Skocz do zawartości
JolaR

Damska ekipa zdobywa Norwegię

Rekomendowane odpowiedzi

OnionSkin

Ja w okolicy widzę dwa cmentarze:

http://overpass-turbo.eu/s/e7K

 

jorpeland.jpg

 

lat: 59.0257561,  lon: 6.0447059,

lat: 59.0259052,  lon: 6.0410688,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR
Napisano (edytowane)

Jola jestem pod wrażeniem przygotowania do wyjazdu .PROSIMY o więcej relacji z następnych podróży . :hej:

Dzięki, Andrzej :) Skoro są chętni do czytania, będę informować o nowych relacjach. :)

 

 

Biały kościół najbiżej Jørpeland jak się da. :)

https://goo.gl/maps/ip2VjxCviJU2

Nie do wiary! Tak szybko znalazłeś, a ja dziś po pracy ponad godzinę straciłam na poszukiwania... To dokładnie to miejsce, w budynku widocznym przy kościele była  ogrzewana  łazienka z ciepłą wodą i z ubikacją.

My na wszelki wypadek zapytałyśmy pastora, czy możemy tam zostać, ale myślę że i bez tego można byłoby.

 

 

Czy to ta miejscówka?

Obok jest cmentarz i kościół ten "nie biały"  :D

Tak, jak napisałam wyżej, to przy innym kościele było :) To miejsce z Twojego linku też znalazłam, jak wpisywałam frazę kościół lub cmentarz w pobliżu... :)

Edytowane przez JolaR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

Bardzo skrupulatne "sprawozdanie". Dzięki. Mnie jeszcze interesuje czy ubezpieczenie coś zwróciło za naprawy. Oczywiście jeżeli miałyście stosowne ubezpieczenie uwzględniające naprawy. Oglądając zdjęcia to aż skręca żeby już tam być.  Takie mamy plany i mam nadzieje, że w tym roku się uda na przełomie czerwca i lipca. Chcemy dojechać tylko do poziomu Bergen bo Lofoty mamy przechodzone (wyjazd bez przyczepy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Bardzo skrupulatne "sprawozdanie". Dzięki. Mnie jeszcze interesuje czy ubezpieczenie coś zwróciło za naprawy. Oczywiście jeżeli miałyście stosowne ubezpieczenie uwzględniające naprawy. Oglądając zdjęcia to aż skręca żeby już tam być.  Takie mamy plany i mam nadzieje, że w tym roku się uda na przełomie czerwca i lipca. Chcemy dojechać tylko do poziomu Bergen bo Lofoty mamy przechodzone (wyjazd bez przyczepy).

No to cieszę się, jeśli spełniło oczekiwania :)

 

Ubezpieczenie niczego nie zwróciło, ponieważ (jak mi powiedział mój ulubiony ubezpieczyciel jeszcze przed wyjazdem, gdy chciałam wykupić dodatkowe opcje) nie ma takiej firmy ubezpieczeniowej, która miałaby w ofercie ubezpieczanie takich starych, jak mój, samochodów od awarii. Miałam ubezpieczenie tylko w razie wypadku. A w przypadku awarii należała mi się laweta i nocleg (zdaje się, że nie więcej niż 3 doby).

Od awarii można ubezpieczyć tylko samochody do 7 lat, mój miał w czasie wakacji 10.

Zastanawiałyśmy się, czy by z  tego noclegu nie skorzystać, ale ani by to było dla nas wygodne, ani jakoś pożyteczne - wolałyśmy swoją ukochaną przyczepę.

 

Zazdroszczę "przechodzonych" Lofotów - ja mam niedosyt w tym zakresie...

A w okolicy Bergen będziecie pierwszy raz? Co w programie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heniekag

Nie do wiary! Tak szybko znalazłeś, a ja dziś po pracy ponad godzinę straciłam na poszukiwania...

 

post-10895-0-56779000-1454355937_thumb.jpg

Pewnie przypadkowo wpisałem odpowiednią frazę w wyszukiwarkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

A w okolicy Bergen będziecie pierwszy raz? Co w programie?

 

Byliśmy właściwie można powiedzieć przejazdem, celem były Lofoty. Aprogram jeszcze nawet nie zaczęty, tylko ogólnie wiemy czego chcemy... trochę zbieram informacje. I na razie to wszystko. Ciągły brak czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Nareszcie zebrałam wszystko do kupy :D – oto nasze miejsca noclegowe z wyjątkiem stacji benzynowych wybieranych spontanicznie po drodze, myślę, że takie miejscówki nie mają znaczenia.

 

Tylko na jednaj stacji pracownica krzywo na nas patrzyła i była ewidentnie niemiła, co nie znaczy, że na innej zmianie, na tej samej stacji, tez by tak było.

 

 

Kempingi:

 

Muri Muri w Valldal – super!

62°17'52.6"N 7°15'06.8"E

 

5 osób, samochód, przyczepa 335 NOK.

post-3270-0-32131900-1454765398_thumb.jpgpost-3270-0-02264600-1454765430_thumb.jpgpost-3270-0-11273200-1454765458_thumb.jpgpost-3270-0-65130700-1454765488_thumb.jpgpost-3270-0-54834500-1454765523_thumb.jpg

 

Tvinde Camping AS koło Voss – bardzo fajny, ale niektórym może przeszkadzać donośny szum wodospadu. Po tych deszczach był naprawdę dość głośny! 60°43'33.3"N 6°29'23.1"E

5 osób, samochód, przyczepa 290 NOK.



post-3270-0-80183800-1454765769_thumb.jpgpost-3270-0-13334800-1454765810_thumb.jpgpost-3270-0-77186400-1454765858_thumb.jpg

 

 

Kemping w Moskenes na Lofotach – piękne położenie nad samym brzegiem morza

67°54'00.9"N 13°03'10.4"E

3 osoby, samochód, przyczepa 270 NOK.

 

post-3270-0-65945200-1454765973_thumb.jpgpost-3270-0-65367700-1454766004_thumb.jpgpost-3270-0-96667400-1454766032_thumb.jpg

 

Kemping przy hotelu Saltfjellet Hotell Polarsirkelen zaraz za kołem podbiegunowym – korzysta się z infrastruktury hotelowej – ubikacja na parterze, prysznic w piwnicy. W odróżnieniu od wszystkich pozostałych kempingów – prysznic nielimitowany. Tanio.

66°44'14.0"N 15°27'47.8"E

3 osoby, samochód, przyczepa 150 NOK.

 

post-3270-0-21555800-1454766185_thumb.jpgpost-3270-0-98426900-1454766237_thumb.jpgpost-3270-0-44149500-1454766269_thumb.jpg

 

 

 

Ostatni kemping na którym spałyśmy był a Bodo obok stacji Esso, gdzie korzysta się z ubikacji i prysznica.

67°17'36.7"N 14°24'29.9"E

Ceny niestety nie pamiętam i nie mogę sprawdzić, bo nie ja płaciłam, ale raczej niedrogo, bo i warunki takie sobie...

 

Mam tylko zdjęcia stacji :(

 

post-3270-0-78249200-1454766477_thumb.jpg

 

 

Noclegi poza kempingami zamieszczę w następnym poście :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Noclegi poza kempingami przedstawiam poniżej.

Nie zawsze mam jakieś fajne zdjęcia tych miejsc, bo nie pamiętałam, żeby je zrobić i większość została zrobiona w innym celu niż udokumentowanie miejsca. Ale mam nadzieję, że i tak się te opisy, zdjęcia i namiary komuś przydadzą :)

 

 

 

Nocleg na trasie do Lindesnes.

Niewielki parking przy drodze, całkowity brak infrastruktury. Możliwość postoju ograniczona do 2 godzin, ale my „przetłumaczyłyśmy” sobie w naszym pierwszym dniu w Norwegii, że do 2 dni. Dopiero potem skumałyśmy nasz błąd. Ale nikt nas nie niepokoił.

58°03'29.7"N 7°10'51.1"E


post-3270-0-55206400-1454767033_thumb.jpgpost-3270-0-61034800-1454767061_thumb.jpg

 

 

Przy Drodze Wiatrów – też bez żadnego zaplecza, przy samym początku szlaku i muzeum, gdzie wciąż kręciło się trochę osób.

61°02'36.9"N 7°47'46.9"E

 

post-3270-0-04461700-1454767239_thumb.jpgpost-3270-0-47524400-1454767397_thumb.jpgpost-3270-0-10358100-1454767341_thumb.jpgpost-3270-0-03624600-1454767372_thumb.jpg

 

 

 

Niedaleko za Alesund w stronę Trondheim, przy E 136. Ogromny wygodny parking, w pobliżu jakieś muzeum lub coś podobnego, gdzie można korzystać z ubikacji w godzinach otwarcia. My byłyśmy po zamknięciu i korzystałyśmy z toalety na pobliskim dworcu kolejowym, który być może też jest na noc zamykany, ale tego nie wiem na pewno. (Wśród zdjęć ogniste :D oznaczenie pisuaru z dworca kolejowego ;) )

62°29'19.9"N 7°45'36.3"E

 

post-3270-0-31487100-1454767609_thumb.jpgpost-3270-0-04808400-1454767631_thumb.jpgpost-3270-0-60234200-1454767654_thumb.jpgpost-3270-0-80829100-1454767584_thumb.jpg

 

 

 

Bardzo fajny parking w górach Jotunheimen przy drodze 55 (przez „Dach Norwegii”) z ogrzewanymi 3 łazienkami (ubikacja + umywalka z ciepłą wodą w każdej). Bardzo wysoko (co najmniej 1200 m n.p.m.).

61°30'33.3"N 7°49'07.0"E

 

post-3270-0-45453300-1454767985_thumb.jpgpost-3270-0-00357000-1454768174_thumb.jpg

 

 

 

 

Bardzo fajny parking przy drodze E6, za Trondheim. Gdy się jedzie na północ jest po lewej stronie drogi, nie można skręcić bezpośrednio na parking, trzeba pojechać kawałek dalej (kilkaset metrów, do kilometra) i zawrócić. Pięknie położony nad wodą, jest kilbelek damski i męski, woda w kranie.

63°58'58.7"N 11°25'50.4"E

post-3270-0-27452900-1454768503_thumb.jpgpost-3270-0-76394700-1454768525_thumb.jpgpost-3270-0-72566000-1454768550_thumb.jpgpost-3270-0-81653200-1454768572_thumb.jpg

 

 

Mo i Rana. Bardzo duży parking obok informacji turystycznej, gdzie można skorzystać z łazienki w godzinach otwarcia. Jest bezpłatny, ale trzeba wypełnić specjalną kartę i wetknąć za okno. Karty są dostępne w specjalnych zasobnikach (czy jak tam to nazwać ;))

 

66°18'27.4"N 14°08'05.7"E

 

post-3270-0-14464000-1454768835_thumb.jpgpost-3270-0-65837500-1454768859_thumb.jpgpost-3270-0-12467300-1454768883_thumb.jpgpost-3270-0-74514600-1454768905_thumb.jpgpost-3270-0-09378900-1454768928_thumb.jpg

 

 

Parking przy drodze do Nyksund – bardzo duży, na środku jest przystanek autobusowy. Brak wszelkiej infrastruktury.

 

68°31'48.0"N 15°45'56.1"E

 

post-3270-0-24551000-1454769147_thumb.jpgpost-3270-0-96559200-1454769191_thumb.jpgpost-3270-0-42000100-1454769169_thumb.jpg

 

 

Haukland (w pobliżu Uttakleiv) – niezbyt duży parking, z kilkoma ubikacjami i umywalkami. Nam na nim zabrakło miejsca, stanęłyśmy obok, gdzie był napis „No camping”. Bardzo nam zależało na pobycie w tym miejscu i liczyłyśmy na to, że w razie czego każą nam odjechać, ale kary nie nałożą. Spałyśmy tam 2 noce i nikt nas nie niepokoił.

 

68°11'58.5"N 13°31'48.7"E

post-3270-0-05234600-1454769828_thumb.jpgpost-3270-0-44415200-1454769861_thumb.jpgpost-3270-0-05071500-1454769892_thumb.jpgpost-3270-0-19535200-1454769967_thumb.jpg

 

 

W drodze na Nordkapp – duży parking w pobliżu Oteren przy E6, kibelki, ciepła woda – full wypas ;) Mam tylko jedno zdjęcie z tego miejsca, jest na nim sklepik z pamiątkami. Naprzeciwko niego był bliźniaczy budynek z trzema kabinami z ciepłą wodą i ubikacją.

 

69°16'20.6"N 19°56'13.8"E

 

post-3270-0-63461700-1454771275_thumb.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Być może jest lepsze miejsce na forum, gdzie mogłabym te informacje umieścić - proszę mi je wtedy wskazać, ok? :)
 

Pozdrawiam

Jola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heniekag

Niedaleko za Alesund w stronę Trondheim, przy E 136. Ogromny wygodny parking, w pobliżu jakieś muzeum lub coś podobnego, gdzie można korzystać z ubikacji w godzinach otwarcia. My byłyśmy po zamknięciu i korzystałyśmy z toalety na pobliskim dworcu kolejowym, który być może też jest na noc zamykany, ale tego nie wiem na pewno. (Wśród zdjęć ogniste :D oznaczenie pisuaru z dworca kolejowego ;) )

62°29'19.9"N 7°45'36.3"

 

W opis wkradł się mały błąd - parking jest za Åndalsnes w stronę Trondheim (dodam, żeby być bardziej szczegółowym w kierunku na Dombås - w Dombås na rondzie można w lewo na Trondheim, w prawo w kierunku Oslo).

Choć w sumie biorąc pod uwagę całą długość Waszej trasy, to pewnie te 1,5 h za Ålesund to mały jej ułamek. :)

Dodam, że ostatnie kilometry przed Åndalsnes doliną Romsdal (20, 30 od strony Dombås) to zawsze był nasz ulubiony kawałek trasy (zresztą w obie strony jest fajny) - widoki gór po obu stronach zawsze robiły na nas wrażenie - szczególnie, że pokonywaliśmy tą trasę o różnych porach roku. :)

 

Zwróciłem na Twój wpis to uwagę ze względu na obecność dworca kolejowego - Ålesund od lat walczy o dostęp do kolei ;) - na razie bezskutecznie ;( - choć plany już są

 

Dodam jako ciekawostkę, że parking mieści się niedaleko Ściany Troli (Trollveggen). Jest to licząca 1100 metrów wysokości pionowa skała, która jest najwyższą tego typu w Europie i która niestety pochłonęła sporo ofiar wśród śmiałków, którzy próbowali ją pokonać i w historii której maja swój udział Polacy. :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

W opis wkradł się mały błąd - parking jest za Åndalsnes w stronę Trondheim (dodam, żeby być bardziej szczegółowym w kierunku na Dombås - w Dombås na rondzie można w lewo na Trondheim, w prawo w kierunku Oslo).

Choć w sumie biorąc pod uwagę całą długość Waszej trasy, to pewnie te 1,5 h za Ålesund to mały jej ułamek. :)

Dokładnie tak, Heniek! Po odprowadzeniu koleżanek na samolot (wylot ok. 16.00) wróciłyśmy po przyczepę, zjadłyśmy, zebrałyśmy majdan, pojechałyśmy kawałek za miasto i już była pora na nocleg ;) Tak to wyglądało z naszej perspektywy :)

Ale oczywiście masz rację, uściślając :)

 

 

Dodam, że ostatnie kilometry przed Åndalsnes doliną Romsdal (20, 30 od strony Dombås) to zawsze był nasz ulubiony kawałek trasy (zresztą w obie strony jest fajny) - widoki gór po obu stronach zawsze robiły na nas wrażenie - szczególnie, że pokonywaliśmy tą trasę o różnych porach roku. :)

Góry tu b6yły tak piękne, że rozważałyśmy pozostanie na 1 dzień i wyjście na całodzienną wycieczkę. Niestety, prognoza na następny dzień była bezlitosna - będzie lać :(

Pojechałyśmy więc dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

dziękujemy za super relację. Podziwiamy! Dzikie kempingi na pewno nam się przydadzą bo tylko okazjonalnie planujemy pobyt na tzw prawdziwych kempingach. W tym też celu solar jest w trakcie teoretycznego na razie montażu ale wkrótce mam nadzieję będzie na dachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michalnap

W tym też celu solar jest w trakcie teoretycznego na razie montażu ale wkrótce mam nadzieję będzie na dachu.

 

Bardzo dobra decyzja :) My w ubiegłym roku przez 3 tygodnie w Szwecji i Norwegii nie podłączyliśmy się ani razu do prądu na kempingu - wszystko zasilił nam solar. Polecam to rozwiązanie.

 

A jeśli chodzi o relację Joli to już pisałem - rewelacja! Podziwiam zapał i organizację. Też chciałbym kiedyś pojechać do Skandynawii na dłużej niż "zwykły" urlop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Niedawno wróciłam z samodzielnie zorganizowanego wyjazdu na Gran Canarię i właśnie zaczęłam na blogu opisywać i przedstawiać na zdjęciach relację z tego wspaniałego tygodnia.

Nie wiem, czy to dobry pomysł... czy spotka się z akceptacją czy wręcz przeciwnie, ale być może oprócz karawaningowych wyjazdów jest tu też ktoś zainteresowany innymi formami zwiedzania świata.

Nie znalazłam na forum miejsca, gdzie zamieszczane byłyby relacje z niekarawaningowego zwiedzania świata (chociaż wydaje mi się, że tu takie czytałam... :hmmm: ) i zastanawiam się, czy są one tu dobrze widziane, czy nie?... Może w "Pozostałe kraje" powinnam pisać? No, albo w Hiszpanii, ale to niekarawaningowo... Podpowiedzcie, jakby co ;)

 

W każdym razie zapraszam: http://jolaryd.blogspot.com/search/label/canaria

post-3270-0-89705900-1457466662_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

... Nie znalazłam na forum miejsca, gdzie zamieszczane byłyby relacje z niekarawaningowego zwiedzania świata (chociaż wydaje mi się, że tu takie czytałam... :hmmm: ) i zastanawiam się, czy są one tu dobrze widziane, czy nie?... Może w "Pozostałe kraje" powinnam pisać? No, albo w Hiszpanii, ale to niekarawaningowo... Podpowiedzcie, jakby co ;)

 

W każdym razie zapraszam: http://jolaryd.blogspot.com/search/label/canaria

Podpowiadam ;) może tak jak ja? -  Karawaningowa zdrada ...  w wątku Albania, Macedonia, Grecja :) Był to babski wypad na tydzień, nie do końca samodzielny ponieważ pomysł urodził się dość spontanicznie i nie było czasu na planowanie, polowanie na bilety samolotowe. Wybrałyśmy na szybko ofertę biura podróży bynajmniej nie po to by leżeć przy hotelowym basenie, którego nawet miało nie być. Już na miejscu  zmieniono nam hotel to i basen się pojawił :D 1x się przydał :D

Cena była dość atrakcyjna a w niej lot, lokum i wyżywienie.  Na miejscu starałyśmy się już we własnym zakresie uatrakcyjnić pobyt żeby zobaczyć jak najwięcej, pokręcić się po wyspie ale i troszkę poleniuchować na plażach.

Takie krótkie zdradzieckie wypady mają swoje plusy - przede wszystkim czas dotarcia na miejsce. Nie ma się więc co zapierać, że tylko z budką albo wcale. 

 

Fotki z samolotu wyszły super, mieliście dobrą widoczność! Ośnieżone szczyty Alp, wstęgi rzek, kolorowe poletka i maleńkie domki, piękne  :serducha: Tego nie zobaczymy podróżując z budką więc kolejny plus ;)

Wasza katedra św. Anny w Las Palmas

post-7016-0-40734300-1457479641_thumb.jpg

 

na pierwszy rzut oka skojarzyła mi się z ...

post-7016-0-17099300-1457478889_thumb.jpg

to też św. Anna  :) teraz znana jako Dietrichsteinská hrobka w czeskim Mikulovie.

 

Noo! więc pisz i pokazuj dalej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×