sobą pożegnanie gór."

Czas dobiegł końca, pora do domu. Rankiem kolejnego dnia, po śniadaniu po raz ostatni zamieniamy minikampera w zwykłą sprytną osobówkę. Czeka nas jeszcze ponad 250 kilometrów malowniczych dróg przez Alpy. 

 

Selfik na kempingu, przed wyjazdem..

post-17565-0-96541600-1481996949_thumb.jpg

 

post-17565-0-52452700-1481997039_thumb.jpg

 

Wybrałem drogę przez jedną ze słynniejszych, niesamowitych przełęczy - Furka Pass. Droga ta jest zamknięta dla samochodów z przyczepami. Wszystkie kempingi muszą pokonywać tą trasę tunelem kolejowym. Na szczęście my możemy delektować się wspaniałymi widokami z serpentynowej drogi, którą podróżuje mnóstwo motocyklistów.

 

post-17565-0-97802700-1481997109_thumb.jpg

 

post-17565-0-36798200-1481997177_thumb.jpg

 

post-17565-0-86446700-1481997340_thumb.jpg

 

Na przełęczy, na sporym parkingu zrobiliśmy krótką przechadzkę. Droga natomiast, z szerokiej, wygodniej trasy zamieniła się w wąską na 3-5 metrów ścieżkę, na której miejscami były spore problemy żeby wyminąć się z pojazdami jadącymi z naprzeciwka. Dlatego pokonanie kilku kilometrowego zjazdu zajęło sporo czasu.

 

post-17565-0-66882600-1481997401_thumb.jpg

 

post-17565-0-37720000-1481997449_thumb.jpg

 

post-17565-0-40263400-1481997499_thumb.jpg

 

post-17565-0-44907200-1481997553_thumb.jpg

 

Jeśli ktoś wybierał by się tam z przyczepką, koniecznie trzeba gdzieś zostawić przyczepkę i zrobić sobie wycieczkę przez tę przełęcz. Polecam.

 

Opuszczając Szwajcarię, mieliśmy do pokonania jeszcze kawałek Austrii. Ponieważ nie chciałem kupować winietki na dosłownie kilkanaście km austriackiej autostrady, wybrałem trasę przez miasto Bregenz. Pewnie straciliśmy kilkanaście minut na światłach i ograniczeniach, ale przy okazji zatankowaliśmy tańsze paliwo. (które wystarczyło aż do PL). Potem już tylko ponad tysiąc km. nudnych autostrad... Po prawie całym dniu jazdy przez Alpejskie ścieżki jednak nie miałem już siły dojechać do domu. Kilknaście km przed Zgorzelcem, około 3 w nocy zjechaliśmy na parking na kilka godzin drzemki. Około południa byliśmy w domu.

 

post-17565-0-07621700-1481997639_thumb.jpg

 

post-17565-0-60018200-1481997686_thumb.jpg

 

post-17565-0-41262400-1481997756_thumb.jpg

 

post-17565-0-05756100-1481997819_thumb.jpg

 

post-17565-0-08420000-1481997863_thumb.jpg

 

post-17565-0-22322500-1481997929_thumb.jpg

 

post-17565-0-67491300-1481997991_thumb.jpg

 

post-17565-0-30408000-1481998057_thumb.jpg

 

I zakończyła się minikamperowa wyprawa poprzez przepiękne widoki malowniczej, alpejskiej Szwajcarii. Ale zostało sporo niespełnionych marzeń..

Panie Henry, dobra robota! Podróżowanie i biwakowanie w twoim przestronnym wnętrzu to sama przyjemność!

 

post-17565-0-25331400-1481998189_thumb.jpg

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niebieski

Te dwa przedostatnie zdjęcia to jest fragment tej drogi do pokonania samochodem czy jakaś boczna odnoga??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Boczna, górska szutrówka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Dopiero wczytałem się w relację  :look: Zazdroszczę wyprawy :slina:  Piękne widoki, rower, przyczepka, minikamper... SUPER!!! :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AA73

 

Wybrałem drogę przez jedną ze słynniejszych, niesamowitych przełęczy - Furka Pass. Droga ta jest zamknięta dla samochodów z przyczepami. Wszystkie kempingi muszą pokonywać [/url]

No to muszę zmienić plany miałem ją właśnie jechać z przyczepą. :-(

Pozdrawiam

Artur

Edytowane przez AA73 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Będziesz musiał albo naddać ~300km naokoło, bo sąsiednie drogi też są nieprzejezdne z przyczepą. (mapka) albo pociągiem pod przełęczą. Pociągi są co 30 minut. 33CHF za auto i drugie 33CHF za przyczepkę. (https://www.matterhorngotthardbahn.ch/en/winter/journey/car-transport/furka/furka/)

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szablasty

post-12555-0-26647700-1482089544_thumb.jpg

 

"Wspięliśmy się jeszcze kilkaset metrów na szczyt" - w kwestii formalnej kilkadziesiąt, ale to pewnie błąd pisarski :yay:  A na szczycie zimą wygląda tak: 

 

Edytowane przez szablasty (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AA73

Tą drogą mieliśmy jechać z okolic Sankt Moritz do Zermatt. Trzeba będzie jechać prze Włochy tak więc 100km dalej. A przełęcz odjechać samym autkiem.

Pozdrawiam

Artur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

"Wspięliśmy się jeszcze kilkaset metrów na szczyt" - w kwestii formalnej kilkadziesiąt, ale to pewnie błąd pisarski :yay:  A na szczycie zimą wygląda tak: 

 

Zaiste błąd, takiż to ze mnie pisarz. Chyba na piedestały na rynkach miast nie trafię.. ;)

Pewnie chciałem przekazać, że kilkaset metrów od stacji było w poziomie a nie w pionie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×