Skocz do zawartości
Mandrol

Skandynawia 2014 w 6 tygodni

Rekomendowane odpowiedzi

JolaR

Moje podsumowanie jest już prawie gotowe, chociaż jeszcze dziś nie zdążę opublikować.

Ubiegłeś mnie, pomimo, że później zacząłeś publikować swoją relację :D

 

Ciekawe gdzie będzie pierwsza Wasza podróż z własną przyczepą kempingową?... Są już plany? A może już była?  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Moje podsumowanie jest już prawie gotowe, chociaż jeszcze dziś nie zdążę opublikować.

Ubiegłeś mnie, pomimo, że później zacząłeś publikować swoją relację :D

 

Ciekawe gdzie będzie pierwsza Wasza podróż z własną przyczepą kempingową?... Są już plany? A może już była?  :)

Wiesz Jolu- przyznam się szczerze- moja relacja była już dawno napisana w Wordzie- tylko ją skopiowałem na forum...

 

Cepka przywieziona na nasz plac w sierpniu tamtego roku ale niestety ze względu na zmianę pracy to nie mogła być jeszcze wykorzystana :oslabiony: Ale plan jest- w kwietniu jedziemy na IV OPK Jasna Góra 2016- może dołączysz i się spotkamy na żywo? Chociaż Częstochowa jest niedaleko (jakieś coś ponad 100km od mojej wioski) to już się cieszę bo niestety (albo stety) ze względu na plan budowy domu to raczej w tym roku nigdzie nie pojedziemy (no chyba, że na naszą farmę "nadzorować" jak górale będą stawiać naszą chałupę :] ). Zobaczymy jak się to wszystko ułoży...

Tymczasem  :thank:  za Twoją relację- pomyśleć, że Wasza i Nasza wyprawa na Skandynawię takie podobne do siebie a jakże w swoich szczegółach odmienne...

Pozdrówka i do zobaczenia na szlaku!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR
Napisano (edytowane)

Wiesz Jolu- przyznam się szczerze- moja relacja była już dawno napisana w Wordzie- tylko ją skopiowałem na forum...

No przeca wiem... ;) Wszak czytałam ją rok temu, przed wyjazdem :D

 

 

IV OPK Jasna Góra 2016- może dołączysz i się spotkamy na żywo?

To byłoby super, ale nie mam z kim jeździć na takie krótkie wypady (bo mają sens tylko wtedy, jeśli ktoś mieszka blisko mnie), a sama nie poradzę technicznie i siłowo z podpinaniem przyczepy itp. :(

Poczytam jednak o jakichś spotkaniach... A nuż uda się gdzieś pojechać choćby z namiotem albo jakimś noclegiem na miejscu? :)

Edytowane przez JolaR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

No przeca wiem... ;) Wszak czytałam ją rok temu, przed wyjazdem :D

Mogłaś przynajmniej pościemniać i udawać, że nic nie wiesz na ten temat :]

To byłoby super, ale nie mam z kim jeździć na takie krótkie wypady (bo mają sens tylko wtedy, jeśli ktoś mieszka blisko mnie), a sama nie poradzę technicznie i siłowo z podpinaniem przyczepy itp. :(

Gwarantuję Ci, że nawet ręką byś nie kiwnęła- wszyscy by się kręcili naokoło, żeby Ci pomóc :przytul:

A tak na marginesie- skoro znalazłaś 4 chętne kobity na wyjazd do Skandynawii to nie znajdziesz chętnych na 2-dniowy wyjazd do Częstochowy? No weź nie ściemniaj :]

Pozdrówka i mam nadzieję, że już po konferencjach (cieszę się, że mnie nie ma w domu bo moja Kasia wariuje z arkuszami ocen i konferencji i wywiadówek...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Marek, w to, że na miejscu znajdą się pomocnicy nie wątpię ani chwili!

Chodzi o prace przygotowawcze tu, na miejscu. Towarzystwo na norweską wyprawę znalazłam w całej Polsce (Łódź, Chorzów, Żywiec), spośród moich znajomych ze Stalowej nikt nie ma zapału do takich podróży.

Przyczepa zaparkowana w stodole, muszę angażować znajomych, żeby pojechali ze mną kilkanaście km i pomogli mi ją wytoczyć. A w tym roku raczej nie będę nią podróżować, bo na Kamczatkę inaczej się dostanę...

 

Tak więc sprawa jest dla mnie nie taka prosta, ale też nie beznadziejna ;) Pomyślę nad możliwymi rozwiązaniami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

Marek, w to, że na miejscu znajdą się pomocnicy nie wątpię ani chwili!

Chodzi o prace przygotowawcze tu, na miejscu. Towarzystwo na norweską wyprawę znalazłam w całej Polsce (Łódź, Chorzów, Żywiec), spośród moich znajomych ze Stalowej nikt nie ma zapału do takich podróży.

Przyczepa zaparkowana w stodole, muszę angażować znajomych, żeby pojechali ze mną kilkanaście km i pomogli mi ją wytoczyć. A w tym roku raczej nie będę nią podróżować, bo na Kamczatkę inaczej się dostanę...

 

Tak więc sprawa jest dla mnie nie taka prosta, ale też nie beznadziejna ;) Pomyślę nad możliwymi rozwiązaniami :)

Zamontuj napęd i już w dużej części masz rozwiązanie. Ułatwia wszelkie manewry łącznie z precyzyjnym podjazdem pod hak. A yeż oszczędzasz rączki , które w przyczepach są słabym punktem. Prawdopodobnie pozostaje jeszcze zwolnienie hamulca . Ja nie mam takiej siły w rękach i po postoju 2,3 dni to mi się nie udaje. Pozostałe sprawy techniczne naprawdę można ogarnąć dużo czytając i porównując do rozwiązań w swojej przyczepie. Słabo ogarniam elektryczność ale to zawsze jest moją bolączką. Wiem, wiem... mnie łatwo mówić bo nie muszę sama tego robić. Oczywiście jest to tylko mój punkt widzenia. :skromny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Zamontuj napęd i już w dużej części masz rozwiązanie. Ułatwia wszelkie manewry łącznie z precyzyjnym podjazdem pod hak. A yeż oszczędzasz rączki , które w przyczepach są słabym punktem. Prawdopodobnie pozostaje jeszcze zwolnienie hamulca . Ja nie mam takiej siły w rękach i po postoju 2,3 dni to mi się nie udaje. Pozostałe sprawy techniczne naprawdę można ogarnąć dużo czytając i porównując do rozwiązań w swojej przyczepie. Słabo ogarniam elektryczność ale to zawsze jest moją bolączką. Wiem, wiem... mnie łatwo mówić bo nie muszę sama tego robić. Oczywiście jest to tylko mój punkt widzenia. :skromny:

Jeśli chodzi o napęd, to szczerze mówiąc, nie mam pojęcia o jaki napęd chodzi? :look:

U mnie ze zwolnieniem hamulca nie mam żadnych problemów. Ostatnio (przed Norwegią) był konserwowany i chodzi "jak złoto" :)

 

Jakichś technicznych zmian, ulepszeń lub tp. nie przewiduję w swojej Hobby, bo mnie osobiście całkowicie przerastają takie sprawy, a o kimś kompetentnym w okolicy nie słyszałam. No chyba, że coś wymagałoby naprawy, to pan Romek mnie (mam nadzieję) poratuje, jak zawsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

Jeśli chodzi o napęd, to szczerze mówiąc, nie mam pojęcia o jaki napęd chodzi? :look:

U mnie ze zwolnieniem hamulca nie mam żadnych problemów. Ostatnio (przed Norwegią) był konserwowany i chodzi "jak złoto" :)

 

 

Napęd czyli popularnie mówiąc mover (w rzeczywistości jest to nazwa firmy produkującej) urządzenie montowane do kół w celu zdalnego  manewrowania przyczepą bez użycia siły "mięśni". Dużo na ten temat jest na forum. My żeby wjechać na parking mamy do pokonania ciasny kąt prosty przez 2 stopnie krawężników i w ogóle sobie nie wyobrażam tego manewru bez movera. Przyczepa byłaby już u klienta... :oslabiony: Gratuluję łatwego hamulca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

bozka, pierwszy raz słyszę o takich cudach techniki ;) I nigdy nie widziałam na żywo, żeby ktoś tego używał.

 

Ale oczywiście przed chwilą znalazłam sobie w necie odpowiedni filmik i zachwyciłam się takim rozwiązaniem!

Niestety po sprawdzeniu ceny radość szybko mi zgasła, gdy okazało się, że cena tego ustrojstwa jest równa cenie, jaką 8 lat temu zapłaciliśmy za naszą przyczepę! :/

Do tego montaż, może dodatkowy akumulator... Cóż - to nie mój zakres cenowy...

 

Chociaż urządzenie bardzo pożyteczne jak dla mnie, gdybym chciała jeździć sama.

 

Dzięki ze tę informację :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed
Napisano (edytowane)

@JolaR  > ...pierwszy raz słyszę o takich cudach techniki ;)

Dwa movery...                                                                                              jeden mover

  więcej... 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Dziękujemy za wspaniałą wyprawę... jesteś   #1

 

Jesteśmy ciepłolubni, mimo chęci jest to chyba (?) nieosiągalne.

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Super, że powstało takie zestawienie, bo to trochę pokazuje z czym trzeba się liczyć. Jakby jeszcze autor dał się namówić na rozbicie pozycji 7 to pokazało by to ile tak na prawdę trzeba zarezerwować na jedzenie. Może kiedyś siądę i zobaczę jak to u nas wygląda - to znaczy ile miesięcznie wydajemy w sklepach ogólnospożywczych ale to może nie dać zadowalających wyników.

 

W końcu usiadłem i rozbiłem koszty pozycji 7. Wyszło mi tak:

- zakupy w sklepach i supermarketach monitorowane za pomocą paragonów na całej trasie od Czernicy do Czernicy (wliczając zakupy początkowe w kwocie 1622,80 PLN)- 3745,26 PLN,

- pamiątki- 4045,075 PLN.

Po zsumowaniu wyszło mi, że z 13089,89 PLN zostało 5299,55 PLN, na które nie mam żadnej historii- wiadomo, że nie będę monitorował kupna lodów czy jakichś chipsów :mlot:  Przyjmijmy, że podzielimy to na pół to wtedy zostanie nam 2649,775 PLN + 3745,26 PLN= 6395,035 PLN i taką kwotę wziąłbym do liczenia jedzenia na cały okres 6 tygodni.

A jak u Ciebie Heniek? Sprawdziłeś, ile wydajecie na jedzonko w Norway?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heniekag

Trochę dużo Ci wyszło - no i wygląda, że i grosze musiałeś jakoś dzielić ;) - liczyć pieniądze do trzeciego miejsca po przecinku, to się nazywa dokładność. :)

Tak na szybko. W okresie od 01.01.2015 do 31.12.2015 w NOK:

Kiwi: 27 221,69

Rema 1000: 16 169,18

Rimi: 3 055,14

Coop prix: 1 726,62,

Coop extra: 7 537,93

Coop obs: 6 316,13,

Meny: 9 986,65,

Europris: 4 694,57,

Fisk ... : 3 476,00.

 

Razem: 80183,91 NOK. Mam nadzieję, że pamiętałem o wszystkich większych sklepach ale na pewno jakieś jeszcze pomniejsze by można było doliczyć - nie wiem, gdzie moja żona zaopatruje się w ryby - znalazłem tylko jeden sklep rybny w rozliczeniach i wiem, że od czasu do czasu kupuje je w Meny ale wiem również, że gdzie jeszcze jeździ. Do tego od rolnika obok kupujemy ziemniaki (jemy ich bardzo mało - myślę, że można pominąć) i marchewkę.

 

Biorąc po uwagę, że w zeszłym roku ponad 4 tygodnie byliśmy na urlopie poza Norwegią, to średnio na miesiąc daje to (licząc 11 miesięcy) 7289,45 NOK.

Z jedną uwagą. Praktycznie nie kupujemy w Norwegii mięsa i wędlin, wozimy je z PL i trzymamy w zamrażalniku.

 

Moja rodzina do końca listopada to nas dwoje i dwie dziewczyny - 6 i 4 lata - w ostatnim miesiącu zeszłego roku przybyła jeszcze jedna. :)

Mówi się, że na jedną dorosłą osobę trzeba w Norge wydać na jedzenie około 3000 NOK miesięcznie - no i z powyższego wychodzi, że to by się mniej więcej zgadzało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Trochę dużo Ci wyszło - no i wygląda, że i grosze musiałeś jakoś dzielić ;) - liczyć pieniądze do trzeciego miejsca po przecinku, to się nazywa dokładność. :)

Tak na szybko. W okresie od 01.01.2015 do 31.12.2015 w NOK:

Kiwi: 27 221,69

Rema 1000: 16 169,18

Rimi: 3 055,14

Coop prix: 1 726,62,

Coop extra: 7 537,93

Coop obs: 6 316,13,

Meny: 9 986,65,

Europris: 4 694,57,

Fisk ... : 3 476,00.

 

Razem: 80183,91 NOK. Mam nadzieję, że pamiętałem o wszystkich większych sklepach ale na pewno jakieś jeszcze pomniejsze by można było doliczyć - nie wiem, gdzie moja żona zaopatruje się w ryby - znalazłem tylko jeden sklep rybny w rozliczeniach i wiem, że od czasu do czasu kupuje je w Meny ale wiem również, że gdzie jeszcze jeździ. Do tego od rolnika obok kupujemy ziemniaki (jemy ich bardzo mało - myślę, że można pominąć) i marchewkę.

 

Biorąc po uwagę, że w zeszłym roku ponad 4 tygodnie byliśmy na urlopie poza Norwegią, to średnio na miesiąc daje to (licząc 11 miesięcy) 7289,45 NOK.

Z jedną uwagą. Praktycznie nie kupujemy w Norwegii mięsa i wędlin, wozimy je z PL i trzymamy w zamrażalniku.

 

Moja rodzina do końca listopada to nas dwoje i dwie dziewczyny - 6 i 4 lata - w ostatnim miesiącu zeszłego roku przybyła jeszcze jedna. :)

Mówi się, że na jedną dorosłą osobę trzeba w Norge wydać na jedzenie około 3000 NOK miesięcznie - no i z powyższego wychodzi, że to by się mniej więcej zgadzało.

 

Heniek- gratulacje na nowego członka rodzinki Twojej i Naszej Braci Karawaningowej!!! :yes:

 

Jeśli mówimy o 3000NOK/dorosłą osobę to przyjmijmy, że na dziecko wychodzi 1500NOK. Sumując mamy 2x3000 + 2x1500= 9000NOK/m-c +4500NOK/0,5m-c= 13500NOK x 0,5PLN= 6750PLN. Wyszło mi, że my również zmieściliśmy się w założeniach taktycznych :yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heniekag

Heniek- gratulacje na nowego członka rodzinki Twojej i Naszej Braci Karawaningowej!!! :yes:

 

Dzięki

 

Jeśli mówimy o 3000NOK/dorosłą osobę to przyjmijmy, że na dziecko wychodzi 1500NOK. Sumując mamy 2x3000 + 2x1500= 9000NOK/m-c +4500NOK/0,5m-c= 13500NOK x 0,5PLN= 6750PLN. Wyszło mi, że my również zmieściliśmy się w założeniach taktycznych :yay:

 

No ok, szczególnie, że pewnie Wy kupowaliście w Norge wszystko włącznie z mięsem. :)

Swoją droga ciekawe by było dla mnie jeśli ktoś mieszkający w Polsce by się pokusił o zrobienie takiego zestawienia.

Bo jedzenie to raczej na pewno jest droższe ale ciekawe o ile.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Heniu, szacunek za te wyliczenia do dwóch miejsc po przecinku :yes: Pewnie macie jakiś system w Norway, że mogłeś sobie wszystko zapodać z każdego sklepu i pokazać całościowo. Skandynawska technika :]

 

Swoją droga ciekawe by było dla mnie jeśli ktoś mieszkający w Polsce by się pokusił o zrobienie takiego zestawienia.

Pewnie nie uwierzysz, ale ja sobie prowadzę taki "dziennik" i jestem w stanie się pokusić o takie zestawienie ale wybacz- tylko do dwóch miejsc po przecinku hahaha

Kiedy wrócę z mojej drugiej ojczyzny :] to obczaję i napiszę ale to się wydarzy dopiero w kwietniu- będziemy mieć jakieś porównanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×