Jump to content
Magic

Nowy ale jednak stary kemping - oczekiwania i sugestie

Recommended Posts

maćki

A ja tradycyjnie w takich tematach postuluję o podział opłaty za piesa.

Mały do iluś tam kilogramów taniej, duży drożej.

Nie tyle o złotówki chodzi co o sprawiedliwość i krew mnie zalewa jak muszę płacić za swojego piesia tyle samo jak za 40 kilowego olbrzyma którego kupa waży więcej niż mój pies po wyjęciu baterii :)

To byłaby magnetyczna sensacja i pierwszy w kraju kemping sprawiedliwy!!!

Ta fanaberia jest do spełnienia, tylko pazerność właścicieli na to nie pozwala.

 

:hmm:

To jest nie realne. Mam suczkę Westa i omjam kempingi gdzie mi każą za nią płacić

Share this post


Link to post
Share on other sites
hippis

ja nie bardzo rozumiem opłaty za psa. Dobra, zużywa trochę wody w misce ( mój z 5 litrów dziennie, może więcej), sika ( można iść z psem na spacer poza kemping, inaczej na to właściciel nic nie poradzi), zostawia kupy... i tu pojawia się problem, czy jako właściciele psa płacimy za robienie przez psa kup, czy za to że jesteśmy...... i nie sprzątamy po swoim psie. Może jestem pod tym względem idealistą, ale nie można tworzyć prawa "pod idiotów". Jak ktoś nie sprząta po siersciuchu tam gdzie mieszka nie będzie sprzątał na kempingu. jak ktoś nie wyprowadza psa na smyczy tam gdzie mieszka nie będzie trzymał psa na smyczy na kempingu.

Edited by hippis (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ed

Ed, Kornak bo widzę że pijecie do mnie....

A na ile osób liczycie te 50 zł bo jak mniemam na dwie tak?

 

A całkowicie rozp ....la mnie stwierdzenie kto bogatemu zabroni....

Napisałem dla mnie taka cena - tak za dwie osoby. No cóż bogaty może więcej i nie wkurzaj się - uśmiechnij się będzie lepiej dla zdrowia.

Edited by ed (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr

Fajnie jest pisane o cenach, ciekawe jak to jest że wszyscy chcą płacić jak najmniej ale zarabiać jak najwięcej :look:

mało tego za 50 zł mają takie wymagania jakby to był hotel 7 gwiazdkowy w Dubaju  :pad: 

Dlatego wszyscy Ci którzy chcą luksusów za 50 zł niech otworzą kemping i zobaczą jaki to jest złoty interes, sponsorują

wszystko i wszystkim poniżej kosztów utrzymania i będzie wtedy GIT :ok:   :ok:   :ok: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kristofer

Dobrych i standardowych kempingów mamy pod dostatkiem, te "złe" omijamy.

Nieśmiało przypomnę, że mieliśmy pisać o "raju na ziemi", chyba że źle zrozumiałem intencje założyciela tematu ..., a jeśli tak, to wszelkie wymagania i oczekiwania powinny być diametralnie inne, niż większość przedstawionych do tej pory. :hmm:
W związku z tym, dodam od siebie: do "takiego" miejsca miałbym zgoła inne kryteria, niż te, które stosuję przy wyjazdach z przyczepą - to po pierwsze.
"Raj na ziemi" już z założenia powinien "kosztować", bo Disneyland, to nie wesołe miasteczko ustawione gdzieś na placu - to po drugie.
Do prawdziwego "Raju na ziemi" być może chętnie bym się wybrał, ale na pewno już bez przyczepy, bo przede wszystkim, inaczej sobie takie miejsce wyobrażam - to po trzecie.

No i najważniejsze: udałbym się tam bardziej z ciekawości oraz pewnie tylko jeden raz i na krótko, bo na drugi nie miałbym już kasy - to po czwarte. ;)
Jeśli o takie właśnie miejsce chodzi Koledze Magic, to obawiam się, że może być ciężko ze zdobyciem klientów, nawet takich, których wymieniono w ostatnim zdaniu posta #23.

 

Rozmawiając bardziej przyziemnie, skłaniałbym się raczej do określeń typu "kemping optymalny" i właśnie taki miałem na myśli, podając własne oczekiwania we wcześniejszym poscie.

Dla takiego kempingu istnieje duże pole manewru i jest miejsce dla wzajemnych kompromisów - oczekiwania / cena.

Jak wspominałem, optymalny dla mnie kemping powinien być jak najtańszy, zapewniając przy tym podstawowe funkcje wygodnego na nim przebywania, uwzględniając specyfikę karawaningu oraz wymogi naszych czasów. To w zasadzie tyle, bo wodotrysków oczekuję w innych miejscach lub organizuję je sobie sam. Dodam tylko, że niska, podstawowa opłata nie oznacza braku usług dodatkowych, jak np. pralnia, wypożyczalnie sprzętu, jakieś atrakcje itp., a nawet jakieś usług "premium" dla osób bardzo wymagających, jednak z całą pewnością nie kwalifikowałbym do tego: ciepłej wody przez całą dobę, kabin natryskowych czy toalet (bywa, że są w wykonaniu "na minuty/monety" :pad: ), możliwości podłączenia się do punktu poboru/spustu wody, zbiorczej anteny TV itp., normalnych funkcji w dzisiejszych czasach.

Podróżowanie z przyczepą, to specyficzny rodzaj spędzania czasu wolnego/odpoczynku i taki też specyficzny komfort. To przyczepę przygotowujemy, wyposażamy w sposób, który ma zapewnić nam oczekiwaną przez nas wygodę przebywania w niej. Infrastruktura kempingu powinna nam jedynie ułatwiać codzienne i niezbędne funkcjonowanie przy minimum wysiłku dla podstawowych czynności - kemping powinien ułatwiać nam życie, a nie odwrotnie.

 

Nawiązując do wcześniejszych postów, na takim kempingu, "bogaty" i "szarak" nie będą patrzeć na siebie bykiem, bo każdy z nich będzie miał te same możliwości, czyli skorzystania ze wszystkiego, jeśli tylko zechcą.

 

Na zakończenie mojego wywodu: na większości kempingów mamy już możliwość podłączenia się do sieci ~230 V i choć nie zawsze są to przyłącza na miarę naszych czasów, to jednak dobrze, że w ogóle są. Podobnie jest z przyłączami wody, które nareszcie przestały być ewenementem. Od wielu lat nie trzeba już kilka razy dziennie biegać z pojemnikami po wodę do jedynego,

dosyć odległego kranu. Jest jednak małe "ale" - dalej muszę wodę szarą dygać do zlewni, a przecież przyłącze do kanalizacji (nawet jedno na kilka stanowisk) nie jest jakimś kosmicznie skomplikowanym i drogim wyzwaniem.

Dla mnie, właśnie tego typu ułatwienie (z tych bardziej przyziemnych B) ) byłoby dla kempingu bardzo dużym plusem (oczywiście to nie jest mój wymysł i takie kempingi istnieją).
IMHO

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cathay

ale kto bogatemu zabroni miec fanaberirie.

 

Co w moich propozycjach było fanaberią? 

Płot? Ciepła woda? WIFI? A może czyste kible? w domu masz obsrany czy czysty? Chyba jednak to zupełnie normalne rzeczy? A może basen? To tez chyba rzecz normalna w ośrodku wczasowym jakim kemping też jest.

 

A co znaczy bogatemu?

Policzmy więc:

7 dób x 50 zł = 350 zł.

7 dób x 150 zł = 1050 zł.

Różnica 700 zł.

Dzieląc na 4 osoby wychodzi w moim przypadku 175 zł różnicy.

 

Biorąc pod uwagę że praca dorywcza za 10 zł na godzinę na rękę po prostu leży na ulicy (w każdym razie w dużych miastach), wystarczy poświęcić 17,5 godziny aby zarobić na różnicę jaką kosztują wakacje na bardzo fajnym kempingu w porównaniu do słabego czy wręcz syfiastego. 

Owe 17,5 godziny możemy zrobić w jeden dzień (dla moich dzieci to normalka). Jak mają "lenia" to zrobią to w dwa dni. 

A więc czy trzeba być bogatym na kemping za 150 zł za dobę przez 7 dni w tygodniu? Moja rodzina nauczona pracy od małego uważa że nie.

Jeśli ktoś ma dzieci mniejsze, to na rodziców wypadnie po 35h pracy ekstra. Do chcącego nic trudnego. Moim zdaniem warto.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Czasy zrobiły się takie, że bardzo ciężko jest odróżnić biedaka o zwykłego sknery.

Nadal uważam, ze 150 zł za 4 osoby bez żadnych dodatkowych opłat nawet za psa przy super urządzonym kempingu położonym w cichym i atrakcyjnym przyrodniczo miejscu to dobra cena.

 

Może receptą na podniesienie sobie standardu wypoczynku będzie ograniczenie spożycie piwa i kełbasy ogniskowej, żeby z portfela za szybko nie ubywało...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andrzej7777

Nie wiem jaki duży masz tek kemping bo nie byłem ale możesz zorganizować kilka parcel luksusowych z żywopłotem dla tych co pragną odosobnienia, z prądem wodą itp. , i parcele dla tych co nie przeszkadza towarzystwo sąsiada, jeśli chodzi o grille to bym wyznaczył miejsce do grillowania, nawet postawił bym grille na stałe ale to tylko ze względów przeciw pożarowych. Za psy nie  brał bym dopłaty ale zaznaczyłbym że w przypadku jak właściciel nie będzie sprzątał po pupilu to do liczę opłatę za sprzątanie.

Rowery wodne, kajaki ,łódki, rowery jak najbardziej trafiony pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Michalc3

No to i ja się dołączę. Dlaczego opłata za psa ma być zróżnicowana? Bo duży zrobi dużą kupę, większą od całego małego? A co to ma wspólnego z opłatą za kemping? Jeśli mały, czy duży zrobi kupę na kempingu, to zas... obowiązkiem właściciela psa jest po nim posprzątać. A przede wszystkim dbać o to, żeby ani jeden, ani drugi tej kupy nie zrobił. Jeśli w ogóle pobierać opłatę za psa, to natychmiast na całym kempingu proszę o postawienie kubełków z wywieszonymi woreczkami. Będzie to wyjątkowy kemping. Jestem właścicielem psa i nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem opis w cenniku, że pies na terenie kempingu ma być na smyczy.

Teraz coś, co mi chodziło po głowie czytając cały wątek, a czego nie zobaczyłem w żadnym z postów. Łazienki. Bardzo fajnie, że są kabiny, stale ciepła woda, odpowiednia ilość haczyków. Ale czy nie dałoby się zrobić takiego małego drobiazgu, jak kabina nieco przedłużona? Żebym mógł rozebrać się już za zamkniętymi drzwiami, zostawić ciuchy, a do kąpieli wejść za kolejną zasłonką? Co ja za to mogę, że jestem wstydliwy i rozbieranie się w łaźni wspólnej i świecenie gołą d... mnie krępuje?

Boksy? Jestem zwolennikiem wydzielonych miejsc. Właśnie ze względu na to, że jeden się rozbije jak panisko, a drugi już nie ma jak wjechać. Dlatego bardzo podobają mi się kempingi, gdzie są wyznaczone miejsca, ale niekoniecznie rozdzielone żywopłotem. Wystarczy, że właściciel oznaczy miejsca np. numerkami i przewidzi miejsce do postawienia przyczepy i rozstawienia przedsionka. Jeśli ktoś chce mieć 2 przedsionki i jeszcze przed nimi miejsce do wypoczynku - wykupuje 2 parcele i temat załatwiony. Jeśli będziemy chcieli przyjechać grupą z forum, przy braku żywopłotów będziemy w stanie stanąć niezależnie od wyznaczonych parcel.

Pomiędzy parcelami musi być dostęp do prądu. Wydaje mi się, że 1 przyłącze na 6 parcel, to w zupełności wystarczający układ. Jeden będzie miał szczęście stanąć przy słupku, drugi będzie musiał pociągnąć przewód przez 1 parcelę sąsiada. Co najwyżej 2 parcele. Przydałoby się co kawałek również przyłącze do wody, z możliwością pobierania. Żebym po wodę nie musiał biegać do sanitariatów. Choć pytanie, jak wielkie jest to pole (nie byłem). Jeśli do sanitariatów z każdego miejsca na kempingu będę miał mniej niż 50 m, to nie ma co kombinować z przyłączaniem wody.

Zlew na chemiczną toaletę WYRAŹNIE oznakowany. Zdarzyło mi się być na polu, gdzie zlew i owszem, był. Tyle, że znaki o tym były praktycznie niezauważalne.

Sklep? Byłem już na kempingach, gdzie właściciel w recepcji miał wystawioną kartkę i przyjmował zamówienia na świeże pieczywo na kolejny dzień, jajka i jakieś podstawowe jarzyny. Ale, jeśli już sklep ma być, to i powinien oferować podstawowe artykuły spożywcze. Większość tych z wymaganiem świeżości może być zamawiana. W końcu jak na polu będziesz miał 20 przyczep to inaczej musisz zaopatrzyć sklep, niż mając 2 przyczepy.

Ktoś pisał o lodówce dla turystów. Bardzo dobra rzecz. Przy okazji również i zamrażarka. Zdarza się, że namiotowcy jeżdżą z lodówką na wkłady mrożone. Jakby nie spojrzeć, takie urządzenia, to żaden luksus, a znacznie ułatwiają.

Miejsce do pomywania naczyń - z ciepłą wodą. Pole ogrodzone. Ochrona na terenie non stop z dbałością o czystość i ciszę nocną. Krótki, przejrzysty regulamin z punktem końcowym - za nieprzestrzeganie regulaminu, turysta może zostać wyproszony w trybie natychmiastowym bez prawa zwrotu wpłaty. I w tym miejscu zaczyna się problem - ktoś się meldujący powinien w tym układzie płacić na wstępie. A równocześnie każdy z nas chce mieć swobodę wyboru na jak długo przyjeżdża. Może złoty środek? Każdy meldujący się na kempingu ma obowiązek zapłaty za pierwszą dobę i stoi tak długo, jak chce. Wymeldowując się płaci za tyle, ile odstał? Tak, żeby i wilk syty i owca cała...

Wracając do cennika. Bardzo podobają mi się standardy zachodnie, które przewidują opłatę za parcelę. W tej cenie jest opłata za 2 osoby, samochód, przyczepę, namiot, czy co sobie tam kto postawi, póki mieści się w parceli. Do tego dodatkowo opłata za każdą dorosłą osobę. Dzieci -50%, a poniżej pewnego wieku - gratis. Żadnych dodatkowych opłat za prysznic, ciepłą wodę, czy inne dziwolągi. Ewentualnie zróżnicowanie dodatkowo z prądem, czy bez. W tej sytuacji parcela musi być na tyle duża, żeby zmieściła się na niej duża przyczepa z przedsionkiem, bądź mała z przedsionkiem i samochodem. A więc znowu - wydzielone parcele.

 

Jak już wcześniej koledzy pisali - ilu użytkowników, tyle opinii. Ale takie rozwiązania, ja osobiście lubię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
polo63

jest wiele kempingów gdzie cena oscyluje wokół 50 zł i wcale nie uważam aby tam był syf i raczej nie pojade na kemping ,na którym cena przekracza 100zł.Kupiłem przyczepę po to aby jezdzić często i nie za drogo.

!!!!! POPIERAMY - święte słowa !!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Magic

Problem z parcelami jest następujący. 
Teren w przyszłości mojego pola, jest dość nieregularny (nierówny, położony na uboczu rynny jeziora rynnowego). Co za tym idzie może być tu problem z wyznaczeniem parceli bo trzeba by wyrównać cały teren a tego w jeden sezon może się nie dać zrobić. 
Cały teren ma okolice 1 hektara ale sporo odpada na dość pochyłe zejście do jeziora - zatem tu jest spory problem... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Michalc3

Kolego, nie wiem jak inni, ale ja napisałem o tym, jak widzę kemping docelowo. A żeby to zrealizować, to potrzeba sporo kasy i czasu. Jak będziesz miał zebrane opinie, to zrób sobie plan zagospodarowania i po prostu rok po roku, poza sezonem rób sobie odpowiednie fragmenty. A zrobisz kemping wg pomysłów wspólnych karawaningowców za parę lat. Nikt z nas chyba nie wierzy, że pisząc tutaj o pomysłach na kemping pojedzie tam w przyszłym roku "odebrać" robotę. Dla mnie często ważne jest to, ze ktoś stara się zadbać o kemping i działa z myślą o przyszłości. Pisali wszyscy o przyłączach elektrycznych. To wymaga prac ziemnych. Jeśli je połączysz z niwelacją terenu, z planowaniem parcel, może z robieniem tarasów (PLAN!!!), to już idziesz do przodu. A, że zrobisz to nap za 3 lata? Miej wizję rozwoju, a nikt nie będzie od Ciebie oczekiwał cudów. Na już musisz pilnować czystości w toaletach i dbałości o ciepłą wodę na stałe. Dalsze etapy z czasem. Dobra, i tak się za mocno rozpisałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
strus251

@Magic, do do "raju", rozumiem to jako miejsce gdzie każdy będzie się czół dobrze. Teraz musisz tylko tylko zdecydować kogo rozumiesz "za każdy". W każdej grupie znajdziesz chętnych. 

Ja wolę jak jest:

- czysto i odpowiednio do ceny (pisałem wyżej).

- pies na smyczy (bez wyjątku czy duży czy mały),

- aby było widać rękę gospodarza ;). Nie mówię o murawie, ale np. trawa po pas też jest mało przyjemna ;).

- wyposażenie sklepu, tutaj wystarczy jak będziesz miał podstawę (pieczywko, masełko, mustardka, cukier, itp). Jak jedziemy na kemp to w zasadzie wyposażeni w jedzenie (pisze o wszystkich ogólnie), jak czegoś braknie to raczej drobnych rzeczy,a jak ktoś będzie potrzebował "grube zakupy" to i tak pojedzie do marketu więc szkoda otwierać market u Siebie.

- warto pomyśleć (nie widziałem kempu i rozłożenia obiektu) o miejscu gdzie idąc do WC można opłukać nogę z piasku wyniesionego z plaży (prościej utrzymać WC w czystości a wystarczy kran z kawałkiem weża.).  

- kącik dla dzieci. Wystarczy jakaś zjeżdżalnia, bujawka itp. Żadne drogie sprzęty. Coś co będzie miejscem spotkań dzieciaków do wspólnej zabawy. Jak dla mnie może być nawet w którymś miejscu na plaży to piaskownica będzie ;).

 

- nie bardzo rozumiem o co chodzi z izolacją namiotowców. Czy pod namiot przyjeżdżają gorsi ludzie, czy o co chodzi?

Reszta według uznania, ale wiem, że jak zadbasz o dobrą atmosferę i będziesz żył z tym kempem a nie tylko brał z niego kasę, to na brak ludzi nie powinieneś narzekać.

Wielu już mówiło, nie samo miejsce ale jego klimat powoduje, że się tam wraca z uśmiechem na ustach.

 

 

Jedna rzecz dla Ciebie ciężka będzie: najpierw się robi inwestycję a potem ona się zwraca (kasuje za nią), niestety na odwrót się nie da :(. Tu musisz iść do przodu ale po mału aby wiedzieć kiedy zaczynasz ewentualnie kuleć a nie zauważyć to dopiero jak się przewrócisz.

Trzymam kciuki za pomysł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Larysa

ja nie bardzo rozumiem opłaty za psa. Dobra, zużywa trochę wody w misce ( mój z 5 litrów dziennie, może więcej), sika ( można iść z psem na spacer poza kemping, inaczej na to właściciel nic nie poradzi), zostawia kupy... i tu pojawia się problem, czy jako właściciele psa płacimy za robienie przez psa kup, czy za to że jesteśmy...... i nie sprzątamy po swoim psie. Może jestem pod tym względem idealistą, ale nie można tworzyć prawa "pod idiotów". Jak ktoś nie sprząta po siersciuchu tam gdzie mieszka nie będzie sprzątał na kempingu. jak ktoś nie wyprowadza psa na smyczy tam gdzie mieszka nie będzie trzymał psa na smyczy na kempingu.

O rany! ten temat znalazłam dopiero teraz. Nie wiem o jakie kempingi dotyczy Twój wpis: w Polsce czy w Europie. Ja jeżdziłam ze swoją sunią /collie/ przez 15 lat ale po Europie. Czasami płaciłam kilka euro za dobę. Ale za to  był prysznic super wyposażony, suszarka,  woreczki na ......... Pies nie mógł chodzić samopas, tylko na smyczy. W tym roku byłam nad morzem polskim /Dziwnowek kemp.WIKING/ też trzeba było płacić za psa. Ale też był prysznic z ciepła wodą dla psa. To tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...