Jump to content
porzeczka

Iskrownik w lodowce "nie strzela"

Recommended Posts

porzeczka

Probowalam szukac na forum, ale nie znalazlam - jestesmy na kempigu, od paru godzin nie ma pradu i nie wiadomo kiedy bedzie. Probowalismy odpalic lodowke na gaz, iskrownik raz strzelil, ale tylko raz, teraz nie strzela wcale... Znaczy popsuty? Czy moze cos innego, mozna to jakos sprawdzic?. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr

Można spróbować zapalić palnik ręcznie demontując kratkę wentylacyjną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
porzeczka

Dzieki Tom, jestesmy nieco "zieloni" i raczej nie bedziemy probowac odpalac recznie.;-) . Rozumiem, ze to znaczy, ze iskrownik popsuty i trzeba szukac nowego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr

Od iskrownika przy lodówce powinien iść kabelek aż do palnika, może wypadł?

A z tym odpaleniem ręcznym to na prawdę nic trudnego (w awaryjnych sytuacjach można i tak)

Share this post


Link to post
Share on other sites
porzeczka

Kabelek jest, wyglada, ze wszystko ok... Tylko nie strzela... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kristofer

Witam!

Rozumiem, że iskrownik jest piezoelektryczny :hmm:

W takim przypadku, na przycisku powinien być wyczuwalny wyraźny opór w czasie naciskania i dopiero pod koniec jego ruchu (gdy jest niemal wciśnięty) powinien nastąpić gwałtowny "trzask" ("strzał") powodujący wytworzenie / przeskok iskry na elektrodzie iskiernika. Przycisk powinien być dobrze umocowany (przykręcony) do obudowy - dobry kontakt z "masą", a wyprowadzony przewód dobrze połączony z iskiernikiem. Jeśli wszystko sprawdziłeś, a iskry brak, to iskrownik do wymiany. Czasem dzieje się tak, jak złapie wilgoć. Po wysuszeniu zaczyna ponownie działać, ale takie zachowanie i tak wróży jego szybki koniec

Edited by Kristofer (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bluesmen

Mój iskrownik raz łapie raz nie. Chyba nie lubi naszych dróg. Więc próbujcie. W razie czego odpalam ręcznie tak jak pisał TOM.  :ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
porzeczka

Dziekuje wszystkim :-) . Cale szczescie rano iskrownik zaskoczyl i udalo sie odpalic lodowke, bo prad wlaczyli dopiero po 12... Tak czy siak trzeba chyba kupic nowy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
witus

Dziekuje wszystkim :-) . Cale szczescie rano iskrownik zaskoczyl i udalo sie odpalic lodowke, bo prad wlaczyli dopiero po 12... Tak czy siak trzeba chyba kupic nowy...

Może wd40 ? U mnie pomogło jak miałem kiedyś problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mario1892

Cześć

W dniu 25.07.2015 o 22:02, Cezarr napisał:

Można spróbować zapalić palnik ręcznie demontując kratkę wentylacyjną.

Mógłbyś przybliżyć temat jak to dokładnie zrobić? Mam lodówkę elekrolux rm 4230

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thomas

Potrzebne dwie osoby i zapalniczka z długim palnikiem ( jak do zniczy itp ). Demontujesz dolną kratkę na zewnątrz przyczepy, lokalizujesz palnik (powinien być osłonięty blaszką z nierdzewki ) , osoba w przyczepie przyciska pokrętło jak w czasie normalnego odpalania, osoba przy kratce odpala palnik. 

Zazwyczaj problemem jest brak masy przy palniku ( korozja elementu ), wystarczy zdemontować i wyczyścić połączenia i powinno działać.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr
1 godzinę temu, Mario1892 napisał:

Cześć

Mógłbyś przybliżyć temat jak to dokładnie zrobić? Mam lodówkę elekrolux rm 4230

Tak jak napisał Thomas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mario1892

Dzięki za odpowiedź.

Próbowałem odpalić ręcznie i jest wybuch gazu , a potem cisza. Brak płomienia. Czy ktoś wie co może być przyczyną?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thomas

Osoba w przyczepie musi dłużej przytrzymać pokrętło od gazu 5-10 s.  (termopara musi się zagrzać )

Zastanów się nad oddaniem przyczepy do serwisu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras

Byłem naocznym świadkiem na kempingu jak szyberdach w jednej z przyczep  zmienił miejsce stałego montażu którym był dach przyczepy.Po szybkim powrocie na ziemię wspomnianego wcześniej szyberdachu   z przyczepy wyłonił się opalony gazem pewien Janusz ,który to jak się okazało próbował odpalić lodówkę  zapalniczką  ... 

Więc albo profesjonalny serwis albo wykupiona polisa na życie i próby z daleka od przebywających osób. 

 

Edited by Maras (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...