Skocz do zawartości
flopi

Przyczepa z anglii

Rekomendowane odpowiedzi

Mariobros
Bardziej chodzi mi o instalację 220V
no to jeśli nie chodzi Ci o tą magiczną drogą wtyczkę (bo nią ciągniesz 12 V z auta do zasilania "wnętrza" przyczepy i z 220V nie ma ona nic wspólnego) tylko o 230V - to jest to osobna instalacja. Podpinasz kablem (pewnie jest taki na stanie przyczepy) z gniazdka 230V gdzieś w chałupie i wpinasz we właściwe przyłącze na zewnątrz przyczepy i wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marios

Na drugiej wtyczce czyli 12 S (7 pin) masz ładowanie aku z samochodu, zasilanie lodówki (jeśli jest zasilana z tego żródła), zasilanie wnętrza cepki i światła cofania. Więc jak sam widzisz ni potrzebujesz mieć do transportu tej drugiej. Po drugie w Anglicy raczej nie tolerują 13 pinowych wtyczek, no chyba że jest to nowiutki sprzęt i niemiecki holownik. Pozatym sprawdzaj wszystkie rogi cepki wewnątrz jak i na zewnątrz. W szafach pod łużkami, całkiem podobnie jakby to był samochód. Jeżeli chodzi o butlę gazową to najprawdopodobnie po opróżnieniu ci się nie przyda lecz szybko i dość tanio poradzisz sobie z tym problemem wkraju. Co do stanu technicznego to sprawdż czy jest zewnętrzna pompka wody, która pozwoli ci na kożystanie z niej np w lesie dzieki zasilaniu z akumulatora. stan kuchenki gazowej, jej grilka i piekarnika. Następną sprawą jest boiler gazowo-elektryczny 230V , jak i samego piecyka gazowego. Zdejmnij obudowę (łatwa sprawa) i obejrzyj go dokładnie żeby niebył pęknięty bo może zię to źle dla ciebie i twoich bliskich skończyć którejś nocy. No i to o czym wszyscy zapominamy OPONY, pomimo że mają prawie nowy bierznik to ich wiek już prosi o utylizację. Kiepsko by było gdyby coś się stało w drodze, a to kawaek drogi. Zapomniałem że lodówki lubią być tzw. 3way czyli 12v tylko przy podpiętym samochodzie 230 v, i gaz sprawdź czy są Ok! No i See you.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GAJOWY

Ja również mam angielkę.Znalazłem w niej coś,o czym nie czytałem jeszcze na forum.

Otóż nad łóżkiem znajduje się plastikowy krążek.Po zdjęciu pokrywki widać jakieś ustrojstwo

na baterię 9V.Okazało się że to alarm p.poż,z czujnikiem gazu.

Sprawdziłem-działa.

Wygląda na zamontowany orginalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mariobros

@Gajowy - też mam takie cudo - tyle, że nad drzwiami zamontowane i prostokątne a nie okrągłe :). I o dziwo też działa :tuptup: Dmuchnięcie dymkiem z papierosa uruchomiło sygnał, który umarłego na nogi postawi :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
macieku
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010 18:03

też swoją ' angielkę' rejestrowałem

umowa

badanie techniczne

oświadczenie, narysowane w WK

opłata

.... po 2 godzinkach przyjechałem i odebrałem

tablice i dowód czasowy

A ja mam jazdę z przeglądem .......... muszę brać tablice próbne bo podobno zmiana przepisów była we wrześniu 2009 i nie ma "zerowych" przeglądów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaruś

ha ha ha .... co kraj to obyczaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marios
A ja mam jazdę z przeglądem .......... muszę brać tablice próbne bo podobno zmiana przepisów była we wrześniu 2009 i nie ma "zerowych" przeglądów.

Dobra rada olej tego diagnostę i jedź do innego niech ci zrobi te badania. Ja byłem na irlandzkich blachach i nikt mi nic nie mówił że ma być inaczej. :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lukpyr
ja mam jazdę z przeglądem .......... muszę brać tablice próbne bo podobno zmiana przepisów była we wrześniu 2009 i nie ma "zerowych" przeglądów.

Tak była ale już przepisy sie "wyjaśniły" była różna interpretacja . Zerowych przeglądów nigdy nie było tylko I z zagranicy a teraz zmienili na badanie okresowe. Nie musisz brac tablic np. twoj pojazd przyjechał na lawecie i nie masz tablic a diagnoście nic do tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
macieku
macieku napisał/a:

ja mam jazdę z przeglądem .......... muszę brać tablice próbne bo podobno zmiana przepisów była we wrześniu 2009 i nie ma "zerowych" przeglądów.

 

Tak była ale już przepisy sie "wyjaśniły" była różna interpretacja . Zerowych przeglądów nigdy nie było tylko I z zagranicy a teraz zmienili na badanie okresowe. Nie musisz brac tablic np. twoj pojazd przyjechał na lawecie i nie masz tablic a diagnoście nic do tego.

Niby tak ale diagności upierają się że mam mieć jakiś dowód rejestracyjny dowolnego kraju lub dokument policji o zatrzymaniu dowodu. w związku z tym że angielki nie mają dowodu to padło na czerwone tablice - dzwoniłem do 5 stacji i wszędzie to samo ..... nie sądzę żeby to był spisek raczej coś w tym jest :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
arcek

Witam wszystkich. To mój pierwszy wpis ponieważ kupiłem pierwszą przyczepę w moim życiu. Przy rejestracji Abi Awart Daystar sporo mi pomogły informacje z tego forum. zwłaszcza dotyczące miejsca bicia nr vin. U mnie było tak. Umowa kupna spisana po polsku z anglikiem. Rzeczoznawca (okazało się, że rok prod. jest 1995, a nie 1989), diagnosta i do WK w Szczecinie. Przedłożyłem Pani wniosek o rejestrację, przegląd, umowę po polsku, zapłaciłem 120 pln i dostałem tablicę i miękki dowód. Żadnych vat i żadnych certyfikatów.

życzę powodzenia i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grubser

ja właśnie zrobiłem przegląd w dwóch przyczepach z Anglii. Ponieważ u mnie w miasteczku około 20 tys mieszkańców sa dwie stacje które maja uprawnienia do wykonania takiego przedmiotu postanowiłem każdą przyczepę zaprowadzić do innej stacji. I muszę przyznać ze milo sie zaskoczyłem. wiele nasłuchałem sie o problemach z przeglądami przyczep z uk. a to o dziwo bez problemu. jedyny dokument jaki posiadałem to polsko-angielska umowa kupna-sprzedaży. nie było problemem ani brak tablic ani dowodu rej. A muszę przyznać szczerze ze nastawiony bylem bojowo oczekując problemów. no ale obyło się bez. przeglądy w obu stacjach odbyły sie sprawnie szybko. sprawdzono światła, wagę, hamulce, tabliczkę .po godzinie miałem przegląd gotowy na rok czasu, bezimiennie. koszt to 79 zl.

co kraj to obyczaj, co urząd to jakiś nadgorliwy urzędnik. powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
andrewa1

 

 

Edit. własnie wpadłem na pomysł przynitowania tabliczki do ramy. Jeżeli nie znajdę lepszego diagnosty to tak zrobie

 

podiedz do warsztatu blacharskiego niech wybiją Ci ten nr z tabliczki na ramie i będzie po problemie :dzieki:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×