Jump to content

Edit History

Piotrekm13

Piotrekm13

35 minut temu, czyś napisał:

Nie do końca rozumiesz rynek i produkcję paliw. LPG to w skrócie - w naszym regionie - w większości produkt uboczny krakingu ropy naftowej, na świecie 50/50 z tego źródła i jako "przyłów" przy wydobyciu gazu ziemnego i ropy naftowej.

Jeśli ropa i tym bardziej gaz ziemny drożeją, LPG też idzie w górę. Europa rusza po covidzie, zapotrzebowanie na gaz duże, większość kupowana z Rosji, z kolei Gazprom nie chce zwiększać transferu przez Ukrainę, więc tną nie tylko przesył, ale też i wydobycie (w beczki tego nie nałapią, zwyżka sprzedaży do krajów azjatyckich też nie pokrywa różnicy). Zmniejszają się więc pozyskiwane z wydobycia ilości propanu-butanu. Import LPG skądkolwiek indziej  to ceny wyższe, plus koszty transportu. U nas z kolei spory popyt, którego rafinerie nie zaspokoją. Cena LPG strzeliła więc bardziej, niż wynikałoby to ze zmian cen ropy. A jako że się ochładza, i przechodzić będziemy na inne proporcje P-B (z 40:60 na 60:40), za chwilę okaże się że jeszcze bardziej się wszystko sypnie, jak propanu przestanie stykać do zaspokojenia popytu na LPG (chociaż i tak zawsze LPG zimowy jest droższy, bo propan jest droższy). 

Nie martw się, rozumiem. 🙂 Pracuję w branży pośrednio powiązanej z oil & gas. Z niektórych źródeł wydobywa się więcej gazu niż ropy. Cała Norwegia praktycznie tak ma. Jednak jak sam piszesz nie zawsze ceny ropy naftowej idą w parze z cenami gazu, tak jak na przykład teraz gdzie gaz drożeje szybciej niż ropa. Wskazuje to ewidentnie że miesza się do tego polityka i jest to efekt "przykręcania kurka". Podobnie OPEC reguluje sobie ceny ropy. Jak jest za niska cena to się umawiają że ograniczają wydobycie, aby zmniejszyć zapasy na rynku. Co do aktualnych cen gazu to zima też swoje robi, jak co roku (miałem trzy samochody na gaz).

Piotrekm13

Piotrekm13

26 minut temu, czyś napisał:

Nie do końca rozumiesz rynek i produkcję paliw. LPG to w skrócie - w naszym regionie - w większości produkt uboczny krakingu ropy naftowej, na świecie 50/50 z tego źródła i jako "przyłów" przy wydobyciu gazu ziemnego i ropy naftowej.

Jeśli ropa i tym bardziej gaz ziemny drożeją, LPG też idzie w górę. Europa rusza po covidzie, zapotrzebowanie na gaz duże, większość kupowana z Rosji, z kolei Gazprom nie chce zwiększać transferu przez Ukrainę, więc tną nie tylko przesył, ale też i wydobycie (w beczki tego nie nałapią, zwyżka sprzedaży do krajów azjatyckich też nie pokrywa różnicy). Zmniejszają się więc pozyskiwane z wydobycia ilości propanu-butanu. Import LPG skądkolwiek indziej  to ceny wyższe, plus koszty transportu. U nas z kolei spory popyt, którego rafinerie nie zaspokoją. Cena LPG strzeliła więc bardziej, niż wynikałoby to ze zmian cen ropy. A jako że się ochładza, i przechodzić będziemy na inne proporcje P-B (z 40:60 na 60:40), za chwilę okaże się że jeszcze bardziej się wszystko sypnie, jak propanu przestanie stykać do zaspokojenia popytu na LPG (chociaż i tak zawsze LPG zimowy jest droższy, bo propan jest droższy). 

Nie martw się, rozumiem. 🙂 Pracuję w branży pośrednio powiązanej z oil & gaz. Z niektórych źródeł wydobywa się więcej gazu niż ropy. Cała Norwegia praktycznie tak ma. Jednak jak sam piszesz nie zawsze ceny ropy naftowej idą w parze z cenami gazu, tak jak na przykład teraz gdzie gaz drożeje szybciej niż ropa. Wskazuje to ewidentnie że miesza się do tego polityka i jest to efekt "przykręcania kurka". Podobnie OPEC reguluje sobie ceny ropy. Jak jest za niska cena to się umawiają że ograniczają wydobycie, aby zmniejszyć zapasy na rynku. Co do aktualnych cen gazu to zima też swoje robi, jak co roku (miałem trzy samochody na gaz).

×
×
  • Create New...