Jump to content
DOMINO7

Pozlotowe refleksje

Recommended Posts

szczepan

Dominik chciałem zgłosić że

przy moim obozowisku latały 2 osy - wystraszyły mi dziecko

I spacerowała malutka jaszczurka - wystraszyła mi psa

Panowie w szlafrokach wracali z łazienek - wystraszyli mi żonę

Ptaki rano za głośno śpiewały (ale nie Ptaku z Halinką) - nie mogłem spać przez to

Rowerem zawsze musiałem jeździć z powodu odległości do ustępu aby kasety nie zapełnić za szybko

Wracając po drodze werbowano mnie na kielicha - odmawiałem jak jeżdżę nie piję

Ustępy( WC ) za często przez Panie sprzątane - bałem się że sikając umoczę sobie w podchlorynie

W punktach czerpalnych z wodą za dużo było kraników i za duże ciśnienie w nich - polałem sobie klapki i spodnie

Kamping był za duży - z tego powodu nie znalazłem Gala

Woda w jeziorze za zimna była aby się w nim kąpać - bałem sie hipotermi

Piasek na plaży nie przesiany - leżały dwa pety

Piwo w barze było - ale za zimne nie mogłem przełknąć

Dyskoteka zorganizowana - zamiast parkietu była betonowa posadzka

Teren zadrzewiony same brzozy - bałem sie każdego przelatującego na niebie samolotu i paralotni

Z tego samego powodu nie znalazłem żadnego kanału tv - ani narodowego ani komercyjnego

Na recepcji nie mieli w sprzedaży żyletki pędzla i kremu do golenia - zapomniałem swoich - efekt to 4 dni nieogolony chodziłem

 

Na obecną chwile więcej niedogodności nie pamiętam za wszystkie serdecznie dziękuje...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kopczyn

Dominik chciałem zgłosić że

przy moim obozowisku latały 2 osy - wystraszyły mi dziecko

I spacerowała malutka jaszczurka - wystraszyła mi psa

Panowie w szlafrokach wracali z łazienek - wystraszyli mi żonę

Ptaki rano za głośno śpiewały (ale nie Ptaku z Halinką) - nie mogłem spać przez to

Rowerem zawsze musiałem jeździć z powodu odległości do ustępu aby kasety nie zapełnić za szybko

Wracając po drodze werbowano mnie na kielicha - odmawiałem jak jeżdżę nie piję

Ustępy( WC ) za często przez Panie sprzątane - bałem się że sikając umoczę sobie w podchlorynie

W punktach czerpalnych z wodą za dużo było kraników i za duże ciśnienie w nich - polałem sobie klapki i spodnie

Kamping był za duży - z tego powodu nie znalazłem Gala

Woda w jeziorze za zimna była aby się w nim kąpać - bałem sie hipotermi

Piasek na plaży nie przesiany - leżały dwa pety

Piwo w barze było - ale za zimne nie mogłem przełknąć

Dyskoteka zorganizowana - zamiast parkietu była betonowa posadzka

Teren zadrzewiony same brzozy - bałem sie każdego przelatującego na niebie samolotu i paralotni

Z tego samego powodu nie znalazłem żadnego kanału tv - ani narodowego ani komercyjnego

Na recepcji nie mieli w sprzedaży żyletki pędzla i kremu do golenia - zapomniałem swoich - efekt to 4 dni nieogolony chodziłem

 

Na obecną chwile więcej niedogodności nie pamiętam za wszystkie serdecznie dziękuje...

 

 

Rozwaliłeś wszystkich :)

 

Swoją drogą byliśmy pierwszy raz i uważam że było super - chyba lepiej niż się spodziewaliśmy - dzieciaki dużo biegały i spędziły czas z rówieśnikami nie dopominając się o xboxa. Ładna pogoda, na kempingu było wszystko co trzeba woda prąd i przede wszystkim super ludzie, których serdecznie pozdrawiamy. Zachęceni taką formą wypoczynku planujemy już kolejny wyjazd :)

Piasek na plaży nie przesiany - leżały dwa pety

 

i psia kupa :P

 

My nie jesteśmy karawaningowcy. My jesteśmy Państwo Karawaningowcy. To nie kemping robi nam uprzejmość tylko my kempingowi.

 

Do ostatniego akapitu myślałem że się tylko nabijasz  :hmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Walko

PUCHATEK- chyba trochę Cię poniosło ...

Myślę, że większość mnie poprze, abyś to właśnie TY zorganizował jubileuszowy XX Zlot. Oczywiście będziesz mógł liczyć na naszą pomoc.

Mam nie odparte wrażenie, że nie rozumiesz co to jest swoboda karawaningu, jak mi miejsce lub towarzystwo nie odpowiada to "zawijam żagle" i szukam wrażeń w innym miejscu.. "Wylewanie kwasu jest nie na miejscu"..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cathay

Kemping ten został wybrany pod naporem pewnej grupy, która przeforsowała wybór tego kempingu. Główny kryterium na pewno były koszty pobytu. 

 W dniu 17 lutego zapodałem poniższy post:

 

 

 

A może tu? Prawie centralna Polska 

http://relaxzdworz.pl/

 

 

Rzeszów 350

Jelenia 410 

Szczecin 430

Suwałki 360

 

Tyle km z "narożników".

 

 

Tak, to ja zaproponowałem Zdwórz. Nie wspomniałem o cenie, ani nikt inny o niej nie wspomniał w całym temacie http://forum.karawaning.pl/topic/20873-co-z-xix-zlotem/  więc gadanie że tylko o cenę chodzi jest bezzasadne. 

To co kierowało mną to położenie kempingu, blisko środka Polski. To był główny argument. 

 

To że stałeś na kretowisku świadczy tylko i wyłącznie o tym że tak stanąć chciałeś. Przyjechałem w niedzielę, a mimo to miejsca na trawce było pod dostatkiem. 

Więc bijesz pianę.

 

Kible podłe bez dwóch zdań. Syf. Jednak kilka razy byłem i papier toaletowy był zawsze.

 

Napisałeś również: 

 

 

 Używają oni powszechnego papieru toaletowego trudno rozpuszczalnego a w kasetach znajduje się tylko woda.

Powiedzieć że obrażasz kogoś to nie mogę. Ty sobie wystawiasz cenzurkę pisząc takie głupoty. Spotkałem różne rzeczy, ale kogoś srającego do kibla bez płynu jeszcze nie. No ale.... szczerze mówiąc do lodówki komuś mogę zajrzeć, ale do kibla nie próbowałem. Może takie masz hobby i stąd ta wiedza. Rozumiem, szanuje. 

 

Na koniec, muszę powiedzieć że motywujesz mnie do tego aby podjąć się jeszcze kiedyś organizacji. Choćby po to aby po Zlocie mieć ubaw z pieniaczy plujących na mnie jadem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kopczyn

O tym kempingu bylo wiele opinii napisanych nawet na tym forum wiec ewentualne uwagi wrażliwców były wszystkim znane. Nie rozumiem wiec tego rozczarowania puchatka ani tym bardziej celu wypowiedzi bo w zasadzie nie zmienia nic natomiast byc może sprawia komuś/organizatorom przykrość. Zdaje mi się ze puchatek wstał lewą noga, a teraz szuka winnych. Druga sprawa , to czy tak naprawde te rzeczy techniczne to maja tak wielkie znaczenie? - bo np. przy zlewni czy pod prysznicem ludzie spedzaja raczej niewielki ułamek czasu. Być może sa miejca , gdzie ludzie jadą tylko aby rozkoszować się widokiem odpływających fekaliów - ale czy dotyczy to forowiczów karawaning.pl ? Jeśli nie, to po co zawracac tym sobie głowe? Organizatorom dziekuje ze planując zlot stworzyli warunki aby wiekszość osob mogła przyjechać i dobrze sie bawić, wszystko bylo ok

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
dorek2

Myślę, że czas zakończyć temat postu Puchatka, bo zaczyna się robić mało przyjemnie. Zlot był bardzo udany, wybawiliśmy się przednie i każdy niech zachowa z tego zlotu swoje własne wspomnienia, w naszym przypadku - bardzo dobre. Pozdrawiamy i więcej luzu życzymy  :skromny:

Share this post


Link to post
Share on other sites
powolniak

A my w przeciwieństwie do wielu wypowiadających się uważamy wypowiedź Puchatka za wielce rozsądną i wyważoną.

Kemping nastawiający się na organizowanie zlotów, nie ponosząc z ich organizacją żadnych wysiłków, poza otwarciem bramy, powinien mieć ambicje zaoferowania jakiegoś przyzwoitego poziomu.

 

Co za problem po sezonie zatrudnić miejscowego rolnika by glebogryzarką wyrównał nieużytek stanowiący teren kempu i obsiać go trawą. Idąc po tej niby łące przecież nogi można było sobie połamać na nierównościach (dziurach i kretowiskach).

O sanitariatach się nie wypowiadam bo korzystamy z WC i prysznica w przyczepie. Jednakże takie korzystanie wiąże się z częstą wywózką szarówki i kota. Zarówno punkty zlewu szarówki i na kota, ze szczególnym akcentem na zlewnię kota, urągały elementarnym zasadom budowania i lokalizowania. Z kotem trzeba było było smarować na sam koniec kempingu, wspinać się po pochyłości terenu pod płot. Co ma w takiej sytuacji zrobić właściciel kampera, który jedzie z trasy i wie że na kempie jest punkt zrzutu nieczystości, któremu z jakiegoś powodu zapełniły się zbiorniki i musi je opróżnić? Chyba kretowi do norki to wleje.

 

Na zlot przyjeżdżają różni ludzie, w tym bardzo młodzi, młodzi, w średnim i w zaawansowanym wieku. Lata na karku oraz potrzeby i możliwości fizyczne z tym związane zupełnie inaczej ustawiają optykę postrzegania oraz potrzeby. Jednym będzie przeszkadzało wszystko, innym niektóre rzeczy, a jeszcze inni wszystko mają w głębokim poważaniu bo nic im nie potrzeba do szczęścia

 

Pomijam sprawy sprzętu użytkowanego przez karawaningowców, ale on też niejako ułatwia lub bardzo utrudnia wjazd/wyjazd z kempingu. Kamper Puchatka akurat autentycznie miał problemy z pokonaniem dziur i kretowisk i wyjechaniem z kempingu. Widziałem to naocznie. Holownikom z przednim napędem opuszczającym kemping  na tych wykrotach w łące też buksowały odciążone przednie koła.

 

W odniesieniu do ceny za pobyt, to - w zasadzie gentelmeni o kasie nie gadają - ale nie sposób nie wspomnieć, że za 35 zł za dobę bez korzystania z prądu (była to dla nasze 2. osobowej załogi praktycznie taka jak wg cennika, mało kemping będąc w PFCC, której jesteśmy członkami nie oferuje żadnych zniżek) jest wiele kempingów oferujących o wiele wiele lepsze warunki.

 

Na zakończenie nie sposób wspomnieć, iż naszej załodze warunki pobytu nie zaimponowały i kemping został skreślony z listy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytrus

Byłem na tym kempingu w 2012 roku i się o nim wypowiadalem, nic no po za możliwością prysznica nie odpłatnie się nie zmieniło i wiedzalem o tym, na nie jednym złocie byliśmy i browarka piliśmy i zawsze jest tak samo, jedziemy, później narzekamy i znowu jedziemy. Ktos juz to mówił liczą się ludzie, spotkanie, klimat a reszta jest do zniesienia :)

 

To gdzie następny zlot ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rybki

(...)

To gdzie następny zlot ?

 

W Zdworzu  :look:

 

Kurka Wodna łezka się kręci w oku. To jak z ze spotkaniem kumpla po 20 latach z tekstem "Siema no nic się nie zmieniłeś"  :lol:

To samo kemping...

http://forum.karawaning.pl/topic/9274-zdw%C3%B3rz-kemping-relax-nr-187/

Edited by ryba78 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
brompton

Było super. Dzięki Dominik za to,że chciało Ci się wziąć na barki zorganizowanie zlotu.Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.Do zobaczenia na szlaku

Share this post


Link to post
Share on other sites
finger

Tak , tak . Brawo dla Dominika , brawa dla wszystkich poprzedników , którzy podjęli się próby uczynienia wszystkiego co dobre by zloty były udane.

Za każdym razem trzeba sobie zdać sprawę , że chęci organizatorów nie przekładają się na możliwości wykonawcze .

Jak by się głębiej zastanowić to nie da się wszystkiego pogodzić . Za każdym razem jest do przeskoczenia cena , która wg wielu osób prawie zawsze jest za wysoka .

Chciałoby się tanio ale liczy się na ofertę z wysokiej półki . Uwierzcie , że nie da się tego pogodzić . Można też ponieść wysoką cenę w postaci rezygnacji z forum z powodu "zaorania" . Przykładem może być Wirek .

Według tego co zostało tu napisane to należałoby w jednym czasie organizować dwa zloty . Na bogato , komercyjny z wszelkimi wypasami i ... mniej bogato , w innym gorszym bo tańszym miejscu .

Tylko do czego to prowadzi ??? Nie dajmy się zwariować i wspólnie poszukajmy kompromisu aby na przyszłość nikt nie bał się podjąć rękawicy w sprawie organizacji .

Jeżeli tego nie zrozumiemy to koniec zlotów może być bliski .

Owszem , pewne zmiany są konieczne i myślę , że wiem w jakie tony uderzyć aby to troszkę lepiej zagrało . Cudów jednak na bezskładkowych imprezach nie oczekujmy . Nie da się .

Edited by finger (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
AdamH

Było przyjemnie.  Brawo Dominik!!!!

Zdwórz jaki jest i jaki był chyba każdy wie. Można to było wyczytać na forum. Dyskusja zeszła na manowce.

Spotkałem się z tymi których lubię.

Czego nie lubię???  Puszczania muzyki przez radio czy kolumny na pełny gwizdek.

Argument, że nie ma jeszcze 22giej to argument niewychowanego palanta. No bo jak takiego nazwać??? Ręce opadają. :pad:

:hej: Do następnego Zlotu!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rybki

No dobra, my tu gadu-gadu  :klotnia:  a kto wie ile załóg wjechało na zlot ?  :hmm:

 

Cytrus wjechałeś w niedzielę jako jeden z ostatnich, jaki dostałeś numerek ? 

Edited by ryba78 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
MKJ

Myśmy pytali się w środę przed wyjazdem. Powiedzieli nam że było 89 załóg.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lepciak

No dobra, my tu gadu-gadu  :klotnia:  a kto wie ile załóg wjechało na zlot ?  :hmm:

 

Cytrus wjechałeś w niedzielę jako jeden z ostatnich, jaki dostałeś numerek ? 

Ja byłem bez numerka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...