Jump to content
DOMINO7

Pozlotowe refleksje

Recommended Posts

brompton

Sorki Koledzy,że postawiłem ten (cholowniczek)tak,że idąc do kibelka trzeba było prawie na niego wleźć,ale troszku zakopałem się przy ustawianiu cepki-z resztą po jakiego grzyba sam się tam pchałem?-w związku ze związkiem,chryslerek stanoł z brzega.Jepek byłby w tym przypadku bardziej pracowity.Bardzo serdecznie chciałbym podziękować Kolegom Forumowiczom,za pomoc i wybawienie mnie z opresj.A w ramach refleksj-utwierdziłem się w przekonaniu,że Forum Karawaningu to nie przypadkowa grupa ludzi,lecz wspierające(czasami spierające się)grono przyjaciół.

Share this post


Link to post
Share on other sites
finger

Brompton , Ty nie przepraszaj bo to przyjemność była iść i patrzeć na to autko . Nie bez powodu Cię wołałem z przyczepy . Ot , zwyczajnie , nie sposób przejść obok niego bez odrobiny zachwytu .

Share this post


Link to post
Share on other sites
ed

Czego nie lubię???  Puszczania muzyki przez radio czy kolumny na pełny gwizdek.

Argument, że nie ma jeszcze 22giej to argument niewychowanego palanta. No bo jak takiego nazwać??? Ręce opadają. :pad:

 

Zlot był udany, wielkie dzięki Dominiku, niedostatki przecież drobne mnie nie uwierały. A to o czym Adam napisał, doprowadza do szewskiej pasji. Dodam Adamie jeszcze jedno - chcesz palancie czy palantko  z rejestracją na literę W... słuchać na pełny gaz muzyki to załóż sobie słuchawki, a nie katuj dookoła wszystkich. Na dodatek ci katujący, nas kolumny postawili przy swojej przyczepie a siedzieli przy innej ponad 50m dalej. Prośba nie pomogła, a argument przecież nie ma jeszcze 22-giej. Nie tylko ręce opadają. Z niektórymi argumentami puchatka też się zgadzam, zapewne napisał o wszystko jako uwagi dla przyszłości a nie po to żeby komukolwiek dopiec a w jego towarzystwie znakomicie smakowało to co w kielonkach.

Edited by ed (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...